Bat bez przelotki na końcu mój błąd czy firmowy ?

/ 34 odpowiedzi
u?ytkownik123371


Przy łowieniu na bata z amortyzatorem ( niestety postały takie dziwadła ostatnimi czasy ) , graniczną średnicą żyłek jest 0,18 mm . Przy tyczce  : tylko w wypadku grubej gumy przełożonej przez 2 - 3 sekcje wędziska  (przeczytane ) . Przy bacie   - nie próbowałem . Z kolei zaś , zwykły bat to wędka , gdzie amortyzatorem jest szczytówka , żyłka i manewr łowiącego .Przy długim ( 7 - 8 metrów ) bacie można zastosować żyłkę  0,14 -0,18 mm, ale tylko w przypadku  połowu dużych , intensywnie żerujących ryb . Spławik jest wtedy dość wyporny (  np : na 5 metrów 3 -4 gramy ) , bo  ciężkim zestawem łowi się przecież dużo szybciej a zestaw przy tej długości  wędziska -musi mieć odpowiedni ciężar , by móc zarzucić go w pożądane miejsce .  Bardzo trudno jest łowić a przede wszystkim zarzucać długiego bata , gdy wieje wiatr i gdy ma się zamiar łowić w uprzednio wytypowanym miejscu a spławik ma tylko 1 g , przy 7 - 9 metrach wędki. Dużo zależy też od akcji wędki : do sztywnego wędziska nie założy się cienkiej żyłki , czyli te same ryby można łowić na różne średnice żyłek . Jeżeli wędka jest do  połowu małych ryb (istnieją takie baty , czasem nawet długie  8 -9 metrów ,  które nadają się tylko do połowu małych ryb )  i łowi się małe płocie  na żyłkę 0,10 -0,08  mm  - to będzie to właściwe rozwiązanie ,ale już nikt nie założy tej  samej żyłki  do bata ze sztywną i grubą szczytówką . Odpowiednia będzie średnica nieco większa ( 0,12 a nawet 0,14 mm ). Najczęściej spotykane są baty , gdzie śmiało można używać żyłek 0,12  -0,18 mm ( wyjątkowo) . Na bata można złowić ryby 1,5 i dwu-kilogramowe ,ale trzeba pamiętać ,że do wyciągania tych ryb z wody - niezbędny jest podbierak . Na bacie , rybę kilogramową uznaje się za sporą . Dwu-kilogramowe egzemplarze na wędce bez amortyzatora - to już kolosy .Dużo zależy też od gatunku : taki np : karp , mógłby nawet przy wadze 2kg zrobić coś co w wędkarskim żargonie zwie się "wyprostowaniem wędki ". Wyprostowanie wędki - to nic innego jak wyczerpanie się możliwości amortyzacyjnych zestawu składającego się z wędki i żyłki ( bo to jedyna prawdziwa  wersja pełnego zestawu ).
(2012/06/19 21:36)

u?ytkownik123371


Sześciometrowy bat przystosowany do zbrojenia w amortyzator z pustą szczytówką.Dobra rada to jedź ze szczytówką do sklepu i tam Ci uzbroją, tak jak być powinno.Weź ze sobą 20-30zł (gumę będziesz musiał kupić całą, nie tylko metr) do tego łącznik i teflonową końcówkę na szczytówkę oraz korek.

Pełny zestaw składa się z żyłki , przypominam. Łowienie z gumą na bata - to wymysły ostatnich lat . Jestem wyznawcą "przedwojnia" :  tyczka to tyczka (zestaw skrócony , z amortyzatorem przełożonym przez dwie sekcje wędziska  : moim zdaniem dziwaczna   i niemądra metoda ) a bat to bat czyli pełny zestaw składający się z wędziska z amortyzującą szczytówką (akcja 1/3 )  i zestawu z żyłki zbliżonej długością do wędziska. Kol Mielec - błądzisz , chłopie , błądzisz we mgle - moim zdaniem . Bolonka cięższa od bata ? Prawdziwe bolonki ( nie baty z doklejonymi przelotkami)  - jako ,że cały czas trzymane są w ręce, muszą być przecież lekkie i mobilne . Zupełnie już n marginesie wspomniawszy :  "niepotrzebnie" pisze się ... Właśnie...



Nom akurat bolonka  z tej samej serii troszeczkę lżejsza. :)::)




Bo to nie bolonka , tylko wędka z napisem Bolognese . Prawdziwe bolonki , kosztują i wymagają  naprawdę całkiem sporej wiedzy. (2012/06/19 21:40)

Wachta


Widzę, że na temat bata się rozwinęła taka polemika, że można z tych postów doktorat skleić ;). Połamania. (2012/06/19 21:50)

u?ytkownik90486


Widzę, że na temat bata się rozwinęła taka polemika, że można z tych postów doktorat skleić ;). Połamania.

