Bąbelki

/ 20 odpowiedzi
To mój pierwszy temat tutaj. Chciałem zapytać kolegów właśnie o tą sprawę. Od kilku tygodni łowie sobie drobne rybki na podsychającym jeziorze. Próbowałem znaleźć coś o tym z Googlem, ale wyniki okazały się raczej mizerne. Chodzi mi o to jakie gatunki ryb robią jakie bąbelki. Codziennie wieczorem tak na godzinę przed zachodem słońca woda zaczyna się gotować. W jeziorze są: karaś srebrzysty, karaś złocisty (pospolity), wzdręga, płoć i lin. Te gatunki jak do tej pory udało mi się złapać - ogromną większość stanowił karaś srebrzysty. Z drapieżników jest tylko kaczka, ale jak ja siedzę nad stawem to kaczka z pisklakami się nie pokazuje, jest jeszcze zimorodek od którego pożyczam miejscówkę, ale ptaszyska nie bąbelkują. Kilka lat temu w tym zbiorniku złapałem szczupaka na czerwonego, ale teraz po niedawnych odwiedzinach Sanu takich miejsc jak to nie wiem czego mogę się tam spodziewać. Cała woda została tam wymieniona,  San po prostu sobie płynął tamtędy przez parę dobrych dni i to dwa razy. Głębokość wody w miejscu w którym łowie to ok. metr, na dnie jest gruba warstwa mułu, w zbiorniku jest dość dużo roślinności. Sądzę, że nie ma tam dużych ryb bo dość często pod powierzchnią wody przemykają bezkarnie dość duże pijawki (takie z 10cm). Ryby po regularnym podkarmianiu chętnie jedzą czerwone robaki, kukurydzę i ziemniaki, wcześniej brały tylko na robaki. To taki przykrótki opis.

Do tej pory sądziłem, że sprawcą bąbelków jest żerujący lin, jednak od paru dni nie złapałem żadnego linka nawet małego za to same karaśki. Bąbelki są drobne i pojawiają się w małych skupiskach. Czasem gdy żeruje więcej ryb dość duża powierzchnia jest w tych drobnych bąbelkach. Sądzę, że sprawcą bąbelków są karasie bo podrzuceniu w miejsce z którego pojawiają się bąbelki robaka, zawsze po kilku chwilach łapie się karaś, łowie na spławik, na grunt jest tam za dużo zaczepów. Czy w takim zbiorniku po niedawnych odwiedzinach Sanu mogę spodziewać się np. leszczy bądź karpi ? Czy mogę to jakoś poznać po bąbelkach ? Kilka razy widziałem ścieżki z bąbelków i obstawiam lina. Od czasu do czasu pojawiają się też dość duże bąble, ale tylko przez chwilę. Bardzo często słyszę tam cmokanie, ale na jeziorze nie ma grążeli. Tylko raz usłyszałem spławiającą się rybę, ale nie zauważyłem co to było. Wiem naturalnie, że wielkość pojawiających się bąbelków nie świadczy o wielkości ryb w zbiorniku (jak do tej pory największe co złowiłem to karaśki do 30cm).
Czy mogę liczyć na jakieś sugestie w tej sprawie ? Czy karaś należy do aż tak zawziętych kopaczy ?
użytkownik38843


Karasie srebrzyste potrafią przekopywać dno nie gorzej niż liny. Mogą być sprawcami tych bąbelków. Jednak moim zdaniem to raczej liny. To że nie złapałeś nie świadczy o tym że nie żerują. Skoro w łowisko wejdą małe karaski nie dopuszczą lina do przynęty a kilka wyciągniętych sprawi że lin się stanie czujny i trudno takiego złowić. (2010/07/24 05:56)

jogo


Witaj!

Bąbalki, uwalniają żerujące na dnie ryby, które tyją w dnie, ale i sama ziemia je wypuszzca, nie raz zaobserwowałem to na plytkiej wodzie, gdzie było widac dokładnie dno.

