Atraktory spinningowe

/ 14 odpowiedzi

Jestem ciekawy jakie są Wasze doświadczenia z użyciem atraktorów takich jak dragon (szczupak), albo gumek zapachowych (nie mylić z kondomami zapachowymi) takich firm jak Caterpillar (Pro Series) albo Berkley (Power Bait)? Ja używałem i mam bardzo dobre rezultaty w porównaniu z tymi bez użycia śmierdzideł. W Wędkarzu Polskim przeczytałem że nie jest to taką rewelacją, a jednak ja mile się rozczarowałem.
 
Oto moje Zdanie:
 
Od wakacji uzywam atraktora Dragona na szczupaka okonia i sandacza, i sprawdza sie on jedynie wtedy, gdy ryby biora dobrze. Gdy "srednia lowiskowa" wynosi powiedzmy 10 okoni na godzine, z atraktorem lowi sie wtedy powiedzmy 15. Gdy brania sa sporadyczne, atraktor tez nic nie pomaga. Glowna zaleta atraktorow jest fakt, iz gumki nimi pomazane sa bardzo czesto atakowane ponownie po nieudanym zacieciu/ataku. Poza tym, wydaje sie ze sa one dluzej trzymane w pysku i jest wiecej czasu na zaciecie. Wlasnie sie dowiedzialem, ze ponoc niektorzy w Stanach uzywaja WD-40 jako atraktora. To sie nazywa woda z mozgu! Moze by tak sprawdzic lakier Taft?
Myślę że najlepszą metodą jego użycia jest wlanie do wody i wszystkie ryby nasze. Potrzeba tylko podbieraka. A tak naprawde to się pewnie nawet do mycia włosów nie nadaje. Ale to nie na temat.
Podobno na okonie dobry jest serek topiony. Na sandacze spalona sierść albo włosy, poza tym można kupić lub złowić rybę, zmielić jej fileta (górnę część) i taką papkę zmieszać z rozgrzaną wazeliną. Powstaje maść do gumek i podobno całkiem dobra. Najlepsza jest do tego stynka, ale nie wiem skąd ją wziąć. Obyło by się bez tych zachodnich śmierdzieli za 3 dolce.
Używałem i nadal używam atraktorów Dragona przy łowieniu na gumki, wg. mnie poprawiają zdecydowanie jakość brań - po prostu łatwiej jest zaciąć skubiącego okonka, zwłaszcza przy braniach z opadu.

Podgląd zdjęć na forum dostępny jest tylko dla zalogowanych użytkowników.

SiwyDym


Ja tam takich rzeczy nie używam i nie mam zamiaru.według mnie to tylko koniecznośc złapania ryby i ci którzy tego używają też liczą na taki efekt,że szybciej będą ryby brać.prawdziwy spinningista używa tylko sztucznych przynęt i najlepiej jeszcze jak sam je robi,bo liczy sie własnoręczna umiejętność sprowokowania ryby do ataku i to pokazuje umiejętności i zapał wędkarza.nie żebym krytykował bo temat ciekawy,ja powiedziałem co myśle tylko na temat atraktorów.pozdrawiam (2010/11/25 14:48)

tomiczek22


Mam gdzieś tam w torbie atraktor sensasa. Nie widzę zbytniej różnicy w ilości brań. Przestałem gu używać bo po jego zastosowaniu trochę ręce śmierdzą jakbym umył ręce przyprawą magi ,a ciężko to umyć.

Uważam że atraktory spinningowe nic nie dają a jedynie podnoszą morale wędkującego. (2010/11/25 15:30)

ijek


zgadzam sie z twoja wypowiedzią "SiwyDym" każdy ma swoje zdanie lecz ja nie zawsze ich używam jesli brania są dobre uważam ze atraktory sa nie potrzebne zdarzało mi sie nawet ze brania byly dobre chciałem złapać jakiegoś większego okonia polałem na gumkę trochę atraktora i   brania się skończyły miałem 2 takie same gumki na okonie założyłem gume niepolaną atraktorem i okonie znów zaczęły brać (2010/11/25 15:40)

