d. k.
luxxxis
(2017/01/01 15:27) +3

A więc konie poszły ...Enty raz w życiu pierwszy stycznia spędziłem nad swoją rzeką tropiąc pstrągi potokowe.
Dzień zaczął się paskudnie-zaspałem bo dopiero o 8 rano złapałem kontakt z bazą otwierając jedno oko,w pośpiechu wskakiwałem w kombinezon,szukałem gadżetów,prawie się poparzyłem wlewając w siebie dzbanek świeżo zaparzonej kawy i nim stanąłem nad brzegiem rzeki minęła już 9.30... Woda podniesiona,mętnawa,silny wiatr który wrzucał gałązki i liście do wody plus niemiłosierny ból pęknietego na wczorajszych okoniach zęba ( żyłkę przegryzałem i szkliwo mi trzasło) sprawiły że jakoś "bez serca" zabrałem się do rzeczy...
W ciągu godziny zaliczyłem tylko jedno bicie w które nietrafiłem z zacięciem ,dopiero ok 11 wróciła mi "tomność" umysłu i zacząłem porządnie łowić,do 14.30 podebrałem ze cztery potokowce ,jednego malucha "na balona" oraz zaliczyłem dwa spady większych sztuk.
 

Podgląd zdjęć na forum dostępny jest tylko dla zalogowanych użytkowników.

załóż konto zaloguj się

d. k.
d. k.
luxxxis
(2017/01/01 15:31) +3

Generalnie obyło się bez szaleństw, na domiar złego aparat coś mi "zastrajkował" i paskudne zdjęcia robi.

Podgląd zdjęć na forum dostępny jest tylko dla zalogowanych użytkowników.

załóż konto zaloguj się

Adam Pilis
LeoAmator
(2017/01/02 16:42) +2

Luxxx toż to do leczenia się nadaje Nowy Rok 8 rano , toż mnie jeszcze o tej porze K.... Kac nie dopadł , a co dopiero nad rzekę.Plany miałem ale kiepsko u mnie z konsekwencją :-) Szczęśliwego Nowego itd.
P.S. No i gratuluję noworocznych rybek Kolegom.

greg
frgrzesiek
(2017/01/02 19:14) +1

Witojta!
ja ze zdjęciami swoich maluchów nie bede tu wyjezdzał przy takich pieknych zdjeciach waszych kropasow;DDD.,w tym roku pierwszego poszło na ilość a nie wielkość,generalnie 10 brań,7 wyjetych w 3 godzinki..ale wszystkie max 25 cm,takze bez szaleństw.kazdy był dłubany,dopiero w 4-5 rzucie siadał.woda rzeczywiscie wyzsza,mętnawa..zobaczymy jak dalej sie sytuacja rozwinie,jutro na wiezyce,takze moze cuś wiekszego sie uwiesi.
pozdr.

d. k.
luxxxis
(2017/01/02 20:38) +2

Luxxx toż to do leczenia się nadaje Nowy Rok 8 rano ...

Ja nie chlam,całkowity abstynent ze mnie od jakiś 14 lat:) nie że świr,moher ,czy ministrant nawiedzony...co to to nie,nie chlam bo mi nie służy,rzygam dalej niż widzę a lokalny posterunek musi podwajać obsadę...:)
PASJA leo....to słowo klucz,ja żyję by łowić,dzień wolny nie spędzony nad wodą to dzień bezpowrotnie stracony.
Frgrzesiek-10 bić? to znaczy się na Wietcisie byłeś,obstawiam okolice działek,ew młyn i ciut poniżej,tam multum "sieczki" . Poniżej czwarty z wczoraj,jutro idę po następne,mam namierzone bestyję przy której krajówka Miłka może wymięknąć,temu czadu dam w piątek.

