Zaloguj się do konta

26 kwietnia pod PZW.

utworzono: 2016/04/15 06:05
Artur z Ketrzyna

Z tymi ,,argumentami " jest tak jak z telefonem od złodzieja który ukradł Twój samochód a potem zadzwonił z petensją że nie odkurzyłeś tapicerki i sobie spodnie ubrudził. 
Ps. Urodziłem się i wychowałem w ,,cięzkiej "dzielnicy(Praga) gdzie obowiązywały proste i Nienaruszalne zasady.  Dlatego nie lubię jak ktoś ze mnie dętego frajera robi..Bo jak w filmie ,,Dudek "  powiedział Maklak są sprawy za które leje się w mordę.I nie ma co tu się rozwodzić ani deliberować. Koń jaki jest każdy widzi.
Z pozdrowieniem 
Julian

Tak to jest, jak patrzy się przez pryzmat. Ja z Ciebie Julian nie robie sobie jaj, bo równy z Ciebie chłop, jakich mało.
Wklejam foto jako kanpanie na rok 2016, czyli wyborów do władz PZW. Tam jest cała prawda jak wybierać by potem nie żałować....
Konia poznasz szybko jak sie na tym znasz. Ludzi tylko po tym co czyni, a nie mówi pod publikę. [2016-04-17 12:33]

Artur z Ketrzyna

Racja Artur to najlepsza i najskuteczniejsza droga, jednak każdy gest i cheć zmiany trzeba popierać bo każdy nawet najmniejszy krok prowadzi do celu. Serdecznie pozdrawiam wedkarską Brać

Zgadzam się.
Tylko nic nie da że pujdziesz na Pikiete, a tam gdzie napradę coś zależy od twojej obecności i głóosu już nie (walne / wybory).
Ja nie jadę na pikietę, bo za daleko. No i działacze* PZW by to wykożystali przeciwko mnie. Choć przydało by się by nawiazać kontakt z czasopismami wedkarskimi itd. Za to inni w mojej sprawie z nimi zagadają.
Ja w tym czasie jeszcze pozawracam gitare działaczom* z mego okręgu. Niech nie wiedzą że wygrali bo na walne nikt z niezadowolonych nie przyszedł.
Bo jak zwykle grają na zwłokę itd. I szykują się do wyborów, by zachowac swoje stołki i swoich ludzi tam wepchać.
  [2016-04-17 12:41]

JKarp

Artur a ja jetem pewien, że można te całe władze wy...ać bez wybrów. 
Trzeba tylko powiadomić właścicwych ludzi, właściwe media itd.
JK [2016-04-17 13:43]

Artur z Ketrzyna

Artur a ja jetem pewien, że można te całe władze wy...ać bez wybrów. 
Trzeba tylko powiadomić właścicwych ludzi, właściwe media itd.
JK

Owszem można przez sąd, gdzie w wyroku bedą mieli zakaz wykonywania publicznych funkci. Ale i tak wtedy wybory do władz będą, bo inaczej nie może istnieć/funkcjonować PZW.
Czy wewnętrznie przez sąd koleżeński.
Innych dróg raczej nie znam :-) [2016-04-17 19:21]

Jakub Woś

Może się uda wyrwać z roboty [2016-04-19 19:00]

cierpliwy1

Powinno pojechać jak najwięcej ludzi ale jakos chetnych tu nie widać .Wybory o których wspomina Artur nie dadzą nam żadnych szans a to z tytułu ordynacji wyborczej prosze się z nia zapoznac i dopiero pisac na temat wyborów .Bardzo ważny jest prowadzący zebrania a  prawie zawsze tak wszystko ustawione ,że jest to" odpowiedni" człowiek.Mam do wa-wy 110 km i jeszcze nie podjąłem decyzji ,ale możliwe że będę.Pozdrawiam wszystkich [2016-04-19 22:47]

bony20

Trzeba tam być, bo jest nędza. [2016-04-21 21:40]

Romuald55

Nie ma się co oszukiwać.Nikt nic nie zmieni.Nawet po wymianie wszystkich obecnych działaczy.Ryb nie przybędzie!!! To cywilizacja spowodowała to co jest.Nasza PRLowska cywilizacja.Jeszcze długo będziemy odczuwać jej skutki. [2016-04-21 22:17]

ryukon1975

Nie ma sie co oszukiwać.Czasy zwalania wszelkich własnych win i nieudolności na PRL już dawno minęły. Nawet w politycy na ten temat ucichli a jak widzę PZW nadal według niektórych "pokrzywdzony". :) [2016-04-22 05:31]

