Zaloguj się do konta

11 MANDATÓW na prestiżowych zawodach !!!

utworzono: 2011/06/15 19:34
jurek

Znam wielu tych zawodników , ale nie będę nikogo bronił , wszyscy wędkarze powinni znać przepisy RAPR i Ustaw  Państwowych ------------- przecież Ci wędkarze tak bardzo zaufali swym organizatorom , że zapomnieli , że to wędkarz osobiście ma znać dopłaty na innych wodach i przepisy tam panujące.


Dziwne teraz , że jeden Pan zwrócił wędkarzom za mandaty wystawione przez PSR --- Było ich 11 sztuk , przyjmijmy , że 11 x 100 zł =1100 złotych , teraz jest pytanie ...skąd te pieniążki pochodziły ( pewnie ze składek danego Koła ) , bo na pewno nie z prywatnej kieszeni tego , co to zaniedbał
[2011-06-16 11:59]

withanight88

Znam wielu tych zawodników , ale nie będę nikogo bronił , wszyscy wędkarze powinni znać przepisy RAPR i Ustaw  Państwowych ------------- przecież Ci wędkarze tak bardzo zaufali swym organizatorom , że zapomnieli , że to wędkarz osobiście ma znać dopłaty na innych wodach i przepisy tam panujące.


Dziwne teraz , że jeden Pan zwrócił wędkarzom za mandaty wystawione przez PSR --- Było ich 11 sztuk , przyjmijmy , że 11 x 100 zł =1100 złotych , teraz jest pytanie ...skąd te pieniążki pochodziły ( pewnie ze składek danego Koła ) , bo na pewno nie z prywatnej kieszeni tego , co to zaniedbał


  Pewnie z wpisowego które wynosiło 100 zł od osoby. [2011-06-16 13:28]

straznicy mieli rację , niestety odbiło to się na zawodnikach, wina zdecydowanie jest po stronie organizatora, to on powinien zadbac o wyznaczony teren do zawodów, uzyskać pozwolenie , na nim spoczywa ten obowiązek,

zawodnik płaci lub jest zaproszony , a sprawy organizacyje należą do organizatora, przykre ale prawdziwe ..............

[2011-06-16 14:28]

jurek

Ja zakładam , ze to jest najniższa stawka , ale mogli dostać po 200 złotych ----------- A już całkowicie nie wierzę , aby PSR mogła anulować aż 11 mandatów --- Są one już wpisane w rejestry
[2011-06-16 14:29]

niko

większczość nie była na zawodach CHYBA  więc pewnie nie wie że nie ma czasu na takie rzeczy jak czy ja muszę kupić zezwolenie ??? ZAWODNIK PŁACI WIĘC SIĘ NIE PRZEJMUJE..... POKAŻCIE MI KRAJ GDZIE DOCHODZI DO TAKICH CHORYCH JAZD JAK U NAS???
A KASĘ WZIĄŁ ORGANIZATOR (JAK ZAWSZE ZRESZTĄ I TYLE) A SZCZĘŚCIE ŻE WIĘKSZOŚĆ BYŁA Z WOJEWÓDZTWA WIĘC NIZINNE WYKUPIONE MIELI NA BRDĘ
[2011-06-16 14:50]

JaroDaw

większczość nie była na zawodach CHYBA  więc pewnie nie wie że nie ma czasu na takie rzeczy jak czy ja muszę kupić zezwolenie ??? ZAWODNIK PŁACI WIĘC SIĘ NIE PRZEJMUJE..... POKAŻCIE MI KRAJ GDZIE DOCHODZI DO TAKICH CHORYCH JAZD JAK U NAS???
A KASĘ WZIĄŁ ORGANIZATOR (JAK ZAWSZE ZRESZTĄ I TYLE) A SZCZĘŚCIE ŻE WIĘKSZOŚĆ BYŁA Z WOJEWÓDZTWA WIĘC NIZINNE WYKUPIONE MIELI NA BRDĘ

A no tak :) Pewnie :) Na przygotowanie zanęty też nie ma czasu ;) Na obmyślenie strategii, doborze zapachu, wyborze sprzętu który na te zawody się weźmie, na nic niema czasu  ?Organizator dał ciała i tyle, ale jak zwykle winna PSR. W jednym wątku się pisze o tym jak to się wędkarze panoszą, mają za nic RAPR, a na innym skandal że PSR zrobiła kontrole. W ilu krajach brałeś udział w zawodach ? 

