Biedacy wędkarze inwalidzi

/ 75 odpowiedzi
tstaros


Panowie, trochę umiaru. Co niektórzy licytują się, który ma mniejsze dochodzy, a na forum w innych tematach chwalą się kołowrotkami Daiwy za 2 stówki! Czyli jednak bidy nie ma. No ale to taka nasza polska cecha: ponarzekać. 

(2012/01/03 08:52)

użytkownik61658


Panowie, trochę umiaru. Co niektórzy licytują się, który ma mniejsze dochodzy, a na forum w innych tematach chwalą się kołowrotkami Daiwy za 2 stówki! Czyli jednak bidy nie ma. No ale to taka nasza polska cecha: ponarzekać. 



podasz przykład tego co napisałeś a ja pogrubiłem cyt:"  a na forum w innych tematach chwalą się kołowrotkami Daiwy za 2 stówki! " :)? (2012/01/03 09:08)

czestyk


niejest tak zle ani calkiem dobrze ja mam samochod z oprzyządowaniem inwalidzkim(seicento)paliwo za 100zl na miesiac musi wystarczyc ina rybki i nazakupy,tudziez wypady pozamiasto  wrazie koniecznosci synowie cos podrzuca ale wole z tej pomocy niekorzystac.Z pozdrowieniami czestyk . (2012/01/03 09:27)

czestyk


ale robaczki będą zadarmo! ha,ha. (2012/01/03 09:33)

użytkownik61658


Panowie, trochę umiaru. Co niektórzy licytują się, który ma mniejsze dochodzy, a na forum w innych tematach chwalą się kołowrotkami Daiwy za 2 stówki! Czyli jednak bidy nie ma. No ale to taka nasza polska cecha: ponarzekać. 



podasz przykład tego co napisałeś a ja pogrubiłem cyt:"  a na forum w innych tematach chwalą się kołowrotkami Daiwy za 2 stówki! " :)?



odpowiedzi brak:) (2012/01/03 09:40)

Randal


Panowie mam nadzieję że domagając się zniżek macie świadomość Kto za nie zapłaci. Cudów nie ma, jeżeli, przykładowo, jest 1000 wędkarzy którzy na utrzymanie wód potrzebują 400000 tysięcy złotych to wynika z tego że każdy członek musi zapłacić 400 złotych. Jeżeli połowa dostanie zniżki, powiedzmy 200 złotych, to zwykły członek zapłaci 600 złotych. Reasumując, nie ma zniżek, opłaty są mniejsze. Wszyscy mający zniżki muszą sobie zdawać sprawę z tego że ktoś za nich dopłaca. Wszystkim poszkodowanym przez los współczuję. Pozdrawiam i proponuje już zakończyć temat. (2012/01/03 10:38)

JKarp


CześćChyba chodzi o to:"Witam Cię Janusz. 
Czy wszystkie składniki prócz tych wszystkich mąk dostane tylko w zoologicznym czy w zoologicznym i jakimś spożywczym? 
Czy te składniki są drogie? Mam prawie 16lat i trochę ograniczony budżet bo ostatnio kupiłem 2 kołowrotki Okuma Distance Carp DC-60 i straciłem na nie 410zł. Możesz napisać co o nich sądzisz? Wiem, że to trochę nie na temat.; )

Ile te kulki proteinowe wytrzymają po suszeniu? (zamierzam robić 18mm, bo taki kupiłem roller)."
A w temacie to powiem tak:Ludzie z natury lubią ponarzekać - wiem to po sobie. Było tak, że nie miałem pracy to narzekałem, że brak kasy itd itp. Potem znalazłem pracę to narzekałem, że nie ma czasu na ryby. Kupiłem sobie wtedy wędki, kołowrotki i co z tego jak to wszystko leżało. Potem przyjechaliśmy do Legionowa na stałe. Też nie było czasu na ryby bo praca. Potem sklep wędkarski - totalny brak czasu. Na ryby tylko soboty i niedziele - czasem od piątku do niedzieli i to nie zawsze.Każdy z nas chciałby mieć kasę, fajny sprzęt i dużo czasu na ryby no i najważniejsze - każdy chciałby być zdrowy. Niestety tak nie ma, nie było i nie będzie. Albo czasu dużo albo pieniędzy. Do tego bardzo często podstępnie wkrada się brak brak zdrowia. Choroba zabiera nam wtedy dużo kasy."19) działania na rzecz osób niepełnosprawnych;" - to blockquote z posta Jurka. Chyba nie muszę dalej pisać co należy robić.Poniekąd popieram też Randala - ktoś musi płacić, żeby ktoś miał zniżki. Janusz JKarp
(2012/01/03 10:47)

