Bez zadziora

/ 11 odpowiedzi

Dużo się mówi o C&R ale jakoś mało się dba o pyski ryb. Chciałbym z tymi, którzy jeszcze nie wiedzą lub nie zdają sobie sprawy podzielić się małą uwagą propos haków. W moim przypadku była to potrzeba ale przekuła się w standard, jak się okazuje wcale nie taki nowy. Rzecz dotyczy historycznego już zadziora.

Wędkowanie zacząłem na nowo z moim synem. Chciałem mu pokazać coś innego z nadzieją, że uda mu się może zaszczepić jakiegoś bakcyla. No i udało się. Złowił swojego pierwszego szczupaka na algę z kotwicą bez zadziorów. Bez zadziora – bo to pierwsza myśl jaka przeleciała mi przez głowę, kiedy planowałem zabrać wówczas 6-latka na ryby. Co będzie jak sobie wbije tej hak? Albo jeszcze lepiej co się stanie jak mnie zahaczy? ;-) Aby uwolnić się z takiej kotwicy potrzebna jest interwencja chirurgiczna lub umiejętności Rambo. I od tego czasu tak nam zostało.

Wszystkie nowe przynęty mają usuwane zadziory jeszcze przez włożeniem ich do pudełka i zabraniem na łowisko. Kolejną rzeczą, w której bezzadziorowy hak okazał się lepszy, to wyplątywanie ryby z podbieraka. A jeszcze lepsze okazało się uwalnianie samej ryby. Nie muszę już walczyć z zaciskami lub kleszczami, tylko chwytam za kotwicę i ją zwyczajnie usuwam rybie z pyska. Przy okazji zauważyłem, że haki jak i kotwice pozbawione „zadziornej” formy wbijają się głębiej i pewniej holuje się rybę. Ostatnio zdarzył mi się mały okonek, który złapał się na obrotówkę trójkę i kotwicę 12. Był tak mały, że ledwo ją złapał pyskiem, a ta wbiła mi się wszystkimi trzema odnóżami w ów pysk, a dokładnie rozwarł się na niej swoim małym okonim pyskiem. Uwolnienie tej ryby zajęło mi około 15 sek, bo się rzucał… Taka sama kotwica wyjdzie z palca, ucha czy innej części ciała równie prosto jak kolczyk. Kolega po kiju podobnego okonka z Warty uwalniał ponad 5 min, właśnie z powodu zadziorów, przy okazji mocno go kalecząc. Ryba ledwo to przeżyła. Myślałem, że to tylko mój genialny pomysł ale okazało się, że więcej kolegów spinningistów i nie tylko, stosuje haki bez zadziorów. Znalazłem też stary artykuł  w prasie wędkarskiej, skąd dowiedziałem się kolejnych nowych dwóch rzeczy, a dokładnie: że kotwica może się jeszcze wbić w ubranie o czym zupełnie nie pomyślałem ;-) Ono też może nie za ciekawie wyjść z takiego spotkania. Zaskoczyło mnie też, że autor napisał o niepełnym zacięciu ryby z powodu zadziora i jej zwiększonej szansy utraty podczas holu. Ja tylko zauważyłem, że ryby się ładniej zacinają…


Podsumowując, usuwając zadziory z haków zyskujemy:

  • bezpieczeństwo; łatwiej się uwolnić gdy się nam zdarzy nadziać się na własny hak. Nie zniszczymy sobie też ubrania,
  • lepsze zacięcie i pewniejszy hol ryby; haki głębiej wchodzą!
  • łatwe uwalnianie ryby z haka bez jej okaleczenia.

Zacząłem temat propagować, przy okazji pogaduszek przy kiju. Okazało się, że w wielu krajach rozwiniętych (bo my się nadal rozwijamy) jest to standard, a nawet wymóg. W niektórych nawet tak przestrzegany, że kotwica musi być bezzadziorowa - fabrycznie ;-) Nie może mieć nawet zgrubienia jakie pozostaje po usunięciu tego małego draństwa. Zapytałem nawet chłopaków w sklepie: dlaczego nie ma kotwic bez zadziorów na dzień dobry, skoro i tak je wszyscy usuwają? Niestety nie potrafili na to odpowiedzieć… mimo, że sami każdą jedną kotwicę traktują małymi kleszczami.

