Absurdu ciąg dalszy

/ 64 odpowiedzi
Haryyy5


A ty i podobni do ciebie dalej kombinujcie czy to obowiązek, czy to cieżka robotai jak pisałem wędkujcie bez kart, bez rejestrów, wszedzie i za darmochę i zawsze.


No spoko, najlepiej wszystkich, którzy są przeciwko Tobie wyzwać od kłusowników. Trochę zachowujesz się jak dziecko w przedszkolu "nie zgadzasz sie ze mnom to jestes gupi". Dyskusja jest wprawdzie bezsensowna bo uparłeś się na swoim i nie da się Ciebie już przekonać ale jednak spróbuje. Ale najpierw tak tylko w ramach sprostowania - nie wiem jak reszta kolegów których obrażasz ale ja mam kartę wędkarską, opłacam składki, przestrzegam RAPR i innych obowiązujących mnie nad wodą przepisów oraz na wodach na których jest to wymagane wypełniam rejestr.  Wytłumaczę Ci to jak dziecku na przykładzie  - uprawniony do rybactwa jest zobowiązany do sporządzenia rejestru, Ty łowisz na jego wodach więc uważasz że automatycznie powieneneś mu w sporządzenia tego rejestru pomóc. OK idąc dalej tym tokiem myślenia. Państwo jest między innymi zobowiązane ścigać przestępców (tak w skrócie), Ty jesteś obywatelem Państwa, mieszkasz na jego terytorium więc rozumiem że również poczuwasz się do pomocy w tym aspekcie. Bierzesz wieczorem gaz i pałkę wychodzisz na miasto i stoisz na straży prawa ? Ano nie. Jak Państwo potrzebuje Twojej pomocy to umieszcza w przepisach Twoje obowiązki takie jak np. obowiązek zawiadomienia o popełnieniu przestępstwa. I tak samo w przypadku rejestrów. Każdy uprawniony do rybactwa ma obowiązek taki rejestr prowadzić. PZW zdecydowało się prosić o pomoc swoich członków. Tak samo mogę zrobić inni gospodarze wód. Mogą ale na ogół tego nie robią. Czy radzą sobie inaczej, czy w co jestem bardziej skłonny uwierzyć mają to głęboko w poważaniu - Nieważne. Ważne natomiast że nie ma odgórnego przepisu nakazującego wędkarzowi prowadzenie rejestru. (2015/01/09 15:40)

kedzio


PODAŁEM TEN FRAGMENT ROZPORZĄDZENIA MINISTRA ROLNICTWA PO TO, BY POKAZAĆ, ŻE NA UPRAWNIONYCH DO RYBACTWA MINISTER NAŁOŻYŁ OBOWIĄZEK WYKAZYWANIA RYB POZYSKANYCH PRZEZ WĘDKARZY NA JEGO WODACH! CZY TO JASNE?!
No dobra tylko, że uprawnieni do rybactwa działają w obwodach rybackich a te obwody to wody płynące. Gmina wcale nie musi być uprawnioną do rybactwa pomimo, ze na jej terenie jest woda należąca właśnie do gminy ( woda stojąca ). Dlatego na takiej wodzie żaden rejestr nie obowiązuje ( bo nie ma uprawnionego do rybactwa ). Nie obowiązują składki PZW, nie obowiązuje RAPR. ;-)
JK



A co obowiązuje?
(2015/01/09 15:53)

Monster crab


Zasady wędkowania w Polsce

Kto zamierza łowić ryby na wędkę zgodnie z obowiązującymi w naszym kraju przepisami, powinien posiadać kartę wędkarską oraz zezwolenie na amatorski połów ryb wydane przez rybackiego gospodarza wody, na której połów się odbywa. Gospodarzami rybackimi wód śródlądowych w Polsce są m.in.: Polski Związek Wędkarski, spółdzielnie i gospodarstwa rybackie oraz osoby fizyczne.


