Bat wędka

/ 45 odpowiedzi
dawidmati12


Mi te 6 metrów jakieś takie krótkie się wydaje. Rozłożyłem se na dworze miarę no i tak jakoś mi się krótko widziało. Nie wiem bo może to tylko tak się tylko wydaje.  (2010/11/07 16:29)

użytkownik930


dawidmati12, w jakim sensie krótko? Jeżeli założyć, że przy 6m wędzisku zestaw ma długość ok 5,6m i około 1m wędziska pozostaje "na brzegu" łatwo wyliczyć, że przy głębokości 2m masz zasięg łowienia ok. 8m.
Piszesz, ze 10m od brzegu głębokość wynosi 2m, więc 8-8,5m od brzegu będzie to pewnie 1,6do 1,8m. Oczywiście, jeżeli jest to jezioro naturalne, a nie np. wyrobisko pożwirowe. Któryś z kolegów pisał już, że łapał liny na 1,5m, a i 1m wodzie można nieżle połapać. Często wystarczy, ze postawisz zestaw 0,5m za pasem trzcin i może podejść ładna rybka. ale na to składa sie wiele innych czynników, o których pisaliśmy już wcześniej.

Po wtóre obstajemy przy długości 6m ze względów finansowych, kij 1m dłuższy w tej samej cenie może być nawet o 100-150g cięższy. Może to niewiele, ale taką niewielką różnicę odczujesz w rękach po kilku godzinach wędkowania. Łowienie batem wymaga ciągłego trzymania go w rękach, oczywiście możesz użyć jednej podpórki. Ale jeżeli dasz radę zgromadzić fundusze na przyzwoitą 7m (ok 350zł) to i dobrze, zawsze możesz ją sobie w razie potrzeby skrócić wyciągając ostatni (najgrubszy) element.

(2010/11/07 19:30)

dawidmati12


W domu mam filmy z wmh no i tam jest coś nieco o baciku. Pokazane są metody łowienia itp. W tym filmie wędkarze łowią 7 metrowymi bacikami i na filmie wydaje się że jest długi a na podwórku że krótki. Musze też zwrócić uwagę że nad brzegiem na którym łowię są gałęzie drzew. Tak na moje oko zawodnicy mieli baty 7 metrowe. Niektórzy może 6. To chyba najlepszy będzie szóstka czy siódemka. Mogę se rozstawić podpórkę i nie będę tego ciężkiego wędziska trzymał w ręce. Napiszcie czy zakupić szóstkę czy siódemkę bo nadal mam dylemat co do zakupu. (2010/11/08 09:06)

linek69


Drogi młody kolego ,jeśli jest na twoim łowisku ukleja lub sporo drobnicy typu krąp ,płotka to na zawody radził bym ci wędki krótsze  od 3 do góra 5 m ja łowię nawet czasami 2m bacikiem i wierz mi z 6,7 metrowymi batami ludzie przegrywaja sromotnie ,ale oczywiście dużo zależy od rodzaju łowiska no i brzegów w szczególności czy są dostępne.Osobiście redze dobry kijek 3m to niewielki wydateg w granicach 120 zł może nawet mniej .Zyczę udanych połowów (2010/11/08 14:56)

sp1ap


Ja łowię ryby już ponad 60 lat i powiem ci, że powinieneś słuchać rad kolegi "wind", bo jego wpisy można uznać za najrozsądniejsze w tej dyskusji! Też uważam, że powinieneś "uciułać" do wiosny trochę grosiwa i kupić sobie naprawdę dobry, węglowy, 6-metrowy bacik w cenie 150-200pln, a na pewno na zawodach będziesz mógł go trzymać jedną ręką, bo druga w trakcie łowienia będzie ci potrzebna do wykonywania innych czynności, np do donęcania! Na wyręczanie rąk podpórką się nie nastawiaj, bo regulamin zawodów wprawdzie zezwala na podparcie przedniej części kija podpórką, ale przynajmniej jedna ręka musi obejmować kij!!! Natomiast jeśli chcesz na zawody mieć kij dłuższy, t.zn. 7-metrowy, to nie kupuj badziewia za 70-90pln, ani nawet za 200pln, bo ci podczas zawodów omdleją obie ręce, tu już musiałbyś dysponować kwotą od 350pln wzwyż! Ja w moim pokrowcu mam m.in. bat 7-metrowy, węglowy za 200pln, ale używam go tylko podczas łowienia relaksowego, gdy może cały czas leżeć na podpórkach, bo też swoje waży i ręce by mi od niego spuchły!!! A teraz co do przynęty, to w wodach stojących, w których dominuje płoć, łowi się wczesną wiosną (na zawodach) na ochotki, pinki i kanapki z obu tych stworzonek, bo płoć jest jeszcze kapryśna, natomiast trochę później zaczyna brać również na dobrze parzoną pszenicę, pęczak, różne ciasta, a nawet kukurydzę, która umożliwia łowienie selektywne, bo mała płoteczka jej nie połknie! Ja rzadko stosuję ciasta, za to na każdą wyprawę oprócz przynęt staram się zabrać świeżą, ledwo wystudzoną dużą bułkę pszenną, ale nie robię z niej ciasta, tylko zaciskam mocno na haczyku jej miąższ! Kto o tym nie wie, niech spróbuje jaka to rewelacyjna (w dodatku czysta) przynęta na płoć, dużą ukleję, wzdręgę, leszcza, a także karpia i lina i inne karpiowate! Mieszkając kiedyś na Opolszczyźnie zlowiłem na miąższ bułki u ujścia Osobłogi do Odry piękną świnkę 53cm, z którą walczyłem na 4-metrowym baciku przez 15 minut, toż to dopiero były emocje!!!