[2011-06-16 15:02]

bluehornet

A ja to zajście skwituję krótko i dosadnie - organizacja ( pomijając osoby odpowiedzialne ) do doopy ,że o prawdopodobnej prywatnej wojence , zatargach i niesnaskach nie wspomnę !!! Tylko obciach nie z tej ziemi !!! I czemu to ma służyć ??? U nas na nawet szczeblu Koła taki manewr z niedopatrzeniem niezbędnych formalności i zezwoleń z ZO PZW by nie przeszedł , a już nie wspomnę o wstydzie dla organizatora zawodów czyli Zarządu Koła !!! biorąc udział w zawodach na wodzie Okręgu w interesie startującego jest mieć uiszczoną opłatę okręgowa lub przynajmniej wykupioną  " dniówkę " na konkretny dzień !!! Dla mnie czysty obciach , a startujący w dobrej wierze zawodnicy Bogu ducha winni , oni swoje zapłacili za prawo startu , a że organizator nie zapewnił spraw papierkowych , to trudno , straż zrobiła swoje  !!! Tylko nie pasuje mi kontrola przeprowadzana w trakcie trwania zawodów ???!!!
[2011-06-16 15:04]

cierpliwy1

K0ledzy my wszyscy jesteśmy wędkarzami sportowcami ,ponieważ nasze stowarzyszenie zarejestrowane jest jako sportowe .PSR postąpiła bardzo dobrze ,wszystkie zawody muszą odbywać się zgodnie z ustawą.Pozdrawiam

[2011-06-16 16:35]

kuzyn78

Widzę ,że koledzy co chcieli z tego linku który podałem to zrozumieli.
Trichę wyjaśnię ,przedstawiciel Robinsona Super Cup Sławomir Pszczoła zleca organizację zawodów miejscowym zawodnikom lub jak w tym przypadku Kołu nr.5 w Bydgoszczy(dzieje się tak na wszystkich eliminacjach,bo sam nie jest w stanie wszystko zorganizować).
Natomiast prezes tego Koła ma jakieś dziwne dla mnie porachunki z Marianem Górskim -członkiem Zarządu Okręgu Bydgoszcz.Ten pan z opisu prezesa Koła sam zlecił po złości kontrolę zawodników mimo że sam w tych zawodach brał udział .Wszystko jest jeszcze nie udowodnione ale niesmak zostaje i dlatego napisałem we wcześniejszym poście że kto wykorzystuje do własnych wojenek służby mundurowe powinien taka sprawą zająć się prokurator.

Ok w tym przypadku złapano 11 wędkarzy ,ale załóżmy że wszyscy wędkarze mieli by opłacone pozwolenia to co wykorzystano mundurowych  do własnych celów? czy nie?

Ja do PSR i SSR nie mam nic ,oni wykonali swoją pracy z rozkazu wojewody i Komendanta.
Ale czy nie dziwi was jaka w tym wszystkim jest zawiść? cyt."jak coś to mamy pałki i gaz"
nagonka?.
Szkoda że mnie tam nie było ,na pewno nie okazał bym strażnikom żadnych dokumentów w trakcie trwania zawodów.Jest wyznaczona strefa stanowiska dla zawodnika w którą oprócz sędziego nie ma prawa nikt wejść.To były zawody ,a nie prywatne łowienie i uważam że strażnicy przekroczyli swoje kompetencje
[2011-06-16 17:39]

