Bierze szczupak

/ 15 odpowiedzi
Jutro chce iść na ryby dopiero mam wolne po trzech tygodniach
ryukon1975


Nie zapomnij zabrać parasola. (2015/11/14 17:15)

kaban


Przy tym wietrze i deszczu lepsze byłoby dobre odzienie. Krzyś i parasol ot zagwozdka (tu śmiech). (2015/11/14 17:49)

marek-debicki


Wczoraj brały, tylko głowę chciało urwać. Taaaaakie wietrzysko. (2015/11/14 21:02)

Podgląd zdjęć na forum dostępny jest tylko dla zalogowanych użytkowników.

Robson86


Panowie gdzie się podziały duże szczupaki, od 3-4(czyli po zakończeniu sezonu karpiowego) tygodni złowiłem ok 40 i nic powyżej 2 kg.. zakładam moje kilery i to samo zakładam inne i to samo, nie jestem emerytem ale od 15 lat wędkuje, kilka lat temu to 70-80 cm było standardem.. a teraz ciężko.. czyżby za duża presja i wybieranie mniejszych sztuk przez ludzi z mentalnością z PZPR? dzis nad wodą znalazłem łuski dwóch maluchów.. tak były skrobane i na patelnie.. a wcześniej w tym miejscu widziałem dwóch starszych panów z sześcioma wędkami w rzuconymi na żywca.. czasem się zastanawiam czy te duże zrobiły się takie cwane czy po prostu ich nie ma...Gumy od 5 cm do  14 cm i same maluchy, powoli tracę nadzieję że cokolwiek w tej wodzie jest.. Panie Marku jest Pan doświadczonym wędkarzem nie od wczoraj Pan wędkuje.. jak to było 10 lat temu? ja patrze na to co sie dzieje teraz to mam mocne obawy co bedzie za kilka lat.. (2015/11/14 23:03)

kaban


Ja odpowiem tak : dwadzieścia pięć lat temu na mojej niedużej rzece wystarczyła mała zatoczka z wodą powyżej metra głębokości i było wiadomo, że "tam musi być" a łowiłem ich sporo. Teraz złowienie wymiarka graniczy z cudem i nie zdarzyło mi się już dawno. Dziesięć lat temu początkiem lutego jeżeli nie zaliczyłem na wyjściu minimum trzech miarowych pstrągów byłem na siebie wściekły, że coś zawaliłem a teraz łowiąc trzy w sezonie jestem szczęśliwy. Pięć lat temu złowienie klenia powyżej pięćdziesiątki (cm oczywiście) nie było łatwe, ale też i nie było czymś nadzwyczajnym, a teraz drugi rok bez konkretnej kluchy... . Wody niby coraz czystsze, biorących ryby coraz mniej może to te kormorany co to od kilku lat nawiedzają "moje" rzeki ?... . (2015/11/15 14:31)

JOPEK1971


Panowie gdzie się podziały duże szczupaki, od 3-4(czyli po zakończeniu sezonu karpiowego) tygodni złowiłem ok 40 i nic powyżej 2 kg.. zakładam moje kilery i to samo zakładam inne i to samo, nie jestem emerytem ale od 15 lat wędkuje, kilka lat temu to 70-80 cm było standardem.. a teraz ciężko.. czyżby za duża presja i wybieranie mniejszych sztuk przez ludzi z mentalnością z PZPR? dzis nad wodą znalazłem łuski dwóch maluchów.. tak były skrobane i na patelnie.. a wcześniej w tym miejscu widziałem dwóch starszych panów z sześcioma wędkami w rzuconymi na żywca.. czasem się zastanawiam czy te duże zrobiły się takie cwane czy po prostu ich nie ma...Gumy od 5 cm do  14 cm i same maluchy, powoli tracę nadzieję że cokolwiek w tej wodzie jest.. Panie Marku jest Pan doświadczonym wędkarzem nie od wczoraj Pan wędkuje.. jak to było 10 lat temu? ja patrze na to co sie dzieje teraz to mam mocne obawy co bedzie za kilka lat..







Raczej za duża presja i wybieranie większych sztuk,maluchy są narażone na wiele drapieżników a takie metrowe wybrać może tylko człowiek. (2015/11/15 16:36)

SVT


U mnie na rzece Nogat, na szczęście w tym roku ciężko trafić króciaka. Trolingowcy wyszarpali maluchy, ale za to jak z brzegu trafisz w zębatego to wszystko 70 +. Bierze ale jeszcze nie tak jak powinien, brak ochłodzenia i te brania to pstryki. Tak samo z jego upodobaniem, jednego dnia na spore gumy, innego dnia, znowu na tym samym odcinku na 5cm. To wszystko zależy jak zawieje wiatr i od zachmurzenia. (2015/11/15 18:24)

Spear


Robson86, moje spostrzeżenia są podobne. Jako przykład podam jedno z moich ulubionych jezior, gdzie jeszcze dwa lata temu łowiłem po 15 szczupaków (oczywiście wszystko wracało do wody) a w tym roku na dwa wyjazdy nie trafiłem ani jednego szczupaka.
Straszne jest podejście części ludzi, pocztą pantoflową dowiedziałem się przed wczoraj o gościu, który nałapał kilka siedemdziesiątek na żywca, a jak znam życie to nie były łowy C&R.

