Zaloguj się do konta

Akceptacja wypadu w dni świąteczne.

utworzono: 2011/12/24 23:27
DARO2165

Witam serdecznie jest miło , są święta , różnie bywa ktoś spożyje , a ktoś nie , być może przyjaciólka , bądż żona powie , iż nie na wypdzik na rybki , ale jeśli ktoś podczas święta ma czas delikatnie wolny  czy mam rację wypadziku po lużnej rozmowie sam po ustaleniu z połowicą kochaną , oceńcie sami.KOCHAM CZAS NAD WODĄ. [2011-12-24 23:27]

DARO2165

PRZEPRASZAM ZJADŁEM LITERKĘ.
[2011-12-24 23:48]

macko

nie bardzo czaje co Autor miał na myśli ?? ;D
[2011-12-25 00:21]

kazik

Dla mnie święta to czas spędzony z rodziną , odwiedzenie znajomych . Na ryby mam prawie cały rok , więc mogę sobie odpuścić te parę dni . Niech i ryby świętują w spokoju , wszakże w wieczór wigilijny też mogą przemówić i po co mam coś nieprzyjemnego usłyszeć .

[2011-12-25 00:51]

Brawo Kazik jestem całkowicie "ZA"
[2011-12-25 01:01]

withanight88

Brawo Kazik jestem całkowicie "ZA"



Kol. Kazik i Szczupak zapewne obaj jesteście emerytami no i wam nie robi różnicy czy dziś środa, piątek czy niedziela- bo w każdy z tych dni możecie się choć na 2 godzinki wyrwać nad wodę. Zrozumcie jednak tych którzy we wtorek z samego rana muszą do roboty naginać:)

A popołudniowy spacerek z kobietą i kijaszkiem w ręce nad brzegiem wody po takim obżarstwie - nawet wskazany:) [2011-12-25 08:38]

kazik

Kolego ,,withanight88” dobrze by było , gdybym już był emerytem , bo  doczekać się nie mogę .

Na razie póki co jeszcze pracuje i nie zanosi się po ostatnich komentarzach premiera że szybko to nastąpi . Powiem Ci że tego czasu ma się jeszcze mniej , niż kiedyś  jak byłem młodszy . Wtedy jakoś łatwiej było zorganizować wolny czas .

Co się tyczy spacerów po dużym obżarstwie to jest nawet wskazane , tylko że jaką kobietę wyciągniesz na taki spacer ponad rzekami , kiedy jest zimno i mokro . Raczej wolą bardziej suchsze i cieplejsze spacery , zwłaszcza że to raczej nie jest spacer tylko pilnowanie nas wędkarzy abyśmy się nie zamoczyli .

[2011-12-25 09:17]

ryukon1975

Weszliśmy do Europy z gospodarką i polityką wejdźmy i w sposobie świętowania.
Nie jest niczym dziwnym że Anglik w świąteczne wolne dni nie siedzi przy stole, tylko jedzie na wycieczkę.
Nie jest też dziwne że Czech wykorzystuje wolny świąteczny dzień ( dzień ,bo nie wszyscy świętują jak Polacy-długo i często :)) w sposób jaki mu odpowiada.
Więc dlaczego ja nie mogę iść na ryby?
Chyba tylko dlatego że dziś jest zimno i pada.:)
Powyższe przykłady z Czech i Anglii podałem z praktyki nie z głowy,mam ludzi z tych krajów w rodzinie i znam różnicę w pojmowaniu świąt prze ludzi.
[2011-12-25 09:40]

tryfta

Każdy jest panem swego czasu,i jak go spędzi to zależy od dysponenta,a czy są to święta czy jakiś inny dzień - czy to takie ważne.Według mnie wszystko można pogodzić,tak jak psa z kotem inaczej mówiąc każdy robi to co lubi,lub lubi to co ma.
[2011-12-25 09:53]

