Zaloguj się do konta

BOJKOT PZW

utworzono: 2009/11/06 08:48

Przejżałem wpisy i chylę czoła przed jak zawsze rozsadnymi uwagami kolegi Grzegorza_ Mik. Wybaczcie ale próby zmian w PZW przypominaja "kopanie sie z koniem" Walka z tym nomenklaturowym rumakiem jest zdana na przegraną. PZW to twór doskonały, obwarowany i oflankowany doskonałą ordynacją wyborczą, znakomitym statutem. To znakomity "golibroda" który goli z kasy rzesze biednych ludzi. Znakomita maszyna, w której takimi samymi trybami są nieetyczni wedkarze jak i kłusownicy, kiepskie prawo, nie działajaca ochrona wód i ryb pod różnymi postaciami strazy państwowej i społecznej. Czy mozna sobie wyobrazic lepszy interes niż z jednej strony produkcja narybku (teraz juz przemysł zarybieniowy) z drugiej wiecznie puste wody w wyniku działania 1,5 milona wedkarzy, kilku tysięcy kłusowników, kilkuset przedsiebiorstw rybackich, a wszystko finansowane ze składek fanów moczenia kija. Chciałbym miec taki interes do którego nie trzeba wkładac ani jednej swojej złotówki.
Trzeba tylko "popularyzować wedkarstwo", tworzyć szkółki dla dzieci i młodziezy aby dbać o ciągły dopływ swiezej krwi i kasy, nie specjalnie gonic kłusoli, zapraszać rybaków do kontrolowanych odłowów "nadmiaru ryb", markować naprawianie prawa inicjatywami ustawodawczymi.
Panowie PZW jest tworem doskonałym jeszcze z jednego wzgledu.
Czy i jak wyobrażacie sobie wedkowanie w Polsce gdyby jutro PZW przestało istnieć ??!!!

Nie da sie pogodzić masowej bylejakości (PZW) i wysokiej jakosci wedkowania niestety związanej z doza elitarności.
Nie mniej jednak jestem tego samego zdania co kolega Zbig28
PZW trzeba rozwiazać !!!!!
Juz nie my, ale nasze wnuczki po nieuchronnej fazie rozszarpywania schedy po PZW maja szanse, jezeli bedzie je jeszcze interesowało moczenie kija, na warunki obowiazujace w takich krajach jak Szwecja, Norwegia, Finlandia czy chociażby Słowacja.
Acha zapomniałem o Kormoranch !!! te skurczybyki wyżeraja nam wszystkie ryby :-) [2009-11-07 23:15]

Grzegorz_Mik

Mały przykład organizowania przez Stowarzyszenie PZW wędkarstwa dla "swoich" .
W tym roku swój urlop poświęciłem na szukanie nowych miejsc na przyszłoroczny wypoczynek i wędkarską przygodę . Odwiedziłem wiele województw i wód . Zainteresowany wypoczynkiem odwiedziłem wiele ośrodków wypoczynkowych których właścicielami były nie tylko osoby prywatne ale również różnego rodzaju stowarzyszenia i organizacje np. żeglarskie czy różnego rodzaju sportów wodnych . Wszystkie prowadząc działalność gospodarczą zainteresowane były klientem , nie tylko członkiem swojego stowarzyszenia , w miarę wolnych miejsc oferowały swoje usługi . Trafiłem również na kilka „Stanic wędkarskich” PZW . W żadnej z nich nie było możliwości wynajęcia domku campingowego mimo tego że widziałem że niektóre z nich stały puste . Wszędzie spotykałem się z informacją że to obiekty zamknięte wyłącznie do dyspozycji Okręgów lub Kół . W Okręgu Opole nad jeziorem Głębinowskim jest kilka takich Stanic . W jednej z nich uzyskałem bardzo „ciekawe” uzasadnienie , cytuję : „ jest jeden wolny domek , jeden z kolegów miał przyjechać ale zatrzymały go jakieś ważne sprawy rodzinne . Nie wynajmą jednak tego domku bo to ośrodek zamknięty , przebywający na ośrodku przyjeżdżają tu od lat wraz z rodzinami , wszyscy się tu znają , panuje tu kameralna atmosfera i przebywające na ośrodku osoby nie są zainteresowane przyjmowaniem obcych” . Tydzień czasu spędziłem w miejscowości Borzygniew na Zalewie Mietkowskim . Znajduje się tam działka przed laty zakupiona przez Okręg PZW Wrocław. Obecni „Szefowie” Okregu PZW Wrocław mają tam przez cały rok od wiosny do późnej jesieni ustawione dwie przyczepu campingowe z pełnym wyposażeniem , zorganizowali kontener wyposażony w ubikację i prysznic z ciepłą wodą oraz duży biesiadny namiot z pełnym nagłośnieniem i elektrycznym grillem . Gospodarz obiektu Pan Zenek przez cały rok pilnuje „Szefom” przyczep , organizuje i przygotowuje im weekendowe imprezy w zamian prowadzi działalność którą jest wypożyczalnia łodzi . Na tej przystani stoi przez cały czas „łódź służbowa” która przez cały tydzień stała nieużywana a w weekendy była do wyłącznej dyspozycji i wędkarskich wypadów „Szefostwa” a powinna służyć SSR . Obecnie na zakupionej działce „Szefowie Okręgu” budują Stanicę wędkarską . Dzięki Panu Zenkowi udało mi się zapoznać z planami zagospodarowania tego obiektu oraz z wieloma innymi informacjami dotyczącymi jego budowy . Ma tam powstać w pierwszej kolejności duży drewniany „domek wędkarski” do dyspozycji Okręgu PZW Wrocław , hangar na łodzie , parking a w następnej kolejności gdy starczy kasy mniejsze domki campingowe do dyspozycji po jednym dla każdego z Kół PZW .
Stanice wędkarskie budowane przez Okręgi PZW powinny być obiektami które powinny służyć wszystkim wędkarzom , powinny być źródłem dochodów dla Okręgu ale jak widać to „prywatne rancza” które przecież za coś trzeba utrzymywać . Dlatego płaćmy składki członkowskie aby inni mogli się bawić i wypoczywać .
Pozdrawiam Grzegorz [2009-11-07 23:53]

Kolego Grzegorzu nic dodać nic ująć. Po prostu nomenklatura wiecznie żywa.
Pisałem wczesniej w swoich postach na ten temat. PZW to taki twór jak zreszta inne czerpiace z najłatwiejszej budżetowej, składkowej, kasy, w którym wystarczy być na odpowiednim poziomie organizacji, zeby czerpać wielorakie korzysci nie koniecznie etatowe wynagrodzenie.
Z opisanym problemem spotkałem sie osobiście chcąc wynając stanicę PZW w Łagowie. Poinformowano mnie że stanica nie jest dostepna ponieważ jest zarezerwoawna przez cały rok(oczywiście przez włodarzy miejscowego okregu). A z czego ten majatek powstaje ? Z golenia spolegliwych owieczek! [2009-11-08 00:11]