A. Radwańska- pismaki

/ 9 odpowiedzi
Wczoraj nasza tenisistka ( słyszę chóralnie) po wygranej już jest w finale, z rozstawioną z 20-ego miejsca Cibulkovą  nie może przegrać, większość komentatorów ( w cudzym słowiu)
a zarazem fachowców w tej dziedzinie. Podobnie jak w TVP opinie Ekspertów Gmoch, Engel komentujące mecze Reprezentacji w piłce nożnej. Dziś Słyszę dyżurnych usprawiedliwiaczy, brak wypoczynku, mecz po meczu, dały o sobie znać. Brakuje mnie rzetelnej oceny przez fachowych dziennikarzy i wyważonych opinii jak było to w "zgniłym socjalizmie".
Nie wiem na jakiej zasadzie dobiera się dziennikarzy w komentowaniu sportowych wydarzeń  że jesteśmy zdani na takich ignorantów a zarazem "tumanów" z wiedzy realnej obowiązującej w sporcie. Jak wy na to patrzycie nie denerwuje was taki sposób przekazywania wiadomości ,relacji sportowych na poziomie "zielona wyspa to już my"






































użytkownik26223


Mnie strasznie wnerwiają "Głupie" tytuły szczegulnie na Onecie ale nie tylko ,typu;"blamaż" "Polka zdemolowana" tak samo nagłówki jeśli chodzi o biegi narciarskie czy o inne sporty.Komuś coś nie wyjdzie,ma gorszy dzień to od razu "blamaż , "tragedia" , "druzgocąca przegrana" , "klęska" itp.Kurde to jest sport , w sporcie sę rużne przypadki , niedawno Wiliams "wtopiła" z Ivanovic jakoś wtedy nikt sie nie rozpisywał o "blamażu" , "tragedji" , "Klęsce wielkiej gwiazdy".Tak samo jad Dioković został wyeliminowany przez Warwinke.Jeśli o biegi chodzi to tak samo Jak wygrywa to od razu "Polka miażdży rywalki" ,jeśli jest w gorszej formie to od razu  "klęska" , "tragedia" a najgorsze że mamy pretensie nieraz do Norweskich mediów za "debilne" dosadne tytuły ,a "nasze" pismaki robią to samo. (2014/01/23 11:39)

Arcymisiek


Mnie strasznie wnerwiają "Głupie" tytuły szczegulnie na Onecie ale nie tylko ,typu;"blamaż" "Polka zdemolowana" tak samo nagłówki jeśli chodzi o biegi narciarskie czy o inne sporty.Komuś coś nie wyjdzie,ma gorszy dzień to od razu "blamaż , "tragedia" , "druzgocąca przegrana" , "klęska" itp.Kurde to jest sport , w sporcie sę rużne przypadki , niedawno Wiliams "wtopiła" z Ivanovic jakoś wtedy nikt sie nie rozpisywał o "blamażu" , "tragedji" , "Klęsce wielkiej gwiazdy".Tak samo jad Dioković został wyeliminowany przez Warwinke.Jeśli o biegi chodzi to tak samo Jak wygrywa to od razu "Polka miażdży rywalki" ,jeśli jest w gorszej formie to od razu  "klęska" , "tragedia" a najgorsze że mamy pretensie nieraz do Norweskich mediów za "debilne" dosadne tytuły ,a "nasze" pismaki robią to samo.


To jest oczywista sprawa, ze media są nastawione  na budowanie sensacji, stąd takie krzykliwe nagłówki.
Sama 
optyka  jest taka, by stwarzać sensacje, bo to się dobrze sprzeda...
 Ogólnie nie ma czym sobie zawracać głowy.

(2014/01/23 12:00)