spoko15


Ja takich uywam i spisoja sie bardzo dobrze. (2010/11/25 15:47)

kaban


Kilkanaście lat temu moim priorytetem było zaliczenie sandacza (mam na myśli gatunek).Kupiłem kilka ponoć rewelacyjnych atraktorów,które na nic mi się nie przydały.Próbowałem wiele razy-zwłaszcza podczas zawodów-skuteczności tych wynalazków i tylko raz zdarzyło mi się potwierdzenie ich skuteczności(okonie).Proponuję użycie oleju z puszki po makreli lub sardynkach-efekt nie gorszy od renomowanych firm-sprawdziłem i działa,choć traktuję to jako ostatnią deskę ratunku w chwilach kiedy wyczerpię pozostałe,normalne możliwości. (2010/11/25 15:47)

użytkownik26041


kiedyś dawno kupiłem atraktor do spiningowania rezultaty żadne zeby sprowokować rybe do brania to kwestia po prowadzenia przynęty atraktory nic nie pomogą chyba ze na biała rybe (2010/11/26 09:37)

Norbert Stolarczyk


Nie mam wyrobionego zdania na ten temat, choć podświadomość mi mówi że to chyba zbędny zabieg. Znam wielu kolegów którzy są dobrymi spinningistami a tytuł ten noszą dzięki intensywności połowów, którzy nie bawią się w atraktory czy dipy.
Już wyobrażam sobie jakby dawały mi wszystkie gumki w pudełku ;), a wiem coś o tym używam dipów i boosterów przy połowie karpi.

Być może przy połowie sandacza kiedy to późną jesienią i wczesną zimą a więc listopad i grudzień przynętę należy prowadzić bardziej ospale często pozostawiając ją bez ruchu na dnie przez kilka czy kilkanaście sekund, być może właśnie wtedy dip taki przyniósł by pożądany efekt.
Puki co jednak zbyt mało jest namacalnych dowodów,  że dipowanie gumek jest wskazane lub niezbędne.

  (2010/11/26 10:04)

kanikadze


Ja uważam ,że bardziej nabiera się na to sam wędkarz w sklepie niż ryba... Ja osobiście wykonuję przynęty sztuczne(woblery), podczas produkcji są one kilka razy lakierowane i trzeba przyznać, że trochę później śmierdzą lakierem... a i tak są na nie efekty... wiec ryby zwłaszcza drapieżne nie ma czasu na to aby te przynęty wąchać. (2010/11/26 10:55)

jamesbond


co do zapachu to nie wiem ale ten brokat czasami pomaga... (2010/11/26 16:50)

pokiju126


Zapach morze coś daje bo jak załóżmy okonie ustawiają się to czują ten zapach i prowokuje je do ataku.Brokat też sprawdza się. (2010/11/27 23:37)

użytkownik59679


jak ryby nie ma to i atraktor nic nie zdziała, on tylko przykuwa uwagę ryby. Z własnej autopsji wiem, że coś tam daje.  (2010/12/12 18:02)

dorada


Witamm... owszem używałem, hymmm przyczyny i skutki wg. obserwacji zauważyłm bo za stary towar w sklepie leży miesiącami na półkach i  główny aromat traci właściwości, lepiej sprawdzać termin ważności !

Sprzedawca zawsze powie noo tak dobreee wszyscy biorą.....

(2010/12/17 18:44)

kopciu


JA KIEDYŚ PRÓBOWAŁEM Z TRANEM ,ALE ON JEST ZBYT TŁUSTY I PO NAMOCZENIU I WRZUCENIU DO WODY ROBIŁA SIĘ TŁUSTA PLAMA (2010/12/27 18:34)

użytkownik60251


JA KIEDYŚ PRÓBOWAŁEM Z TRANEM ,ALE ON JEST ZBYT TŁUSTY I PO NAMOCZENIU I WRZUCENIU DO WODY ROBIŁA SIĘ TŁUSTA PLAMA

Ja kolego nieraz wrzucam do zanęty puszkę szprotek w oleju ,węgorki jdą do tego jak do miodu ,tran muszę wyprubować brzmi to nawet dobrze (2010/12/27 18:37)