A może na ryby do Peru i Amazonii?

/ 21 odpowiedzi
Witam serdecznie. Zapraszam kolegów po kiju nad wody Amazonki, Madre de Dios lub Ucayalli.
Wędkarstwo w Peru jest zupełnie nie znane, nie ma sklepów wędkarskich, ani firm oferujących wyjazdy, czy to morskie, czy lądowe.

Natomiast istnieją wspaniałe warunki do uprawiania tego hobby. Wyjazd do Amazonii i wędkowanie w tamtejszych wodach wyzwala niesamowite emocje. Egzotyczna przyroda, zwierzęta, tajemnicze wody i budzące wyobraźnię okazy ktore tam mieszkają są wyzwaniem dla niejednego wędkarza.

Dlatego zapraszam serdecznie wszystkich chętnych do spróbowania swoich sił na tych wodach. Pomożemy z przygotowaniem takiej wyprawy i jej przebiegiem tu, na miejscu w Peru.
Kontakt z nami poprzez stronę:  www.peruexpedicion.com

z wędkarskim pozdrowieniem,
Marcin Mentel
użytkownik16322


Szanowny kolega za dużo się Biedrzyckiego naoglądał a przesyt szkodzi na głowę.Julian (2012/05/19 10:55)

ryukon1975


Witam serdecznie. Zapraszam kolegów po kiju nad wody Amazonki, Madre de Dios lub Ucayalli.
Wędkarstwo w Peru jest zupełnie nie znane, nie ma sklepów wędkarskich, ani firm oferujących wyjazdy, czy to morskie, czy lądowe.

Natomiast istnieją wspaniałe warunki do uprawiania tego hobby. Wyjazd do Amazonii i wędkowanie w tamtejszych wodach wyzwala niesamowite emocje. Egzotyczna przyroda, zwierzęta, tajemnicze wody i budzące wyobraźnię okazy ktore tam mieszkają są wyzwaniem dla niejednego wędkarza.

Dlatego zapraszam serdecznie wszystkich chętnych do spróbowania swoich sił na tych wodach. Pomożemy z przygotowaniem takiej wyprawy i jej przebiegiem tu, na miejscu w Peru.
Kontakt z nami poprzez stronę:  www.peruexpedicion.com

z wędkarskim pozdrowieniem,
Marcin Mentel








Przepraszam a gdzie kontakt ze sponsorem?
:) (2012/05/19 11:05)

basiasia


Oczywiście zgredy pokrzywdzone przez los muszą wszystko zniszczyć i wyśmiać.
Jak nie jesteście zainteresowani to darujcie sobie te swoje szczyty możliwości intelektualnej koledzy. (2012/05/19 11:27)

użytkownik16322


Halo to ja zgred Julian pokrzywdzony przez los.Ps. Odpisuję dlatego że nie lubię pierdół .A na ryby niech każdy jeżdzi gdzie mu się rzewnie podoba. (2012/05/19 18:19)

danon1973


Mam pytanie... a mianowicie, cena takiego wyjazdu dla dwóch osób?
Jechałbym z żoną... więc przydałoby się też jakieś zwiedzanie poza samym wędkowaniem ;).
No i najważniejsze... jak zakwaterowanie? Może to zabrzmi śmiesznie, ale cierpię na arachnofobię, więc spanie pod gołym niebem, żeby mi jakaś tarantula wlazła pod koc zupełnie odpada.
Czy jeśli zebrałoby się więcej osób... np. z tego forum to koszt takiej wyprawy byłby mniejszy?
Pozdrawiam (2012/05/19 20:13)

