BOJKOT PZW

/ 28 odpowiedzi

  • konto usunięte

Ciekaw jestem,co by zrobili starcy i pierdzistołki,gdybyśmy zbojkotowali opłacanie skladek na 2010 rok. Przecież ten cały zarząd główny,oraz podległe mu prawie wszystkie koła w Polsce to patologia i beton.
u?ytkownik4459


No tak...mając w sobie tego bakcyla z jednej strony i z drugiej PZW jako monopolistę w użytkowaniu wód w naszym kraju trudno więc będzie masowo taki krok wykonać.Jednak sądzę, że odpływ członków PZW będzie.Będą robić to ludzie, którzy wokół siebie mają alternatywę w postaci innych użytkowników wód takich jak:PGRyb, Spółdzielnie rybackie, Zakłady rybackie, prywatni użytkownicy itp. czyli wszędzie tam gdzie jest dużo wód.
Mimo tego odwrotnego kierunku władze PZW będą udawać, że nie wiedzą jaka jest tego przyczyna.
(2009/11/06 09:13)

u?ytkownik23540


No to będziemy jechac po staremu. Płac i płacz. (2009/11/06 09:21)

pisaq


Niestety tak jest z monopolistami.
Z jednej strony złe warunki, z drugiej hobby.
Chcesz wędkować - płać, chcesz bojkotować - siedź w domu.
Wędkuję od małego, ale dopiero w tym sezonie wędkuję samodzielnie i już nie wyobrażam sobie przyszłego roku bez wędki.
Pocieszam się faktem, że należę do bardzo fajnego koła. Prezes i zarząd to mili ludzie, wszystko co robią robią dla wędkarzy i to widać.
O ZG i ZO PZW mam zdanie... nie powiem jakie, z powodu cenzury :)
Tak samo było z TPSA, miała monopol i kto chciał posurfować musiał spuścić głowę, zapłacić i tracić nerwy. Do momentu pojawienia się NETII, która bardzo szybko stała się poważnym zagrożeniem dla TPSA i co teraz?
Prześcigają się nawzajem w wymyślaniu promocji (internet coraz szybszy, darmowa tv przez pół roku, gratisy itp).
Konkurencja potrzebna!
Z mojej strony nieopłacenie składki za rok 2010 jest raczej niemożliwe.
Mam na imię Marcin i jestem uzależniony. (2009/11/06 09:51)

2780plox


Apuus ma rację. Już teraz sporo członków PZW odeszło do innych użytkowników wód. Znam takich.
Skruszyć stary beton będzie bardzo trudno. Ale przecież mur berliński padł.
ZSSR-u też już nie ma. Więc nie traćmy nadziei. (2009/11/06 10:44)

u?ytkownik8030


To nie wypali. Nie ma czegoś takiego jak "kupą mosci panowie".
Na naszym portalu dogadać się mozna z około stoma osobami, które sa aktywne na forum. A reszta to normalne przekrętasy z lewymi kontami.
Zatem jaki sens ma nieopłacenie składek przez 100 osób?
A co ja będę robił przez rok?
Walczmy, ale nie róbmy jaj. (2009/11/06 11:14)

Norbert Stolarczyk


Pomysł jak pomysł kazdy z nich ma jakiś sens, lecz jak powiedział Ghost to nie wypali uzasadniając swoją wypowiedź i trudno się z nią nie zgodzić. Po drugie będąc członkiem mamy podstawy domagać się zmian. (2009/11/06 12:25)

adler


Niestety tutaj w ten sposób się nie da. Wędkarz to nie kibice futbolu , zbojkotują mecz , nie pójdą na niego , ale obejrzą go w telewizji . A my co ? Łowisk komercyjnych w każym zakątku kraju nie ma . Dobrze kol. GHOSTMIR określił kto wytrzyma przez ROK ?!. No i w skali kraju ilu by nas było ? Skoro już na tym naszym forum widać oszołomów mieszających w naszej społeczności . (2009/11/06 12:26)

