Zaloguj się do konta

Auto na luzie i finał w wodzie

utworzono: 2011/08/28 19:01
tomasz26552

Nie zazdroszczę bo 2 dni temu goniłem swoje auto pod sklepem.Zostawiłem na luzie i ręcznego nie ząciągłem zamkłem i idę do sklepu patrzę a on sobie jedzie hehe.Ciekawe gdzie bym go znalazł jak by odjechał jak do sklepu wlazłem hehe
[2011-08-28 19:18]

To niedługo na Allegro będzie tania fura do kupienia :)))))) [2011-08-28 19:27]

trygław

Najgorsze u kierowców jest przecenianie swoich umiejętności,druga bardzo groźna przypadłość to brak wyobraźni...,co pokazał między innymi ten wędkarz (no chyba że gość chciał wyłudzić odszkodowanie z AC).
Tomaszu26552 auto mógłbyś znaleźć np. w najlepszym wypadku na innym aucie ,a w najgorszym...hm,lepiej nie krakać.
Znam przypadek gdzie gość nie zabezpieczył auta i z niego wysiadł,po chwili zorientował się że auto odjeżdża i postanowił w biegu do niego wskoczyć i zatrzymać,wpadł pod koła,nie przeżył,autem tym był TIR...
Pozdrawiam i życzę wszystkim jak i sobie jeszcze więcej wyobraźni.
Trygław
[2011-08-28 20:58]

Nic nowego. U mnie też juz kilka razy tak było. Na miejscówce gdzie łowię osobiście - proszę:

http://www.nowiny.pl/74042-wylawiali-auto-pechowego-wedkarza.html

[2011-08-29 06:43]

sliwka15

i co z takim samochodem ? będzie jeszcze sprawny?
[2011-08-29 08:49]

i co z takim samochodem ? będzie jeszcze sprawny?






Po drobnej kosmetyce, wysuszeniu, przeglądzie instalacji elektrycznej będzie sprawny, ale rdza zrobi swoje w ciągu miesiąca.

[2011-08-29 12:24]

1z2z3z4

i co z takim samochodem ? będzie jeszcze sprawny?






Po drobnej kosmetyce, wysuszeniu, przeglądzie instalacji elektrycznej będzie sprawny, ale rdza zrobi swoje w ciągu miesiąca.


no nie wydaje mi się to takie proste ;)
najgorsze jeśli woda dostanie się do wnętrz silnika (teoretycznie nie powinna przy zgaszonym silniku) ale różnie to bywa - jeśli samochód jest pokroju powiedzmy tego polo o którym pisze stokrotkapolna to da się przeżyć - tam nie ma za dużo elektroniki a tą co jest da sie nie za dużym kosztem ożywic - gorzej z tymi nowszymi samochodami gdzie elektronika jest wszędobylska. Strach pomyśleć ze woda zewrze obwód od poduszki powietrznej i wystrzeli w naj mniej odpowiedniej chwili...
[2011-08-29 17:58]

Kamil, ja mieszkam niedaleko niemieckiej granicy i u nas jest dużo handlarzy aut z Niemiec. Swego czasu, kiedy Niemcom wylały rzeki i pozalewały małe i większe miasteczka i wsie, wtedy nasi handlarze zastawili się pozalewanymi autami z Niemiec. Kupowali je tam dosłownie za grosze, takie zalane. Jak wozili je na lawetach, to jeszcze z mułem/błotem wewnątrz aut. Ci co mieli warsztaty, to rozbierali je na czynniki pierwsze tak, żeby auto nie pachniało wodą i odpalało. Wywozili je na giełdy dalej w Polskę i sprzedawali jak świeże bułeczki. Polak potrafi :) [2011-08-29 18:09]

1z2z3z4

A akurat o tym to słyszałem - niestety. Tak jak napisałeś polak potrafi. Nie mniej nie chciał bym się nadziać na taką okazje...
[2011-08-29 21:02]

brukarz89

Nie ma nic gorszego niż kupić topielca. Dość,że jak słabo dosuszony to na upale można wyczuć w środku muł,to jeszcze po roku zostanie z niego szkielet bo tak zje go rdza.Dla takich samochodów powinien zostać wprowadzony zakaz sprzedaży,bo to złom a zagrożenie na drodze,ze względu na  elektronikę
[2011-08-30 20:34]