MASTINO


Po co zaraz ta krytyka? Taka wyprawa moze być wyprawą marzeń wielu wędkarzy, których nie ruszają wyprawy morskie na tuńczyka, rekina, czy inne potwory oceaniczne. Peru, Wenezuela  itp, jest to drogie, dalekie, ale egzotyczne i na pewno niesamowite przeżycie dla każdego lubiącego przygodę i tropikalną przyrodę. Ja osobiście wolę (niestety jedynie oglądać) takie wyprawy jak wyprawy morskie, oceaniczne itp. Wędkarstwo w tropikach amazońskich jest fajne i przyrodniczo ciekawsze od morskiego.  (2012/05/20 09:57)

gral


 Kolego Lations zafundujesz wyprawe to już jade, bo niestety w Polsce to większość jest pokrzywdzonych przez los ;) szczególnie finansowo  (2012/05/20 13:38)

użytkownik115029


Witam serdecznie. Zapraszam kolegów po kiju nad wody Amazonki, Madre de Dios lub Ucayalli.
Wędkarstwo w Peru jest zupełnie nie znane, nie ma sklepów wędkarskich, ani firm oferujących wyjazdy, czy to morskie, czy lądowe.

Natomiast istnieją wspaniałe warunki do uprawiania tego hobby. Wyjazd do Amazonii i wędkowanie w tamtejszych wodach wyzwala niesamowite emocje. Egzotyczna przyroda, zwierzęta, tajemnicze wody i budzące wyobraźnię okazy ktore tam mieszkają są wyzwaniem dla niejednego wędkarza.

Dlatego zapraszam serdecznie wszystkich chętnych do spróbowania swoich sił na tych wodach. Pomożemy z przygotowaniem takiej wyprawy i jej przebiegiem tu, na miejscu w Peru.
Kontakt z nami poprzez stronę:  www.peruexpedicion.com

z wędkarskim pozdrowieniem,
Marcin Mentel



Wyjazd po to , by : NACHAŁTURZYĆ , NAHAŁASOWAĆ , NAŚMIECIĆ , EKSPLOATOWAĆ , DOKONYWAĆ SPEKULACJI TAMTEJSZEJ PRZYRODY , JAK PÓŁKI W SUPERMARKECIE a później wrócić do Polski i szpanować - szczycąc się fotosami dużych ryb , których prawdziwej nazwy nawet się nie zna. Nie ma w tym nic , co byłoby szczere i niewymuszone . Ot , po prostu kolejny pomysł zblazowanych , zmanierowanych grup społecznych , które na piękno krajowej przyrody są całkowicie niewrażliwe lub wręcz jej przeciwne ! Niszczenie i dewastacja przyrody przez Polaków odbywa się każdego dnia... Tylko na tym forum , o tu , niedaleczko : odbywa się narada prowadzona pod patronatem jakichś  "super-mądrych " ludzi - wtórujących  niszczeniu środowiska naturalnego poprzez grabienie i czyszczenie dna. Nie mogąc zrozumieć swoimi ciasnymi umysłami ,że pewne biocenozy nie są w stanie zmienić środowiska i , że pewne miejsca to jedyne środowisko pewnych gatunków - piszą oni tymi słowy "
G** mnie obchodzi co Ty myślisz o czyszczeniu miejscówki , nie obchodzi mnie, że piskorz nie będzie miał gdzie zrobić kupki czy żaba podrapać sobie dupki. Nie zrobi tego na mojej miejscówce to zrobi to gdzie indziej- proste. "

I tutaj ogromna prośba do tych wszystkich , którzy rozumieją czym jest ochrona środowiska i czym jest niszczenie roślinności na której wiele gatunków ryb , składa ikrę  :
NIE NAZYWAJMY NIGDY TAKICH OSÓB WĘDKARZAMI, bo te osoby NIE ZNAJĄC PRZEPISÓW , MAJĄC GDZIEŚ (JAK TO ONI SAMI TWIERDZĄ ) środowisko wodne  - od którego zależy przecież hobby zwane wędkarstwem - po prostu  na to miano nie zasługują...Co więcej , na bycie wędkarzem  , według mnie - nie zasługują także ci wszyscy , którzy sądzą ,że Polska to kraj wypalony i nieciekawy pod względem przyrodniczym lub wędkarskim - dlatego trzeba jechać , płynąć , lecieć - na dalekie lądy , by oglądać krokodyle , małpy i inne zwierzęta , które cudem zdołały uciec - działającym tam (uwaga)  , europejskim (!!!) kłusownikom. To pogląd czysto "wsiowy " , przy czym nie mam tutaj zamiaru obrażać ludności wiejskiej (gdzieżby znowu ). Bardziej koncentruję  się na niepokojącym aspekcie zacofania , pewnego anachronizmu i prymitywnej surowości z jaką te osoby postrzegają przyrodę. Po prostu jej nie szanują , tak jak w istocie : przyrody nie potrafi uszanować większość miłośników wspomnianych wojaży po świecie.


