Bobry w Odrze

/ 17 odpowiedzi / 2 zdjęć
Witam bardzo często przebywając nad rzeką Odrą spostrzegam coraz większą populację bobrów jest tych ssaków coraz więcej niektóre to nawet potężnych rozmiarów podobno dorosły osobnik dochodzi do 30 kg wagi i ponad metr długości i są pod całkowitą ochroną-- w okolicach Kożla wykopują sobie nory w co dopiero zrobionych wałach przeciw powodziowych okolice Ciska.Ssak niezagrożony a potrafi mieć do sześciu młodych wydaje mi się że bóbr przesuwa się coraz bliżej cywilizacji tak jak zresztą wiele zwierząt a co za tym idzie coraz mniej boi się człowieka --przykładem mogą być rybitwy u nas na osiedlu których coraz więcej widać w naszej okolicy widać że nasza natura bardzo się zmienia

Podgląd zdjęć na forum dostępny jest tylko dla zalogowanych użytkowników.

Arcymisiek


Cieszy mnie ten fakt. (2014/11/30 16:02)

tomeqbrzez


Mnie też. Lubię te zwierzaki, zawsze to jakiś ruch nad wodą:)
Dziś bez brania to chociaż kilka fot zrobiłem. (2014/11/30 16:54)

Podgląd zdjęć na forum dostępny jest tylko dla zalogowanych użytkowników.

dobrywedkarz


 Podobnie jak pan mieszkam w Kędzierzynie-Koźlu i bardzo dużo bobrów obserwuje również na Kanale Azotowym szczególnie w okolicy ujścia do Kanału Gliwickiego i w okolicy mostu kolejowego. Jest tam wiele przewalonych drzew co świadczy o jej obecności. To chyba dobry znak, że jest coraz więcej osobników tego chronionego gatunku. Pozdrawiam! (2014/11/30 18:55)

Arcymisiek


Dla niektórych, to może stanowić problem - bo niektórym wszystko przeszkadza. Z tego co wiem, wyczytałem, zasłyszałem, etc. Bóbr jest naturalnym inżynierem środowiska. Bobry poprzez swoje działania przekształcają krajobraz otoczenia, ale takie działania wychodzą raczej na korzyść przyrodzie, czego nie możemy powiedzieć o działaniach człowieka. Działalność bobrów może przywracać właściwe stosunki wodne, utrzymywać i zwiększać różnorodność biologiczną, ograniczać erozję, zwiększać tempo samooczyszczania się wód, itp. W rzekach dla ryb powstają cienie zaprądowe, kryjówki, a także tarliska - czyli, same pozytywne rzeczy. (2014/11/30 19:38)

Diablo


Bobry w Odrze? Toż to jakieś wynaturzenie? (2014/11/30 20:18)

Rubinho


Trzeba sie cieszyć, że bobracze wróciły. Zawsze po zimie jak ide na rekonesans nad wode to widze jak bóbr dba o wędkarza tworząc mu wiele ciekawych miejsc do łowienia czytaj drzewa w wodzie :D (2014/11/30 20:33)

Arcymisiek


Bobry w Odrze? Toż to jakieś wynaturzenie?


Ja osobiście czasami bywam w tej okolicy o której pisze autor wątku , ale Bobra tam jeszcze nie widziałem, tylko kilka zdziczałych Nutrii. W sumie, to może gdzie nie gdzie są, tyle, że akurat ja się z bobrem nie spotkałem... Odra jest coraz czyściejsza i bogatsza w rybostan, nawet zauważyłem, że są raki, spacerując nad rzeką w Koźlu. (2014/11/30 20:45)

użytkownik149822


Witam bardzo często przebywając nad rzeką Odrą spostrzegam coraz większą populację bobrów jest tych ssaków coraz więcej niektóre to nawet potężnych rozmiarów podobno dorosły osobnik dochodzi do 30 kg wagi i ponad metr długości i są pod całkowitą ochroną-- w okolicach Kożla wykopują sobie nory w co dopiero zrobionych wałach przeciw powodziowych okolice Ciska.Ssak niezagrożony a potrafi mieć do sześciu młodych wydaje mi się że bóbr przesuwa się coraz bliżej cywilizacji tak jak zresztą wiele zwierząt a co za tym idzie coraz mniej boi się człowieka --przykładem mogą być rybitwy u nas na osiedlu których coraz więcej widać w naszej okolicy widać że nasza natura bardzo się zmienia