Z obowiązku posiadania karty wędkarskiej są zwolnione osoby do lat 14., z tym że mogą one łowić ryby wyłącznie pod opieką osoby pełnoletniej, która posiada taką kartę, cudzoziemcy czasowo przebywający w Polsce - jeżeli wykupili licencję na wędkowanie oraz osoby wędkujące w wodach uprawnionej do rybactwa osoby fizycznej, o ile uzyskały od niej zezwolenie na połów ryb.


Karty wędkarskie wydaje właściwy dla miejsca zamieszkania starosta na podstawie zaświadczenia o złożeniu egzaminu ze znajomości obowiązujących przepisów ustawy o rybactwie śródlądowym przed komisją egzaminacyjną PZW. Informacji o tym, gdzie i kiedy można przystąpić do egzaminu, udzielają poszczególne zarządy okręgów PZW .


Wędkarze zrzeszeni w PZW opłacają składkę członkowską oraz składkę na ochronę i zagospodarowanie wód (za wędkowanie). Wykupienie składki członkowskiej nie upoważnia jednak do wędkowania w wodach PZW. Dopiero po opłaceniu składki za wędkowanie można łowić ryby w wodach macierzystego okręgu oraz innych okręgów, jeżeli ich zarządy podpisały porozumienie o wzajemnym honorowaniu składek za wędkowanie. Na przykład wędkarz, który opłacił taką składkę w okręgu kieleckim lub tarnobrzeskim, może wędkować w wodach PZW na całym obszarze woj. świętokrzyskiego. Jednak nie jest to regułą. Nie wszystkie okręgi działające w obszarze nowych województw porozumiały się w sprawie honorowania składek. Informacje na ten temat należy uzyskać z biurach zarządów okręgów PZW.

Cudzoziemcy i wędkarze nie zrzeszeni w PZW wnoszą opłaty wędkarskie w wymiarze ustalonym przez właściwy zarząd okręgu. Wszelkie dodatkowe informacje o łowiskach i obowiązujących na nich opłatach można uzyskać w biurach zarządów okręgów PZW.

Podczas wędkowania należy bezwzględnie przestrzegać przepisów ustawy o rybactwie śródlądowym i wydanych na jej podstawie rozporządzeń. Wędkarzy łowiących ryby w wodach PZW dodatkowo obowiązują postanowienia zawarte w Regulaminie amatorskiego połowu ryb PZW. Szczególną uwagę należy zwrócić na ustalone w regulaminie dobowe limity połowu ryb. Limity te nie obowiązują wędkarzy łowiących ryby w wodach innych gospodarzy rybackich, o ile w zezwoleniu nie ma takiej adnotacji. Niemniej jednak gospodarz wody powinien określić w zezwoleniu (lub regulaminie łowiska specjalnego) prawa i obowiązki wędkarza, które miałyby zastosowanie na udostępnionym do wędkowania akwenie. Należy również pamiętać o tym, że sprzęt pływający służący do połowu ryb powinien być zarejestrowany, tzn. oznaczony na obu burtach numerem rejestracyjnym sporządzonym w sposób trwały i widoczny. Uwaga: w wielu ośrodkach wczasowych wypożycza się turystom łodzie nie zarejestrowane.

(2015/01/09 16:22)

kedzio


O! Dzięki! Nie wiedziałem! (2015/01/09 16:29)

JKarp


PODAŁEM TEN FRAGMENT ROZPORZĄDZENIA MINISTRA ROLNICTWA PO TO, BY POKAZAĆ, ŻE NA UPRAWNIONYCH DO RYBACTWA MINISTER NAŁOŻYŁ OBOWIĄZEK WYKAZYWANIA RYB POZYSKANYCH PRZEZ WĘDKARZY NA JEGO WODACH! CZY TO JASNE?!
No dobra tylko, że uprawnieni do rybactwa działają w obwodach rybackich a te obwody to wody płynące. Gmina wcale nie musi być uprawnioną do rybactwa pomimo, ze na jej terenie jest woda należąca właśnie do gminy ( woda stojąca ). Dlatego na takiej wodzie żaden rejestr nie obowiązuje ( bo nie ma uprawnionego do rybactwa ). Nie obowiązują składki PZW, nie obowiązuje RAPR. ;-)
JK
A co obowiązuje?
Ustawa o rybactwie :-)
JK (2015/01/09 17:07)