Zmanierowany turysto - wychodzący z założenia ,że polska przyroda przechodzi zapaść ...
Oświecony ciemnością nocy "super -mądry " człowieku - wymądrzający się  wraz paroma osobami podobnymi tobie  w kwestii "czyszczenia dna " -  na łamach jednego  z wątków...
Nie potraficie dojrzeć piękna przyrody jakie was otacza i które daje wam możliwość uprawiania tego nędznego  procederu zwanego przez nas "hobby"... Wasze myślenie  na temat roli przyrody czy konkretnych , wybranych przykładów ( bóbr ,wydra , kormoran i inne ) - jest takie samo , bliźniaczo do siebie podobne i z jednego tworzywa : bo tandetne i konkretnie -obrazowe .Tyle co naprzeklina się w Polsce : biedne kormorany , wydry , czaple , bobry, foki  i inne - to nigdzie, w żadnym innym kraju.  Każdy z was potrafiłby zachwycić się poza granicami kraju ( rzecz jasna ) : foką , słodkowodnym delfinem dla którego ryby to podstawa pokarmu ...Uczynilibyście to bez względu na to czym dane stworzenie się odżywia ...  Ale już w Polsce tworzycie zwarte grono prześladowców przyrody : zapamiętałych w swej bezmyślności niszczycieli roślinności , często objętej prawną ochroną , wrogów rozmaitych gatunków zwierząt - tylko dlatego ,że odżywiają się one rybami, ogólnie rzecz biorąc - jawicie się przypadkowemu odbiorcy , jako wandale i dewastatorzy.
Nie jesteście wędkarzami wrażliwymi na przyrodę . Uważacie ,że skoro macie w ręku dokument ( kartę wędkarską ) , to jesteście uprawnieni wyłącznie do wędkowania . Jak cyborg , któremu wpisano w digitalny mózg - jedną podstawową czynność a jego jedynym  zadaniem jest posłusznie wykonać rozkaz.
Nie nazywam was wędkarzami i nie zamierzam . Dlaczego ? Jest jedna prosta przyczyna ...
[Kiedy wy mówicie ,że kormoran to wróg, że to z jego winy nie ma ryb i z tego tytułu , jesteście skłonni krzyczeć na tego ptaka: ŚMIERĆ , to ja twierdzę coś zupełnie odwrotnego: kormoran to sprawca ryb .  Kormoran jest dla ryb i ryby są dla kormorana , sama natura tak stwarza,że gdyby nie istniały ryby - nie byłoby tego ptaka . Bez cienia wątpliwości zasada ta działa w drugą stronę . Wszystko ma swoją akcję i reakcję . ] Moja reakcja na to co wokół siebie dostrzegam , to prosty ,a przy tym dość odważny wniosek ,że : prawdziwych wędkarzy , wrażliwych na piękno przyrody - jest w Polsce bardzo mało. 
(2012/05/20 15:28)

JOPEK1971


Witam serdecznie. Zapraszam kolegów po kiju nad wody Amazonki, Madre de Dios lub Ucayalli.
Wędkarstwo w Peru jest zupełnie nie znane, nie ma sklepów wędkarskich, ani firm oferujących wyjazdy, czy to morskie, czy lądowe.

