Agresywna żonka

/ 46 odpowiedzi
proszę o małą rade.co zrobić gdy po małej kłótni , sprzeczce z druga połowa wszystkie wędki lądują w śmietniku lub w łagodniejszej wersji przez okno.... ???
Gruzinek


Musisz dokonać zmian - ale czy zmienisz kogoś lub coś  - decyzja należy tylko do Ciebie. Może jest potrzeba zarażenia jej Twoją pasją - spróbuj! Może czasem zgódź się z jakąś jej propozycją aby potem przyszła kolej na ustępstwo z jej strony.

Bardziej drastycznie (i jeżeli masz gdzie mieszkać) - zgłoś na policję zniszczenie mienia - jak zapłaci za sprzęt - będzie go szanować
(2011/07/24 15:46)

jamesbond


proszę o małą rade.co zrobić gdy po małej kłótni , sprzeczce z druga połowa wszystkie wędki lądują w śmietniku lub w łagodniejszej wersji przez okno.... ???



serio tak masz?hmmmmmmmmmmmmmmm. Wędki trzymaj z dala. W pokrowcu w kąciku garażu czy piwnicy... przykryte brezentem i przykute łańcuchem do kaloryfera itp. A tak na serio to pogadaj o tym. Porozmawiaj.... wytłumacz.... wynagrodź jeżeli coś spieprzyłeś (o ile...) :) i będzie git.ewentualnie kije trzymaj u kolegi po kiju :). (2011/07/24 15:55)

withanight88


proszę o małą rade.co zrobić gdy po małej kłótni , sprzeczce z druga połowa wszystkie wędki lądują w śmietniku lub w łagodniejszej wersji przez okno.... ???





Jeźeli jest tak jak piszesz to nie widzę sensu bycia dalej z tą kobieta. Są pewne granice agresywności.

(2011/07/24 15:58)

JOPEK1971


Może żonka chce "robaka"a Ty tylko rybkom robaki dajesz ;-) (2011/07/24 16:01)

maciek1974


proszę o małą rade.co zrobić gdy po małej kłótni , sprzeczce z druga połowa wszystkie wędki lądują w śmietniku lub w łagodniejszej wersji przez okno.... ???





Jeźeli jest tak jak piszesz to nie widzę sensu bycia dalej z tą kobieta. Są pewne granice agresywności.



i tu sie zgadzam w 100%,tego kwiatu to pol swiatu,a jak jest taka agrsywna i niszczy cos co ma wartosc dla Ciebie nie tylko finansowa to niech moze skorzysta z porady psychiatry,nie zawsze jest tak ze jest juz za pozno;) (2011/07/24 16:05)

CZzesio


Hehhhhhhh ..... trudny temat .....druga połówka .....to trochę dużo ,nie pij tyle ;)
a  serio (z własnego doświadczenia )  zrób mały rachunek sumienia ..czy wszystkie prace domowe zlecone przez małżonkę  wykonałeś ,czy spędzasz z Nią odpowiednią ilość czasu , kiedy ostatni raz miała super orgazm ...mówią że "kobieta która krzyczy w nocy ,nie warczy w dzień , kiedy razem byliście w kinie czy na spacerze itd,itd ......
wiem wiem (poje.ało mnie )......
albo daj Jej żółtą kartkę i zapytaj co sie dzieje z zawodnikiem po czerwonej kartce ........

myślę że dojdziecie do konsensusu .powodzenia (2011/07/24 16:14)

jamesbond


zgadzam się z Czesiem. Sprawdź czy czegoś nie spier.... pogadaj... spędzaj czas... (2011/07/24 17:15)

Sniper64


proszę o małą rade.co zrobić gdy po małej kłótni , sprzeczce z druga połowa wszystkie wędki lądują w śmietniku lub w łagodniejszej wersji przez okno.... ???


..Cześć
 Jeżeli zniszczyła to co dla wędkarza jest najcenniejsze,bez powodu bo tylko jakaś tam sprzeczka o coś tam!!! To nie ładnie w jej przypadku..! Domyślam się że może poszło o ryby,wypad z kumplami nad wodę i trochę się zasiedziałeś przy browarku! Ja już to przerabiałem,ale wędki były całe tylko jedną noc spędziłem w maluchu pod domem:) trochę było ciasno:))) i zimno bo był to listopad! Tylko że nie ruszała mojego sprzętu,owszem miała rację! zawsze wracałem z rybek jak człowiek i o czasie a w tedy trochę zabalowałem z kuplami nad wodą ( sobota i niedziela) :))))) martwiła się a ja nie dzwoniłem taka była dobra zabawa :) teraz wiem że jak szykuje się bal na rybach to pierwsze co robię to dzwonię do szeryfa na bazę by sie nie martwił:))) i pytam zawsze czy nie chce z nami po siedzieć nad wodą:)Wiem z góry że nie:))) i tak jestem chroniony i wracam do ciepłego łóżeczka i nie ma wojny w domu:) (2011/07/24 17:29)

Artur z Ketrzyna


To znaczy że twoja żonka to furiatka. Tyle że jak koledzy piszą, czy ty się do tego nie przyłożyłeś za mocno?
Są granice złości i ich rozładowywania, dlatego szczera rozmowa napewno pomoże. Ewentualnie możesz też kazać jej odkupić zniszczony sprzęt, lub zagrozić zniszczeniem coś cennego dla niej (choć te drugie to oznaka desperacji i raczej do niczego dobrego nie prowadzi).
Napewno też trzymanie sprzętu wędkarskiego z dala od żonki, też pomoże.