Mam wrażenie, że dla wielu ten zadzior to taki czarny kot. Zachęcam Was do zmiany przyzwyczajeń. Wybierzcie się na łowisko z tak właśnie przygotowanymi przynętami. Zapewniam, że będziecie mieć później odciski na palcach od usuwania zadziorów ze swoich przynęt ;-)

kaban


Kiedyś zamieściłem post w takim samym temacie. W zdecydowanej większości przypadków łowię na wabiki pozbawione zadziora, choć czasami przy małych wobkach (i takiż kotwicach) bywa zbawienny przy łowieniu kleni i jazi z powierzchni. Pozdrawiam. (2013/07/02 14:04)

wirefree


W tych cywilizowanych krajach, jak to pieknie ująłeś morduje sie koszernie tysiace sztuk zwierzat ludzie potrzebuja 2 siedzen w samolotach no i w imie wolności trzyma sie bez wyroku setki skazanych w wiezieniu na kubie.   Ja proponuje zaszczepić synowi podstawowa prawde zeby nie robił tego czego nie potrzebuje czyli jesli nie ma zamiaru łowic ryb dla posiłku niech tego nie robi.      (2013/07/02 14:12)

halski021


Od dawna na wielu zawodach muchowych i spiningowych jest wymóg , używania haków bez zadziorów.Sam kiedyś byłem na takich zawodach.Z początku straciłem kilka okonków,nieumiejętnie je holując.Znający sposób łapania bez zadziorów, sędzia , podpowiedział mi jak holować rybki ,żeby nie spadały z haka i już żadnego nie straciłem.W spiningowaniu często łowię hakami bez zadziorów,szczególnie na wszelkiego rodzaju gumki.Ja używam haków z usuniętym zadziorem,ale można kupić haczyki bez zadziorów,bo koledzy,którzy często jeżdżą na zawody spiningowe takie mają.Nie wiem , gdzie kupowali (2013/07/02 16:29)

JKarp


CześćMoim zdaniem dużo większą krzywdę robi się rybie międląc ją w suchym piachu wyjmując haczyk czy to z zadziorem czy też bez niego.Mata, wiadro z wodą, mokre dłonie i odpowiednio duży podbierak - to powinno być też propagowane. Czy haczyk bez zadziorowy też tego nie wiem bo nie stosuję ale może kiedyś ...       Niehumanitarne i celowe stosowanie haczyków 20 i żyłek zero zero nic przy połowach dużych ryb w celu osiągnięcia satysfakcji z holu ryby - takie zachowania powinny być napiętnowane. Brak podbieraka, za małe siatki do przechowywania ryb - to też takie czarne koty.JK (2013/07/02 16:50)

z@mela


   Ja proponuje zaszczepić synowi podstawowa prawde zeby nie robił tego czego nie potrzebuje czyli jesli nie ma zamiaru łowic ryb dla posiłku niech tego nie robi.     



i jeszcze jedna zasade jak  nie ma zamiaru robić dzieci  to niech nie uprawia seksu:) (2013/07/02 17:00)

JKarp


" i jeszcze jedna zasade jak  nie ma zamiaru robić dzieci  to niech nie uprawia seksu:) "
 W skali od 1 do 10 uzyskałeś wynik:**********
JK (2013/07/02 17:27)

Zdzislaw Czekala


Jeśli to nie jest niezgodne z regulaminem tego portalu (najwyżej moderatorzy to usuną) z miłą chęcią odeślę zainteresowanych do mojego postu na jerkbait o stosowaniu haków bez zadziora z pewnością rozszerzy to post kolegi o kilka nowych doświadczeń. (http://jerkbait.pl/topic/19141-haki-bez-zadziora/)

Pozdrawiam (2013/07/02 19:18)

JKarp


CześćZ jednym się nie zgodzę.Haczyk dobrej renomowanej firmy np nr 2 z zadziorem nie zadziała na pysk karpia tak jak cienki haczyk nr 8 lub nr 10 bez zadziora. To ten malutki haczyk będzie ciął jak skalpelem pysk ryby a nie ten duży hak zrobiony z mocnego grubego drutu. A wiesz skąd ten wniosek? Bo wielu właścicieli łowisk komercyjnych otwiera ( i to na potęgę ) stawy dla tych co łowią właśnie na te malutkie haki metodą nie włosową lecz jest jedno ale... W tych stawach są same małe karpie tylko dlatego, żeby nie kaleczyć dużych sztuk.Widziałem jak wygląda pysk karpia z takim malutkim cienkim haczykiem :-(((JK (2013/07/02 19:44)

