Zaloguj się do konta

Azczupak na spławik - żywcem za szczupakiem

utworzono: 2009/11/15 11:16
mario841

Witam serdecznie...potrzebuje pomocy, chce zmontować zestaw na żywca ale nie wiem jak...pomóżcie bo chce wykorzystać końcówkę roku.podziękował:) [2009-11-15 11:16]

Norbert Stolarczyk

Podaj mi adres e-mail na mój priv wyśle Ci fotkę poglądową [2009-11-15 11:51]

Ja montuje taki zestaw bardzo podobnie jak zwykły zestaw spławikowy na ryby spokojnego żeru. Spławik troszkę większy na tyle duży aby żywiec sam go nie zatapiał, kilka śrucin ołowiu tuż przed przyponem aby żywiec nie pływał przy powierzchni. Przypony wolframowe, stalowe, tytanowe czy inne odporne na zęby szczupaka no i na końcu kotwiczka albo hak a na nim żywczyk zaczepiony za pyszczek albo grzbiet. [2009-11-15 12:33]

goryl25

a jakbym chciał zmontować zestaw na żywca to może być taki jak sobie umyśliłem : Spławik 10 g , plecionka 0,15 , przypon stalowy (miałem na myśli taki ten zielony ale czy może lepiej stosować grubą plecionke ??) a na końcu kotwica a na niej karaś . a sprzęt na jaki będe łowił to karpiówka o c.w. 80 g :) i kręciołek z wolnym biegiem szpuli :) czy taki zestawik będzie dobry ?? i rzucałbym przy trzcinki lub grążele :) [2010-01-08 14:57]

krisskowron

Zamiast przyponu zielonego, o jakim piszesz tj. w powłoce kevlarowej, plecałbym zwykły, w miarę cienki przypon wolframowy, o min. dł 25 cm. ważnym elementem w praktyce jest jeszcze rozłożenie obciążenia, jęsli chcesz przystopować żywca na danej głębokości i ograniczyć jego wędrówki ku powierzchni np. to musisz je skupić bliżej kotwicy. W praktyce sprawdza się obciążenie w postaci oliwki przelotowej (lub łezki) stopowanej gumowymi stoperami. Co do wyporności spławika ok, ale tylko o ile karasie nie będą większe niż 13 cm (orientacyjnie, zależy też od kondycji rybki); przy większych żywcach polecam jednak spławik o większej wyporności. Jeszcze jedno - przy połowie na żywca z reguły używam żyłki 0,20 - 0,22 dobrej jakości, dobrze jest jeśli to żyłka tonąca.
[2010-01-08 15:47]

krisskowron

A dlaczego używam żyłki zamiast plecionki? - otóż łowię sztywnym wędziskiem, które umożliwia zacięcie nawet z większej odległości. Mając na względzie, że pierwsze szarpnięcie zaciętego szczupaka jest zwykle bardzo energiczne przy nierozciągliwej plecionce mógłbym doprowadzić do złamania szczytówki, zresztą żyłka w zestawie ze sztywnym wędziskiem świetnie - dzięki swej elastyczności - amortyzuje zrywy ryby i w ten sposób niweluje moje ewentualne błędy podczas holu. Ale wybór między plecionką a żyłką to i tak w ostateczności wybór oparty na indywidualnych predyspozycjach i preferencjach wędkującego.
[2010-01-08 15:52]

withanight88

od amortyzowania jest rówez dobrze ustawiony hamulec [2010-01-08 16:06]

krisskowron

Przy zacięciu hamulec ustawiony tak, że odda żyłkę to porażka, w późniejszej fazie hamulec tak ustawiony to już błogosławieństwo - to fakt, ale właśnie dzięki rozciągliwości żyłki podczas holu nie muszę już zwykle majstrować przy hamulcu tylko swobodnie holować zaciętego szczupaka do brzegu. Ale jak powiedziałem jak Ktoś preferuje plecionkę - to ok. ja jednak wolę żyłkę, pewnei kwestia wieloletniego przyzwyczajenia.
[2010-01-08 16:15]