użytkownik26223


Panowie, trochę umiaru. Co niektórzy licytują się, który ma mniejsze dochodzy, a na forum w innych tematach chwalą się kołowrotkami Daiwy za 2 stówki! Czyli jednak bidy nie ma. No ale to taka nasza polska cecha: ponarzekać. 


Kol.TStratos  nikt sie nie licytuje ,po prostu chciałem uzmysłowić starszym kolegom że jeszcze nie mają tak tragicznie.Że są ludzie którzy zarabiają jeszcze mniej ,nie mają aut (bo ich nie było by na nie stać) . Co do kołowrotków czy innego sprzętu za pare stówek to może  młody kolega zbierał przez całe lato truskawki aby sobie zarobić na sprzęt??Może zbierał puszki? złom metali kolorowych? skąd wiesz??Co do mnie (bo pewnie i o mnie piszesz ) to np na kołowrotek za 400 zbierałem przez pół roku wędki kupiłem za pieniążki za puszki po piwie .Wole dać kase na kołowrotek niż na flaszke czy papierosy. (2012/01/03 11:18)

pawelz


Panowie mam nadzieję że domagając się zniżek macie świadomość Kto za nie zapłaci. Cudów nie ma, jeżeli, przykładowo, jest 1000 wędkarzy którzy na utrzymanie wód potrzebują 400000 tysięcy złotych to wynika z tego że każdy członek musi zapłacić 400 złotych. Jeżeli połowa dostanie zniżki, powiedzmy 200 złotych, to zwykły członek zapłaci 600 złotych. Reasumując, nie ma zniżek, opłaty są mniejsze. Wszyscy mający zniżki muszą sobie zdawać sprawę z tego że ktoś za nich dopłaca. Wszystkim poszkodowanym przez los współczuję. Pozdrawiam i proponuje już zakończyć temat.


Gdyby tak bylo jak piszesz, nie mielibysmy problemow z lowiskami i rybami w kraju
Niestety u nas jest inaczej. Najpierw panowie ustalaja jakas kwote , tak aby nie narazic sie zbyt wielu ludziom a potem z zebranych pieniedzy proboje sie cos zrobic. No i bardzo szybko okazuje sie ze na nic nie starcza. Na porzadne zarybienia, na ochrone na badania (bo dane z rejestrow mozna sobie najwyzej w buty wsadzic). Taki to nasz kraj.
Jesli ktos powie mi dlaczego w jego okregu skladka wynosi np 200 zl z nie 220 to odszczekam to co napisalem. Jak zostala skalkulowana skladka (przy zalozeniu, ze okreg jest zobowiazany do prawidlowego gospodarowania powierzonymi zasobami) ?
Nie mam nic przeciwko znizkom dla osob ktore naprawde tego potrzebuja, ktore nie ze swojej winy spotkal taki a nie inny los, ale niech to bedzie jawnie napisane - WSZYSCY pokrywamy straty zwiazane ze znizkami w kwocie wynikajacej z kalkulacji jaka opisales powyzej. Bo teraz jest tak, ze placimy iles tam ( z nieba wziete) i czy sa jakies znizki (np dla dzialaczy) czy nie to skladka i tak jest stala. (2012/01/03 11:32)

jurek


Paweł , składki zależne są od ilości członków danego Okręgu i ilości wód do wędkowania , W moim Okręgu Płocko-Włocławskim jest masę wód i mało członków i dlatego opłaty są ponad 300 zł.