JakubUrsynow

Dla "zwykłego" wędkarza pewnie nie ma zmiłuj, widać niektórzy mogą sobie pozwolić.
[2011-06-16 18:04]

Widzę ,że koledzy co chcieli z tego linku który podałem to zrozumieli.
Trichę wyjaśnię ,przedstawiciel Robinsona Super Cup Sławomir Pszczoła zleca organizację zawodów miejscowym zawodnikom lub jak w tym przypadku Kołu nr.5 w Bydgoszczy(dzieje się tak na wszystkich eliminacjach,bo sam nie jest w stanie wszystko zorganizować).
Natomiast prezes tego Koła ma jakieś dziwne dla mnie porachunki z Marianem Górskim -członkiem Zarządu Okręgu Bydgoszcz.Ten pan z opisu prezesa Koła sam zlecił po złości kontrolę zawodników mimo że sam w tych zawodach brał udział .Wszystko jest jeszcze nie udowodnione ale niesmak zostaje i dlatego napisałem we wcześniejszym poście że kto wykorzystuje do własnych wojenek służby mundurowe powinien taka sprawą zająć się prokurator.

Ok w tym przypadku złapano 11 wędkarzy ,ale załóżmy że wszyscy wędkarze mieli by opłacone pozwolenia to co wykorzystano mundurowych  do własnych celów? czy nie?

Ja do PSR i SSR nie mam nic ,oni wykonali swoją pracy z rozkazu wojewody i Komendanta.
Ale czy nie dziwi was jaka w tym wszystkim jest zawiść? cyt."jak coś to mamy pałki i gaz"
nagonka?.
Szkoda że mnie tam nie było ,na pewno nie okazał bym strażnikom żadnych dokumentów w trakcie trwania zawodów.Jest wyznaczona strefa stanowiska dla zawodnika w którą oprócz sędziego nie ma prawa nikt wejść.To były zawody ,a nie prywatne łowienie i uważam że strażnicy przekroczyli swoje kompetencje






Że co strażnicy??? A to były zawody wędkarskie na ogólnodostępnym akwenie wodnym, czy w badmintona na deptaku?  PSR jest pod juryzdykcją jakiegoś tam Zarządu Okręgu PZW, czy Wojewody? Gdzie, czym przekroczyli swoje kompetencje strażnicy Państwowej Straży Rybackiej? Zawodnicy na zawodach to nietykalni nadludzie i już nie wędkarze i ich obowiązują już inne przepisy prawa? [2011-06-16 18:28]

kuzyn78

Przepraszam ,ale na Twoje pytania nie odpowiem ,ponieważ obiecałem sobie że z Tobą oraz Twoimi kolesiami nie będę wchodził w polemikę. :)
[2011-06-16 18:38]

Jędrula

Widzę ,że koledzy co chcieli z tego linku który podałem to zrozumieli.
Trichę wyjaśnię ,przedstawiciel Robinsona Super Cup Sławomir Pszczoła zleca organizację zawodów miejscowym zawodnikom lub jak w tym przypadku Kołu nr.5 w Bydgoszczy(dzieje się tak na wszystkich eliminacjach,bo sam nie jest w stanie wszystko zorganizować).
Natomiast prezes tego Koła ma jakieś dziwne dla mnie porachunki z Marianem Górskim -członkiem Zarządu Okręgu Bydgoszcz.Ten pan z opisu prezesa Koła sam zlecił po złości kontrolę zawodników mimo że sam w tych zawodach brał udział .Wszystko jest jeszcze nie udowodnione ale niesmak zostaje i dlatego napisałem we wcześniejszym poście że kto wykorzystuje do własnych wojenek służby mundurowe powinien taka sprawą zająć się prokurator.

Ok w tym przypadku złapano 11 wędkarzy ,ale załóżmy że wszyscy wędkarze mieli by opłacone pozwolenia to co wykorzystano mundurowych  do własnych celów? czy nie?