Romuald55

Anno domini 1970 byłem w Tomaszowie Mazowieckim.Przechodziłem przypadkiem przez most na strumyku.Woda w nim była czerwona.Jak krew.Zapytałem przechodniów co się dzieje?...Ścieki z zakładów farbiarskich o ile pamiętam.W różnych kolorach płyną.Prosto do Pilicy.Okoliczne wody powierzchniowe,gruntowe oraz sam grunt został skażony.Na conajmniej kilkaset lat.Zdolność regeneracyjna środowiska wodnego została znacznie ograniczona.Ile takich fabryk dużych i małych było w PRLu?Dziesiątki a może setki tysięcy.Nikt nie dbał o środowisko. [2016-04-22 09:51]

ryukon1975

Żadna nowość, na rzece gdzie łowię najczęściej było nie lepiej. Ryby regularnie jak w zegarku co 3-4 miesiące spływały masowo brzuszkiem do góry w dół rzeki, gdy miejscowe fabryki pozbywały się odpadów poprodukcyjnych. Dużo czasu nie upłyneło jakieś 25 lat, dziś można tu łowic medalowe ryby różnych gatunków nawet te wymagajace dobrych warunków w tym czystej wody, mniej wymagające były znacznie wcześniej. Według mnie te dziesiatki tysięcy lat nie wspominając o setkach można między bajki włożyć. Znacznie większy wpływ ma to co sie dzieje teraz nad wodami. [2016-04-22 10:10]

Romuald55

Dziesiątki i setki tysięcy zakładów trucicieli a nie lat skażenia.
Ale masz rację,że wpływ ma to co się dzieje nad wodą.Dawniej przynęta była w wodzie.Wystarczyło wyciągnąć jakąś gałązkę z wody która była oblepiona chruścikami.Teraz od kilkunastu lat nie widziałem chruścika.Jednego z podstawowych pokarmów ryb.Można bez końca wyliczać niekorzystne zmiany spowodowane przez cywilizacje. [2016-04-22 10:46]

pawelz

Anno domini 1970 byłem w Tomaszowie Mazowieckim.Przechodziłem przypadkiem przez most na strumyku.Woda w nim była czerwona.Jak krew.Zapytałem przechodniów co się dzieje?...Ścieki z zakładów farbiarskich o ile pamiętam.W różnych kolorach płyną.Prosto do Pilicy.Okoliczne wody powierzchniowe,gruntowe oraz sam grunt został skażony.Na conajmniej kilkaset lat.Zdolność regeneracyjna środowiska wodnego została znacznie ograniczona.Ile takich fabryk dużych i małych było w PRLu?Dziesiątki a może setki tysięcy.Nikt nie dbał o środowisko.

Mieszkam w Tomaszowie od urodzenia. Pamietam lata 70-te i rzeka przez ktora przejezdzales to pewnie Wolborka. A kolor wody zalezal od barwnika jakim farbowano dywany w fabryce dywanow Weltom (juz nie istnieje). I wiesz co. Daj boze teraz tyle ryb w rzece ile bylo wtedy. Obecnie mieszkam okolo 100m od rzeki i jestem nad nia codziennie. Jedyne rybki jakie widze co 10 cm chyba ukleiki czy jelczyki. Nie wiem, bo nawet nie proboje tego lowic. A takich kleni, szczupakow czy kielbi, koz i slizow jak byly w latach 70-tych juz chyba nigdy nie bedzie. Nawet cierniki sie wyniosly. A w tym syfie bylo wszystkiego w brod [2016-04-22 11:07]

ryukon1975

Dziesiątki i setki tysięcy zakładów trucicieli a nie lat skażenia.
Ale masz rację,że wpływ ma to co się dzieje nad wodą.Dawniej przynęta była w wodzie.Wystarczyło wyciągnąć jakąś gałązkę z wody która była oblepiona chruścikami.Teraz od kilkunastu lat nie widziałem chruścika.Jednego z podstawowych pokarmów ryb.Można bez końca wyliczać niekorzystne zmiany spowodowane przez cywilizacje.