Przemas83

Ja używam plecionki 0.16 przypon stalowy karasia uzbrajam kotwiczką do tego oliwka przelotowa i "bojka"  10g wyporności wędka 3 metrowa sztywna ;] a to mój jak widać zdrowy żywiec bo w kupie się trzyma....
[2010-01-08 17:22]

goryl25

Co do żyłki to ja jej nie zastosuje ponieważ ja bardziej preferuje hol siłowy niż bawienie się z rybą z pół godziny  a jakbym moją metodą holu zastosował żyłkę to by chyba za dużo nie wytrzymała  , a co do przyponów to zastosuje te czarne wolframowe :) a karasie będe miał gdzieś z 8 cm więc chyba mój spławik będzie dobry ?? ciekawi mnie tylko czy szczupak taki spławik 10 g zanurzy ?? pytam dlatego że nigdy nie złowiłem szczupaka na żywca :( łowiłem tylko na spinning ale znudziło mi się ciągłe zwijanie i rzucanie przynętą , ja wole łapać na tak zwanego "leniucha" :P

[2010-01-08 17:28]

goryl25

aha zapomniałem dodać że zestaw wyważam też przelotowymi oliwkami zablokowanymi stoperem gumowym :) [2010-01-08 17:30]

dany21

Szczupak jest silna rybą i bez problemu nawet mały zatopi twój 10g spławik. Ja stosuję spławiki ok 15g ale dlatego że zakładam duże żywce, nie bawię się z małymi żywcami bo biorą na nie nie wymiary a szkoda mi je kaleczyć.
[2010-01-08 18:06]

Petrys

Ja osobiście  używam tego typu spławików
http://muskie.home.pl/img07/zywiec.jpg

Spławik ten w ,,moim" sklepie wędkarskim kosztuje ok 1.50 :) Spławik jest dobrze widoczny w wodzie i nie ma problemów z jego montowaniem. Należy go obciążyć kilkoma śrucinami, dowiązać przypon założyć kotwicę , żywca i łowić :D
[2010-01-08 18:56]

krisskowron

Bez obaw, nawet ledwo wymiar zanurzy Ci swobodnie taki spławik, co więcej zdarzać się będzie, że nawet karasek jak da czadu (zwłaszcza zaraz po zarzuceniu) to zanurzy na chwilę taki 10 gr spławik:) ale w niczym to nie przeszkadza, bo o ile przytopienie przez żywca nie trwa dłużej niż 2-3 sek., to przy szczupaku tak szybko już Ci sygnalizator nie wypłynie (jeśli w ogóle)
[2010-01-08 18:59]

goryl25

aha , to znaczy że mam dobry spławiczek :) a co da zacinania to słyszałem że trzeba zacinać za jakąś minute po przechwyceniu żywca przez szczupłego ?? [2010-01-08 19:18]

krisskowron

Wiesz - tu naprawdę nie ma reguł. Wszystko zależy od rozmiaru żywca, rozmiaru atakującego go szczupaka, wielkości kotwicy i warunków panujących na łowisku (czy woda jest wolna od zielska, czy przeciwnie akwen zarośnięty). Ja sam mam taką elastyczną zasadę - po zatopieniu spławika odliczam do 30 obserwując przy tym - w miarę możliwości kierunek w jakim podąża żyłka, po 30 zacinam (zwłaszcza jeśli po wybieraniu żyłki szczupak nagle staje). Ale czasem - zwłaszcza przy małym żywcu zacinam już po 20, a nawet 15 (kiedy np. widzę że szczupak kieruje się w zielsko); innym razem skłonny jestem ciąć po 40. Myślę, że minuta to max (biorąc pod uwagę, że 10 gr spławik to nie jakaś bojka zdolna zniechęcić do ostatecznego obrócenia i połknięcia żywca nawet 10 kg okaz:)), ale to i tak wyjdzie w praniu. Im później tniemy - tym większe prawdopodobieństwo głębokiego połknięcia żywca i problemów z odhaczeniem, cięcie przedwczesne kończy się zwykle wyrwaniem zębatemu żywca z pyska, którego zwykle odzyskujemy całego poharatanego. Ale o dawnej regule tzw. "na papierosa" stanowczo zapomnij - no chyba że będziesz łowił kanadyjskie musky po 25-30 kg na półkilogramowe karpiki:)))
[2010-01-08 19:35]

withanight88

goryl25 mi jaka satysfakcje daje Ci siłowe holowanie ryby?????? [2010-01-08 19:46]

goryl25

aha , moim zdaniem to się wyczuje chyba kiedy zaciąć :)

withanight88 ja jestem z tych którzy za wszelką cene chcą mieć rybke w podbieraku w jak najmniejszym czasie ;) kiedyś się bawiłem z rybami i 3/4 z nich mi spadało :( więc zmieniłem taktyke :)