Ja do PSR i SSR nie mam nic ,oni wykonali swoją pracy z rozkazu wojewody i Komendanta.
Ale czy nie dziwi was jaka w tym wszystkim jest zawiść? cyt."jak coś to mamy pałki i gaz"
nagonka?.
Szkoda że mnie tam nie było ,na pewno nie okazał bym strażnikom żadnych dokumentów w trakcie trwania zawodów.Jest wyznaczona strefa stanowiska dla zawodnika w którą oprócz sędziego nie ma prawa nikt wejść.To były zawody ,a nie prywatne łowienie i uważam że strażnicy przekroczyli swoje kompetencje

 

 

 

 

 

 

 

 

 


 

Nie wiem Kolego kuzyn78 czy Ty tak poważnie piszesz czy po prostu jeszcze wiele rzeczy nie wiesz . Napisałbym coś jeszcze ale widzę , że nie warto .

[2011-06-16 18:55]

Przepraszam ,ale na Twoje pytania nie odpowiem ,ponieważ obiecałem sobie że z Tobą oraz Twoimi kolesiami nie będę wchodził w polemikę. :)







Wcale nie oczekuje Twojej odpowiedzi. Już Twój post jest dla mnie wystarczająco mądry, nie pierwszy zresztą :)

[2011-06-16 19:13]

perwer

Ja by tu nie polemizował czy mieli prawo staznicy ,czy nie, bo oczywiście że mieli i tego kwestionować sie nie powinno.Problem jest gdzie indziej,ja zauważyłem u niektórych kolegów na tym portalu ,że każde działanie Straży obojetnie PSR i SSr jest bardzo silnie faworyzowane .Nie przemawiają żadne inne kwestie ,czy słusznie ,czy można było inaczej rozwiązać problem- każde działanie  jest nienaganne słuszne i święte.Oczywiście że służby te to same dobro(po za paroma czarnymi owcami- no może stadkiem),dla nas ,rybek ,jezior -ogólnie bardzo potrzebni.nie bede poruszał kwesti ze czasami ich bardzo brakuje i nie ma gdzie powinni być ,a czasami jak w tym wypadku są ,ale moim zdaniem niepotrzebnie.
Ja nie mam nic do strażników co chce podkreslic ,w wiekszości przypadkach robią swoja robotę i jestem za tym żeby było ich 3 x tyle co jest,ale   nie wszyscy sa na tym portalu jednego zdania z pasjonatami strazników i fajnie było by sie liczyc z ich zdaniem.Poglądy mamy różne,jeden czasami palnie głupote,drugi napisze mądrzej ,ale całe piekno polega na tym ze mamy odrebne zdania.

W tym przypadku podkresle delikatnie słowo nadgorliwość ( o czy wspominałem) i fakt że były to rozgrywki prywatne,a działanie straży w przypadkach rozgrywaek prywatnych mi sie nie podoba.
Oczywiście że mieli prawo (na różnych imprezach można zrobić cyrk)itd.,lecz działania uczestników ani organizatora nie były celowe,a sprawe i tak chciano na spokojnie załatwić.W normalnych warunkach,pracujac i komunikując sie normalnie nikt nikomu takich rzeczy nie robi,co najwyżej upomni lub będą negocjacje.Do tego nie musiało wcale dojść i dobra zabawe i spotkanie ,organizacje w Polce łatwo można spieprzyć w mocy prawa......To moje zdanie,ale szanuje zdania innych ,bo rozumów nie pozjadałem....
[2011-06-16 19:28]