Natomiast istnieją wspaniałe warunki do uprawiania tego hobby. Wyjazd do Amazonii i wędkowanie w tamtejszych wodach wyzwala niesamowite emocje. Egzotyczna przyroda, zwierzęta, tajemnicze wody i budzące wyobraźnię okazy ktore tam mieszkają są wyzwaniem dla niejednego wędkarza.

Dlatego zapraszam serdecznie wszystkich chętnych do spróbowania swoich sił na tych wodach. Pomożemy z przygotowaniem takiej wyprawy i jej przebiegiem tu, na miejscu w Peru.
Kontakt z nami poprzez stronę:  www.peruexpedicion.com

z wędkarskim pozdrowieniem,
Marcin Mentel



Wyjazd po to , by : NACHAŁTURZYĆ , NAHAŁASOWAĆ , NAŚMIECIĆ , EKSPLOATOWAĆ , DOKONYWAĆ SPEKULACJI TAMTEJSZEJ PRZYRODY , JAK PÓŁKI W SUPERMARKECIE a później wrócić do Polski i szpanować - szczycąc się fotosami dużych ryb , których prawdziwej nazwy nawet się nie zna. Nie ma w tym nic , co byłoby szczere i niewymuszone . Ot , po prostu kolejny pomysł zblazowanych , zmanierowanych grup społecznych , które na piękno krajowej przyrody są całkowicie niewrażliwe lub wręcz jej przeciwne ! Niszczenie i dewastacja przyrody przez Polaków odbywa się każdego dnia... Tylko na tym forum , o tu , niedaleczko : odbywa się narada prowadzona pod patronatem jakichś  "super-mądrych " ludzi - wtórujących  niszczeniu środowiska naturalnego poprzez grabienie i czyszczenie dna. Nie mogąc zrozumieć swoimi ciasnymi umysłami ,że pewne biocenozy nie są w stanie zmienić środowiska i , że pewne miejsca to jedyne środowisko pewnych gatunków - piszą oni tymi słowy "
G** mnie obchodzi co Ty myślisz o czyszczeniu miejscówki , nie obchodzi mnie, że piskorz nie będzie miał gdzie zrobić kupki czy żaba podrapać sobie dupki. Nie zrobi tego na mojej miejscówce to zrobi to gdzie indziej- proste. "

I tutaj ogromna prośba do tych wszystkich , którzy rozumieją czym jest ochrona środowiska i czym jest niszczenie roślinności na której wiele gatunków ryb , składa ikrę  :
NIE NAZYWAJMY NIGDY TAKICH OSÓB WĘDKARZAMI, bo te osoby NIE ZNAJĄC PRZEPISÓW , MAJĄC GDZIEŚ (JAK TO ONI SAMI TWIERDZĄ ) środowisko wodne  - od którego zależy przecież hobby zwane wędkarstwem - po prostu  na to miano nie zasługują...Co więcej , na bycie wędkarzem  , według mnie - nie zasługują także ci wszyscy , którzy sądzą ,że Polska to kraj wypalony i nieciekawy pod względem przyrodniczym lub wędkarskim - dlatego trzeba jechać , płynąć , lecieć - na dalekie lądy , by oglądać krokodyle , małpy i inne zwierzęta , które cudem zdołały uciec - działającym tam (uwaga)  , europejskim (!!!) kłusownikom. To pogląd czysto "wsiowy " , przy czym nie mam tutaj zamiaru obrażać ludności wiejskiej (gdzieżby znowu ). Bardziej koncentruję  się na niepokojącym aspekcie zacofania , pewnego anachronizmu i prymitywnej surowości z jaką te osoby postrzegają przyrodę. Po prostu jej nie szanują , tak jak w istocie : przyrody nie potrafi uszanować większość miłośników wspomnianych wojaży po świecie.


