Zepsuta szpula w kołowrotku

Witam forumowiczów :) Co mogło się stać, że w kołowrotku spinningowym nie "chodzi mi" (w górę i w dół przy nawijaniu, lub jak kto woli kręceniu korbką) szpula? Proszę również, jeżeli by ktoś wiedział o co chodzi, o szybką pomoc. Kołowrotek Jaxon.   Pozdrawiam
luzy luzy
luzy
(2013/03/04 20:23) 0

Jest taka stalowa cienka blaszka (coś w rodzaju widełek)która łączy oś główną z prowadnikiem osi (mechanizm posuwu ośki) . Ta blaszka się wygięła (od uderzenia ). Jak chcesz to mogę Ci wytłumaczyć jak się tam dostać i zlokalizować awarie?

Kamil Skwara
kamil11269
(2013/03/04 20:46) 0

Jak by Pan mógł - to proszę :)Pozdrawiam ps. trochę wkurzające jest to jak żyłka nawija się na siebie

Kamil Skwara
kamil11269
(2013/03/04 20:46) 0

w sensie, że nie nawija się po całej szpuli tylko cały czas w jednym miejscu

luzy luzy
luzy
(2013/03/04 20:55) 0

Kołowrotek z tylnym hamulcem?

Henryk Chrzanowski
esox61
(2013/03/04 21:09) 0

A w jakich okolicznościach doszło do awarii i jaki to konkretnie model Jaxona i ile sezonów na spinningu chodził?

użytkownik95904
użytkownik95904 (2013/03/04 21:12) 0

Witam,kolego napisz jaki model kołowrotka albo wrzuć foto

luzy luzy
luzy
(2013/03/04 21:18) 0

1-Musisz odkręcić korbkę
2-odkręcasz pokrywę przekładni
3-wyciągasz duże trybko (zębatkę)
4-lokalizujesz miejsce połączenia ośki z bloczkiem przesuwu ( jest on połączony cienką blaszką która łączy ten bloczek z ośką ) blaszka jest przykręcona śrubką (zaznaczone na rysunku)
Ośka ma dwa nacięcia w które wchodzą (widełki) tej blaszki. I ta blaszka się najprawdopodobniej wygieła tak że widełki nie wchodzą w nacięcia w ośce.
5-trzeba wykręcić blaszkę i tak odpowiednio podgiąć aby dobrze wchodziła w nacięcia w ośce.

Podgląd zdjęć na forum dostępny jest tylko dla zalogowanych użytkowników.

załóż konto zaloguj się

Kamil Skwara
Kamil Skwara
kamil11269
(2013/03/04 21:35) 0

a w jakich okolicznościach to nie wiem, nie pamiętam ale zamoczył mi się raz spinningując na rzece, ale to chyba nie przez to

użytkownik95904
użytkownik95904 (2013/03/04 21:38) 0

Luzy obyś miał racje że chodzi o kołowrotek z tylnym hamulcem bo jeśli okaże sie że z przednim to może być problem z odłamaniem ząbków na zębatkach lub z takim okrągłym cypelkiem(wypustka)wystajacym z dolnej zębatki

Podgląd zdjęć na forum dostępny jest tylko dla zalogowanych użytkowników.

załóż konto zaloguj się

Kamil Skwara
kamil11269
(2013/03/04 21:40) 0

Ma Pan już wszystko wyżej

użytkownik145121
użytkownik145121 (2013/03/04 21:46) 0

Może lepiej dać Tatusiowi do naprawy ?

użytkownik95904
użytkownik95904 (2013/03/04 21:47) 0

Jeśli kołowrotek nie jest na gwarancji to proponuje śrubokręt i do dzieła i tak jak na schemacie Luzego,  bardzo dobrze to przedstawił.Pozdrawiam
Ps.Panowie byli przed wojną.