 

 

pozdrawiam

(2010/07/24 16:24)

withanight88


wg moich obserwacji skupisko malych ale w duzej ilosci bombelków tworzą karasie, liny ,wieksze zas bąble to wg mnie leszcze.  (2010/07/24 16:42)

użytkownik39709


z tego ci wiem może to być metan który uwalnia się z dna i to mogą być te bąbelki pozdro (2010/07/24 20:19)

pawlak1231


Metan jak się uwalnia to bąbelki idą dość duże i tylko przez chwile. A jak robi to ryba to są mniejsze i uwalniają się powoli i dość długo zarazem przemieszczając się(pokazują się co kawałek) a sprawcami są w 90% liny,które szukają pożywienia w mule (2010/07/24 20:26)

użytkownik23540


Żartem: jak rybki pojedzą kuku,ziemniaków,robaków,to im sie w żołądkach pierdzieli i puszcvzają bąki.A co?:) (2010/07/24 20:29)

LukaszM


Najprawdopodobniej są to liny ale karasi też nie można wykluczyć. Szukają w mule pożywienia uwalniając przy tym uwięzione pod błotem gazy. Wtedy należy mu podać przynętę bardzo ostrożnie pod nos, bo z reguły po bąblach widać w krórą stronę wędruje. Ale jak mówisz że jest tam dużo drobnicy to szanse na złapanie ładnego lina (i tak ciężkiego do złowienia bo bardzo ostrożnego) drastycznie maleją. (2010/07/25 01:57)

idepozapalki


Wczoraj byłem na tej samej miejscówce. Pogoda kiepska, pochmurno, niezbyt ciepło, niskie ciśnienie, mój barometr w domu wskazywał 991hPa. 4 godziny spędzone nad wodą i ani jednego brania - nic je nawet nie zainteresowało, bąbelków też nie było mimo, że do wody powędrowała kukurydza i robaki. Miejsce sprawiało wrażenie, jakby tam wcale nie ma ryb, a przecież są bo wszystkie wróciły do wody. Domyślam się więc, że sprawcami wcześniejszych bąbelków były ryby, a nie uwalniające się z dna gazy. Co dziwne pomimo tego, że na wędkę nic nie brało, w niedostępnym miejscu pod zwisającymi gałęziami drzewa w oczku w najlepsze w świece żerował sobie i cmokał najprawdopodobniej lin.
Do tej pory w stawikach które odwiedziłem, a w których był tylko karaś nie spotkałem się z kopaniem przez te rybki dna. Wcześniejsze moje przygody z bąbelkami owocowały wyjęciem karpia bądź lina, a tym razem większość to były karaśki i stąd moje zdziwienie.
Gdy zrobi się cieplej i zaczną brać postaram się wkleić parę fotek. (2010/07/27 19:45)

użytkownik35088


Metan nie wydziela się tylko na godzinę przed zachodem. To są z całą pewnością liny. Takie bąbelki przyprawiają mnie o dreszcze na plecach i wywołują nie mniejszy poziom adrenaliny niż znikający spławik. Uwielbiam polowanie na liny w dobrze zanęconym łowisku gdzie bąbelki zwiastują obecność linów. (2010/07/27 19:51)

użytkownik29889


Metan nie wydziela się tylko na godzinę przed zachodem. To są z całą pewnością liny. Takie bąbelki przyprawiają mnie o dreszcze na plecach i wywołują nie mniejszy poziom adrenaliny niż znikający spławik. Uwielbiam polowanie na liny w dobrze zanęconym łowisku gdzie bąbelki zwiastują obecność linów.



Fakt oj fakt:):):) (2010/07/27 19:54)

gruby0113


Cmokanie podejrzewam karpie sum też ryje dno może zagościł u ciebie (2010/07/27 21:13)

LukaszM


Mogą to być różne ryby. Ciężko powiedzieć. Ale najczęściej są to liny. Tak jak ty znam miejsca gdzie bąbelków jest od holery a wrzucając między nie lekki zestaw gruntowy nawet po kilku godzinach nie widzimy żadnych brań. Tak to jest z linami. Nie łatwo je złowić (2010/09/02 11:06)

Bigos44


Spróbuj zanęcić tam gdzie zawsze nęcisz co ściągnie małe zjadacze zanęty i spróbuj umieścić zestaw około 2 m w bok lub dalej. Możesz też po zanęceniu stałego miejsca podsypać kukurydzą konserwową tam gdzie są bąbelki i tam umieść zestaw. Po przepływie Sanu większe ryby mogły odpłynąć lub napłynęły nowe sztuki.

pozdr (2010/09/03 08:37)

Manolo8


Mogą to być ryby żerujące z dna z rodziny karpiowatych, lub inne pobierające pokarm z dna, może to być sum płynący do żerującej drobnicy, mógł wpłynąć z Sanu.
http://www.youtube.com/watch?v=1xBVF96SjKQ (2010/09/03 16:36)

użytkownik52227


To moze byc wszystko-zerujacy lin,karp,karasek...Nagromadzone gazy w dnie tez uwalniaja sie w zaleznosci od cisnienia ale tez wystarczy ze wieksza rybka zahaczy brzuchem o dno.Nie jeden raz widzialem w przejrzystej wodzie jak babluje z dna i to nie za sprawa rybki.Jesli zauwazysz babelki na wodzie to przypatrz sie czy wychodza z jednego miejsca czy sie przesuwaja-jesli tak to oznacza ze rybki zeruja,czasami babluje z jednego miejsca a delikatna fala powoduje efekt przesuwania-to wtedy raczej gazy.Ale jak rozpoznac dana rybke po babelkach to juz chyba tylko same rybki wiedza,pozdrawiam.