kedzio


Aha. To też nie wiedziołech... tyż prowda. (2015/01/09 17:48)

kedzio


A czy może obowiązuje też: 

us.Prawo Wodne

Prawo o ochronie środowiska

us.o lasach

us. o ochronie przyrody

us. o ochronie zwierząt

Roz. Min. SR. w sprawie ochrony gatunkowej zwierząt

Roz.  w sprawie ochrony gatunkowej roślin

Roz. wsprawie połowu ryb oraz warunków chowu, hodowli i połowu innych organizmów
żyjących w wodzie

Oczywiście to wszystko z późniejszymi zmianami?

Czy może nie? bo tyż ni wiym.


(2015/01/09 17:55)

Artur z Ketrzyna


Artur my sie nie dogadamy w zyciu, bo ty wszystko widzisz i czytasz naopak.

Tak juz na koniec tej całej bulkaniny przeczytaj co jest napisane na samym końcu RAPR. 

Są tam podane akty prawne na których podstawie RAPR został opracowany. Są to przepisy obowiązujące wszystkich, nie tylko wędkarzy zrzeszonych w PZW. Sam RAPR jest niejako wyciągiem z tych aktów prawnych, jest niejako ich streszczeniem. RAPR się na nich opiera i stanowi ich esencję.

Wędkujący ( nie wędkarz)- specjalnie używam terminu "wędkujący" - ma dwa wyjścia. Może siedzieć latami i studiować ustawy, rozporządzenia, uchwały i takie tam dzienniki, a potem znając prawo w mniejszym lub większym stopniu iść z wędką nad wodę, albo wydrukować sobie RAPR i mieć wszystko w kieszeni jak ściągawkę na klasówce. Przeczyta kilka razy i już wie jakie przepisy go obowiązują, a na łowisku zawsze może sprawdzić jak czegoś zapomni.

Ty proponujesz to pierwsze wyjście, czyli tony niepotrzebnego papieru, lub laptop z bazą dzienników ustaw.

A z powodu mnie, to możecie łowić bez karty, bez pozwoleni, bez rejestrów, na pałę, na wszystkich wodach i mozecie mieć w d* prawo i przepisy - mnie to nie obchodzi i nie dotyczy.

Dura lex sed lex.

Powodzenia w walce z wiatrakami.


Kedzio. Ja dobrze Ci mówię, i to każdy potwierdzi.
RAPR, jest regulaminem łowisk PZW. I tylko Tych łowisk.
Co fakt powstał w oparciu o ustawę i rozporządzenia, bo musi być zgodny z prawem polskim. Ale są tam zapisy które nie obowiązują na wodach publicznych.
Np. na wodzie publicznej, obowiązuje wymiar szczupaka 45 cm i bez limitu, inne troszkę okresy ochronne.
Zaś na wodach PZW 50 cm i okres ochronny ujednolicony od 1 stycznia do 30 kwietnia.

Na wodach publicznych limit dobowy ma tylko węgorz, a na wodach PZW dużo więcej ryb.

Taka subtelna różnica. Co nie?

Widzisz PZW właśnie po to stworzyło ten regulamin, by ludzie wędkujący na jego wodach, dokładnie znali zasady uprawiania amatorskiego połowu ryb. I umieścił to w malutkiej książeczce, byś zawsze mógł mieć przy sobie i w razie niejasności zajrzeć tam.