Ja by tu nie polemizował czy mieli prawo staznicy ,czy nie, bo oczywiście że mieli i tego kwestionować sie nie powinno.Problem jest gdzie indziej,ja zauważyłem u niektórych kolegów na tym portalu ,że każde działanie Straży obojetnie PSR i SSr jest bardzo silnie faworyzowane .Nie przemawiają żadne inne kwestie ,czy słusznie ,czy można było inaczej rozwiązać problem- każde działanie  jest nienaganne słuszne i święte.Oczywiście że służby te to same dobro(po za paroma czarnymi owcami- no może stadkiem),dla nas ,rybek ,jezior -ogólnie bardzo potrzebni.nie bede poruszał kwesti ze czasami ich bardzo brakuje i nie ma gdzie powinni być ,a czasami jak w tym wypadku są ,ale moim zdaniem niepotrzebnie.
Ja nie mam nic do strażników co chce podkreslic ,w wiekszości przypadkach robią swoja robotę i jestem za tym żeby było ich 3 x tyle co jest,ale   nie wszyscy sa na tym portalu jednego zdania z pasjonatami strazników i fajnie było by sie liczyc z ich zdaniem.Poglądy mamy różne,jeden czasami palnie głupote,drugi napisze mądrzej ,ale całe piekno polega na tym ze mamy odrebne zdania.

W tym przypadku podkresle delikatnie słowo nadgorliwość ( o czy wspominałem) i fakt że były to rozgrywki prywatne,a działanie straży w przypadkach rozgrywaek prywatnych mi sie nie podoba.
Oczywiście że mieli prawo (na różnych imprezach można zrobić cyrk)itd.,lecz działania uczestników ani organizatora nie były celowe,a sprawe i tak chciano na spokojnie załatwić.W normalnych warunkach,pracujac i komunikując sie normalnie nikt nikomu takich rzeczy nie robi,co najwyżej upomni lub będą negocjacje.Do tego nie musiało wcale dojść i dobra zabawe i spotkanie ,organizacje w Polce łatwo można spieprzyć w mocy prawa......To moje zdanie,ale szanuje zdania innych ,bo rozumów nie pozjadałem....





Mieli prawo to zrobić i zrobili. A to, czy to były działania na kogoś "telefon", to już chyba inna bajka. Moim zdaniem PSR powinna kontrolować większość zawodów wędkarskich, bo na wielu imprezach organizacja, łamanie prawa, niejednokrotnie chamstwo, samowolka i debilizm organizatorów, wołają o pomstę do nieba. Wystarczy zobaczyć łowiska po zawodach.

[2011-06-16 19:47]

perwer

Ja sie nie będe wypowiadał za wszystkie organizacje zawodów wędkarskich w Polsce ,bo nie wiem jak wszędzie to wygląda. Byc może jak kolega pisze jest(czasami) chamstwo i samowola to w takim wypadku porządek ktoś musi zrobić i jesli jest wybryk  chamski jestem za interwencją i kontrolą odpowiednich słuzb.Mogę natomiast wyrazic opinie dotyczące zawodów w których sam brałem udział,lub na których byłem widzem.Nie spotkałem sie z samowolą ,chamstwem a rzecz o która organizatorzy najbardziej dbali to czystość na każdym stanowisku.Wiem też że jest zawsze współpraca z SSr ,oraz dobre relacje co tworzy dobra atmosfere i nie wywołuje skandali oraz nieprzyjemnych okazji ,bo cała impreza ma być zabawą,zdrowa rywalizacją i przyjemnym wydarzeniem.Myśle że ten konkretny przypadek nie można do takich zaliczyć ,a kontrowersje sa nie tylko u zwykłych wędkarzy oraz widzów.
Bardziej przed imprezą skłaniałbym sie do pouczania organizatora i sprawdzenia zawodów z punktu obserwatora,wtedy mozna by wydać opinie o takiej imprezie i dać jej moZliwość organizacji za rok albo dla przykładu zakazać.
Wiem tez że ogólnie zawody nie cieszą sie dobra sławą ze względu na te przypadki co kolega wspomniał ,oraz przez szkody w rybostanie.Sam jestem za zakazem zawodów pod lodowych i chetnie podpisałbym sie pod takim projektem PZW.Jednak wedkarstwo zrobiło nam sie różnorodne i wymyslono formy zabawy,rywalizacji i nikt tego juz nie zatrzyma.Można to robić z klasą ,albo uprawiać prywate ,co jest najgorszym rozwiązaniem z możliwych.