I właśnie problem, że nie można na ten temat nawet marnego opracowania napisać :(

(2012/06/19 21:53)

u?ytkownik123371


Na leszcza można użyć żyłki 0,16 mm , na przypon 0,14 mm . Można połowić ryby a one są . Ryby można złowić na bata , nawet na metrowej wodzie , pod trzcinkami . Tam czają się wzdręgi , karasie , piękne płocie ...Na płoć delikatniej : zyłka 0,14 mm , przypon 0,12 mm i łowimy . Haczyki nr 10 -16 , zależnie od przynęty  . Co jakiś czas warto podciągnąć delikatnie zestaw , co prowokuje ryby do żeru i brania .
Myślę ,że najlepiej oddać tego bata do amortyzatora - w cholerę i wziąć zwykły bat , z szczytówką do mocowania zestawu. (2012/06/19 22:45)

mielec


Sześciometrowy bat przystosowany do zbrojenia w amortyzator z pustą szczytówką.Dobra rada to jedź ze szczytówką do sklepu i tam Ci uzbroją, tak jak być powinno.Weź ze sobą 20-30zł (gumę będziesz musiał kupić całą, nie tylko metr) do tego łącznik i teflonową końcówkę na szczytówkę oraz korek.

Pełny zestaw składa się z żyłki , przypominam. Łowienie z gumą na bata - to wymysły ostatnich lat . Jestem wyznawcą "przedwojnia" :  tyczka to tyczka (zestaw skrócony , z amortyzatorem przełożonym przez dwie sekcje wędziska  : moim zdaniem dziwaczna   i niemądra metoda ) a bat to bat czyli pełny zestaw składający się z wędziska z amortyzującą szczytówką (akcja 1/3 )  i zestawu z żyłki zbliżonej długością do wędziska. Kol Mielec - błądzisz , chłopie , błądzisz we mgle - moim zdaniem . Bolonka cięższa od bata ? Prawdziwe bolonki ( nie baty z doklejonymi przelotkami)  - jako ,że cały czas trzymane są w ręce, muszą być przecież lekkie i mobilne . Zupełnie już n marginesie wspomniawszy :  "niepotrzebnie" pisze się ... Właśnie...



Nom akurat bolonka  z tej samej serii troszeczkę lżejsza. :)::)




Bo to nie bolonka , tylko wędka z napisem Bolognese . Prawdziwe bolonki , kosztują i wymagają  naprawdę całkiem sporej wiedzy.




Zapomniałem firma i kasa. Ehh szkoda gadać. (2012/06/19 23:03)

u?ytkownik99254


Niedawno kupiłem bolonkę 7m "Mistrall". Pierwszy wyjazd na ryby z tym kijem to 3 karpie kolejno 43, 47, 52 cm. Żyłka 0.16. Przypon 0.14. Kołowrotek malutki i lekki za ponad stówę wbrew powszechnym gadkom z tylnym ale precyzyjnym hamulcem, haczyk nr 12, pinka na flagę.

Mogę powiedzieć tylko tyle, że od tej pory bat jako taki dla mnie przestał istnieć. Bolonka to jest właśnie coś, czego szukałem. 

A jeżeli chodzi o koszty to nie są takie straszne, bo ten kij waży 360 -380 gramów, a kołowrotek drugie tyle, a wszystko zamknęło się w kwocie 480 złotych. Opłaciło się oszczędzać prawie pół roku, bo wrażenia z połowu są zwyczajnie zabójcze. Bat odkładam do kąta - bolonka rządzi!

Precyzja podania, utrzymanie spławika w miejscu, lekkość zestawu, hamulec, hol ryby pomiędzy 2,6- 4 kilo... bezcenne. Po co mi targać świnie z trójką z przodu ?! Zabawa na sto dwa!

(2012/06/20 15:05)

mielec


Niedawno kupiłem bolonkę 7m "Mistrall". Pierwszy wyjazd na ryby z tym kijem to 3 karpie kolejno 43, 47, 52 cm. Żyłka 0.16. Przypon 0.14. Kołowrotek malutki i lekki za ponad stówę wbrew powszechnym gadkom z tylnym ale precyzyjnym hamulcem, haczyk nr 12, pinka na flagę.

Mogę powiedzieć tylko tyle, że od tej pory bat jako taki dla mnie przestał istnieć. Bolonka to jest właśnie coś, czego szukałem. 

A jeżeli chodzi o koszty to nie są takie straszne, bo ten kij waży 360 -380 gramów, a kołowrotek drugie tyle, a wszystko zamknęło się w kwocie 480 złotych. Opłaciło się oszczędzać prawie pół roku, bo wrażenia z połowu są zwyczajnie zabójcze. Bat odkładam do kąta - bolonka rządzi!

Precyzja podania, utrzymanie spławika w miejscu, lekkość zestawu, hamulec, hol ryby pomiędzy 2,6- 4 kilo... bezcenne. Po co mi targać świnie z trójką z przodu ?! Zabawa na sto dwa!




Tak mi mów, tak mi dobrze się czyta.:):):) (2012/06/20 16:01)

u?ytkownik99254


No ja myślę, że to co napisałem ująłem wyjątkowo precyzyjnie. Nawet tyczka nie pokona bolonki. Tylko w jednej sytuacji tyczka ma wyższość, a mianowicie wtedy, gdy trzeba przytrzymać w miejscu zestaw np. na rzece w określonym miejscu gdzie odległość spławika od brzegu jest większa niż  możliwa długość bolonki. Ale za to bolonka daje możliwość rzutu na większą odległość. Dla mnie i bat i tyczka to metoda raczej daremna. Jak mówiłem, przekonałem się do bolonki i ta odległość 7 m jest optymalna.

Można dać kilka stów więcej i kupić bolo dłuższą niż 7 metrów, ale po co?

:)

Dla mnie to jest super metoda i w tym sezonie będę zawsze moczył jedną bolonkę, a drugą na lekki grunt.

:))

(2012/06/21 16:02)