[2010-01-08 19:57]

krisskowron

Zgadza się, z czasem intuicja i wcześniejsze doświadczenie zaczną Ci podpowiadać, w którym momencie ciąć. Powodzenia życzę i pozdr.
[2010-01-08 20:26]

goryl25

dzięki :) 1 maja napisze jak mi poszło bo wtedy dopiero można łapać szczupłego :) [2010-01-08 20:36]

withanight88

W takim razie wolał bym sobie kamienia w worku wrzucic do wody i go pompowac na chama ... parzrec jak sie wędka wygina i miec radoche.... 


ehmmmmmmm

 

[2010-01-09 10:47]

goryl25

withanight88 kamień w worku to nie to samo co rybka na haku :D kamień w worku nie walczy ci na wędce :) a rybka odjeżdża na boki do dna i rzuca się :) [2010-01-09 11:55]

withanight88

etamm [2010-01-09 11:56]

mariuszek84

SZczupaka na szybkiego sie nie wyciagnie potrafi wyskoczyc wysoko z wody i w tym momencie najczesciej sie spina. [2010-01-09 14:20]

krisskowron

Fakt, ale to że skacze to jeszcze pikuś; gorsza sprawa, że przy takich wyskokach potrząsa (i tak energicznie niekiedy) skubany łbem:) Jeśli o mnie chodzi, to faktycznie unikam forsownego holu szczupaka, o ile nie muszę obawiać się, że wejdzie w jakieś zielsko Jak już widzę, że po zacięciu żyłka "idzie w górę" to obniżam szczytówkę w stronę lustra wody i ewentualnie zwalniam tempo holu. Warto też jednak pamiętać, żę zębate czasem lubią płynąć w stronę wędkarza luzując żyłkę, wtedy oczywiście trzeba przyspieszyć nie dopuszczając do zluzowania żyłki i swobodnego wypięcia ryby  - ale jak to mówią: "wolność Tomku w swoim domku" - każdy holuje jak lubi, czy uważa za stosowne - wyznacznikiem skuteczności wędkarza w tym względzie i tak jest zawsze stosunek liczby szczupaków lądujących w podbieraku (na brzegu) do liczby tych, które się spinają podczas holu:))) Życzę Wam wszystkim, żeby w nadchodzącym sezonie (byle do maja!!!) działanie matematyczne wyrażające ten stosunek było niemożliwe do przeprowadzenia z uwagi na zero w mianowniku:))))
[2010-01-09 14:39]

ryukon1975

Jest jedna klasyczna zasada przy zacinaniu szczupaka na żywca,związana ściśle z sposobem jego żerowania.Zobrazuję to w punktach. 1 spławik gwałtownie ginie w wodzie(szczupak chwycił żywca) 2 spławik(niewidoczny bo pod wodą)odpływa kilka kilkanaście metrów i zatrzymuje się(szczupak po ataku zatrzymał się aby połknąć rybkę żeby to zrobić musi obrócić ją głową w stronę przełyku -w zależności od wielkości szczupaka i żywca może to trwać od kilku sekund do 2-3 minut) 3 następuje kolejny odjazd zestawu -ZACINAMY-(szczupak zaczął połykać żywca-jego część już jest w przełyku).Nie podpiszę się pod tym tylko z tego powodu że to nie ja stwierdziłem,jest to klasyka z podręczników wędkarskich.Każda zasada ma wyjątki przykład ,mały szczupak-duży żywiec w tym wypadku wszystko jest możliwe:) spławik po braniu porusza się w pionie i poziomie chaotycznie bez wyrażnego zatrzymania i odwrotnie duży szczupak mały żywiec po braniu szczupak zdecydowanie odpływa nie zatrzymuje jeśli to stwierdzimy-ZACINAMY.Padła propozycja plecionki zamiast wolframu w tym przypadku będziemy mieć zero ale w liczniku.Co do spławika wyporność dobieramy do wielkości żywca.Tak aby żywiec nie topił go notorycznie ale z niedużym zapasem wyporności.Pamiętam mój wypadek z początków wędkowania.Uderzenie szczupaka-szybko montuję zestaw spławik 35g hak 1/0 żywiec krąp wielkości dłoni.Zarzucam po dwóch metrach uderzenie 78cm na brzegu,co w tym dziwnego po fakcie widzę że zapomniałem założyć obciążenia to nawiązanie do tematu wyporności spławików.
[2010-01-09 18:59]