Zmanierowany turysto - wychodzący z założenia ,że polska przyroda przechodzi zapaść ...
Oświecony ciemnością nocy "super -mądry " człowieku - wymądrzający się  wraz paroma osobami podobnymi tobie  w kwestii "czyszczenia dna " -  na łamach jednego  z wątków...
Nie potraficie dojrzeć piękna przyrody jakie was otacza i które daje wam możliwość uprawiania tego nędznego  procederu zwanego przez nas "hobby"... Wasze myślenie  na temat roli przyrody czy konkretnych , wybranych przykładów ( bóbr ,wydra , kormoran i inne ) - jest takie samo , bliźniaczo do siebie podobne i z jednego tworzywa : bo tandetne i konkretnie -obrazowe .Tyle co naprzeklina się w Polsce : biedne kormorany , wydry , czaple , bobry, foki  i inne - to nigdzie, w żadnym innym kraju.  Każdy z was potrafiłby zachwycić się poza granicami kraju ( rzecz jasna ) : foką , słodkowodnym delfinem dla którego ryby to podstawa pokarmu ...Uczynilibyście to bez względu na to czym dane stworzenie się odżywia ...  Ale już w Polsce tworzycie zwarte grono prześladowców przyrody : zapamiętałych w swej bezmyślności niszczycieli roślinności , często objętej prawną ochroną , wrogów rozmaitych gatunków zwierząt - tylko dlatego ,że odżywiają się one rybami, ogólnie rzecz biorąc - jawicie się przypadkowemu odbiorcy , jako wandale i dewastatorzy.
Nie jesteście wędkarzami wrażliwymi na przyrodę . Uważacie ,że skoro macie w ręku dokument ( kartę wędkarską ) , to jesteście uprawnieni wyłącznie do wędkowania . Jak cyborg , któremu wpisano w digitalny mózg - jedną podstawową czynność a jego jedynym  zadaniem jest posłusznie wykonać rozkaz.
Nie nazywam was wędkarzami i nie zamierzam . Dlaczego ? Jest jedna prosta przyczyna ...
[Kiedy wy mówicie ,że kormoran to wróg, że to z jego winy nie ma ryb i z tego tytułu , jesteście skłonni krzyczeć na tego ptaka: ŚMIERĆ , to ja twierdzę coś zupełnie odwrotnego: kormoran to sprawca ryb .  Kormoran jest dla ryb i ryby są dla kormorana , sama natura tak stwarza,że gdyby nie istniały ryby - nie byłoby tego ptaka . Bez cienia wątpliwości zasada ta działa w drugą stronę . Wszystko ma swoją akcję i reakcję . ] Moja reakcja na to co wokół siebie dostrzegam , to prosty ,a przy tym dość odważny wniosek ,że : prawdziwych wędkarzy , wrażliwych na piękno przyrody - jest w Polsce bardzo mało. 
Nasza Amazonka to kiedyś była Wisła,ale niestety wszyscy mięli ją w d....,teraz wyjeżdża się na ryby do egzotycznych krajów,by ewentualnie fotę z rybą powiesic na ścianie bo u nas biorą głównie tylko rybki.W Szwecji przechadzając się alejką zauważyłem trzmiela który opadł na dróżkę,idąca kobieta zatrzymała się i zgarnęła owada na chusteczkę do nosa i przeniosła go na trawnik,u nas pierwszy głupek na pewno by go zdeptał,taka jest edukacja w naszym kraju niestety. 
(2012/05/20 16:43)

danon1973


Po co zaraz ta krytyka? Taka wyprawa moze być wyprawą marzeń wielu wędkarzy, których nie ruszają wyprawy morskie na tuńczyka, rekina, czy inne potwory oceaniczne. Peru, Wenezuela  itp, jest to drogie, dalekie, ale egzotyczne i na pewno niesamowite przeżycie dla każdego lubiącego przygodę i tropikalną przyrodę. Ja osobiście wolę (niestety jedynie oglądać) takie wyprawy jak wyprawy morskie, oceaniczne itp. Wędkarstwo w tropikach amazońskich jest fajne i przyrodniczo ciekawsze od morskiego. 