Kris4


Aja sie nie zgodze :) z PAnami :) bo z tego co widze na formu jest plan zalozenia stowarzyszenia jakiegos i jak narazie calkiem niezle sie zapowiada wiec jesli takie Stowarzyszenie ruszy i zaluzmy bedzie potrzebne iles tam % wedkarzy a moim zdaniem wiekszosc sie zgodzi jesli dobre warunki beda to takie PZW bedzie musialo ruszyc swoje cztery litery i wprowadzic zmiany inaczej upadnie :) tylko jest maly problem bo takie Stowarzyszenie trzbea najpierw zalozyc a do tego jest potzebne biuro Ktos wyksztalcony w tym kierunku i majacy checi i to nie jedna osoba lecz co najmniej kilkanascie by to sprawnie funkcjonowalo i by bylo zgodne z prawem i wedkarze na to pojda a PZW nie wierze ze nie bedzie im zalezec na wedkarzach bo przeciez z nas biora PIENIADZE :) czy sie myle??? (2009/11/06 12:43)

dariuszdyl


No tak...mając w sobie tego bakcyla z jednej strony i z drugiej PZW jako monopolistę w użytkowaniu wód w naszym kraju trudno więc będzie masowo taki krok wykonać.Jednak sądzę, że odpływ członków PZW będzie.Będą robić to ludzie, którzy wokół siebie mają alternatywę w postaci innych użytkowników wód takich jak:PGRyb, Spółdzielnie rybackie, Zakłady rybackie, prywatni użytkownicy itp. czyli wszędzie tam gdzie jest dużo wód.
Mimo tego odwrotnego kierunku władze PZW będą udawać, że nie wiedzą jaka jest tego przyczyna.



Nie jest tak do końca z tą alternatywą w niektórych rejonach. My w Ostrołęce mamy alternatywę w postaci GRŁ Łomża (prywatny dzierżawca odcinka Narwi z dopływami od ujścia Szkwy do ujścia Biebrzy), ale na ich wodach jeż gorzej jak na wodach PZW. Opłaty są w zasadzie porównywalne, na wody nizinne 120 PLN lub 100 PLN za ich 2 rzeczki górskie, ewentualnie razem 220 PLN, no i maja tez jeszcze w dzierżawie jakieś jeziora na Warmii i Mazurach oczywiście za osobna opłatą. Dzierżawa trwa już ponad 4 lata i z roku na rok jest gorzej. (2009/11/06 12:52)

u?ytkownik8030


No to z jednej strony Kol. apuus walczymy o jedną, krajową składkę członkowską i dostęp do wszystkich wód PZW, a z drugiej strony nie chodzi nam o te sprawy, tylko o rozpierdzielenie tego betonu? Czy ja sie mylę?
Mnie nie chodzi o likwidację PZW, tylko o jego kształt. Mnie chodzi o to, by PZW był związkiem dla wędkarzy a nie worem bez dna, o kadencyjność stołków w PZW, o zmniejszenie liczby okręgów i etatów dal pierdzistołków w wieku mumii egipskich, o dosatęp do wód w całym kraju, o zrównanie składki dla wszystkich wędkarzy i zmiane kilku zapisów. Natomiast coraz częściej zauważam, że Koledzy chcą rozwiązać PZW. NIE TĘDY DROGA PANOWIE! (2009/11/06 13:00)

Boberto


niestety sie zgodze gsr łomza daje ciala ... jestem z olsztyna maja tu troche wód ... i jest ogromna lipa.... (2009/11/06 13:02)

2780plox


Tak to pojmuję jak GHOSTMIR. Tym bardziej, że tzw. "inni użytkownicy wód" są nastawieni na komercję. Więc prawdopodobnie po wyeksploatowaniu dzierżawionych akwenów przechodzić będą na następne, niekoniecznie inwestując w odnowienie rybostanu. I wracamy do punktu wyjścia. (2009/11/06 13:26)

piotr 0206


Słusznie kol.zauważyli że jeżeli chcesz bojkotować to siedź w domu,ale kto z nas
usiedzi? Natomiast bojkot polegający na nie płaceniu składki jest nie realny,bo pozbawia nas możliwości łowienia.Łowiąc bez opłaconej składki narażamy się
na konsekwencje w postaci mandatu.Natomiast co do betonu o którym kol.Michal39 wspomina to przecież jest to tylko nasza zasługa.Przecież ten
beton został ponownie niedawno wybrany przez przedstawicieli wywodzących
się z pośród nas i to w okresie nasilonej krytyki ZG PZW.