użytkownik144510


CześćMoim zdaniem dużo większą krzywdę robi się rybie międląc ją w suchym piachu wyjmując haczyk czy to z zadziorem czy też bez niego.Mata, wiadro z wodą, mokre dłonie i odpowiednio duży podbierak - to powinno być też propagowane. Czy haczyk bez zadziorowy też tego nie wiem bo nie stosuję ale może kiedyś ...       Niehumanitarne i celowe stosowanie haczyków 20 i żyłek zero zero nic przy połowach dużych ryb w celu osiągnięcia satysfakcji z holu ryby - takie zachowania powinny być napiętnowane. Brak podbieraka, za małe siatki do przechowywania ryb - to też takie czarne koty.JK
I zgadzam się z Twoją wypowiedzią! A co powiecie na echosondę albo morski kołowrotek z silniczkiem! Żenada!!!! I to ma być wędkarz gdzie przy użyciu echosondy namierzył rybę w jeden dzień,gdzie normalnie zajeło by mu to parę dni,tygodni albo nawet miesięcy... Rozpoznanie środowiskowe,pilotowanie warunków atmosferycznych charakterystyka akwenu i jego cechy i wiele innych informacji które prawdziwy wędkarz zbierze do jednego wora i zmiesza je ze swoją wiedzą będzie próbował/uczył się (...bo człowiek całe życie się uczy) łapać ryby z coraz większą skutecznością i z nieporównywalną satysfakcją. No ale o czym my tu mówimy jak powstają kołowrotki dla leniwych...  Może jeszcze trzeba wymyśleć automatyczną podcieraczkę do dupy jak będzie holował marlina życia przez 3godz i w tym czasie srać mu się zachcę ;)  A jak będzie wyglądało wędkarstwo przyszłości (oczywiście jak będą ryby). Ktoś wymyśli np sprytne okulary,które jak włączymy to będziemy widzieli przeźroczystą wodę jak w akwarium. Pomyślcie jak łatwo będzie podać rybie przynętę wprost do pyska,ocenić akwen,albo czy w ogóle ryby biorą........... Czy to będzie wędkarstwo??????????????? Odpowiedzcie sobie sami i podzielcie się! Dlatego mnie rozwalają tematy typu C&R,albo jak wyżej haczyk bez zadziora... Wody i ryby nie uratujemy w ten sposób,a jedynie będąc szczerym tylko i wyłącznie wobec siebie... Ot ja np biorę szczupaki tylko ok 60cm min 55cm  UWAGA mierząc bez ogona pomimo tego,że u mnie wymiar jest 45cm z ogonem! Takiego kurdupla nawet skrobac mi się nie chce,bo więcej radochy mi dał niż mięcha!?  ;)   ..poniosło mnie! Pozdrawiam prawdziwych wędkarzy :):):)
(2013/07/02 20:02)

hadwaoo


W tych cywilizowanych krajach, jak to pieknie ująłeś morduje sie koszernie tysiace sztuk zwierzat ludzie potrzebuja 2 siedzen w samolotach no i w imie wolności trzyma sie bez wyroku setki skazanych w wiezieniu na kubie.   Ja proponuje zaszczepić synowi podstawowa prawde zeby nie robił tego czego nie potrzebuje czyli jesli nie ma zamiaru łowic ryb dla posiłku niech tego nie robi.     


Kuba to raczej nie jest cywilizowany kraj i porównanie kiepskie... (2013/07/08 23:21)

notaki


Jesli juz o etyce wędkarskiej mówimy...
Sporo muchuję na jednym z łowisk komercyjnych ( no kill, obowiązek stosowania haków bezzadziorowych ) i nóz się w kieszeni otwiera kiedy widzę gosci ławiących wprawdzie bez zadziora, za to każdego zlowionego pstraga czy lipienia trzymających w obu łapach do zdjęcia. Bo przeciez trzeba się pochwalic znajomym :-(((((.
Jesli pstragowi naruszymy ochronna warstwę sluzu to grzybicę ma prawie pewną.
A wystarczy po prostu bez dotykania ryby, w podbieraku chwycic muchę szczypczykami, jeden ruch i gotowe. Potem wkładamy podbierak do wody i ryba odpływa :-)

Nastepna sprawa.. o malo w niedzielę nie przyłozylem dupkowi, ktory łowiąc leszce ( od soboty , przez całą noc do popołudnia w niedzielę ), wkładał je wszystkie do siatki tylko po to, by przed wyjazdem wyjąc ta siatkę z wody, zrobic zdjęcia i wypuscić ryby do wody. Podduszone, poobcierane, katowane przez dobę dla jednego zdjęcia :-(

Naprawde mniejsza krzywde robi zadzior na haku (2013/07/09 15:34)