Boczny trok a zawody

/ 24 odpowiedzi
W wielu postach przewija się temat zanęcania i jego szkodliwości.Chciałbym abyście wyrazili swoje zdanie na temat stosowania bocznego troka na zawodach spinningowych.Sam jeszcze do niedawna startowałem i mam pojęcie jakie spustoszenie wśród okonków powoduje ta metoda.Chcąc złowić wymiarka niejednokrotnie kilkanaście mniejszych się łowiło.A zasysają gumę głęboko i raczej nie przeżywają.Sam uważam ża główka jest lepsza , bardziej selekcjonuje.
KYLON


Popieram Cię w100% masz racje, a czepiają się zanęt jak byśmy robili coś niezgodnie z przepisami. Niech ktoś spróbuje wystartować w zawodach bez zanęty,oczywiście z zawodnikami co nęcą.Pozdrawiam Cię Mawer 61 jesteś super gość tak trzymaj,choć może Ci się oberwać. (2009/02/09 13:06)

rysiek38


do maver - to osobny temat do dyskusji ,tak kiedys zastanawialem sie z kumplem jak by to bylo jakby jeszcze podzielic spining na dyscypliny ,p kategoria wachadlowka-co wy na to???skonczylo by sie niepotrzebne meczenie okoni i wzdreg na kila (2009/02/09 13:14)

u?ytkownik1805


A wogóle jaki jest sens rozgrowania zawodow wedkarskich? Teraz choć na żywej rybie ,dawniej to różnie z tym bywało.Zawsze byłem ciekawy co skłania ludzi do brania udziłlu w takich zawodach.Z natury rzeczy nie są zbyt humanitarne.!Chęć współzawodnictwa,pokazania swoich umiejętności itd.W wędkarstwie nie chodzi chyba o to,by w tłumie kolegów,zawodników i kibiców łowic na czas ryby.Ja idąc na ryby staram znaleść sobie w miarę odludne i spokojne miejsce.Obcuję z przyrodą,podglądam ją,a jaksię coś złowi to jest jeszcze fajniej.Są konkurencje wędkarstwa sportowego gdzie nie łowi się ryb,może to jest jakieś wyjście.Generalnie nie jestem za ,ani specjalnie przeciw rozgrywaniu zawodów wędkarskich,tylko przeciw nadmiernemu wyławianiu ryb z danego akwenu.Widać skoro są rozgrywane zawody to jest na nie "zapotrzebownie".Jak ze wszystkim. (2009/02/09 13:57)

rysiek38


sens??? w sumie trudno by go znalesc ale cos w tym jest i znam to z autopsji ,pare razy z rzedu bylem na pierwszym miejscu i nie dosc ze satysfakcja to i nieraz cenne nagrody-pomysl jak w epoce delfina i ruskiego teleskopu z pod lady. wygralem caly zestaw spinningowy ABU (zylka,kolowrotek,kijek)do tego dyplom-mile to bylo!!!kiedys wygrana byla tez smiena (aparat)i to nie model 8 tylko automat!! (2009/02/09 14:14)

KYLON


Witam Cię kolego Longin,od razu mówię,że nie chcę rozdrapywać ran,a tylko wyrazić swoje zdanie.Przecież głównym motorem napędowym działalności koła jest sport wędkarski w postaci organizowania zawodów.Biorą w nich udział tysiące wędkarzy.A tak na marginesie,jaki jest sens tworzenia kół myśliwskich i strzelanie do bezbronnej zwierzyny-to jest chyba jeszcze gorsze od naszego wędkarstwa,choć osobiście nie mam do nich urazy to też jest hobby.Na zawodach spotyka się wielu ludzi jest miło i przyjemnie jest rywalizacja,ale i można się dowiedzieć ciekawych rzeczy,myślę,że rybą nie dzieje się krzywda .Myślę LONGIN,że powinneś spróbować choć raz zastartować.Nie chcę Cię obrażać,ale masz chyba już z 50 latek, a dlaczego tak piszę,zorganizowałem u siebie w kole jedne zawody dla członków koła którzy ukończyli 55 lat, ot taką imprezkę dla seniorów wędkarstwa jest kiełbaska, piwko i nagrody dostają wszyscy uczestnicy.Jest naprawdę miła atmosfera i widzę,że te zawody są tym ludziom potrzebne.Może warto spróbować coś takiego zrobić i u Ciebie.Pozdrawiam. (2009/02/09 14:30)

