Akumulator żelowy do silnika elektrycznego

/ 21 odpowiedzi / 2 zdjęć
Hej
Mam do Was pytanie o jakiś dobry akumulator żelowy do silnika elektrycznego do łodzi. Obecnie używam zwykłe kwasowe akumulatory (samochodowe) i nie jestem do końca zadowolony. Dosyć szybko się rozładowują, a jak spadnie moc do 20% to silnik ciągle działa, ale bardzo anemicznie. Zastanawiam się czy miałbym lepsze osiągi na akumulatorze żelowym, bądź kwasowym głębokiego rozładowania. Czy ktoś z Was uzywa może takie bateryjki i potrafi stwierdzić mniej więcej na ile czasu więcej starczy mi akumulator żelowy 120 w porównaniu z takim samym kwasowym. Ważną różnicą jaką się doczytałem jest fakt, że kwasowego akumulatora nie powinno się rozładować poniżej 7% bo już go nie ożywimy, natomiast żelowe akumulatory można rozładowywać do przysłowiowego zera. Niektóre silniki mają zabezpieczenie, że nie rozładują nam bateryjki poniżej 15%, także nie uszkodzimy nawet akumulatora kwasowego. Interesuje mnie czy akumulator żelowy daje przez cały czas taki prąd a nie jak kwasowy, że poniżej 20% niby działa, a w praktyce w ogóle się nie ruszamy.
Pozdrawiam
retek


Witam 
Z tymi  akumulatoraminie dokońca jest tak jak piszesz są różne aku żelowe , tu jest ciekawie napisany 
www.akumulatory-zelowe.pl/uzytkowania-akumulatorow-zelowych-i-agm-pm-9-html (2016/09/30 21:45)

kedzio


Tylko akumulator żelowy, z dopiskiem "GŁĘBOKIE ROZŁADOWANIA". Akumulator taki, o pojemności 120 Ah, wystarcza mi na pływanie pontonem 3,20 m, w pojedynkę, z dość dużą ilością sprzętu, przez jakieś 25 godzin. Da sie przepłynąć pomiędzy 60-100 kilometrów w zależności od warunków.

Akumulatory rozruchowe nie nadają się do pływania, ponieważ są przeznaczone do pracy w trybie krótkotrwałych, dużych obciążeń chwilowych, a nie do pracy pod ciągłym obciążeniem.




Żelowe można rozładować praktycznie do zera, ale nie należy przesadzać. Taki aku, może posłuzyć nawet do 12 lat, jeśłi sie o niego dba. Ładować zaś na;leży go inteligentną ładowarką, a nie zwykłym prostownikiem. Taka ładowarka kosztuje około 150-200 złotych, a sam akumu;lator około 800 zeta.
Jednak gdy sie podliczy jego żywotność i wydajność, nie warto inwestować w zwykłe kwasy. Ja pływam na moim zelu już 3 lata i ciągle zachowuje identyczna charakterystykę ( mam możliwość jego testowania). No i dodatkowo żele są bardziej bezpieczne i mogą pracować w dowolnym położeniu. 
  (2016/09/30 22:54)

amstaf358


Mam oba, żelową Toyamę NPCG,oraz kwasową Yusa Marine,obie 100ah i powiem tak żelówki bym już nie kupił bo droga i dużo więcej waży niż kwasiak marine a siła i moc jednakowa,po co przepłacać?,na pontonie 310 cm z silnikiem Osapian 55lbs z maximizerem po jeziorze solińskim, pływanie koło 18 km ,i zapas mocy jeszcze był, pływałem też pod prąd na Odrze  i też dawał radę ,ważne by nie przekraczać napięcia aku   pod obciążeniem czyli na włączonym silniku 11 v i będzie o,k. (2016/10/01 09:29)

PoznanskiWedkarz


Witek mógłbyś podać dokłądny typ aku jakiego używasz i ładowarki, powiem szczerze, że wynik 25 godzin jest dla mnie czymś niesamowitym mi wystarczyło by w dwójkę nawet 8h i byłoby super. Bo na kwasiakach co prawda mniejszych w sumie 120ah (2 aku jeden 80 drugi 40) robię max 5h (co prawda aku już nie pierwszej młodości). (2016/10/01 10:54)

kedzio


Ładowarka KM Battery Charger. Akumulator od Toyamy ( tu przepraszam, sprawdziłem i jest to aku.150 Ah) Silniczek Neraus A40. Nigdy nie pływam na full prędkości, bo mi się nie spieszy. No i oczywiście elektronika, bo to pozwala nieco oszczędzać na prądzie. Poza tym panel słoneczny, który podczas postoju na wodzie doładowuje baterię. Jednak dziś, z perspektywy czasu, wydaje mi się, że przesadziłem. Ponton miał być mniejszy, silnik słabszy i aku mniejsze. Targanie tego graciarstwa ze sobą to mordęga. Nie wspomnę już o samodzielnym wodowaniu tego czegoś i znoszeniu akumulatora ze stromego brzegu.
  (2016/10/03 07:53)

amstaf358


 Ja mam toyamę 100/ah i jak mam ja targać parę metrów to jestem CHORY, wolę brać  100/ah kwasową marine Yuasa  bo dużo lżejsza...A Tobie do tego 40lbs Nerausa wystarczy z powodzeniem 90 ah...ta 150 żelowa to MUSI być KOSZMAR do dzwigania...ja do przewożenia żelowego aku na dalsze odległosci stosuję składany wózeczek.. (2016/10/03 08:48)