Widzisz, że przyroda odżywa, że wraca powoli  (choć po części  tylko)- do  pierwotnego kształtu a marudzisz. Czy to jeszcze normalne, że człowiek dziwi się , iż nad wodą widać bobry albo rybitwy? A może zliczanie populacji bobrzych czy ptasich to jakieś nowe hobby? To nie natura się zmienia - to zmienia się środowisko tych zwierząt, wskutek czego są one teraz bliżej nas...Swoją drogę dobrze się dzieje, że ostatnimi czasy odnotowano wzrost liczebności: bobrów, perkozów, kormoranów, wydr... Te stworzenia niczym nie różnią się od innych rybożernych: zarówno tych chronionych prawem jak i nieobjętych specjalną atencją Dyrekcji Ochrony Środowiska. Skoro zwierzaki są dla Ciebie problemem - napisz w tej sprawie do Dyrekcji Ochrony Środowiska. My, wędkarze -  mamy tu inny, znacznie poważniejszy problem: kłusownictwo, przetrzebienie ryb przez rybaków, bezmyślna presja wędkarzy, łamanie przepisów o ochronie ryb, wandalizm itd.Z jednym się zgadzam: owszem , w istocie stworzenia te powinny bać się człowieka: niekontrolującej siebie , krzywdzącej siebie i innych istoty. Człowiek myśli tylko o tym:co jest "Tu i teraz", nie  myśli co było kiedyś ( to znaczy ,że było ryb w bród pomimo obecności prześladowanych dziś , wymienionych wyżej- gatunków zwierząt), ani tym bardziej o tym: jaka będzie sytuacja za dwa lub 3 pokolenia. Ani wydra, ani kormoran, ani rybitwa ani czapla czy perkoz- nie rozstawiają sieci, nie jeżdżą po 2 razy dziennie na ryby, byleby tylko złowić  komplet - one jedzą tylko tyle ile potrzebują . Wszystkie funkcje ich organizmu są precyzyjnie określone przez biologię, natomiast ludzie są pod tym względem wyjątkowi, gdyż w naszej świadomości pojawia się coś takiego jak"zysk". Cokolwiek człowiek robi i gdzie nie  pójdzie  - zawsze wiąże się  to  rachubą strat i zysków, w utylitarny sposób myślimy też o przyrodzie :"O to by mogło być tak a czemu jest tak - nie zgadzam się z  tym , "Tego jest za mało a tego za dużo - odstrzelić " itd. (2014/11/30 21:12)

Arcymisiek


Dołączam jeszcze mała wzmiankę odnośnie Nutrii - tak dla ułatwienia w rozpoznaniu, aby wykluczyć, ew. pomyłki z Bobrem. (2014/11/30 21:16)

Podgląd zdjęć na forum dostępny jest tylko dla zalogowanych użytkowników.

piotrcarp


Moge potwierdzic ze jest ich sporo nie tylko na odrze ale np. na zbiorniku linowy w Januszkowicach bobry zrobily niezla wycinke na wyspach:) Co do oczyszczania sie odry to faktycznie coraz czystsza woda bo nie tylko raki mozna spotkac a i zolwie blotne sie pojawily. Jedynie z rybami na odcinku Kozielskim coraz slabiej bo woda przelowiona przez wedkarzy bioracych wszystko co z siatki nie ucieknie bo mozna na kotlety przerobic:( (2014/11/30 22:15)

zbynio 33


Witam bardzo często przebywając nad rzeką Odrą spostrzegam coraz większą populację bobrów jest tych ssaków coraz więcej niektóre to nawet potężnych rozmiarów podobno dorosły osobnik dochodzi do 30 kg wagi i ponad metr długości i są pod całkowitą ochroną-- w okolicach Kożla wykopują sobie nory w co dopiero zrobionych wałach przeciw powodziowych okolice Ciska.Ssak niezagrożony a potrafi mieć do sześciu młodych wydaje mi się że bóbr przesuwa się coraz bliżej cywilizacji tak jak zresztą wiele zwierząt a co za tym idzie coraz mniej boi się człowieka --przykładem mogą być rybitwy u nas na osiedlu których coraz więcej widać w naszej okolicy widać że nasza natura bardzo się zmienia