Dokładnie, zgadzam się :). Znajomi mojej żony, misjonarze z Peru i Boliwii takie rzeczy opisują o tych krajach, że naprawdę warto pojechać i zobaczyć :).
Jedyna przeszkoda do tej pory jak dla mnie to pająki ;)... jak jeden misjonarz mówił, że każdego ranka przyzwyczaił się sprawdzać buty, czy mu coś nie nalazło... zwłaszcza pająki ;)... to ja dziękuję ;).

A co do wątku, to niedługo on nabierze wymiaru politycznego ;). Prawdziwy polak nie jeździ na urlop za granicę, prawdziwy wędkarz nie jeździ na ryby za granicę... ;). Naprawdę Panowie niczym złym nie jest pojechać czasem za granicę pozwiedzać :)... i połowić ;). Bo jak dla mnie cały dwutygodniowy urlop bez wędkowania to stracony urlop ;). Chociaż parę dni trzeba kija pomoczyć :).
Pozdrawiam (2012/05/20 21:09)

JOPEK1971


Po co zaraz ta krytyka? Taka wyprawa moze być wyprawą marzeń wielu wędkarzy, których nie ruszają wyprawy morskie na tuńczyka, rekina, czy inne potwory oceaniczne. Peru, Wenezuela  itp, jest to drogie, dalekie, ale egzotyczne i na pewno niesamowite przeżycie dla każdego lubiącego przygodę i tropikalną przyrodę. Ja osobiście wolę (niestety jedynie oglądać) takie wyprawy jak wyprawy morskie, oceaniczne itp. Wędkarstwo w tropikach amazońskich jest fajne i przyrodniczo ciekawsze od morskiego. 



Dokładnie, zgadzam się :). Znajomi mojej żony, misjonarze z Peru i Boliwii takie rzeczy opisują o tych krajach, że naprawdę warto pojechać i zobaczyć :).
Jedyna przeszkoda do tej pory jak dla mnie to pająki ;)... jak jeden misjonarz mówił, że każdego ranka przyzwyczaił się sprawdzać buty, czy mu coś nie nalazło... zwłaszcza pająki ;)... to ja dziękuję ;).

A co do wątku, to niedługo on nabierze wymiaru politycznego ;). Prawdziwy polak nie jeździ na urlop za granicę, prawdziwy wędkarz nie jeździ na ryby za granicę... ;). Naprawdę Panowie niczym złym nie jest pojechać czasem za granicę pozwiedzać :)... i połowić ;). Bo jak dla mnie cały dwutygodniowy urlop bez wędkowania to stracony urlop ;). Chociaż parę dni trzeba kija pomoczyć :).
Pozdrawiam

Pewnie ze to świetna sprawa.Zawszę jak jestem w jakimś kraju to pierwsze pytania kieruję w kierunku łowienia ryb;-) (2012/05/20 21:21)

danon1973


Po co zaraz ta krytyka? Taka wyprawa moze być wyprawą marzeń wielu wędkarzy, których nie ruszają wyprawy morskie na tuńczyka, rekina, czy inne potwory oceaniczne. Peru, Wenezuela  itp, jest to drogie, dalekie, ale egzotyczne i na pewno niesamowite przeżycie dla każdego lubiącego przygodę i tropikalną przyrodę. Ja osobiście wolę (niestety jedynie oglądać) takie wyprawy jak wyprawy morskie, oceaniczne itp. Wędkarstwo w tropikach amazońskich jest fajne i przyrodniczo ciekawsze od morskiego. 



Dokładnie, zgadzam się :). Znajomi mojej żony, misjonarze z Peru i Boliwii takie rzeczy opisują o tych krajach, że naprawdę warto pojechać i zobaczyć :).
Jedyna przeszkoda do tej pory jak dla mnie to pająki ;)... jak jeden misjonarz mówił, że każdego ranka przyzwyczaił się sprawdzać buty, czy mu coś nie nalazło... zwłaszcza pająki ;)... to ja dziękuję ;).