Natomiast Okręg Mazowiecki ma ponad 10 razy więcej wędkarzy i mniej wód i u Nich składki są mniejsze ( jest taki przelicznik z hektara wody )

Zarybienia nakłada na nas Operat Rybacki ( który był podpisany ponad 25 lat temu i wkrótce będzie nowy --- zakładający o wiele mniejsze zarybienia ) , na każdym zarybieniu jest przedstawiciel RZGW , u mnie to bywał zawsze Dyrektor RZGW na dany teren )

To przed RZGW muszą się rozliczać Okręgi z zarybienia .


Jeżeli mój Okręg wygrał przetarg na Wisłę ( obwód Rybacki Nr 5 ) za 1.200.000 złotych , to powinien za taką sumę zarybiać swoje wody .

Co innego jest zbieranie dobrowolnej opłaty od wędkarzy opłacających zezwolenia , na ochronę i zagospodarowanie wód ( wędkarze płacą od 1 zł do 10 zł i każdy podpisuje to własnym podpisem , kto nie chce ten nie musi płacić ) W tamtym roku za uzbierane pieniążki chcieliśmy zarybić wodę , której jesteśmy gospodarzem , ale nic z tego , bo Operat Rybacki nie przewidywał dalszego zarybienia tego akwenu , więc wskazali Nam , który możemy zarybić , ale i tak dobrze bo to woda w naszym Okręgu (2012/01/03 12:00)

pawelz


A czy liczony jest tez fakt, ze wiecej wedkatrzy, to wiecej ryb zjedzonych ?. I powinny byc wieksze zarybienia aby utrzymac taka rzesze czesto wyglodnialych amatorow rybiego bialka. ?.
A uwzgledniony jest te fakt, ze wiecej wedkarzy to potencjalnie wieksze szanse wykroczen i powinna byc zwiekszona kontrola ?.
Wartosc dzierzawy + wartosc materialu zarybieniowego uwzglednionego w operacie podzielone przez liczbe czlonkow nie dadza kwoty wystarczajacej na odpowiednie gospodarowanie i utrzymanie wody w takim stanie, jaki bysmy chcieli. Wiecej ryb niz w operacie administrator wody moze wpuscic zawsze. Nie moze mniej. Na wodach gorskich czestym przypadkiem sa wszelkiego rodzaju dodatkowe zarybienia lipieniem mimo niby wywiazania sie z operatu przez PZW. (2012/01/03 12:43)

jurek


PZW dzierżawi wodę od RZGW i to oni mają wpływ na zarybienia , ale masz racje w pewnych przypadkach zezwalają na dodatkowe zarybienia .Pozdrawiam
(2012/01/03 13:54)

tstaros


Panowie, trochę umiaru. Co niektórzy licytują się, który ma mniejsze dochodzy, a na forum w innych tematach chwalą się kołowrotkami Daiwy za 2 stówki! Czyli jednak bidy nie ma. No ale to taka nasza polska cecha: ponarzekać. 



podasz przykład tego co napisałeś a ja pogrubiłem cyt:"  a na forum w innych tematach chwalą się kołowrotkami Daiwy za 2 stówki! " :)?



odpowiedzi brak:)

 

Kolego,

nie chcę podawać na forum nicków poszczególnych osób, nie chcę nikogo osobiście wystawiać na afisz ani wytykać palcami. Co nie zmnienia faktu, że takie osoby są. 

Z resztą jak doczytasz kilka postów powyżej to zauważysz, że np.kolega Jarek sam się przyznał do młynka za 400 zł ;-)


 

(2012/01/03 14:00)

użytkownik26223


Z resztą jak doczytasz kilka postów powyżej to zauważysz, że np.kolega Jarek sam się przyznał do młynka za 400 zł ;-)


 