[2011-06-16 21:06]

slawomir66

Witam.
Czytam informacje o kontroli i komentarze z zaciekawieniem i nie polemizując czy to była ustawka czy czyjeś zlecenie kontroli stwierdzam, że ciała dali organizatorzy.
Przytaczając zapis z regulaminu zawodów organizowanych przez Robinsona widzimy, że zawodnicy uiszczając opłatę zrobili co do nich należało. Wpłacając kasę mieli uregulowane opłaty za wędkowanie a że koło zapomniało bądź nie zdążyło lub nie chciało wpłacić kasy do ZO to inna para kaloszy. Zawodnicy swoje zrobili i zajęli się przygotowaniem do zawodów.
Co do akcji PSR to jak już koledzy stwierdzili postąpili zgodnie z prawem ale cała akcja dla mnie pozostawiła pewien niesmak. Sam jestem strażnikiem SSR i powiem szczerze że nie słyszałem o takiej akcji PSR wcześniej. Ale może za krótko jeszcze żyję i za mało wiem.
Jak każdy prezes koła również organizuję zawody może zdecydowanie mniejszej rangi, może nie na takich zbiornikach czy rzekach ale...zawody zapięte są na ostatni guzik. Przykład za tydzień robię nocny maraton i już miesiąc wcześniej miałem i rezerwację łowiska wydaną przez ZO jak również podpisaną stosowną zgodę przez Lasy Państwowe na organizację, wjazd do lasu czy rozstawienie namiotów na bazę maratonu. Zobowiązany jestem do wyznaczenia miejsc parkingowych, oznakowania terenu jak również zaparkowanym samochodom włożenie pod szybę "przepustek wjazdowych" aby uniknąć nieprzyjemności ze strony Straży Leśnej, PSR czy Policji.
Takie warunki nam przedstawiono i jako organizator muszę je zabezpieczyć.
I na koniec myślę, że gdyby organizator nie liczył tylko na jakieś zyski  a zajął się dobrym przygotowaniem obeszło by się bez niesmacznej kontroli i wstydu na cały kraj.
[2011-06-16 21:33]

Artur z Ketrzyna

Na zawodach zazwyczaj są wykupowane zezwolenia grupowe (bo są tańsze niż pojedyncze), tak więc PSR powinna zezwoleń szukać u organizatora. Dla startującego samo jego oznakowanie czy stanowisko jest zaświadczeniem że ma składki opłacone. Tak więc nie do końca jest to fer ze strony PSR, bo jeśli mieli bu komuś wypisać mandat to właśnie organizatorowi, a nie bogu winnym uczestnikom.
A jeśli PSR otrzymała zgłoszenie o bezprawnym korzystaniu z wody PZW Bydgoszcz, to nie mieli nic innego do wyboru jak tylko sprawdzić prawdziwość doniesienia. W innym razie mogli by odpowiadać za nie dopełnienie swoich obowiązków.
Następnym razem niech uczestnicy zapoznają się z treścią regulaminu jak i tym co zapewnia dany organizator zawodów.
I to że organizator opłacił te mandaty to tylko o nim dobrze świadczy, bo w ten sposób naprawił swoje błędy. I nie ma co tu rozpaczać z kąt te pieniądze poszły, a jedynie kto tego nie dopilnował i jego tym obciążyć.
Zaś sama waśń między dwoma członkami zarządu, nie powinna odbijać na nerwach zawodników, tak więc tu donosiciel choć niby spełnił swoje obowiązki, zasługuje tylko na pogardę. Ponieważ mógł te niedociągnięcia wytknąć przed zawodami organizatorom i miał by prawo się wtedy chełpić że jest ciut od nich mądrzejszy. A tak pokazał jaką jest szują.
[2011-06-16 22:10]

HeadAche

Ukarano wędkarzy za błąd organizatora, który pokrył mandaty zawodników.