A co do wątku, to niedługo on nabierze wymiaru politycznego ;). Prawdziwy polak nie jeździ na urlop za granicę, prawdziwy wędkarz nie jeździ na ryby za granicę... ;). Naprawdę Panowie niczym złym nie jest pojechać czasem za granicę pozwiedzać :)... i połowić ;). Bo jak dla mnie cały dwutygodniowy urlop bez wędkowania to stracony urlop ;). Chociaż parę dni trzeba kija pomoczyć :).
Pozdrawiam

Pewnie ze to świetna sprawa.Zawszę jak jestem w jakimś kraju to pierwsze pytania kieruję w kierunku łowienia ryb;-)
Ja tak mam z żoną... jak planujemy jakiś wyjazd czy to sami czy ze znajomymi, pierwsze moje pytanie brzmi, czy będzie tam jakieś jezioro czy rzeka w pobliżu... potem sprawdzam w necie czy będę mógł tam łowić i jak się okazuje, że będę mógł wędkować to podejmuję ostateczną decyzję ;).
A co do innych krajów, to byłem tylko we Włoszech, Wiedniu i Londynie... nie liczę Berlina bo tam tylko po samochód ;) i nigdy jeszcze za granicą nie łowiłem, co nie znaczy, że nie chciałbym spróbować ;).
Czytałem artykuł o łowieniu łososi bodajże w Kanadzie albo Alasce... dokładnie nie pamiętam... ale wspaniała sprawa i przygoda :).




(2012/05/20 21:51)

tstaros


Świetna sprawa taki wyjazd. Moim marzeniem jest odwiedzić Amerykę Południową, a jeżeli mógłbym połączyć to z wędkowaniem - to byłbym w raju. Szkoda tylko, że na razie na taki raj mnie nie stać ;-(((

 

A frustratom wyrzucającym swoje "gorzkie żale" w postach powyżej polecam stronę Bajan-Goł (czyli konkurencji kolegi Latinosa). Poczytajcie i pooglądajcie, jak można fantastycznie spędzić czas wędkując w egzotycznych zakątkach świata, ciesząc się jednocześnie otaczającą przyrodą.

(2012/05/21 12:34)

użytkownik64718


Tylko się spierzcie bo pormocja trwa do końca maja, no i nie zapomnijcie zabrac ze  sobą pana Biedrzyckiego, . (2012/05/21 12:43)

Latinos


Panowie, nigdy nie przypuszczałem,że zwykły post- zaproszenie może spotkać się z takim odbiorem.
Peru to fantastyczny kraj na drugim końcu świata z ciekawą historią w której dużo naszych Rodaków. Fakt, że Polacy z dala od Ojczyzny potrafią sobie radzić to tylko powód do dumy, kibicowania im, a w niektórych przypadkach pomocy.

Byłem wędkarzem od dziecka i podobnie jak niektórzy tu piszący, zawsze  podczas urlopu sprawdzałem miejsca gdzie można w okolicy łowić. Teraz kiedy moge własne hobby połączyc z pracą staram sie tą radością podzielić z innymi.

Rozumiem, że wyjazd do Peru może być dla wielu drogi, ale wierzcie mi, że dla równie wielu drogi nie jest. Ci, ktorzy nie mogą sobie na to pozwolić powinni miec radoche, że mogą o tym poczytać, popytać o relację i w ten sposób uczestniczyć wzbogacić swoją wędkarską wiedzę.

Do rzekomego niszczenia przyrody nie będę się odnosił, bo mam wrażenie, że pisała to osoba, która nie zna zupełnie sytuacji na miejscu.

Wszystkich zainteresowanych zapraszam do kontaktu prywatnego. Tu na forum nie ma miejsca do przedstawienia oferty i wyjaśnienia szczegółów.