Witam. Ja bardzo lubię zwierzątka :). Tak jak karasek radzę Ci, żebys napisal do ochrony środowiska na gminie, albo za ich posrednictwem do województwa o odstrzał. Ja u siebie tak zrobiłem i myśliwi dostali zgodę na jesieni na redukcję populacji. Chyba przylozyli się do roboty, bo nie widać tego robactwa. Szkoda, bo lubiłem popatrzeć na bobry. Niestety u nas to było konieczne, bo kawałek dalej w Nidzicy pokazuja się wilki i skutecznie redukuja populacje bobra. Może i u nas więcej wilków będzie i nie będzie trzeba strzelać bobrów. Pozdrole :) (2014/12/01 07:45)

wedkarz2309


Łowię na dolnośląskiej Odrze i tych ssaków w ostatnich latach się "naplęgło" na prawdę dużo. Ale nie tylko bobry, bo także inne zwierzęta mają się coraz lepiej - bielik, czy czapla biała, to już zupełnie normalny widok.


Obyśmy my, ludzie, przestali im zabierać ich dzikie tereny, to będzie dobrze - mam nadzieję. (2014/12/04 10:26)

erykom


Kilkanaście lat temu żeby spotkać bobra trzeba było mieć farta a teraz jest ich ogrom...rzeki,stawy,odra-na każdym kroku można zauważyć ich obecność.Nawet na malutkich oczkach wodnych potrafią się zadomowić.Bobry powalając drzewa do wody robią dobre "pomosty" :)) (2014/12/04 16:41)

Kristoph1


Wszystko jest fajnie, gdyby tylko nie nadmierna populacja tych gryzoni w wielu miejscach w kraju. W nadmiernej ilości miast być pożytecznym zwierzęciem stają się przyczyną degradacji środowiska wodnego. Z wielu rzek wycięły wszystkie drzewa w odległości kilkudziesięciu metrów od koryta rzeki, ryby straciły miejsca zacienione by latem się skrywać. Twierdzenie że tworzą jakieś przeszkody? nie na długo bobry wszystko zjedzą, widziałem obżarte prawie wszystkie gatunki drzew nawet iglaste, nie wspominając o plantacjach rolniczych w pobliżu rzek (marchew, buraki, dynie, kapusta itd.). Dla mnie nie przeszkadzają bezpośrednio , ale żal patrzeć jak powalają potężne wierzby, sosny, dęby czy inne drzewa ogałacając brzegi ze wszystkiego co rosło wzdłuż brzegów rzek. Z góry zaznaczam,że nie jestem wrogiem tych gryzoni, także nie jestem ich zwolennikiem, w umiarze wszystko byłoby fajnie ale nie w nadmiarze. Większości te zwierzęta się podobają bo nie jedzą ryb, jak wydry, kormorany czy inne zwierzęta, pomyślcie jakby postrzegano bobry gdyby żywiły się rybami? Już takiego entuzjazmu by nie było, ot przewrotność wędkarska. Tak na koniec bóbr nie jest wyznacznikiem czystości wód, pojawianie się ich to oznaka że gdzieś w końcu muszą żyć nawet w stawie w wielkim mieście byleby miały dostęp do żarcia. (2014/12/04 19:36)

marciin 2424


Nie mam nic do tych zwierzaków ,ale w ich naturalnym środowisku ,a nie tuż koło domów mieszkalnych i działek uprawnych ,gdzie dużo osób w tym ja taką działkę przekształcił na staw i teraz sprawiają mnóstwo kłopotów kto wie co te zwierzaki potrafią zrobić ze stawem to na pewno nie jest tak optymistycznie do nich nastawiony. Czasem ingerencja człowieka by się przydała :) (2014/12/04 20:31)

Artur z Ketrzyna


Kurcze żeby tak chciały ze wszystkiego czyścić linię brzegową...
Ale jednak wybierają to co im pasuje.
Np. Rzeczka Guber, odcinek cegielnia. wycinają olchy, wierzby i inne liściaste. Ale tych kłujących krzaczków co posadził je prawdopodobnie właściciel MEW, by nam życie umilić. Już nie ruszają. (2014/12/04 20:31)