Lukasz1988


Nie tylko onet ma beznadziejne tytuły artykułów, wp, tlen, sport.pl, te portale potrafią z byle głupoty zrobić sensacje. Wiem, że w tej branży kasę zarabia się za kliknięcie w link, ale mnie szlak trafia jak widzę takie artykuły. Powiem szczerze, że nie mam pojęcia to takich tłuków zatrudnia do pisania artykułów. Podam przykład: Ziobro wygrywa zawody Pucharu Świata. Ok wszystko ładnie pięknie, ale nasze media robią większą sensację z napisu na nartach. Szczypiorniści awansują do drugiej fazy grupowej a przeżywa się to, że Szmal z premedytacją puścił gola. Mimo tego, że każdy wiedział, że 2 bramki różnicy dają nam 2 punkty w następnej rundzie. Najbardziej dobijają nie tylko artykuły, ale również komentarze pod nimi. Jak sportowiec osiąga wyniki to mogą go nosić na rękach. Jak źle coś pójdzie to robią z tego wielką tragedię i mieszają tą osobę z błotem. Do jasnej cholery zamiast cieszyć się tym, że w ogóle nasi są w czołówce w różnych dyscyplinach to Wy wymagacie nie wiadomo czego. Jak jesteś mądry jeden z drugim to sam spróbuj i zobaczysz jak to jest.A co do komentatorów. Dla mnie to jest parodia jak jeden komentator zajmuje się wieloma dyscyplinami i mądrzy się jakby nie wiadomo jakim znawcą był. TVP do studia zaprasza osoby nie związane z tą dyscypliną. Szanuje te gwiazdy ok, ale po co ten cyrk? Wolę usłyszeć coś mądrego od znawcy owej dyscypliny.Wracając do wypowiedzi kolegi nt Radwańskiej. Cieszę się, że zaszła tak daleko. Specjalnie wstałem w nocy, aby obejrzeć ten półfinał. Wiedziałem, że może być ciężko, bo Isia więcej czasu spędziła na korcie niż Cibulkova. A oczywiście nasze media od razu widziały ją jako zwyciężczynię turnieju, bo pokonała Azarenkę, nie ma Williams, Szarapovej. Normalnie wszyscy się tak napalili na finał jak dziecko po cukierki albo pies po karmę. Zamiast przyjąć to ze spokojem i nie wyobrażać sobie nie wiadomo czego to teraz czyta się: Radwańska zmieciona z kortu itd. Normalnie żal.pl (2014/01/23 12:56)

użytkownik158065


Wczoraj nasza tenisistka ( słyszę chóralnie) po wygranej już jest w finale, z rozstawioną z 20-ego miejsca Cibulkovą  nie może przegrać, większość komentatorów ( w cudzym słowiu)
a zarazem fachowców w tej dziedzinie. Podobnie jak w TVP opinie Ekspertów Gmoch, Engel komentujące mecze Reprezentacji w piłce nożnej. Dziś Słyszę dyżurnych usprawiedliwiaczy, brak wypoczynku, mecz po meczu, dały o sobie znać. Brakuje mnie rzetelnej oceny przez fachowych dziennikarzy i wyważonych opinii jak było to w "zgniłym socjalizmie".
Nie wiem na jakiej zasadzie dobiera się dziennikarzy w komentowaniu sportowych wydarzeń  że jesteśmy zdani na takich ignorantów a zarazem "tumanów" z wiedzy realnej obowiązującej w sporcie. Jak wy na to patrzycie nie denerwuje was taki sposób przekazywania wiadomości ,relacji sportowych na poziomie "zielona wyspa to już my"


Bernardzie bo takich mamy "fachowców" :) profesionalista, który zna się na sporcie, nawet nie chodzi o tenis nigdy na tym etapie rozgrywek a tym bardziej  takiej imprezy  tak sie nie wypowie, druga sprawa nawet jak rozgrywki sa na jakimś niskim poziomie to nie powinno się mówić takich rzeczy publicznie, gdyż jest to brak szacunku do danego sportowca. Wracając do tej imprezy Cibulkova przecież przez przypadek do tego półfinału nie doszła. Nie mam się za fachowca od sportu choc bardzo się sportem interesuje ale jak czasem słyszę co Ci nasi "fachowcy" w studiu gadają to masakra i nie ważne czy to tenis, piłka nożna czy inna dyscyplina :) Gadają często głupoty i mylą się niesamowicie.





































(2014/01/23 13:34)

Bernard51


Wracając do wypowiedzi kolegi nt Radwańskiej. Cieszę się, że zaszła tak daleko. Specjalnie wstałem w nocy, aby obejrzeć ten półfinał. Wiedziałem, że może być ciężko, bo Isia więcej czasu spędziła na korcie niż Cibulkova.