(2010/09/04 20:48)

mopsik2


stawiam na liny...tylko że jak w zbiorniku jest dużo drobnicy....np karasia to złowienie bawiącego się robaczkiem lina jest wręcz niemożliwe.Karaś będzie zawsze szybszy :)...brak w zbiorniku okonia lub szczupaczka...przetrzebiłby drobnicę a wtedy karaś brałby rzadziej i to duży...i na lina możnaby się nastawić.Pieknie bierze lin...jeszcze piekniej się go holuje (wywija jak niejeden karp,kręci dookoła :) )..szukaj przynenty...którą nie weźmie karaś...conajwyżej duży ...a napewno weżmie lin.Powodzenia :) (2010/09/06 12:54)

mopsik2


może ktoś bardziej doświadczony odemnie Ci doradzi...na co weźmie lin a karas tego nie dotknie.U mnie to karaś nosem kręci na czerwonego...a lin go lubi...a jak założe chleb to krasnopiórka cmoknie.lin też...karaś jakoś nie przepada...wogóle dziwny staw...liny i okonki skubią gumkę..i to najlepiej zielony brokat :))...w tym roku już 4 szt tak złapałem (2010/09/06 12:58)

idepozapalki


Dziękuje wszystkim za odpowiedzi.
Trochę powędkowałem w opisywanym miejscu i oto efekty:
- karaś (srebrny, złoty)
- karp pełnołuski
- lustrzeń lampasowy
- golec
- sazan
- wzdręga
- lin
Kolejność jest ułożona wg występowania, a właściwie to odławiania bo podejrzewam że lina jest więcej. Karp brał na białe robaki w większej ilości na haczyku i na kukurydzę. W zbiorniku dużo jest bardzo małego tegorocznego karaśka (3cm) jest też jakiś drapieżnik, ale przy bardzo dużej liczebności małego karaśka nie jest głodny, najprawdopodobniej jest to sum bo atakuje z zasadzki i na wodzie widać tylko wir - brak najmniejszych szans na złapanie go. Zanęcanie gotową zanętą powoduje bardzo intensywne bąblowanie w miejscach rzucenia zanęty. Kolejne dziwne zachowanie ryb obserwuje gdy założę na hak większą dżdżownice bądź rosówkę. Wokół spławika widać intensywne bąbelkowanie jakby ryby myślały, że skoro w tym miejscu pływa rosówka to wykopią sobie kolejną. Jak do tej pory to rosówkę i to na dużym haku łykały karaśki takie 15cm wzwyż. Jedyną skuteczną metodą na lina w tym zbiorniku jest zanęcanie robakami (czerwone + pinka + zanęta Lorenca na lina) w małych oczkach w moczarce kanadyjskiej, nęcenie na otwartej wodzie od razu ściąga karasie. Przynętą jest jakiś robak, tylko raz niewielki lin skusił się na ziarnko kukurydzy i raz na pęczek białych robaków.
Fotek jednak nie zamieszczam bo kiepsko to wszystko wygląda na zdjęciu - nie bardzo oddają rzeczywistość.
W dalszym ciągu mimo długiego obserwowania wody mam problem z rozpoznawaniem kopaczy. Bąbelki są wszelakiego rodzaju, od intensywnego bąbelkowania powierzchni ok 0.5m kwadratowego do pojedynczych bąbelków układających się w ścieżki (to najpewniej lin). (2010/09/07 21:47)

Romuald55


Bąbelki pokazuja się często na powierzchni wody w czasie gdy podnosi sie cisnienie atmosferyczne.Ryby wypuszczaja z pęcherza pławnego gaz,ktory unosi sie do powierzchni wody.Na tej podstawie przy odrobinie doswiadczenia mozna okreslic czy cisnienie rosnie czy spada.Wymienione przez Kolegow powody oczywiscie tez sa prawdziwe. (2010/09/08 23:05)