u?ytkownik1805


Pewno jest tak jak mówisz.Ale myśliwi nie urządzają zawodów na żywej zwierzynie.To po pierwsze.Mają sportowe konkurencje jak pewnie wiesz.Kilka z nich jest nawet rozgrywanych na olimpiadach.To po drugie.Raz jeden jedyny byłem na polowaniu z zaprzyjażnionym leśniczym w ok.Łagowa Lubuskiego na tzw zasiadce.Koszmar.Ani mru mru,a komary cięły na potęgę.Upolowaliśmy jelenia ,to znaczy znajomy.Nie miał żadnych szans.Wtedy powiedziałem nigdy więcej.Jak chcę iść do lasu to idę na grzyby.Kiełbaskę i piwo nad wodą w miłym towarzystwie mogę zawsze i nie konieczne są do tego zawody.Widać nie mam w sobie żyłki zawodnika.Kiedyś byłem świadkiem zawodów wędkarskich na Kanale Gliwickim o ile dobrze pamiętam rangi M.P.To co wtedy zobaczyłem wywołało we mnie zgrozę. To znaczy ilość wsypywanej zanęty i ilość wyławianych drobnych rybek.I jeszcze jedno jak przeciwnikowi utrudnić wędkowanie.Też powiedziałem nigdy więcej.Może kiedyś pojadę na zawody wędkarskie ,ale tylko w charakterze widza,aby skonfrontować przeszłość z terażniejszością.Wedkuję w towarzystkie kilku przyjaciół od ok. 40 lat.Czasami robimy sobie współzawodnictwo kto złowi największą rybę to coś...albo nie złowi nic to też coś...np myje trzy pary woderow.Nie koniecznie jet to przestrzegane.Kiedyś pojadę na zawody wędkarskie,ale tylko w charakterze widza.Skonfrontować przeszlość z terażniejszościa..I na koniec za cztery m-ce kończę 61 lat i nie czuję się jeszcze leśnym dziatkiem.Nie przekonam się chyba nigdy do zawodow wędkarskich.Pozdrowienia. (2009/02/09 17:47)

u?ytkownik1805


Zapomnialem o bocznym troku.Na zawodach powinien być bezwzglednie zabroniony.Powód lekko wprawny spiningista robi spustoszenie w stadach okoni,a co dopiero zawodowiec!!!!Jest to metoda przerażająco skuteczna. (2009/02/09 17:56)

u?ytkownik8030


Longin, brakuje mi do Ciebie 19 lat, ale jestem w całej rozciągłości po Twojej stronie. Juz tu z kumplem opisywaliśmy kilka razy co sie zastaje w wodzie po zawodach. Najśmieszniejsze jest to, że nikt z organizujących imprezy sportowe, ani z tych startujących nigdy nie przyznał nam racji, a z regóły rzucali sie na nas jak sfora wściekłych psów. Znam taką wodę, gdzie nie tylko moje koło organizuje zawody, ale i inne koła przyjeżdżały do nas zawodniczyć, bo woda była rybna jak diabli i powiadali, że u nich takiej rybnej wody nie ma i dlatego robia zawody u nas. Dzis ten zbiornik jest prawie martwy - były robione ekspertyzy, byli nurkowie, i co sie okazało? Poniżej 3-go metra szambo śmierdzące. I zaczeli szukać winnych, a to co wymyślali ani kupy, ani dupy się nie trzymało. A my wiemy co jest grane. Widzieliśmy to nie raz nie dwa. TONY PASZY sru do wody, OGROMNE ILOŚCI RYB w siatach po kilka godzin. Po takich zawodach woda srebrna od wytartej w siatach łuski, całe dno kolorowe od zanęt, i całe masy martwych rybek w wodzie , niejednokrotnie nie posiadające warg. I jak mi tu znowu ktoś powie jakie to humanitarne są te zawody i jakie to zasady nie obowiązuja podczas organizacji tych imprez, i ze siatki zawodnicze maja odpowiednie wymiary i ryba ma w nich wygodę, to będzie znaczyło ze jest kompletnym ignorantem i człowiekiem z łuską na oczach. Longin ma rację. Myśliwi nie robią zawodów w taki sposób. Mogli by se postrzelać np z paintbola do tych zwierząt, albo ze strzykawek, potem je wypuścic i twierdzic ze nie miały stresu i krzywda im sie nie stała. Gratulacje za zaje...te podejście do sprawy. A boczny trok? - taki sam humanitaryzm jak i inne. Nalezy go zabronić i kropka. (2009/02/11 13:56)

u?ytkownik1805


Napisałem pod Twoim artykułem też kilka zdań na ten temat. Na boczny trok zlowilem już sandacza- z rozmysłem i w morzu dorsza w zatoce gdańskiej z kutra.Coś w tym sposobie wedkowania jest. (2009/02/11 18:42)

u?ytkownik8030


Alez proszę państwa! ja myślałem że ma być dyskusja na temat, czy boczny trok powinien być używany na zawodach! A nie że w ogóle nie używać. (2009/02/11 18:51)

u?ytkownik5522


Zgadzam się z tobą GHOSTMIR. Starajmy się nie odbiegac od tematu. Właśnie apropo bocznego troka, to moim zdaniem powinien byc zabroniony na zawodach a ogólnie dostępny podczas rekraacyjnego wędkowania, chociaż trzeba też miec świadomośc ile małych okonków pada ofiarą na zawodach, a ile podczas normalnego łowiena na co dzień?? (2009/02/15 12:37)