Jescze jedna rada ode mnie; pszenica musi być zaparzona kompletnie, a nie tylko podgotowana, bo płoć jej nie weźmie jeśli ziarna nie będą pęknięte!!! Trzeba ją więc parzyć zawczasu w termosie i ja na 1-litrowy termos daję pół szklanki pszenicy, po czym do pełnego zalewam wrzątkiem i zostawiam na całą noc. Rano odcedzam, ale nie płuczę, bo traci dużo ze swego smaku! Z tej ilości wystarcza mi na cały dzień łowienia i donęcania, bo nie sypię żadnej drobnej zanęty, która tylko ściąga drobnicę płoszącą większe ryby i nie dającą spokoju wędkarzowi, he, he!!!

Jeśli moje rady w czymś pomogą komukolwiek, to ogromnie się cieszę! Pozdrawiam!


Zbigniew z Pomorza

(2010/11/09 15:35)

sp1ap


Jeszcze jedno! Dobrego kija, który kosztuje trochę drożej, nie pożycza się nawet na zawody i nawet najlepszemu koledze, a dlaczego, to już temat na osobną dyskusję!!! (2010/11/09 15:42)

użytkownik930


Jescze jedna rada ode mnie; pszenica musi być zaparzona kompletnie, a nie tylko podgotowana, bo płoć jej nie weźmie jeśli ziarna nie będą pęknięte!!! Trzeba ją więc parzyć zawczasu w termosie i ja na 1-litrowy termos daję pół szklanki pszenicy, po czym do pełnego zalewam wrzątkiem i zostawiam na całą noc. Rano odcedzam, ale nie płuczę, bo traci dużo ze swego smaku! Z tej ilości wystarcza mi na cały dzień łowienia i donęcania, bo nie sypię żadnej drobnej zanęty, która tylko ściąga drobnicę płoszącą większe ryby i nie dającą spokoju wędkarzowi, he, he!!!

Jeśli moje rady w czymś pomogą komukolwiek, to ogromnie się cieszę! Pozdrawiam!


Zbigniew z Pomorza


witam ziomka,
 mam pytanie przy okazji pszenicy, czy tej wody po parzeniu nie warto by było wlać do zanęty?? To tylko takie moje luźne przymyślenie ......... (2010/11/09 18:15)

użytkownik50133


Jescze jedna rada ode mnie; pszenica musi być zaparzona kompletnie, a nie tylko podgotowana, bo płoć jej nie weźmie jeśli ziarna nie będą pęknięte!!! Trzeba ją więc parzyć zawczasu w termosie i ja na 1-litrowy termos daję pół szklanki pszenicy, po czym do pełnego zalewam wrzątkiem i zostawiam na całą noc. Rano odcedzam, ale nie płuczę, bo traci dużo ze swego smaku! Z tej ilości wystarcza mi na cały dzień łowienia i donęcania, bo nie sypię żadnej drobnej zanęty, która tylko ściąga drobnicę płoszącą większe ryby i nie dającą spokoju wędkarzowi, he, he!!!

Jeśli moje rady w czymś pomogą komukolwiek, to ogromnie się cieszę! Pozdrawiam!