Cywilizacja powoduje straty nieodwracalne dlatego że sie nie cofie tylko prze naprzód. Rzeka po zanieczyszczeniu się odrodzi ale po zmianach cywilizacyjnych nie, dlatego że cywilizacja ciągle się rozwija bez względu na koszty nie mam tu na myśli pieniędzy. Tak ubywa wód, szczególnie tych mniejszych po melioracjach, tak ubywa ryb i innych gatunków choćby wspomniany chruścik po regulacjach rzek. Wyciągnięcie z wody trzech-czterech drzew może zmienić dany odcinek nieodwracalnie i z rybnej miejscówki zrobić pustynię. Przekonałem sie o tym na przykładzie własnej miejscówki. [2016-04-22 11:28]

w6i6e6

Paranoja to co się dzieje obecnie w PZW. Organizacja równie sensowna co PZPR. [2016-04-22 13:57]

JKarp

Nie rozumiem sytuacji w której 3-5 flustratow może ot tak sobie wykrzykiwac w miejscu publicznym swoje dyrdymaly i to pewnie pod ochroną służb zabezpieczających - dla mnie to paranoja dla innych pewnie demokracja....

A mi nie pasuje jak ktoś pisze o dyrdymałach w ogóle nie wiedząc o co chodzi?
Na Zegrzu, Wiśle i Narwi w świetle prawa urzęduje dziewięć ekip rybackich działających po przykrywką PZW. Teraz trwają odłowy dodatkowe na Zegrzu bo ponoć drobnicy jesz za dużo Tylko, że widziałem w tamtym roku kilka razy, że nawet pinek nie ogryzało. 
http://forum.wedkuje.pl/post/przerybienie-czyli-jak-usprawiedliwic-odlowy-w-o/857824

Mnie osobiście PZW w takiej postaci jak teraz nie pasuje. Należy to rozwiązać lub zdelegalizować.
Tak - to jest demokracja. I nie będzie 3-5 frustratów. Trzeba pokazać, że mamy dość odłowów sieciowych, jakiś szemranych szkoleń itd itp.
JK [2016-04-22 14:38]

Artur z Ketrzyna

No dobrze... rozumiem problem - ale chyba trzeba go próbować rozstrzygnąć lokalnie ( tzn.jak mniemam w aspekcie gminnym) a nie robić ogólnopolskiego poruszenia

Jak byś nie zauważył to ZG i ZO Mazowieckie, mają siedziby w tym samym budynku. A że chodzi o rybaków na wodach ZO Mazowieckie. To chyba jak to ujołeś trafnie lokalnie ulokowali swą pikietę. W końcu to Okreg "ZO" w imieniu* wszytkich członków decyduje o gospodarowaniu wodami przez niego użykowanymi?
No i jak koledzy wspomnieli że nie odpisali im na ich uchwały i apele. A tu już złamali paragraf ststatutu PZW
A dokładniej: § 13
Członek Związku, z ograniczeniami wynikającymi z ustawy Prawo o stowarzyszeniach, ma
prawo:
3) kierować wnioski i skargi do właściwych władz i organów Związku oraz uzyskiwać
odpowiedzi w terminach ustawowych, właściwych dla postępowania
administracyjnego; [2016-04-22 17:45]

JKarp

Poczytajcie jak odpisują na uchwałę koła.  [2016-04-22 18:06]

JKarp

[2016-04-22 18:06]

JKarp

[2016-04-22 18:07]

JKarp

" Rocznie 5 kg z hektara "...
JK [2016-04-22 18:08]

Artur z Ketrzyna

" Rocznie 5 kg z hektara "...
JK

Nie ważne ile na papierze. Waże że jesteśmy zwiaskiem wędkarskim, nie rybackim!
Zarzad nie może tumaczyć się że mało rybacy odławiają. A mają sie ustosunkwać do tego że wbrew woli braci wedkarskiej "członkom PZW" prowadzą odłowy sieciowe i udostępiają wody użytkowane przez wedkarzy rybakom.