SR postapiła jak najbardziej słusznie, wędkarze też nie zawinili bo przecież zapłacili organizatorowi. Niestety jeśli organizator takich zawodów nie może dopilnować podstaw takich jak pozwolenie na wędkowanie to co on tam robi? 

Wg mnie zawiniły kompetencje, a raczej ich brak ze strony organizatora wiec nie ma co tego roztrząsać kto postąpił etycznie lub nieetycznie. Czytając posty co poniektórych wnioskuje ze stwarzają tylko zamieszanie jak "obrońcy krzyża".

[2011-06-16 22:48]

maciek1974

PSR Bydgoszcz to wyjatkowo wredne typy,zazwyczaj bez wyksztalcenia i o wygladzie raczej nalogowych alkoholikow niz urzednikow reprezentujacych prawo.Podam dosc banalny przyklad,bylem w sklepie wedkarskim gdzie zakupilem nowy kij,zylke i kilka gadgetow by za kilka dni skoczyc gdzies na rybki,po zakupach by chwilke odpoczac pojechalem nad wode,tylko tak by sie zrelaksowac,poobserwowac.moje zakupy lezaly w aucie.Nagle podjezdza auto i wysiada 3 PSRowcow,podchodza do mnie i pytaja co tu robie,mowie ze siedze i sie relaksuje a oni na to ze mam okazac dowod ososbisty,ok wiec dalem,za chwile kazali otworzyc auto no i znalezli moj nowy kij i akcesoria jaki godzine wczesniej zakupilem,wtedy zarzadali karty wedkrskiej i zezwolenia na akwen nad ktorym wlasnie siedzialem,niestety karty przy sobie nie mialem bo nie wybieralem sie na ryby a tym bardziej zezwolenia na ten akwen bo nie mialem zamiaru tam lowic i co zrobily PSRowskie debile,wlepieli mi mandat w wysokosci 200 pln,szczeka mi opadla.Zamiast brac sie za prawdziwych klusoli oni wola czepiac sie pozadnych ludzi ktorzy tylko siedza nad woda i calkiem przypadkiem maja wedke w bagazniku bo godzine wczesniej ja zakupili,to skandal i kpina.PSR Bydgoszcz to naprawde wyjatkowe mendy spoleczne,nieroby,pijaki i urzedasy wspolpracujace z prawdziwymi klusownikami.Moze kogos urazi to co napisalem ale taka jest prawda i nie boje sie glosno o tym mowic,wrecz przeciwnie,sprawe opisalem nawet na zagranicznych portalach europejskich by ludzie z innych krajow wiedzieli jak jest w Polsce

Pozdrawiam

[2011-06-17 09:15]

PSR Bydgoszcz to wyjatkowo wredne typy,zazwyczaj bez wyksztalcenia i o wygladzie raczej nalogowych alkoholikow niz urzednikow reprezentujacych prawo.Podam dosc banalny przyklad,bylem w sklepie wedkarskim gdzie zakupilem nowy kij,zylke i kilka gadgetow by za kilka dni skoczyc gdzies na rybki,po zakupach by chwilke odpoczac pojechalem nad wode,tylko tak by sie zrelaksowac,poobserwowac.moje zakupy lezaly w aucie.Nagle podjezdza auto i wysiada 3 PSRowcow,podchodza do mnie i pytaja co tu robie,mowie ze siedze i sie relaksuje a oni na to ze mam okazac dowod ososbisty,ok wiec dalem,za chwile kazali otworzyc auto no i znalezli moj nowy kij i akcesoria jaki godzine wczesniej zakupilem,wtedy zarzadali karty wedkrskiej i zezwolenia na akwen nad ktorym wlasnie siedzialem,niestety karty przy sobie nie mialem bo nie wybieralem sie na ryby a tym bardziej zezwolenia na ten akwen bo nie mialem zamiaru tam lowic i co zrobily PSRowskie debile,wlepieli mi mandat w wysokosci 200 pln,szczeka mi opadla.Zamiast brac sie za prawdziwych klusoli oni wola czepiac sie pozadnych ludzi ktorzy tylko siedza nad woda i calkiem przypadkiem maja wedke w bagazniku bo godzine wczesniej ja zakupili,to skandal i kpina.PSR Bydgoszcz to naprawde wyjatkowe mendy spoleczne,nieroby,pijaki i urzedasy wspolpracujace z prawdziwymi klusownikami.Moze kogos urazi to co napisalem ale taka jest prawda i nie boje sie glosno o tym mowic,wrecz przeciwnie,sprawe opisalem nawet na zagranicznych portalach europejskich by ludzie z innych krajow wiedzieli jak jest w Polsce

