Brodzenie jesienią

/ 2 odpowiedzi
Część.
Byłem ostatnio na Narwii, brodziłem za sandaczem po pas w wodzie i niestety moje stawy po paru godzinach zwyzywały mnie od najgorszych.
Pod spodniumami miałem spodnie dresowe a na nich wojskowe bojówki, na stopach skarpety bawełniane i grube wełniane, niestety taki zestaw dał radę przez około 30min.
Zastanawiam się nad kupnem skarpet z polartecu np. takich:
http://divezone.pl/no-gravity-skarpety-p-4182.html
oraz kalesonów termoaktywnych np. takich:
http://divezone.pl/grene-kalesony-termoaktywne-micropolar-p-2053.html

Planuje także wybrać się na zimowe bałtyckie trocie z plaży więc szukam jakiegoś rozwiązania problemu zimna:)

Używał ktoś z was takiego zestawu?
Co myślicie?
GROMOSLAW


Cześć.Produkty firmy grene odradzam, zbyt mała żywotność jak za te pieniądze.Zdecydowanie lepiej jest zainwestować w ciuchy Nordre, Brubeck lub Gotherm.Idealnym rozwiązaniem dla zmarźlaków takich jak ja jest bielizna termoaktywna z wełny merynosów nowozelandzkich.
http://www.brubeck.pl/index.php/pl/kolekcje/pokaz/17.html
http://www.brubeck.pl/index.php/pl/kolekcje/pokaz/18.html
http://www.nordre.pl/product.php?id_product=86764&id_category=20
Posiadam zarówno Brubecka Extreme Merino, jak i Nordre, nie są tanie ale naprawdę warte swojej ceny.
W kwestii skarpet, brodząc jesienią zakładam dwie pary skarpet trekking extreme firmy Filmar Factory.
http://www.tksport.pl/product-pol-48-Skarpety-Trekkingowe-Extreme-EXPANSIVE.html
Przed założeniem skarpet proponuję dobrze nakremować stopy kremem przeciwpotnym. (2012/10/18 08:29)

JKarp


Cześć.Produkty firmy grene odradzam, zbyt mała żywotność jak za te pieniądze.Zdecydowanie lepiej jest zainwestować w ciuchy Nordre, Brubeck lub Gotherm.Idealnym rozwiązaniem dla zmarźlaków takich jak ja jest bielizna termoaktywna z wełny merynosów nowozelandzkich.
http://www.brubeck.pl/index.php/pl/kolekcje/pokaz/17.html
http://www.brubeck.pl/index.php/pl/kolekcje/pokaz/18.html
http://www.nordre.pl/product.php?id_product=86764&id_category=20
Posiadam zarówno Brubecka Extreme Merino, jak i Nordre, nie są tanie ale naprawdę warte swojej ceny.
W kwestii skarpet, brodząc jesienią zakładam dwie pary skarpet trekking extreme firmy Filmar Factory.
http://www.tksport.pl/product-pol-48-Skarpety-Trekkingowe-Extreme-EXPANSIVE.html
Przed założeniem skarpet proponuję dobrze nakremować stopy kremem przeciwpotnym.


CześćPrzecież to kosztuje około 60zł - czyli wcale nie za dużo. Co znaczy "zbyt mała żywotność jak za te pieniądze"? 

Greene ma w swojej ofercie skarpety termoaktywne i specjalne skarpety  ( bardzo gruba stopa ) ale nie za 150 zł ;-)
Sam mam i używam odzieży Greene - moim zdaniem warte zakupu.Używam już trzecie sezon kompletu z mikropolaru i na " żywotność " nie narzekam. Podejrzewam, że do brodzenia w bardzo zimnej wodzie tak do końca nie nadają się żadne super ubrania. Może te co linkujesz są lepsze lecz uważam, że 300 zł za zaproszeniem " gacie " to jakby ciut przy drogo i tylko kwestią może następnych 30 minut jest przemarznięcie. Wskazane byłoby użycie specjalnych spodni do brodzenia na tą porę roku.
Paweł najważniejszą zasadą używania odzieży termo jest to, że jest ona założona jako pierwsza. Nie kupuje się tych ubrań "ciut " większych ale idealnie dobrane i dopasowane do postury. Dopiero na to możesz zakładać inne ciuchy.JK (2012/10/18 09:51)