(2009/11/07 10:17)

bonat


Robią tak dlatego, że więcej zarabiają na łowieniu ryb i ich sprzedaży, niż na opłatach za pozwolenie wędkowania. To ich kapitalistyczne prawo - zarabiać. Tylko odpowiednich przepisów brak. Jeśli gdziekolwiek wpuścimy interes prywatny, a nie uregulujemy obszaru jego działalności odpowiednimi, nie dziurawymi przepisami, to nie dziwmy się, że jest jak jest. (2009/11/07 11:11)

u?ytkownik8030


A ja jestem ciekaw, co by było w przypadku, kiedy w działalność PZW była wpisana zasada "non profit". Czy... jeśli by oprzeć działalność naszego związku na zasadach działalności społecznej, wolontariacie, gdyby działaczom zwracano wyłącznie koszty użytkowania prywatnych samochodów i jakieś tam wyżywienie w czasie wyjazdów, poparte odpowiednio kontrolowanymi zasadami, czy wtedy te stare pierniki tez by się tak kurczowo trzymały swoich pierdzistołków? Nie- wtedy nikt by nie chciał być " wiecznym prezesem" czy innym pożal sie Boże działaczem. Niestety mnogość etatów i lukratywność posadek korci swą atrakcyjnością. Dlatego podstawą powinno być dla nas zmuszenie władz PZW do kadencyjności stołków góra do 2ch kadencji i to nie po 4, ale po 3 lata, by się takie kołki nie miały możliwości zasiedzieć. W tej chwili jest to sitwa i koteria.
Samo PZW niech sobie jest, ale do diaska czas najwyższy, by zmienić zasady działania tego giganta na glinianych nogach. Dziś już nie czasy komuny, a nic sie na lepsze nie zmienia. Czy stać nas na utrzymywanie tych struktur (2009/11/07 12:24)

pisaq


I znowu Kol. GHOSTMIR ma rację.
Po co "obalać" PZW, skoro można go "przekształcić".
Pamiętajmy, że to nie stowarzyszenie jest takie a nie inne, ale ludzie, którzy go tworzą, ci na stołkach.
Jeżeli stowarzyszenie będzie istniało dla wędkarzy i reprezentowało ich interesy, wspomagało ochronę wód i będzie wszystkich traktować na równi to nie mam nic przeciwko temu, aby nadal był to Polski Związek Wędkarski.
Nazwę można zmienić bez problemu, można też założyć nowy związek, ze starym "zarządem" - nowa nazwa, nowe hasła, nowy wizerunek, ale ta sama działalność...
Odpada. (2009/11/07 12:30)

u?ytkownik26410


witam koledzy-w pełni się z wami zgadzam (2009/11/07 12:49)

Zbig28


Ma rację kol.GOSHMIR pisząc o konieczności zmian w PZW. Wskazuje do tego co należy zmienić.
Ja dodałbym jeszcze jedną : skreślenie ze statutu tzw. drugi temin rozpoczęcia walnych zgromadzeń. No bo na dzisiaj to wygląda tak : np. na walne zebranie liczącego 800 członków raczy przybyć ok. 30 osób. Tym samym nie ma kworum. Ale idiotyczny zapis statutowy mówiący o tym, że po 15 min kworum jest zbyteczne, ustawia personalnie cały związek. Te 30 osób ze swojego grona wybiorą władze koła ( prezesa,zarząd, komisję rewizyjną i sąd koleżeński ) oraz delegata na zjazd okręgowy. Nawet jak na zebranie przyjdzie ktoś z otwartą głową zgłaszający projekty uchwał zmierzających do reform, to ci kolesie przykryją go czapkami. Zwolenników zmian musiałoby przyjśc 30 + 1 aby uzyskać większość i tych zmian personalnych i organizacyjnych dokonać. Ale to tylko poziom koła, a co z okręgiem ? a co z delegatami na zjazd krajowy ?