Podgląd zdjęć na forum dostępny jest tylko dla zalogowanych użytkowników.

załóż konto zaloguj się

Jakub Naklicki
greg
frgrzesiek
(2017/01/02 21:42) 0

lux,dokładnie wietcisa,ale inny odcinek...zycze powodzenia w tropieniu krokodyla;)

Adam Pilis
LeoAmator
(2017/01/03 15:03) +1

Luxxxis wiem i za to Twoje pojmowanie pasji podziwiam :-))) ale na codzienne łowy niestety czas mi nie pozwala a i odległości do wody pewnie mamy trochę większe :-(

Jakub Naklicki
pstrag222
(2017/01/03 17:33) 0

dziś nic nie udało się złowić , zero brań, zero wyjść

Podgląd zdjęć na forum dostępny jest tylko dla zalogowanych użytkowników.

załóż konto zaloguj się

d. k.
luxxxis
(2017/01/03 19:38) +2

Luxxxis wiem i za to Twoje pojmowanie pasji podziwiam :-))) ale na codzienne łowy niestety czas mi nie pozwala a i odległości do wody pewnie mamy trochę większe :-(

Tylko współczuć...U mnie z czasem dosyć dobrze,mało pracuję ale za to treściwie i stosunkowo dochodowo,a odległości do wody mierzę w minutach bądż długości odpalonego pod klatką papierosa.
Pojmowanie pasji powiadasz... to nie tak... moim naturalnym środowiskiem jest miejsce gdzie kończy się woda a zaczyna brzeg,ot co,tam najlepiej się czuję.

Dzisiejsze pstrągowanko już za mną,nadzieję miałem na kubeł adrenaliny a dostałem ino pół kubusia.
Zacząłem łowy ok 10.30 a zakończyłem o 15,przez pierwsze 1,5 godzinki ani skubnięcia nie miałem,dopiero gdy zmieniłem odcinek na "miejski" do głosu doszły pierwsze ryby--dwa knoty na może 35cm,jeden mniejszy,-ryba dnia na tłuste 50 wypieła się po kilkuminutowej próbie podebrania jej na pionowej skarpie.Do lustra wody miałem ze dwa metry w pionie,z prawej krzaki,z lewej krzaki i nijak pomysłu nawet aby jakoś tam zejść na dół i zgarnąć gada w podbierak,muszę sobie sprawić jakiś taki teleskopowy "na guzik" bo to juz któryś raz gdy straciłem fajną rybę w takim terenie.
Tak więc bez szaleństw ,jedyny pozytyw z dzisiejszego wypadu to fakt że mój nowy potokowy patyk dobrze "leży" mi w dłoni i że wbrew wcześniejszym obawom dobrze się na niego łowi.
Na pw dostałem kilka pytań na co łowię o tej porze roku kropki,wrzucam więc w ten wątek "zbiorcze" zdjęcie kilku killerów.

Podgląd zdjęć na forum dostępny jest tylko dla zalogowanych użytkowników.

załóż konto zaloguj się

d. k.
luxxxis
(2017/01/03 20:03) +1

Teraz krótki opis
-najmniejsze białe i perłowe gumisie służą do "obstukiwania" dna
-banjo-tymi uprawiam "spływ",wersja z dozbrojką robi w dni gdy biją zamknietym pyskiem bądż gdy łowię na płytkiej wodzie ,twister z rzędu to samo
-żaba i to bite siekierą wachadło mają największe wzięcie podczas "grania" w jednym miejscu na upatrzonego
-nimfy,obciążone jak diabli,służą tak samo jak białe twisterki do obstukiwania i turlania po dnie-to chyba najlepsza metoda na ospałe,żerujące na otoczakach ryby.

Woblery o tej porze roku z rzadka wieszam na agrafce,jeśli już to tylko silnie kopiące,nie te które drobno biją tylko mocno i silnie,np banany gębskiego,ten ze zdjęcia to akurat Gąbkor,niegłupi choć słabo "daje",zazwyczaj muszę je sobie podrobić nieco modyfikując ster.
Ciekawi mnie również fakt że wiele razy pytano mnie "gdzie i na co" a nikt nie spytał "jak" ,w zimowym potokowaniu większe znaczenie ma to "jak" właśnie a nie wabik i miejscówka.