PoznanskiWedkarz


Ja mam twardą krypę, także pewnie zamocowałbym w bakiście jakoś na stałe ten aku, a ładowałbym go w garażu bez wyjmowania, także najbardziej przekonuje mnie opcja tego 150 Ah żelówki, dzięki za info. Teraz tylko uzbierać mamonę :-) to już pewnie na przyszły sezon zakupię, a w kwestii upewnienia sie, żelówkę mogę zamocować na leżąco? Kiedyś czytałem że można je w porównaniu do kwasówki mocować w sposób dowolny.
A i co masz namyśli przez elektronika? (2016/10/03 08:57)

MARCIN CK


Tylko akumulator żelowy, z dopiskiem "GŁĘBOKIE ROZŁADOWANIA". Akumulator taki, o pojemności 120 Ah, wystarcza mi na pływanie pontonem 3,20 m, w pojedynkę, z dość dużą ilością sprzętu, przez jakieś 25 godzin. Da sie przepłynąć pomiędzy 60-100 kilometrów w zależności od warunków.

Akumulatory rozruchowe nie nadają się do pływania, ponieważ są przeznaczone do pracy w trybie krótkotrwałych, dużych obciążeń chwilowych, a nie do pracy pod ciągłym obciążeniem.




Żelowe można rozładować praktycznie do zera, ale nie należy przesadzać. Taki aku, może posłuzyć nawet do 12 lat, jeśłi sie o niego dba. Ładować zaś na;leży go inteligentną ładowarką, a nie zwykłym prostownikiem. Taka ładowarka kosztuje około 150-200 złotych, a sam akumu;lator około 800 zeta.
Jednak gdy sie podliczy jego żywotność i wydajność, nie warto inwestować w zwykłe kwasy. Ja pływam na moim zelu już 3 lata i ciągle zachowuje identyczna charakterystykę ( mam możliwość jego testowania). No i dodatkowo żele są bardziej bezpieczne i mogą pracować w dowolnym położeniu. 
 
Kolega chyba nieżle przesadził .
  (2016/10/03 15:56)

kedzio


 Niby w czym kurde? 
  (2016/10/05 06:21)

kedzio


Nie wiem w czym przesadziłem, ale skoro tak twierdzi kolega, to może tak jest. 
Akumulator żelowy ( pełny żel) może pracować i kopytami do góry. Ale uwaga, jeśli będzie to bateria AGM, to można go połozyc na boku tylko przez kilka godzin. AGM posiada elektrolit kwasowy, zwiazany tylko przy pomocy szklanych mat. Przez 3-4 godziny nic mu sie nie stanie, ale dłuższa praca w dziwnej pozycji może mu zaszkodzić.
Pełny żel może być odwrócony nawet do góry nogami i nic go nie ruszy. Jeśli jednak jest mozliwość ustawienia go  w prawidłowej pozycji, podstawą do dołu, to należy go tak ustawić. Zdania są podzielone - jak zwykle. Akumulatory zelowe dzieli się na takie, które są dobre do układów podtrzymania ( małe, krótkotrwałe obciążenia i długi czas samorozładowania na czuwaniu układu, oraz na takie, które mogą pracować pod stałym, długotrwałym obciążeniem, z mozliwością głębokiego rozładowania. To one właśnie są najlepsze do pływadeł. 
Elektronika? - No mam np. Maximizer i układ przekaźnikowy zabezpieczający styki sterownika w silniku. Wszystko to można kupic bez problemu choćby na Aledrogo. Poza tym mam panel solarny od mercedesa, który podczas pływania ładuje mi akumulator. Kupiłem to okazyjnie i nie było drogo. Ale zwyczajnie, w sklepach, nie będzie najtaniej.
Może przesadziłem, bo nie pływałem 25 godzin non stop ( przecie bym zwariował). Ale podliczałem czas pływania w ciągu chyba trzech dni pobytu nad wodą i wyszło mi, że silnik przepracował 26 godzin. 
No to tyle........
  (2016/10/05 06:37)