Pamiętajmy, że średnia frekwencja na walnych zebraniach wynosi ok. 2 do 5 % !!!
Gdyby znieść zapis o " drugim terminie " w około 95 % kół walne zebrania nie mogłyby się odbyć. Decydenci zostaliby zmuszeni do zmian statutowych i zezygnacji z pseudomasowości w związku.
Należałoby do niego kilka, może kilanaście tysięcy osób. Ograniczyłoby to związkową biurokrację, etaty, etaciki, służbowe telefony i autka , strukturę związku, władze podlegałyby czytelnej i prostej kontroli, ludzie wybrani do władz byliby rzeczywistymi wybrańcami znanym w swoim środowisku itd.
Pozostałe kilkaset tysięcy osób wnosiłoby związkowi wyłącznie opłaty za prawo do wędkowania na wodach PZW nie będąc członkami PZW ! Po cóż nam pseudoczłonkowie, którzy w całym swoim wędkarskim życiu nie byli na żadnym zebraniu !?
Niestety, brzuchacze z Twardej nigdy do tego nie dopuszczą. Oznaczałoby to koniec nepotyzmu, ciepłych posadek, zysków z tzw. zarybień, delegacji, sekretarek, służbowych autek i autorytetu szefów tzm masowej organizacji.
Tak więc podtrzymuję swoją opinię : TEN ZWIĄZEK NALEŻY USTAWOWO ROZWIĄZAĆ I POWOŁAĆ NA NOWO DO ŻYCIA Z DEMOKRATYCZNYMI ZAPISAMI STATUTOWYMI Z ORDYNACJĄ WYBORCZĄ WYKLUCZAJĄCĄ DOTYCHCZASOWĄ FIKCJĘ ! ! ! INNEJ DROGI NIE MA ! tA ORGANIZACJA NIE DA SIĘ ZREFORMOWAĆ, POZA JAKIMIŚ KOSMETYCZNYMI, NIE ZAGRAŻAJĄCYMI DZIAŁACZOM, ZMIANAMI. HOWK !
(2009/11/07 13:29)

u?ytkownik26410


mądrze piszesz szanowny kolego-popieram (2009/11/07 13:59)

Grzegorz_Mik


W Polsce posiadając Kartę wędkarską można wędkować na każdej wodzie po uzyskaniu zezwolenia od uprawnionego do rybactwa i nie trzeba być członkiem Stowarzyszenia PZW . Jednak to Stowarzyszenie PZW którego celem ma być organizowanie wędkarstwa (dla wszystkich wędkarzy) dzierżawiąc polskie wody i będąc uprawnionym do rybactwa ustanowiło takie 300% różnice w opłatach dla nie zrzeszonych w PZW wędkarzy aby zmuszać ich do wstępowania w swoje szeregi . Stowarzyszenie PZW to parodia STOWARZYSZENIA , nie jest zainteresowane organizowaniem wędkarstwa i jako dzierżawca naszych wód racjonalną gospodarką rybacką a jedynie pozyskiwaniem jak największej ilości członków aby za ich składki członkowskie „ działać „ ale najczęściej w własnym interesie . Nierówne traktowanie Polskich Wędkarzy na wodach dzierżawionych przez PZW to problem z którym należało by w pierwszej kolejności spróbować walczyć . Należało by wreszcie doprowadzić do normalności w której Stowarzyszenie PZW będzie prawdziwym Stowarzyszeniem organizującym wędkarstwo , jego członkowie prawdziwymi rzeczywiście działającymi członkami , uprawnieni do rybactwa prawdziwymi gospodarzami wód a wędkarze którzy przecież z różnych racjonalnych powodów nie mogą lub nawet nie chcą być członkami i działać w stowarzyszeniu powinni mieć możliwość pozostać tylko wędkarzami uzyskującymi zezwolenie na wędkowanie od uprawnionego do rybactwa a nie przymusowymi członkami Stowarzyszenia PZW . Wtedy Stowarzyszenie PZW musiało by poddać się konkurencji na rynku usług wędkarskich i zabiegać o wędkarzy i tak na tych przez siebie dzierżawionych wodach gospodarzyć aby chcieli na tych wodach wędkować . Obecnie aby nie płacić 300% drożej płacimy składki członkowskie za które „Zarząd PZW” sobie „działa” tworząc rozbudowane struktury z wieloma intratnymi posadkami , organizuje wędkarstwo ale jedynie dla „swoich” . Szeregowi wędkarze mają płacić składki i nie narzekać bo nie „pracują” w Stowarzyszeniu . Tylko jaki jest sens działania takiego STOWARZYSZENIA . (2009/11/07 17:04)