Sławek Nikt
SlawekNikt
(2017/01/03 20:21) 0

Ja nie chlam,całkowity abstynent ze mnie od jakiś 14 lat:) nie że świr,moher ,czy ministrant nawiedzony...co to to nie,nie chlam bo mi nie służy,rzygam dalej niż widzę a lokalny posterunek musi podwajać obsadę...:)
Dobre he he he ... u mnie pstrąga nie uświadczę raczej, dlatego chwilowe i trochę przymusowe zawieszenie broni ;-)

Marcin Tomana
pikemeister
(2017/01/03 20:55) 0

Lux nie dzubały dzisiaj....na wdzie jeden kontakt i to wszystko....śnieg je wystraszył ;)

d. k.
luxxxis
(2017/01/07 12:25) 0

Ale syf... Od dwóch dni,wolnych dni,jestem uwięziony w domu.
Nagły atak zimy w StG zaskoczył wszystko i wszystkich,nawaliło meter śniegu a temperatura spadła do minus 18st w nocy,rzeką płynie śryż,drogi nieprzejezdne,ścieżki zasypane w cholerę.
Wczoraj nie wytrzymałem i przy dyszce mrozu popędziłem najkrótszą drogą nad rzekę,po przejściu 30m wzdłuż jej brzegu pot spływał mi nawet po j...ch---takie zaspy są,a przedzieranie się przez nie jest jak triathlon.
Co dwa rzuty żyłka przypomina różaniec,przelotki zamarzają,kawałki płynącego lodu czepiają się za żyłkę i wynoszą gumę na wierzch.
Po godzinie odpuściłem zziajany jak pies,jutro będzie lepiej,temperatura idzie w górę,autko odkopałem,jutro ruszam wyżej na odcinek który nie zamarza.

Podgląd zdjęć na forum dostępny jest tylko dla zalogowanych użytkowników.

załóż konto zaloguj się

d. k.
Jacek Jaworski
jaworskijacek05
(2017/01/07 21:25) 0

Daniel , a już mieliśmy do Ciebie dzwonić i umówić się na jakiś wspólny spacerek tak jak w zeszłym roku.
Tylko w tym roku to juz zawitamy z odpowiednim sprzętem :-)

 

Sebastian
SebekKry
(2017/01/07 21:38) 0

Też zaliczyłem dzisiaj wyprawę przy -11. Niestety warunki nad rzeką nie pozwoliły łowić.

d. k.
luxxxis
(2017/01/08 17:25) +1

Daniel , a już mieliśmy do Ciebie dzwonić i umówić się na jakiś wspólny spacerek tak jak w zeszłym roku.
Tylko w tym roku to juz zawitamy z odpowiednim sprzętem :-)

 
Odpowiednim czyli sandaczowym jak podsumował go kolega :)

Dzisiejsze pstrągowanko już za mną,od 10 do 14 grasowałem nad rzeką przy minus 9 stC,mozolnie brnąłem przez śniegi niczym jakiś traper z alaski. Ryby jakoś specjalnie nie współpracowały,zaliczyłem trzy pobicia "takich sobie "kropków,na oko czterdziestaki ,jeden na plus.
Wynik może byłby lepszy gdyby ale techniczne problemy spowodowane mrozem i zasypanym terenem wpłynęły na mój "zasięg"--odcinek jaki zazwyczaj robię na raz teraz musiałem podzielić na pół .Dodatkowo po godzince spinningowania zmarzły mi paluchy i siłą rzeczy rozpalić musiałem ognicho.

Podgląd zdjęć na forum dostępny jest tylko dla zalogowanych użytkowników.

załóż konto zaloguj się

d. k.
d. k.
luxxxis
(2017/01/08 17:28) +1

A poligon wyglądał tak ...

Podgląd zdjęć na forum dostępny jest tylko dla zalogowanych użytkowników.

załóż konto zaloguj się

THEEE JO
gamer19966
(2017/01/09 08:29) 0

Luxxxis co to za kołowrotek?

d. k.
luxxxis
(2017/01/09 15:59) 0

Luxxxis co to za kołowrotek?

Team Dragon FD 1020iX,nowość na 2017r,chyba jeszcze nie do kupienia

Z P
zbynio5o
(2017/01/09 23:12) 0

Na przedpłaty jest, realizacja w 2020 r.

d. k.
luxxxis
(2017/01/14 19:25) +1

Cholera... co to ma być??? Dwa tygodnie sezonu na potoka za nami i ledwo parę wpisów na krzyż? Czas się chyba oderwać od roboty bo wątek szlag trafi ...:)

Pizga,śniegu po pas,rzeka na wyższych odcinkach skuta lodem,więc cóż począć? trza pod własnym płotem łowić ...Dzisiaj trzy kropki "na szybkiego",jeden dał drapaka.

Podgląd zdjęć na forum dostępny jest tylko dla zalogowanych użytkowników.

załóż konto zaloguj się

Wedkuje.pl poleca

Aplikacja