Kamil Skwara
kamil11269
(2013/03/04 21:50) 0

I chyba tak zrobię, w najbliższym, czasie poproszę o pomoc. Macie dokładnie rozpisane jak to zrobić, wszystko po kolei?

użytkownik95904
użytkownik95904 (2013/03/04 21:56) 0

Klikaj wujka google, jest tego pełno.Pozdrawiam

Szymon
R2-D2
(2013/03/04 23:22) 0

Miałem kiedys taki sam problem z starym kolowrotkiem zapomnianej mi marki. W moim przypadku strzelila zebatka i przy odkreceniu obudowy poprostu wypadla. Ale to kupe lat temu i jeszcze stara technologia :P

użytkownik95904
użytkownik95904 (2013/03/05 10:12) 0

I chyba tak zrobię, w najbliższym, czasie poproszę o pomoc. Macie dokładnie rozpisane jak to zrobić, wszystko po kolei?

O kurcze dopiero teraz zobaczyłem ile masz lat, może jednak wez pod uwagę sugestie Ernesta48.Pamiętaj że śrubokręt to niebezpieczne narzędzie i można zrobić sobie krzywdę.Pozdrawiam

Henryk Chrzanowski
esox61
(2013/03/05 21:02) 0

Mogło też dojść do pęknięcia osi na której jest osadzone koło napędu posuwu szpuli i wtedy bez profesjonalnej naprawy się nie obędzie, mogło też dojść do wyłamania obudowy jarzma w którym porusza się wodzik przenoszący ruch z koła zębatego na oś szpuli i w tym wypadku też bez profesjonalnej naprawy się nie obędzie i praktycznie może to być powód do zmiany kołowrotka niestety bo koszt naprawy (serwis może tego nie uznać w ramach gwarancji albo może nie mieć części zapasowych) to sporo pieniędzy. Proponuję poszukać w okolicy fachowca który się tym kołowrotkiem zajmie. W przypadku własnoręcznej próby naprawienia proponuję dobrze przygotować stanowisko robocze i zadbać by części z kołowrotka nie zagubiły się. Wiem z doświadczenia że wędkarze próbują naprawiać młynki, rozkręcają je a potem płacz bo nie ma podzespołów gdyż zagubiły się gdzieś po drodze albo zostają elementy z którymi delikwent nie wie co zrobić. Dlatego do każdego demontażu kołowrotka należy się odpowiednio przygotować, dobrze jest robić sobie dokumentację fotograficzną przy rozkręcaniu elementów by potem wiedzieć gdzie co wchodzi :) Gdyby naprawa się nie udała kołowrotka nie powinno się wyrzucać, niech służy jako zestaw części zamiennych. Wiele kołowrotków w ten sposób uratowałem. Powodzenia

użytkownik95904
użytkownik95904 (2013/03/06 15:52) 0

Konkretnie ten model kołowrotka to koszt 30 pln, nowy!Wiec nie ma sie czym przejmowac jak operacja sie uda a pacjent nie wytrzyma:)Pozdrawiam

Kamil Skwara
kamil11269
(2013/03/06 17:49) 0

Ok. Dzięki za pomoc. A jak wygląda ta część o której pisał luzy ?  Trzeba odkręcić tą śrubkę?

użytkownik95904
użytkownik95904 (2013/03/07 13:22) 0

Ok. Dzięki za pomoc. A jak wygląda ta część o której pisał luzy ?  Trzeba odkręcić tą śrubkę?

Zdejmij korbkę i odkręć pokrywę,zrób zdjęcie i wrzuć je tutaj,postaram ci sie pomóc.Pamiętaj że w trakcie odkręcania śrubek na pokrywie bedziesz musiał użyć troche siły, nie trzymaj wtedy kolowrotka w dłoni bo śrubokręt zeskoczy ze śrubki i sie skaleczysz,najlepiej jak kołowrotek bedzie na czymś leżał a drugą dłonią tylko go przytrzymuj(w trakcie odkręcania).Pisz śmiało jak bedziesz miał jakiekolwiek wątpliwości.W środku niema zbyt wielu części to nie jest takie trudne sam sie o tym przekonasz. Wez pod uwage to co napisał esox61 o robieniu dokumentacji fotograficznej, to jest bardzo ważne dla początkujących.Pozdrawiam

Kamil Skwara
kamil11269
(2013/03/07 16:27) 0

Już dzięki. Tata pomógł. Było coś tam pęknięte, zostało jakoś przymocowane i mam nadzieję, że wytrzyma. Na razie kręci się tak jak od nowości. Pozdrawiam i dziękuję jeszcze raz za pomoc. :)