PoznanskiWedkarz


Mnie Twoja odpowiedź przekonała i jestem na etapie poszukiwań aku i ładowarki :-) (2016/10/05 12:10)

aldente


Pawle...najlepiej kupować w sklepie, który zajmuje się tematem akumulatorów. Tak jak prawi Kedzio...a dobrze prawi...tylko akku głębokiego rozładowania ...600 do 900 zykli...ja mam elektryka Yamaha M-12. Popycha łodz do 780kg bez trudności. Zjada maksymalnie 30 Amper przy pełnym obciążeniu. Więc jak kupisz aku 90Ah, to pływasz na nim z maksymalnym obciążeniem, z maksymalną prędkością przez 3 godziny. W normalnych warunkach przy spokojnym pływaniu i łowieniu starczy Ci na cały dzień Jeśli chcesz dużo ływać np. trollingować, pływać po rzece, czasem pod prąd, to będziesz potrzebował silnika mocniejszego i jednocześnie akumulatora o większej pojemności. Do wędkowania w NIE ekstremalnych warunkach wystarczy Ci taki właśnie motorek z akku maksymalnie 96 Ah....a i tak będzie ważyl ok.27 kilo. Weź akku z techniką AGM, Marine, czy coś właśnie w ten deseń. Do tego sprawdzi się ładowarka profesjonalna z odpowiednimi zabezpieczeniami i regulacją szybkości ładowania. Pan w takim sklepie powinien wszystko na te tematy wiedzieć.
AGM akku to koszt ok 800 złotych a ładowarki ok. 200 zł. (2016/10/05 13:21)

PoznanskiWedkarz


Super bardzo Wam dziękuję za wszelkie rady, a tak z doświadczenia kojarzycie może przypadkiem jakiś dobry sklep tego typu w Poznaniu, bądź okolicach? Jeśli nie jasna sprawa poszukam w necie i poczytam opinię, aby tafić na jak najbardziej rzetelny. Jeszcze raz wielkie dzięki za wszystkie porady. (2016/10/05 14:43)

z@mela


Poznanski Wędkarz i jak kupiłeś aku _???
sam szukam baterii do silnika elektrycznego
 wczesniej mialem energy bula 100Ah  i do pontonu był OK ale przy łódce 3,6m juz brakowało pojemności , sprawności  dlatego szukam czegos 120Ah i myślę nad żelowym tylko nie bardzo wiem jaki dokładnie wybrać i  II sprawa  kwestia ładowania bo często czytam ze musi byc specjalna ładowarka   ale czym charakteryzuje się  specjalna ładowarka ?   jakim prądem ladować aku 120Ah ?  ile godzin ?  jakiego napięcia nie przekraczac ?
obecnie laduje robionym prostownikiem który ładuje do napięcia 14,5V i po osiągnięciu zadanego napięcia przerywa ładowanie  więc  wartość napięcia spada  i przy 13,2V  znowu włącza się  ładowanie i tak sobie cyka bez przerwy do tego  reguluję  prąd(napięcie) (2017/01/16 19:24)

SebekKry


Dobre ładowarki to podobno EST-516. Sam rozglądam się za aku do pontonu i już chyba zdecydowałem się na Trojana T1275 150ah. Żeby mi mocy nie brakło na cały dzień.  (2017/01/16 21:12)

z@mela


ciekawe ile taka ladowarka kosztuje  jak cos do stówki bym dał  . Widziałem kiedyś super ladowarkę  u kumpla  to ważyła  z 300g i w środku pusta jak bęben. Muszę poszukać  info  jakie parametry ładowania  są  odpowiednie do aku żelowego. (2017/01/16 22:01)

PoznanskiWedkarz


W sumie nie kupiłem jeszcze żadnego, wymieniałem przy aucie duży aku 120 Ah i chwilowo ten używam, zamierzam kupić latem. (2017/01/16 22:27)

polomolo


Najlepsze akumulatory jakich używałem to były żelowe. Kwasowy często mi bardzo szybko wysiadał, nie tylko przy łodzi. (2017/09/27 13:37)

swyniu


Witam kolegów. . Ja posiadam HasWinga Osapiana 40 i sprzedawca polecił n aku. Żel. NPG  80/100  Lecz z względu że nie troluję i nie objeżdżam całego jeziora, największe to Turawskie,reszta to zaporówki do 80 ha. polecił mi 70 km battery npg o na 5 biegu 2 godzinki z hakiem,na niższych proporcjonalnie więcej do 4/5 godzin ,jak dla mnie wystarczająco. Ładowarką Schumachera SCI 6 6A. Całość wyglada tak (2018/02/03 04:04)

Podgląd zdjęć na forum dostępny jest tylko dla zalogowanych użytkowników.

swyniu


Witam kolegów. . Ja posiadam HasWinga Osapiana 40 i sprzedawca polecił n aku. Żel. NPG  80/100  Lecz z względu że nie troluję i nie objeżdżam całego jeziora, największe to Turawskie,reszta to zaporówki do 80 ha. polecił mi 70 km battery npg o na 5 biegu 2 godzinki z hakiem,na niższych proporcjonalnie więcej do 4/5 godzin ,jak dla mnie wystarczająco. Ładowarką Schumachera SCI 6 6A. Całość wyglada tak (2018/02/03 04:04)

Podgląd zdjęć na forum dostępny jest tylko dla zalogowanych użytkowników.

swyniu


Przepraszam za podwójne dodanie, z telefonu pisałem u podrożało nie tak (2018/02/05 07:22)