Zrozum jedno, że mimo że jest on opracowany na podstawie obecnych przepisów, to nie jest on wiążący dla innych wód bo są tam te subtelne rużnice. Bo to regulamin wód PZW. (2015/01/09 18:17)

MASTINO


Spotkałem dzisiaj kolegę, pochwalił się ostatnimi osiągnięciami znad wody, co do ryby to szału nie było, największym sukcecem był zaś mandat 50pln za brak wpisu do rejestru PZW, ale najlepsze jest to że dostał go na wodzie nie należącej do PZW
ponieważ obwód rybacki Skrwa Lewa od roku nie należy do PZW
( był wystawiony do przetargu ale do dziś trwają spory i nie ma wyłonionego dzierżawcy).Smutne jest to że wędkarze nie znają swoich praw ale jeszcze smutniejsze że służby panśtwowe również.No chyba że jest to celowe działanie mające na celu wyciągnięcie jak najwięcej pieniędzy od nieświadomych wędkarzy.No i jeżeli nie ma dzierżawcy to dlaczego Strażnicy żądają zezwolenia PZW a nie np zezwolenia od sołtysa z Wąchocka?

A ja w to najzwyczajniej w świecie NIE WIERZĘ. Strażnik PSR musiał po patrolu sporządzić notatkę ze zdarzenia i wpisać miejsce, łowisko i okoliczności dot. ukarania (art. z UoRŚ). Jest z tego rozliczany przez wojewódzkiego. Co więc wpisał o łowisku, jego numerze? Dostałby po dupie.

(2015/01/10 02:22)

Artur z Ketrzyna



Ja mam kartę wędkarską i moja żona ma kartę wędkarską. Opłacamy składki i jesteśmy zrzeszeni w PZW. Posiadamy zezwolenia i rejestry połowów, które wypełniamy niezależnie od tego, na jakiej wodzie wędkujemy - poza łowiskami prywatnymi, na których nie bywamy, bo to juz nie jest wędkarstwo tylko erzac wędkarstwa.

Przestrzegamy też RAPR. Przestrzegamy go niezależnie od tego, czy woda należy do PZW czy nie. Bo te przepisy są takie same, jak te zawarte w ustawach i rozporządzeniach.

Nigdy nie miałem problemów z kontrolami i nigdy nikt mnie nie ganił za to, ze wypełniam skrupulatnie rejestr. 


Ogólnie dla mnie koniec tematu, bo widzę, że tłumaczenie betonowi że niebo jest u góry, a gleba na dole, to tłumaczenie bezcelowe.

Kedzio, jesli w rejestrze PZW, wpisujesz "pożytek", ryby złowione poza wodami PZW. To wprowadzasz w błąd PZW. Bo tych ryb nie złowiłeś w ich wodzie.
Jet to dokument PZW i tyczy się wód tylko PZW.
To tak jak był łowił u kowalskiego, i w jego rejestrze wpisał tez ryby które złowiłeś i Zaporskiego.
Po prostu dajesz mu nie rzetelne (nie zgodne z prawdą) dane...
Co do łowienia na wodach państwowych, to jak już wskazałem. W RAPR masz ostrzejsze wymiary itd. Tak więc nie jest on obowiązujący na tych wodach.

Nie do mnie miej pretensje że Minister Rolnictwa i Rozwoju Wsi, nie zebrał tych wszystkich wytycznych w jeden czytelny zapis, i nie utworzył tym czytelnego regulaminu dla wód nie użytkowanych przez uprawnionych.
Tak samo mimo że wymaga posiadanie karty wędkarskiej, nie prowadzi szkoleń po których można by było uzyskać kartę wędkarską.
Widzisz, RZGW i starostwo, nie są uprawnionymi do rybactwa, a jedynie urzędami zarządzającymi zasobami wodnymi. I by być uprawnionymi do rybactwa, muszą też spełnić pewne wymogi. A to wiąże się z dodatkowymi obowiązkami i etatami...
Widocznie im to się nie opłaca... (2015/01/10 22:31)