Pozdrawiam





Jeśli było tak, jak opisujesz, to podstaw do ukarania nie mieli. A Ty dałeś się wrobić najzwyczajniej w świecie. Nie pasuje mi tu coś. Ciekaw jestem, co wpisali za wykroczenie na mandacie (podstawa prawna) i dlaczego nie zabezpieczyli w takim razie Twojego sprzętu.



[2011-06-17 09:44]

kuzyn78

heeh państwowy strażk nie zna regulaminu buuuhahaaaa
Kolego ja tego mandatu w ogóle bym nie przyjął i niech sobie składają sprawę do sądu nawet najwyższego i tak byś wygrał ponieważ Ty na tej wodzie nie łowiłeś , a tylko na niej przebywałeś.
Wędka musi być w wodzie żeby strażnik mógł Cię skontrolować ,wtedy widać że łowisz i to wtedy potrzebne są wszelakie dokumenty ,a tak to mogłeś im nasrać na buty.No tak ale mógłbyś wtedy odpowiadać za zniszczenie mienia :).
Możesz mieć łódkę na przyczepie i nic nie mogą Ci zrobić ,tony wędek w bagażniku i nic nie moga Ci zrobić ,haków ,i wszelakiego rodzaju narzędzi kłusowniczych ile dusza zapragnie TYLKO NIE MOŻESZ ICH UŻYĆ BO TO PRZESTĘPSTWO.

[2011-06-17 09:47]

maciek1974

no wlasnie ja tez tak to rozumiem jak Wy,ja tylko tam siedzialem nad ta woda,obserwowalem czy cos sie dzieje,czy ryby zeruja i takie rzeczy ale nie mialem zamiaru lowic.Oni twierdzili ze niby za wczesnie przyjechali i dlatego nie bylem jeszcze przygotowany do polowu ale sprzet posiadalem nie majac uprawnien do polowu na tym akwenie,tak tez napisali na mandacie i chyba macie racje,dalem sie zrobic w balona nic wiecej,na drugi raz bede bardziej zdeterminowany gdy te pasozyty sie pojawia,po za tym gdy lowie zawsze mam karte i wykupione zezwolenie,bo to nie sa wielkie pieniadze a ja idac na ryby chce odpoczac a nie sie stresowac czy za chwile z krzakow nie wyjdzie uzbrojony po zeby,smierdzacy potem straznik PSR Bydgoszcz,w du.... im sie poprzewracalo,a najgorsze jest to ze wiem ze w mojej okolicy sa klusole i jakos ich nie lapia,bo maja z nimi uklad,kiedys zdobede dowody i zrobie im kolo du*ska bo tak byc nie moze [2011-06-17 09:59]

maciek1974

aha dodam ze sprzetu mi nie zabrali,nawet nie wspomnieli o tym ze chcieli by go zabrac i co mnie jeszcze zaskoczylo,gdy zapytalem ich ze kiedys moze chcialbym na tej wodzie polowic ale nie wiem do kogo nalezy to oni chwile sie zastanawiali,gdybali a na koniec powiedzieli ze tez nie wiedza,czy to nie dziwne,jak straznik moze wlepiac mandat za brak zezwolenia a nawet sam nie wie do kogo woda nalezy. [2011-06-17 10:03]