OOOO przyznał sie do zbrodni???
Co żal ci D*** ściska??Widocznie Jarek umie oszczędzaćprzepić kase albo przejeść nie sztuka. (2012/01/03 15:43)

ryukon1975


Spokojnie Jarek.
Niektórzy tego nie zrozumieją.Ja to przerobiłem na własnej skórze od wysokiej pensji do skromnej renty. Jednak i na rencie myślący i chcący człowiek sobie poradzi,niektórzy nie chcą tego zrozumieć lub nie umieją.
miałem dużo,mam mało a trzeba żyć i łowić a jak to robię to już tylko moja sprawa,MYŚLĘ i CHCĘ.:))))))))))))) (2012/01/03 15:54)

czestyk


Randal jestem za!,ale trzeba przyznac ze temat trafil na podatny grunt( wtym roku dostaniemy podwyzke rent i emerytur tych najnizszych 68zl i juz jest na skkladke niecala ale zawsze cos! z pozdrowieniami! (2012/01/03 15:56)

użytkownik56656


Wiadomo, że ktoś musi zapłacić. Cudów nie ma, jeżeli, przykładowo, jest 1000 wędkarzy, którzy na utrzymanie wód potrzebują 400000 tysięcy złotych to wynika z tego, że każdy członek musi zapłacić 400 złotych. Jeżeli połowa może dostać zniżki a nie będzie jej stać zapłacić i nie dostanie zniżki, powiedzmy 200 złotych, to zwykły członek zapłaci 800 złotych. Reasumując, nie ma zniżek, nie ma wpłat opłaty są większe. Wszyscy niemający zniżki muszą sobie zdawać sprawę z tego, że ktoś za nich nie dopłaca. Pozdrawiam i proponuje dyskutować na ten temat dalej.
Problemem wg mnie jest tylko to, komu przyznać zniżki.
Przepraszam, że skopiowałem twój tekst i posłużyłem się przykładem jest bardzo dobry, ale to celowo żeby pokazać inna możliwość.  
Nadmieniam płacę pełne składki.
(2012/01/03 16:18)

ryukon1975


Wiadomo, że ktoś musi zapłacić. Cudów nie ma, jeżeli, przykładowo, jest 1000 wędkarzy, którzy na utrzymanie wód potrzebują 400000 tysięcy złotych to wynika z tego, że każdy członek musi zapłacić 400 złotych. Jeżeli połowa może dostać zniżki a nie będzie jej stać zapłacić i nie dostanie zniżki, powiedzmy 200 złotych, to zwykły członek zapłaci 800 złotych. Reasumując, nie ma zniżek, nie ma wpłat opłaty są większe. Wszyscy niemający zniżki muszą sobie zdawać sprawę z tego, że ktoś za nich nie dopłaca. Pozdrawiam i proponuje dyskutować na ten temat dalej.
Problemem wg mnie jest tylko to, komu przyznać zniżki.
Przepraszam, że skopiowałem twój tekst i posłużyłem się przykładem jest bardzo dobry, ale to celowo żeby pokazać inna możliwość.  
Nadmieniam płacę pełne składki.


Ja też płace pełne tylko nie wiem na co?
Zarybienia symboliczne.
Ochrona i zagospodarowanie wód i brzegów,żadne.
Natomiast elyta pzw przyznaje sobie medale i nie płaci.

Więc zamiast krzyczeć o większe pieniądze trzeba najpierw stworzyć warunki,by te pieniądze nie szły na zmarnowanie jak te które płacimy obecnie. (2012/01/03 16:34)

tstaros


Z resztą jak doczytasz kilka postów powyżej to zauważysz, że np.kolega Jarek sam się przyznał do młynka za 400 zł ;-)


 


OOOO przyznał sie do zbrodni???
Co żal ci D*** ściska?? Widocznie Jarek umie oszczędzać przepić kase albo przejeść nie sztuka.


Panowie, spokojnie. Nic mi dupy nie ściska. Niech każdy kupuje sobie sprzęt za ile chce. Jeżeli ktoś ma chęć wydać 1/2 miesięcznych dochodów na młynek albo kij - jego sprawa. Zauważyłem tylko, że co niektórzy narzekają na małe dochody, chcieliby obniżenia składek, a na drogi sprzęt mają. W tym że nie miałem zamiaru nikogo piętnować.