Do Peru warto przyjechać nie tylko dla wędkarstwa, ale przede wszystkim, egzotyki, zabytków, i samych Peruwiańczyków, a jeśli przy tym dodatkowo można "zamoczyć kija" to tylko powód do zadowolenia.

Latinos

GG 2061801
skype: marcingryf
tomaszmarte@onet.pl
www.peruexpedicion.com

  (2012/05/24 02:29)

Waldi Fish


Witam serdecznie. Zapraszam kolegów po kiju nad wody Amazonki, Madre de Dios lub Ucayalli.
Wędkarstwo w Peru jest zupełnie nie znane, nie ma sklepów wędkarskich, ani firm oferujących wyjazdy, czy to morskie, czy lądowe.

Natomiast istnieją wspaniałe warunki do uprawiania tego hobby. Wyjazd do Amazonii i wędkowanie w tamtejszych wodach wyzwala niesamowite emocje. Egzotyczna przyroda, zwierzęta, tajemnicze wody i budzące wyobraźnię okazy ktore tam mieszkają są wyzwaniem dla niejednego wędkarza.

Dlatego zapraszam serdecznie wszystkich chętnych do spróbowania swoich sił na tych wodach. Pomożemy z przygotowaniem takiej wyprawy i jej przebiegiem tu, na miejscu w Peru.
Kontakt z nami poprzez stronę:  www.peruexpedicion.com

z wędkarskim pozdrowieniem,
Marcin Mentel


A jaką formę ochrony chętnym zapewniacie, bo Ameryka Południowa to rejon niespokojny, o czym przekonała się niedawno para polskich globtroterów, która zwiedziła wiele miejsc na świecie, a zostali zabici w celach rabunkowych w Ameryce Południowej? (2012/07/16 20:29)

mateusz196


Kolego wszędzie możesz być zamordowany nawet w tak cywilizowanym kraju jak Polska co się przekonała ostatnio para z Niemiec! (2012/07/16 20:56)

Waldi Fish


Kolego wszędzie możesz być zamordowany nawet w tak cywilizowanym kraju jak Polska co się przekonała ostatnio para z Niemiec!

Widzę, że kolega nie jest w temacie i nie wie co to jest Sendero Luminoso. Otóż spróbuję nieco koledze rozjaśnić, że po polsku brzmi to "Świetlisty szlak". Jest działająca w Peru partyzantka maoistowska, największa i najbardziej aktywna z istniejących na świecie. Biorąc pod uwagę, że ma na sumieniu około 30 tys. ludzi, to co dla nich za problem powiesić takiego polskiego wędkarza za jaja na jego wędce, choćby dla zabawy. Oczywiście wszędzie giną ludzie z rąk pospolitych bandytów, o czym "przekonała ostatnio para z Niemiec", ale jest to zjawisko marginalne, w porównaniu to tego co się dzieje w Peru. (2012/08/03 18:36)

mateusz196


Nie chcesz nie jedź, nie chcesz nie czytaj proste... chłopcze naczytałeś się... (2012/08/04 08:08)

Waldi Fish


Nie chcesz nie jedź, nie chcesz nie czytaj proste... chłopcze naczytałeś się...

Jak ktoś nie żadnych argumentów, aby odpowiedzieć na zadany problem to pisze bezproduktywne bzdury. (2012/08/04 17:01)

Nioloma


Cześć Kolego. Trochę po czasie ale czy odwiedzasz jeszcze to forum. Masz własne doświadczenie? Mnie korci od 3-4 lat wyjazd do Peru nad ocean ale brak mi nieco odwagi. Dak znac co wiesz na temat o którym piszesz a resztę ewentualnie ustalę na miejscu. Coś mi mówi że tam chyba nie będzie komu za łowienie w oceanie zapłacić czy się mylę? Nigdzie nie mogę znaleść żadnego info. Może dlatego że jestem tylko polskojęzyczny. Nie wiem. Jeśli znajdziesz chwilę to odezwij się proszę! Pozdrawiam. (2020/05/06 22:11)