Napewno musisz wyeliminować przyczyny jej furii, a skutki nie powinny się powtórzyć.

Ps. Kiedyś moją połowicę wkużało to że ciągle granie na grze (takiej ręcznej), w końcu ją spaliła. Tłumaczyła że dzieciak ją zamoczył i zepsuł. Kazałem jej odkupić (tyle że takiej wersji nie można było dorwać bo była unikatowa), też jej wyperswadowałem że nie tędy droga i że ja też tak mogę postąpić z jej rzeczami. Sytuacja się nie powtórzyła, tyle że ja też troszkę więcej czasu poświęciłem rodzinie. (2011/07/24 17:59)

Jędrula


 

Hmmmmm ? Co Ci tu Kolego napisać ? Współczuję , ale nie żony :)

(2011/07/24 19:23)

markus76


Siema.
Moja też niekiedy bunty sieje,ale sprzętu nie rusza.
Pozostaje tylko współczuć. (2011/07/24 19:35)

u?ytkownik61983


Sądzę że w twoim przypadku coś takiego miało miejsce nie pierwszy raz, sam powinieneś wiedzieć gdzie leży przyczyna i starać się jak najszybciej zmienić obecną sytuację. To że twoja życiowa partnerka reaguje tak a nie inaczej, świadczy że jakaś nić w niej pękła, ma czegoś dosyć w tym związku, a co może doprowadzać ją do furii to fakt że bardziej zaczynasz się troszczyć o swoje wędki niż o nią samą, musisz jej pokazać , nawet dać odczuć że to Ona zajmuje zaszczytne pierwsze miejsce w twoim sercu, a długie rozmowy niech będą uwieńczeniem waszego zrozumienia i pojednania :)  (2011/07/24 19:42)

ryukon1975


Zapewne tak jak piszą koledzy poszukaj przyczyny kłótni i tego że się akurat gorzej układa.
Obracanie problemów rodzinnych do poziomu rzeczy materialnych(wędek) z całą pewnością nic nie poprawi.Zdajesz sobie sprawę że twoje bezcenne wędki znaczą raczej o wiele mniej dla żony.
Żona wyrzucając coś co jest dla Ciebie ważne chce Ci coś dać do zrozumienia.może to że Ty nie zwracasz uwagi na to co ważne dla niej?
(2011/07/24 19:56)

u?ytkownik57785


Co tu wiele pisać........ Rozmowa, rozmowa i jeszcze raz rozmowa. A jeśli to nie odniesie skutku, to może zrób to samo z jej jakimiś osobistymi rzeczami. Ale nie niszcz i nie wyrzucaj, a sprytnie schowaj. Tzw. Oko za oko......... Pójdzie na kompromisy, fanty oddasz. (2011/07/24 19:58)

andzuri


Nie rozumiem tych wściekłych kobiet mimo że sama jestem kobietą. W końcu rybki to nie zdrada bo kobiet raczej nie ma na łowiskach. To co ma powiedzieć mój mąż jak wracam po nocnych połowach z kolegami :)  Chociaż gdy dziś wróciłam po zawodach (maraton wędkarski) to też cały dzień pluł jadem w moją stronę ale rybki są najważniejsze :)  myślę że kolacja w super restauracji i mały prezent mogą udobruchć twoją żonę ale rady kolegów o rozmowach i poświęceniu jej więcej czasu są bardzo dobre....  pozdrawiam kolegów po kiju..... (2011/07/24 20:14)

gliniankizielonka


trzeba jej jebnac ze lba za kudly i za dzwi jak to nie pomoze to rozwud (2011/07/24 20:51)

u?ytkownik57785


trzeba jej jebnac ze lba za kudly i za dzwi jak to nie pomoze to rozwud






A co to za słownictwo tu kolego? No i damski bokser......... Brzydko. (2011/07/24 21:10)