Wczoraj byłem na malutkim jeziorku i trafiłem dwie sztuki, silny wiatr i deszcz skutecznie odstraszają wędkarzy, a koniec sezonu tuż tuż.

Irek, nic tylko pozazdrościć ci takiej rzeki. (2015/11/15 19:33)

marek-debicki


Kolego Robercie!
Sprawa rybostanu naszych wód nie jest sprawą ostatnich dziesięciu lat. Nie jest to też tylko i wyłącznie sprawa naszego kochanego PZW. Po prostu nasze prawa pozwala nam (patrz Ustawy i rozporządzenia), w świetle litery prawa dosłownie grabić nasze wody. Wytrzebiony szczupak i okoń to nic dobrego dla każdej wody, tym bardziej, że nadal zarybiamy karpiem nasze łowiska w nadmiernej ilości.
Po raz kolejny podaję przykład  z Irlandii, gdzie można zabrać z łowiska jednego szczupaka w wymiarze do 50cm.
My z kolei mądrzejsi, zabieramy te powyżej 50cm szanują niby wymiar ochronny.  W naszych wodach pozostają dlatego też nieliczne pistolety, o które też coraz trudniej.

Abstrahuję od wszelkich patologi związanych z niesportowym wędkarstwem i dziwnym, często niezrozumiałym zarybianiem, ale należy stwierdzić, że nasze wody są w większości przypadków po prostu bezlitośnie wytrzepane!!!
Takiej presji wędkarskiej i przy takich przepisach żadna woda dzierżawiona przez PZW nie wytrzyma.
(2015/11/15 23:55)

luxxxis


Racja,na moich wodach łowię głównie ryby do 50cm albo te ze starej gwardii 90+,niedobitki.Patrząc wstecz to rocznie na rozkładzie mam więcej duzych szczupłych ponad 90cm niz tych posrednich od trójki wzwyż,ewidentnie widać brak poszczególnych roczników.
Pośrednio dostało się też okoniowi bo przeważają okonki po 15-18cm albo potem zaraz skok na 35+.gdzie te ryby z przedziału 20-30 cm? wytrzepane.....
(2015/11/18 10:00)

marek-debicki


Lubię świeża rybę okropnie, lubię ją przyrządzać na różne sposoby i smakować. Znam i opisałem wiele ciekawych przepisów. Jednak niestety muszę przy tym stwierdzić, że w świetle obowiązujących przepisów nasze wody (może za wyjątkiem niektórych gdzie są prywatni gospodarze), stały się po prostu tanimi sklepami rybnymi.
Nie tędy droga!
Zarządzającym wodami nie powinno zależeć tylko na zadowoleniu członków kół,  ale zwłaszcza powinno zależeć na utrzymaniu dobrego i atrakcyjnego rybostanu.
Po raz kolejny trzeba wszystkim uświadomić, że przy takich limitach połowu zgodnych z obowiązującymi przepisami, nasze kochane rybki wytrzepujemy z wód bezlitośnie i żadne zarybienie tego nigdy nie uzupełni!!!
Jak część Kolegów słusznie zauważyła, mamy drobnicę i niestety resztkę okazów, która cudem ocalała z wędkarskiego pogromu, uprawianego w świetle obowiązujących przepisów!!!
(2015/11/18 21:25)

luxxxis


Dlatego też konieczne są zmiany,choćby górny wymiar ochronny,przedłużenie wstecz okresu ochronnego szczupaka-od grudnia  itd... (2015/11/19 08:24)

Pawelski13


U nas niestety ryby śródlądowe są zjadane i jeszcze długo będą zjadane! Presja wędkarska jest co raz większa, przynęty i zanęty co raz doskonalsze - ryby praktycznie nie mają szans. Dopóki nie zmieni się mentalność ciężko będzie o poprawę. Przykład: wczoraj byłem u nas wędkarskim, przychodzi pewien gość po pinki, jakaś pogawędka ze sprzedawcą o rozmiarze pudełka, gość mówi że małe, a sprzedawca żartem - a co jak będzie ławica? Gość poważnie Panie wczoraj jak trafiłem w dołku wielkie płocie to nałowiłem ich że ho ho ho...
Do tego jeszcze potrzebna jest zmiana prawa odnośnie karania za kłusownictwo - obecne kary to śmiech - chodzi oczywiście o kłusoli "zawodowców" zajmujących się tym "przemysłowo"
(2015/11/21 20:18)