Zbigniew z Pomorza


witam ziomka,
 mam pytanie przy okazji pszenicy, czy tej wody po parzeniu nie warto by było wlać do zanęty?? To tylko takie moje luźne przymyślenie .........
czytaj dokładnie ...
kolega napisał , że nęci samą pszenicą bo zanęta ściąga drobnice .
pozdrawiam (2010/11/09 18:37)

sp1ap


No, jeśli ktoś koniecznie chce używać drobnej zanęty, to faktycznie tę wodę odcedzoną z pszenicy może z powodzeniem zastosować do rozrabiania zanęty, ale jeśli ja donęcam samą pszenicą, to już ona sama daje pomętny zapach rozchodzący się w wodzie i potrafi rybę ściągnąć nawet na małą odległość od brzegu! Jeśli jest tam dość głęboko 2-2,5m, to efekty mogą przejść najśmielsze oczekiwania nawet w odlwgłości 3 m od brzegu! Ale trzeba się wtedy zachowywać wyjątkowo cicho i nie robić gwałtownych ruchów, bo najmniejsze drgania gruntu woda bardzo dobrze przenosi, a to płoszy ryby!!!

Pozdrawiam!

Zbigniew

(2010/11/09 21:47)

użytkownik930


dzięki, o to mi chodziło sp1hhs, tak samo można wykorzystać "wodę" z puszki po kukurydzy konserwowej. JacuB96, skoro kolega nęci tylko pszenicą, to nie znaczy, że kto inny nie może nęcić inaczej. I nie napinaj się tak, bo coś może Ci pęknąć ;-).

Chyba ciut zboczyliśmy z tematu, ale wciąż jesteśmy w tzw. "okolicy ;-).

pozdrawiam i ...... połamania

(2010/11/10 20:25)

dawidmati12


Mam jeszcze jedno pytanie bo zamierzam zakupić wiązarkę do haczyków. Cena tej wiązarki wynosi siedem pln. Czy ktoś ma takie coś i czy tym czymś da się zawiązać haczyk od 16-20. Czy estetyka wiązania takim sprzętem jest dobra. Czekam na wasze rady i sugestie. (2010/11/15 18:28)

bluehornet


Największe zaufanie mam do haków wiązanych osobiście , tak samo satysakcję z  wyholowanych na nie ryb . Palce mam dosyć solidnie powybijane po 30-tu latach gry w piłkę nożną jako bramkarz , ale  zawiązanie haka nr 22 nie sprawia mi kłopotów i problemów . Lenistwo   Bracie przez Ciebie przemawia - a jak maszynka do wiązania haków nawali , to kto ci zawiąże hak ? Połamania kija . (2010/11/15 21:25)

dawidmati12


mam jeszcze pytanie odnośnie koszulek igielitowych. Czy takie jak tu zamieszczę pasują do każdego rodzaju spławika i te najmniejsze jaką mają średnicę. Pytam się ponieważ mam dużo spławików ale wszystkie bez igielitu. Proszę o odpowiedzi (2010/11/20 09:55)

Podgląd zdjęć na forum dostępny jest tylko dla zalogowanych użytkowników.

użytkownik930


Wracając do haczyków, tylko raz haczyk "sam się rozwiązał", a był to tzw. gotowiec. Sam wiążę swoje haczyki, ale te mniejsze niż nr 14 kupuje wiązane. Co do wiązarki, owszem posiadam, ale ...... nie używam.

W zestawie koszulek powinny być wszystkie najczęściej spotykane rozmiary, na Twoim miejscu kupiłbym zestaw o większym spektrum rozmiarowym.

pozdrawiam

(2010/11/23 19:54)

mienta


mam jeszcze pytanie odnośnie koszulek igielitowych. Czy takie jak tu zamieszczę pasują do każdego rodzaju spławika i te najmniejsze jaką mają średnicę. Pytam się ponieważ mam dużo spławików ale wszystkie bez igielitu. Proszę o odpowiedzi












te igielity mają różne średnice i pasują do większości spławików wiem bo sam takich używam (2010/11/24 20:11)

sp1ap


Tak, te koszulki plastikowe mają różne średnice, ale dla większości spławików mających stateczniki z cienkiego drutu, to nawet te najmniejsze są za luźne! Najlepiej samemu pościągać izolacje z przewodów o różnych średnicach! Sa przecież niektóre przewody w elektronice, z których koszulki po ściągnięciu są tak ciasne, że nawet igłę do szycia trudno w nie wcisnąć! Natomiast te zaprezentowane na zdjęciu są świetne na spławiki z kolca jeżozwierza, z kory, z piór gęsich itp!

Pozdrawiam spławikowców!

Zbigniew

emeryt-spławikowiec

(2010/12/07 18:43)

arus


porazka z ta wiazarkom kupilem synkowi i nie bardzo umiem ja obslugiwac (2010/12/07 22:14)

igi335


Ja kupiłem bata jaxon harmony za 26 zł i jest bardzo lekki. (2011/07/16 17:04)

igi335


Bat ma 5m. (2011/07/16 17:05)

wedkarz


ja łowiłem batem 6 na zawodach i miałem 1,2 miejsca . ale już rozpoczynam od niedawna przygodę z tyczką i efekty są (2011/07/16 17:16)