grek


Ghostmir i Longin! Z zasady nie piszę na takim forum bo temat jest beznadziejny.Ale to co Wy piszecie na temat zawodów to jest bez urazy czysty kretynizm.Zdaje sobie sprawe ze wsiądziecie na mnie ale najpierw trzeba sie zastanowic nad tym co sie chce napisać a potem to zrobić.To samo moglibyście napisać o robieniu sobie zdjęć ze złowionymi rybami!Wiem ze nie jestem sam w tym co piszę!!!!! (2009/02/15 13:04)

u?ytkownik1805


Do greka.Każdy ma prawo wyrażć swoja opinię o zawodach wędkarskich i ja takową wyraziem.Uważam,że łowienie ryb na czas jest dość kontrowersyjną konkuręcją "sportową" i nic na to nie poradzisz.Mimo,że ryby łowione prze zawodników przetrzymywane są w przepisowych siatkach to i tak wiele nie przeżywa stresu po takiej przygodzie.Może jakbyś pooglądał zawody wędkarskie rangi M.P. ,ktore prze kilku laty miałem możliwość oglądać,to nie napisałbyś,że piszę ,czy piszemy kretyństwa.To przynajmniej wtedy nie miało nic wspólnego z etyką wędkarską,której braku zarzuca się w większości wędkarzy i napewno jest w tym racja.Robienie sobie zdjęć z trofeami nie jest domeną wędkarzy,tylko,że szczupak z którym mam zdjęcie wrócił do wody,czego nie można powiedziec o trofeach np.myśliwych.Czy z tego powodu mam ich wyzywać od kretynów.Odbijam piłeczkę do Twojego ogródka ,bo mam wrażenie,że to raczej Ty nie bardzo wiesz co chcesz napisać.Bez urazy.Pozdrawiam. (2009/02/15 13:34)

grek


Wiem co chcę napisać.Uwżam że pomysł aby zlikwidować zawody jest absolutnie bez sensu.Bardzo dobrze zobrazował to KYLON.Uważam że spotkanie się grupy wędkarzy i współzawodnictwo to jest stworzenie jakiejś więzi.Często biorę udział w zawodach i powiem Ci ze czasami jest to jedyny moment do spotkania sie ze znajomymi.A nie pisałem ze ktoś jest kretynem tylko pomysł taki jest.Byłem już na takich zawodach i faktycznie czasami tak wygląda jak napisałeś ale to jest już inna para kaloszy. (2009/02/15 19:22)

u?ytkownik1805


No iwidzisz,mimo że mamy inne spojrzenie na zawody wędkarskie można wymienić poglądy nie koniecznie być wobec siebie złośliwi.Jeżeli ktoś lubi zawody to proszę bardzo niech w nich startuje.Ja dawno temu spróbowałem,ale mnie to nie wciągnęło.Wtedy były inne czasy.Liczył się tylko wynik.Obojętnie czy to były zawody w kole jakieś inne.Wolę zupełnie wędkowanie w gronie przyjaciół i jak piszą na innym forum,czasami wypić browarka wieczorem przy ognisku.Czy może być coś piękniejszego?!Pozdrawiam. (2009/02/15 21:24)

u?ytkownik2569


Pozwolę się z tobą nie zgodzić,piękniej jest kiedy można wychylić dwa piwka (2009/02/15 22:07)

rysiek38


tez sie pod tym podpisuje ! (2009/02/16 12:40)

u?ytkownik8030


Ludzie coś sie komus pomieszało - zawody niech sobie są.... tylko ich zasady są do dupy. Humanitaryzm! tak krzyczą dookoła! ale jak są zawody, to jest parcie na sukces i zapominaja o humanitaryźmie.Są zawodnicy z głową, i są też ciemniaki . Jedni traktuja zawody na luzie, inni muszą wygrać. I z tym trzeba walczyć. Sportowcy maja się za elitę wśród wędkarzy, ale ilu z nich naprawdę ma konkretne zasady? Znowu by trzeba pisać o środkach na przeczyszczenie w zanętach, o wytartej łusce, martwych rybkach ......etc. Jak ja bede miał w siatce 10 karasi, to mnie od mięsiarzy zwyzywają - a jak na zawodach w siacie jest 100 płotek (ryb delikatnych, u których łuskę można zedrzeć gołym palcem) , które maja pyszczki delikatniutkie i podziurawione od haczyków, to jest wszystko o.k i tak ma być. Przecież to demagogią aż śmierdzi! Longin, jak zwykle przybijam Ci piątkę. (2009/02/17 12:19)

u?ytkownik8030


Natomiast kontakt z naturą, wieczorne ognisko, kiełbaska lub rybka na ogniu, piweczko, albo coś więcej wieczorem, gitara i przyjaciele, TO JEST SEN WĘDKARSTWA! a nie wyścigi kto więcej biedactw wykończy. Pozdro! (2009/02/17 12:22)

rysiek38


no i to najbardziej lubie albo czasem dla odmiany poszwedac sie samotnie lub z kumplem miedzy wodami przez las ze spinem caly dzien (2009/02/17 12:29)