Natomiast koledze o nicku meridianon proponuję, że ja nie ma nic ciekawego do napisania, to żeby siedział cicho. Tak naprawdę to do jego wypowiedzi odnosiłem się w swoim poprzednim poście.

ps. Ja, mimo iż zarabiam całkiem nieźle, najdroższy młynek mam za 150 zł.

Znikam, bo widzę że paru osobom stanąłem na odcisk.

(2012/01/03 17:45)

użytkownik61658


Panowie, trochę umiaru. Co niektórzy licytują się, który ma mniejsze dochodzy, a na forum w innych tematach chwalą się kołowrotkami Daiwy za 2 stówki! Czyli jednak bidy nie ma. No ale to taka nasza polska cecha: ponarzekać. 



podasz przykład tego co napisałeś a ja pogrubiłem cyt:"  a na forum w innych tematach chwalą się kołowrotkami Daiwy za 2 stówki! " :)?



odpowiedzi brak:)

 

Kolego,

nie chcę podawać na forum nicków poszczególnych osób, nie chcę nikogo osobiście wystawiać na afisz ani wytykać palcami. Co nie zmnienia faktu, że takie osoby są. 

Z resztą jak doczytasz kilka postów powyżej to zauważysz, że np.kolega Jarek sam się przyznał do młynka za 400 zł ;-)


nie będę siedział cicho skoro piszesz,że  Koledzy, którzy narzekają na swą ciężką sytuację afiszują się w innych tematach i chwalą kołowrotkami za 400 złotych to mam prawo wiedzieć skąd powziąłeś takie informacje bo co niektórzy mogą poczuć się urażeni Twoim oskarżającym postem...


 



(2012/01/03 18:34)

zyga1949



Widocznie Jarek umie oszczędzaćprzepić kase albo przejeść nie sztuka.

I to mi się bardzo podoba -popieram, brawo Jarek. (2012/01/03 18:39)

użytkownik61658



Widocznie Jarek umie oszczędzaćprzepić kase albo przejeść nie sztuka.

I to mi się bardzo podoba -popieram, brawo Jarek.


też popieram Kolegę
(2012/01/03 18:49)

Diablo


Wydaje mi się, że źle co niektórzy zrozumieli kol @tstaros.

Bieda  a "bieda" To dwa różne pojęcia. Dla jednego bieda jest wtedy jak nie może w wakacje polecieć na Polinezje Francuską a dla innego jak jego dzieci dwa dni nie jadły a On sam od czterech. Jak ktoś ma kołowrotek za 400 zł To znaczy że jest dużo biedniejszy od tego pierwszego ale przy tym drugim jest można by rzec "bogaty".

Po za tym wyznacznikiem biedy nie jest to kto ile zarabia ale różnica między tym ile zarabia a ile wydaje na podstawowe potrzeby. Jeden dostaje miesięcznie 600 zł ale ma socjalne mieszkanie, darmowe środki transportu itd. Drugi dostaje 1000 ale 400 zł musi samego czynszu zapłacić a i dzieci do szkoły posłać. (2012/01/03 18:49)

haja


Ja też łowiłem kiedyś na bambusa i  było to całkiem niedawno. Nie jestem inwalidą - ale raczej osobą młodą i wysportowaną. To, że teraz mogę sobie pozwolić na wędkę za 300 zł, to wyłącznie  zasługa mojej wieloletniej nauki i ciężkiej pracy, żeby mi i mojej rodzinie  żyło się lepiej i  żebym nie stanowił obciążenia dla reszty społeczeństwa,  ale współczuję inwalidom - wiem że im ciężko nie z ich winy.Uważam  że powinni mieć zniżki w opłatach za wędkowanie.
W zeszłym roku wędkowałem w nocy z gruntu. Obok mnie łowiła pani z mężem - obydwoje inwalidzi. Ja na swój średniej klasy sprzęt nie złowiłem nic, a pani inwalidka na kiepski sprzęt pięknego karpia i parę dorodnych leszczy.Pocieszam się że miałem złą zanętę... (2012/01/04 21:13)