JKarp

CześćJa jeszcze uogólnię :-) temat wypadu na ryby.Z zasady święta spędzam w domu z rodziną. Nawet bez zasady tak robię. Nie jest to jakiś wymóg bo są święta. Tak robię od zawsze i nigdy jakoś mnie ciągnęło wtedy na ryby.Spacer i owszem ale bez żadnej nawet najmniejszej wędki. A teraz szerzej o tych wypadach.Ja planuję sobie zasiadki i inne spotkania z kolegami. Mówię o tym żonie i jest ok. Nigdy nie jeżdżę na ryby na wariata z tzw marszu lub na mniej jak dobę z dwóch powodów:1. Szkoda mi czasu na takie wariackie wypady.2. Nie mam zwyczaju mieć parcia na ryby aby tylko pojechać bo wiem, że za np tydzień mam błogosławieństwo żony na trzy lub cztery doby.JK [2011-12-25 11:51]

cobrax00

Witam.

Ja się zaraz wybiorę na godzinkę przetestować nową wklejankę. Nie widzę w tym nic złego.

[2011-12-25 11:59]

khakiprichi

jutro wale na sandacza :D bo karpia mam dość :)

[2011-12-25 13:08]

krzysztof2520

ja jak co roku w święta spiningowałem. kilka brań i kilka rybek złowiłem. rewelacji niebyło ale 4 miarowe szczupaki na 7 wyjętych uznaję za niezły wynik. rybki po zmierzeniu oczywiście wruciły do wody. pozdro dla wszystkich świątecznych wędkarzy.
[2011-12-25 15:28]

JOPEK1971

A co powiecie na temat otwarcia sezonu trociowo-łososiowego? ;-),koledzy,pasja jest jak narkotyk. [2011-12-25 16:29]

okonek06

ja jutro uderzam na szczupala:) [2011-12-25 16:41]

DARO2165

Witam.Kolego "withanight88" popieram twoje sugestie,ocenić każdy może i wyrażać opinie, ale każdy ma prawo, nawet , jeśli chce i kocha na wypadzik z kijkiem. [2011-12-25 18:39]

jacenty75

Witam,

Ja jutro mam rocznice ślubu więc o rybkach nawet nie myślę poza tym pogoda malo sprzyjająca ale czekamna pierwszy (bezpieczny) lód i wtedy sobie zrekompensuje.

Pozdrawiam wszystich niecierpliwych.

[2011-12-25 20:58]

perwer

Witam,

Ja jutro mam rocznice ślubu więc o rybkach nawet nie myślę poza tym pogoda malo sprzyjająca ale czekamna pierwszy (bezpieczny) lód i wtedy sobie zrekompensuje.

Pozdrawiam wszystich niecierpliwych.


UUU Jacek a która rocznica?
Po za tym masz racje ,nie ma warunków --chyba że ktoś ma ten przywilej że płynie blisko jakaś rzeczka.
[2011-12-25 21:10]

jacenty75

Dopiero albo i już 8 latek stukneło nie mam za bardzo rozeznania dużo to czy czy mało jeżeli chodzi o zgodny związek małżeński? [2011-12-25 21:42]

Brawo Kazik jestem całkowicie "ZA"



Kol. Kazik i Szczupak zapewne obaj jesteście emerytami no i wam nie robi różnicy czy dziś środa, piątek czy niedziela- bo w każdy z tych dni możecie się choć na 2 godzinki wyrwać nad wodę. Zrozumcie jednak tych którzy we wtorek z samego rana muszą do roboty naginać:)

A popołudniowy spacerek z kobietą i kijaszkiem w ręce nad brzegiem wody po takim obżarstwie - nawet wskazany:)

Łukasz masz rację, ja jestem emerytem, ale nigdy (po przejściu na emeryturę to już 12 lat) nie jeżdżę na ryby w wekendy, i w dni wolne od pracy. Zostawiam miejscówki dla pracujących. Dlatego bardzo łatwo mi było zaakceptować słowa Kazika.
[2011-12-27 07:32]