stiven 48



,,Jesteście w stanie zmienic opłaty za wędkowanie, nawet ustalic nowy regulamin R.A.P.Ryb., ale tylko w naszych Okręgach , tylko uważajcie !, znalazło by się dużo chętnych na przejęcie naszych już skromnych wód. ( w tej chwili idzie bitwa w sądach o rzekę Drwęca + Wisła) co z tego wyniknie? - zobaczymy!
Tak pisałem, jeżeli nie utworzymy wokół siebie większości - nic nie wywalczymy. " Nie płacenie składek? - obudzimy się i będziemy miec je o 100% wyższe, a wód tyle co kot napłakał, dopiero wtedy to będzie lament. (2009/11/07 19:11)

slawomir66


Do Ghostmir piszesz o społecznej działalności władz PZW. Przecież tak jest albo powinno być. Jestem prezesem koła i żadnych profitów nie otrzymuję. Wręcz powiem że przy budżecie koła jaki posiadamy nie byłoby z czego wypłacić . Na kontrole SSR czy na posiedzenia do ZO jeździmy własnymi pojazdami i nikt nie śmie pytać o kasę bo szkoda lepiej przeznaczyć na imprezy wędkarskie bądź na pracę z młodzieżą. Owszem jest w strukturach koła jedna funkcja, która dostaje ryczałt jest to skarbnik koła, ale ja bym nie chciał tych pieniędzy i jego pracy. Przy każdym ZO istnieje biuro okręgu i te osoby są na pensji. Tak jak u nas jest to dyrektor biura, główna księgowa, ichtiolog i jeszcze kilka osób. Razem może 10. Na ok 11 tysięcy członków to wydaje mi się że nie za dużo. Jak jest na szczycie władzy tego nie wiem i chyba się nie dowiem. (2009/11/07 19:50)

u?ytkownik4668


Witam
Polecam artykół redakcyjny Jacka Kolendowicza w listopadowym Wedkarskim swiecie.
Doskonały głos w kwesti patologii w monopolistycznym stowarzyszeniu PZW.
(2009/11/07 21:59)

u?ytkownik16122


Panowie wędkarze i nie tylko , nie mam swojego zdania na temat pzw ale opiszę w kilku zdaniach to co widziałem i wiem z pewnych żródeł . Mieszkam w biednym regionie ( mazury ) za fundusze które idą na zarybianie faktycznie kupuję się narybek i zarybia nasze wody ale co z tego . Po kilku latach przyjeżdżają ci sami ludzie i niewodami tłuką tą biedną rybę , następnie w beczki i do żyda na tak zwane łowiska specjalne które są we władaniu dzierżawców . Pełen szacunek dla nich za pomysłowość , przecież to tylko biznes . Następna sprawa która mnie porusza to ci pseudo dzierżawcy . Są dwie grupy . Pierwsza grupa to ci z łowisk specjalnych . Solidna reklama i ryba , to starczy w tych czasach , zaś ta druga to mnie totalnie rozwala. Goście robią co chcą , niewody, sznury ,agregaty i do swoich smażalni , które oficjalnie nie są ich . To nie fikcja, to wszystko jest powiązane ze starym systemem , który jeszcze bardzo dobrze działa i będzie działał bo to przecież dobry biznes. (2009/11/07 22:36)