Sniper64


Coś do dam...Czasami my mężczyźni zapominamy o tym że nasze kobiety też chcą czegoś od życia,chcą nas mieć też blisko siebie,a nie jeden raz przeginaliśmy z tymi wyjazdami na ryby! Wolny dzień,sobota niedziela popołudniami w tygodniu itd. To się kumuluje i w końcu i one nie wytrzymują! Jeżeli połamała kije to masz kolego odpowiedź i przyczynę tej furii i wybuchu złości!
Pokazała Kobieta że chce mieć męża również w domu wieczorami czy w nocy dla siebie tylko anie po za domem...chce również rozmawiać z nim a nie ze ścianami...Moim zdaniem i jak mogę poradzić coś! Przywróć równowagę w domu,pokaż że na pierwszym miejscu jest twoja pani a sam sie przekonasz że się wszystko zmieni...a na ryby pojedziesz! Bo kobieta nie będzie o nie zazdrosna...czasami różne myśli przychodzą do głowy jak tak się systematycznie znika na ryby,a jeszcze na nocki! Powodzenia i musisz też zrozumieć uczucia drugiej połowy! (2011/07/24 21:22)

CZzesio


hmmmmmmmmm..... jeszcze taka myśl mnie nachodzi :

Skoro małżonka robi awantury ,wyrzuca wędki i chce Ciebie mieć w domu ,to znaczy ,że Cię KOCHA i zależy Jej na Tobie (..nie zepsuj tego )

     i teraz zamyśliłem się na chwilę ......... mnie żona nic nie mówi  jak jadę na ryby ......hehehe (2011/07/24 21:26)

zbynio5o


Musisz wreszcie kolego przynosić jakieś ryby do domu.... :)))

(2011/07/24 21:26)

zaku81


To jest sabotaż!!!!!!!!!!! Żeby we własnym gnieździe bur.......el robić?!!!!!!!!!!!- niewybaczalne!


Na stos z nią - na stos!!!!!!!!!!!!!!!!


I joked !!!! :) (2011/07/24 21:40)

niutek40


proszę o małą rade.co zrobić gdy po małej kłótni , sprzeczce z druga połowa wszystkie wędki lądują w śmietniku lub w łagodniejszej wersji przez okno.... ???


Widzę ,że żartów nie ma .Chłopie co ci tu poradzić , sami musicie dojść do pewnego konsensusu czyli coś dla Ciebie ,Coś dla żony , coś wspólnie! (  ale tak żeby wędki na śmietnik to przesada ). (2011/07/24 21:48)

perwer


Martin jak po małej kłótni ---takim niedomówionku ląduje sprzęt przez okno ,to pochwal sie co jest jak jest wojna he...... Zawsze możesz wziąć kamere i nagrac 4 część teksańskeij masakry he...
No dobra żarty żartami ,ale----a przypomniał mi się kawał---mówi chłopak do dziewczyny
-chodze z toba nie na żarty
Na to dziewczyna;
 -to idz sie nażryj ha ha
Nie ...dobra koniec....wiesz jak to jest --kobita to stworzenie Boże, które miało mieszkać w oborze ,lecz chłop na widok dupy wziął ja do chałupy ---i tej wersji sie trzymaj. (2011/07/25 08:48)

u?ytkownik57785


A swoją drogą chłopie, to zastanawiam się gdzie masz swoje "kohones"....... Panie, damy, kobiety, "samice" nie lubią (przeważnie) takich mamałyg i podporządkowanych im mymłonów. Ale jasno Ci tego nie powiedzą. Może oczekuje, żebyś walnął wreszcie pięścią w stół i pokazał faceta, więc posunęła się do tak ekstremalnego wyjścia. A robiąc to, jednak była pewna Twojego zachowania pozwalając sobie na to i wiedziała gdzie Cię zaboli. Niemal KAŻDA kobieta wie, że facet-samiec jest mało skomplikowanym wynalazkiem i ma swoje priorytety w życiu. Dla jednych jest na pierwszym miejscu rodzina, potem praca a na końcu pasje, ale takich jest mało. Większość facetów ma pasje na pierwszym miejscu, a dopiero potem kobieta-rodzina itd. Twoja kubita Ci te priorytety sama ustaliła jak widzimy. Więc co? Znajdź swoje "kohones" i pokaż jej, że je masz, tego ona oczekuje. Takie były, są i będą prawa przyrody, a my jesteśmy jej częścią czy tego chcemy, czy nie. Gdyby moja kobieta zniszczyłaby mi sprzęt wędkarski, albo nurkowy, zrobiłaby coś moim psom, to sama o tym wie, że musiałaby zmienić adres, nazwisko zapuścić brodę, żebym jej szybko nie znalazł. I takich jak ja jest większość. Każdy ma swoje świętości i kobiety i mężczyźni i żadnej ze stron tych świętości "tykać" nie wolno. Ty niszczysz jej kosmetyki, tipsy, czy jakieś inne "gadżety" kobiece? Twoja tego nie wie. Uświadom swoją panią o tym, albo się pożegnajcie. No chyba, ze jesteś z tych, którzy lubią dostawać pejczykiem po dupci i chodzić na czworaka na smyczy po domu. A to już inszy problem. (2011/07/25 09:24)