pakul1206


Witam odświeżam bo już nie bardzo wiem o co tu chodzi.Dzisiaj będąc pod wieczór nad wodą zauważyliśmy coś przypominającego siatkę po chwili zjawia się dwóch kolesi z pontonem i pływają w kolo niby spiningując a według mnie czekając do zmroku aż wszyscy odjadą, siata z wody i do domu, proceder powtarza się z zeszłego roku, ci sami ludzie ten sam system, myślę sobie dzisiaj nic nie zdziałamy ale przygotujemy się na następny raz, wracam do domu dzwonie do kola z pytaniem o ssr bo taką mamy " czy chłopaki są w stanie zorganizowac się w miarę szybko i wyłożę im kłusowników na przysłowiowej tacy?" nad wodę mają ok. 4km , człowiek z koła mówi że ta woda nie ma jeszcze wyłonionego użytkownika a ssr pilnuje tylko wód pzw i że mogliby coś tam z policją ale ... jakiś bełkot.Tylko że w ubiegłą niedziele byliśmy na tym zbiorniku kontrolowani przez tą właśnie ssr i co najlepsze żądali opłaconego pozwolenia pzw!!! Wytłumaczyłem im że tak nie mogą, nie chciałem awantury bo był akurat kolega chłopaka z którym łowiłem,sprawdzali pozwolenia ale nie kwestionowali nie wypełnionych rejestrów co jest ze ze sobą sprzeczne, w mazowieckim musisz mieć pozwolenie i rejestr jest obowiązkowy!Człowiek z koła poradził mi dzwonić do psr, tylko czy oni wogóle przyjadą 30km i czy zdążą. Powoli mam dość, chciałem się trochę zaangażować w walkę z kłusownikami ale chyba wyłożę na to laskę, dzwonisz i dzwonisz a każdy ma cię w dupie, byle cię zbyć, strażnicy coś tam w terenie kontrolują, czasem nawet zdarzy im się kogoś złapać, ale jak kór...a dzwonisz na pewniaka że tu i tu stoją siaty to nikogo nie ma, walić to chyba trzeba i się nie przejmować. (2015/04/22 23:02)

AbuGarciaZ


Mnie również interesuje temat tzw dołów wiślanych, czyli wód stojących w międzywalu Wisły, o których nie ma mowy w regulaminie PZW, są kanały, cieki, ogólnie płynące...Natomiast owe doły łaczą się z rzeką tylko przy jej wezbraniach. Pytanie jest takie: Czy można łowić na takich zbiornikach posiadając wyłącznie "białą kartę" ? Bo jeśli tak to kontrole straży na takich akwenach to łamanie prawa, a słyszałem o takowych. Dzięki (2015/04/23 09:08)

darkonis


Ten cały rejestr połowów to chyba jest tylko po to żeby wiedzieli gdzie jeszcze ryba jest i gdzie mają sieci postawić. Powiem tak.... przestrzegam: limitów, okresów itp.nie dlatego że regulamin mi każe ,ale dlatego że  każe mi to sumienie .W zasadzie staram się żyć zgodnie z naturą i ją szanuję. To że mogę np. zabrać 2 szczupaki nie znaczy że je biorę , brak okresu ochronnego dla okonia..... ja ustanowiłem sobie swój i np.nie łowię ich zimą.... nie śmiecę ,wykupuję zezwolenia mimo że nigdy nie miałem kontroli . A do tego całego rejestru połowu jakoś nie mam sumienia i kij mu w oko . Nie służy on nam wędkarzom i nie ma nic na celu ochrony ryb, więc traktuję go tak  jak niektóre przepisy o ruchu drogowym ...  Pozdrawiam.. (2015/04/23 17:13)

darkonis


P.S. chciałem jeszcze dodać. Każdy prawdziwy wędkarz ma własny regulamin w swoim umyśle, sercu i jeśli szanuje naturę, (a prawdziwy wędkarz ją powinien szanować) to powinien robić to co uważa za słuszne. Bo żaden regulamin , rejestry nie uchronią naszych wód. To jest tylko przemysł dla niektórych gdzie jedni frajerzy sprzedają ryby z naszych dzikich państwowych wód , które za grosze dzierżawią , a inni frajerzy (My) płacą za tą łowioną ryb.. (2015/04/23 17:22)