Nie jesteśmy, jako kraj, potęgą sportową więc jak mamy jakieś rodzynki utalentowane poparte rzetelną pracą przy wielu wyrzeczeniach zawodnika a nie raz i rodziców i z tego powinniśmy być dumni (Kowalczyk, Małysz, Radwańska, Lewandowski i wielu innych) natomiast skrajne opinie fachowców od przekazu robią odwrotną robotę szczególnie u kibiców mniej interesujących się sportem, i to jest przykre! (2014/01/23 17:55)

szmelcmax


Według mnie tego typu dziennikarstwo trzeba postrzegać w szerszym aspekcie. Ogólnospołecznym. A że jako społeczeństwo stale się staczamy, to dziennikarstwo "gorsze" być nie może. Mam już dziesiąt" lat i pamiętam jak było za tzw. komuny. Pomijając kwestie czysto polityczne i propagandowe, starano się podnosić poziom społeczeństwa. Między innymi poprzez programy kulturalne o poziomie trudnym dla odbioru dla przeciętnego Kowalskiego. Dlaczego tak robiono? Kilka lat temu odpowiedział na to jeden z byłych szefów w Radiokomitecie. Chodziło o "podciągnięcie" tego statystycznego średniaka. Czyli -równaj w górę. Obecnie jest odwrotnie. Równaj w dół. Takie g..o jakim jesteśmy karmieni, byłoby kiedyś wyśmiane przez pana Kazia z pod budki z piwem. Dziś och, ach i zachwyty nad tym,że ktoś wydał z siebie dźwięk lub fiknął koziołka. Albo puścił bąka i podrapał się w głowę. To już nie byle kto. To gwiazda albo co najmniej celebryta. Robienie z siebie głupka i ogłupianie czytelnika czy widza to chleb powszedni. Byle co urasta do rangi wydarzenia które   m u s i s z   zobaczyć.  W przypadku sportu jest ciągłe nakręcanie kibiców jakie to emocje nas czekają i jak to będzie po zwycięstwie. Najczęściej tego zwycięstwa nie ma, a słuchanie dziennikarzy przyprawia o mdłości. Ostatnio policzyli już ile to medali zdobędziemy w Soczi. Dużo. W końcu propaganda sukcesu nadal obowiązuje póki PO przy władzy. W praktyce może być tak, że Justyna Kowalczyk coś tam zdobędzie (o ile będzie zdrowa) i na tym się skończy. Ogólnie nasz sport jest na przeciętnym poziomie, (gorszym niż za komuny) i miło jak coś udaje się osiągnąć. Ale otoczka i brak rzetelności w ocenach powoduje ,że czasem zniechęcam się do oglądania pewnych zawodów. Albo robię to na stacjach zagranicznych lub wyłączając głos. (2014/01/23 18:08)

grisza-78


Ja bardzo lubię oglądać wszelkie dyscypliny sportu. Ale mam jedną zasadę - o ile to możliwe, unikam programów w TVP. Jeśli np. są skoki, to zawsze włączam Eurosport. Dlaczego? A no dlatego, że poziom komentowania w telewizji publicznej jest co najmniej słaby. Nie bardzo lubię, kiedy to podczas skoków pan Szaranowicz opowiada jak przebiegał mecz piłkarski itd....  Jedyny komentator, z telewizji niepublicznej, który mnie osobiście bardzo irytuje, to pan Andrzej Kostyra ( ten od boksu w Polsacie ) Jego teksty w stylu "jest wolny jak keczup" są dobre gdzieś na podwórku, a nie w poważnej telewizji. Co innego pan Janusz Pindera - to moim zdaniem perfekcyjny komentator boksu i podnoszenia ciężarów, wielki profesjonalista. Wiele by zarzucił komentatorom, np takie teksty, jak podczas bigów narciarskich, kiedy to powiedziano, że "w pierwszej trójce jest pięć Norweżek" ;) , ale to są chyba czasem emocje i nie wiadomo jak sam bym się zachował i ile razy zamotał. (2014/01/23 18:58)

Lukasz1988


Dla mnie najlepszymi komentatorami są pary: Tomasz Jaroński - Krzysztof Wyrzykowski oraz Andrzej Twarowski - Rafał Nahorny. Mają Ci Panowie teksty z kosmosu, ale jest coś, że aż się chce ich transmisje oglądać. Nie skupiają się tylko na konkretnym komentowanym wydarzeniu, ale poruszają inne ciekawostki ze świata sportu. (2014/01/25 12:19)