I jesli ZO umożliwia SSR kontrole rybaków. To niech to wędkarze wykożystają, i idą tym tropem. Czyli wyegzekwować od ZO zobowiązania rybaków do podawania czasu i miejsca połowów, jak też bezpretensjonalnemu poddawania się kontroli czynności jak i ilości odłowionych ryb przez SSR.
Czyli każdy połów o którym rybak nie powiadomił SSR i nie poddał się dobrowolnie kontroli czynności i odłowu. Będzie naruszeniem wydanego im licencji i skutkowało jej utratą przez rybaka.
Wtedy choć gwarancje będziecie mieli że tylko 5 kg ryb rocznie na 1 ha wody będzie odłowiony.

Drugi punkt, to zobowiazać ZO do tego by rybacy przesztrzegali okresy i wymiary ochronne ryb zawarte w RAPR. Bo w końcu to jest regulamin tych łowisk.
A jak nie:
To wedkarze muszą wystosować pismo do Wojewody o nie wydawanie zezwoleń na odłów ryb w wymiarze ochronnym, jak i w okresie ochronnym. Uzasadniając to że tak naprawdę populacja ryb darstycznie spadła załączyć ankietę wędkarzy na ten temat. Można się podeprzeć ochroną środowiska itd.
I macie wtedy rybaków w szachu, i każdy ich szwindel musi skutkować utratą licencji :-)
Forsony pomysł, ale myślę że warty przemyślenia. [2016-04-22 19:32]

Artur z Ketrzyna

Janek czemu nie komentujesz tego. Przecież znalazłem inną furtkę na to co wyrabia ZG i ZO Mazoweckie. SSR mogo by być lekarstwem na to całe zło, a nie tylko ścigać biednych wedrarzy. Mogli by dla nich zadbać o to co pływa w wodzie. :-) [2016-04-24 09:08]

JKarp

Rybacy mają swoje uprawnienia i oboawiązki zapisane w Ustawie. Tam też jest mowa jakie ryby i kiedy MUSZĄ WYPUŚCIĆ.
Jak rybacy podadzą gdzie będą łowić sieciami to taka kontrola na nic - nigdy nie dadzą się złapać na gorącym uczynku.
SSR może kontrolować rybaków bez pytania ZO PZW.

Trzeba zmienić w Ustwie te zapisy dotyczące SSR - innej drogi nie ma. A zmienić Ustawę to syzyfowa praca.
JK [2016-04-24 09:31]

Artur z Ketrzyna

Rybacy mają swoje uprawnienia i oboawiązki zapisane w Ustawie. Tam też jest mowa jakie ryby i kiedy MUSZĄ WYPUŚCIĆ.
Jak rybacy podadzą gdzie będą łowić sieciami to taka kontrola na nic - nigdy nie dadzą się złapać na gorącym uczynku.
SSR może kontrolować rybaków bez pytania ZO PZW.

Trzeba zmienić w Ustwie te zapisy dotyczące SSR - innej drogi nie ma. A zmienić Ustawę to syzyfowa praca.
JK

Janek, zwruć uwagę na zapis że bez kontroli nie mogą dokonać połowu czy zabrać pożytek bez komisyjnego przy udziale SSR ważenia itd.
Czyli wyeliminujesz ich nie kontrolowane działania.
Jeśli ZG ich do tego zobowiąże (w co wątpię, bo wtedy rybak nawet nie pierdnie bez pzwolenia/konroli/nadzoru SSR), to ukrucisz ich te działania.

Co do zapisów w ustawie o SSR, nie wiem co chesz zmienić. Upodobnić ich do PSR?
To nie trzeba zmieniać a naciskać na wojewodę by utworzył więcej takich jednostek czy zwiększył liczbe patroli (załóg patrolujących).

SSR jak by nie było to są zawyczaj zwykli wędkarze, a tu nie ma mowy o ludziach wykwalifikowanych w prewencjach itd, by ich wyposażać w broń i ŚPB, oraz nadawać większe uprawnienia. A to ostatnie względem Rybaków na wodach PZW może nadać samo PZW, ustanawiająć iż oni będą nadzorować odłowy sieciowe na naszych wodach.

Ps. Gdzieś tu czytałem wypowiedź że jedna pani będąca w ZG czy ZO Mazowieckie jest żoną rybaka. Czyli do puki takie osoby są wybierane do zarządów, nie ma mowy o likwidacji odłowów sieciowych. To chociaż je ograniczyć do minimówm i nie pozwolić na samowolkę itd. [2016-04-24 10:18]