M am pytanie; na naszym stawie pojawiła się wydra i dziesiątkuje nam ryby , jak można ją złapać lub przepłoszyć ,jak mi wiadomo podobno to stworzenie jest pod ochroną ,próbowałem różnymi sposobami ale bez skutku , morze ktoś ma jakiś sprytny sposób . W zeszłym roku miałem taką przygodę nad Wisłą piękna miejscówka a po kilku wypadach pojawiła się wydra ,nic nie dało się zrobić jedynie zmienić miejsce ,dopiero przyszła wysoka woda i sobie poszła , ale to nie znaczy że znów nie powróci . pozdrawiam wszystkich wędkarzy.
Adam Żebroeski
pike2 (2009/01/04 21:16)

Wydry to zmora każdego wędkarz tak samo jak i kormorany, robią bardzo wielki spustoszenie w naszych wodach i w dodatku są pod ochroną, ja bym to prawo najchętnirj zmienił, ale nic nie możemy z tym zrobić. Ja i mój szwagier mamy od 2 lat mały stawik, jednak jesienią przyszły wydry i wyzarły majlepsze ryby.

Robert Kobylarz
kobikobi1 (2009/01/04 21:20)

Coraz częściej słyszy się o wydrach siejących spustoszenie na łowiskach,ale do puki są pod ochroną nic nie można z tym zrobić.

Adam Żebroeski
pike2 (2009/01/05 20:56)

Znajomy ma taki pastuch ale nie wiem czy to samoróbka czy kupny, w każdym bąć razie gdy wydra się do niego zbliżyła i poczuła nie wielkie natężenie, zrobiła podkop pod przewodem i ruszyła w stronę stawu. Niedosyć że to szkodniko pod ochroną to jeszcze taki cwaniak.

Monika Urbańska
Szalona (2009/01/05 22:13)

Oczywiście w stawie wydra może być dużym szkodnikiem,ale nie porównujmy szkód przez nią wywołanych do plagi jaką są kormorany. Nie martwmy się jednak ,bo ich populacja nie jest aż taka duża. Problem na dużych akwenach i wodac otwartych istniałby wówczas gdyby liczebność wydr była porównywalna do liczby bobrów w naszych łowiskach:) Trzeba też się dowiedzieć,czy odwiedzające nasz staw zwierzę to na pewno wydra,bo może być z nią czasem mylona kuna wodna - to jest dopiero żarłoczne i waleczne stworzonko ( ok. 50 cm długości ciała). Widziałam kilkakrotnie jak jej łupem padały piękne jazie.

Ryszard Troncik
rysiek38 (2009/01/06 00:14)

chyba niema wyjscia-trzeba wyrobic jej karte :-)

Monika Urbańska
Szalona (2009/01/06 10:34)

I będzie brała ryby z limitem dziennym :)

Aleksander Foryś
ekoolo (2009/01/06 12:01)

Z tych opisów wynika,że wydra,to miesiarz:)))

Aleksander Foryś
ekoolo (2009/01/06 12:01)

Z tych opisów wynika,że wydra,to miesiarz:)))

Pierre  van Maruszak
Bop (2009/01/06 15:09)

haha tylko niech sobie wędke kupi albo kusze :D

użytkownik2494
użytkownik2494 (2009/01/06 16:31)

Bez pozwolenia to raczej kłusol :-) nie mięsiarz

Adam Żebroeski
pike2 (2009/01/06 19:20)

kłusol czy mięsierz to nie ma zadnego znaczenia, niech łapie robi fotki i spowrotem do wody, he he.

użytkownik2494
użytkownik2494 (2009/01/06 19:41)

A tak na poważnie to;
WYDRA należy do GATUNKU DZIKO WYSTĘPUJĄCYCH ZWIERZĄT OBJĘTYCH OCHRONĄ CZĘŚCIOWĄ - ale z wyjątkiem występującej na terenie stawów rybnych uznanych za obręby hodowlane (ROZPORZĄDZENIE MINISTRA ŚRODOWISKA z dnia 28 września 2004 r. w sprawie gatunków dziko występujących zwierząt objętych ochroną ). W związku z powyższym jej liczebność może być na podstawie Art 33 i 33a Ustawy z dnia 21 sierpnia 1997 r. o ochronie zwierząt (Dz.U. z 1997 r. Nr 111, poz. 724 ) regulowana. Na podstawie w/w przepisów Wojewoda, po zasięgnięciu opinii Państwowej Rady Ochrony Przyrody, organizacji społecznej, której statutowym celem działania jest ochrona zwierząt, oraz Polskiego Związku Łowieckiego, może określić , w drodze rozporządzenia porządkowego, miejsce, warunki, czas i sposoby ograniczenia populacji zwierząt stanowiących zagrożenie dla gospodarki człowieka a więc wydry występujacej w stawach o statusie rybackich obrębów hodowlanych.
Zgodnie z Art 56 Ustawy z dnia 16 kwietnia 2004 r.o ochronie przyrody
(Dz. U. 04.92.880 z dnia 30 kwietnia 2004 r.)Zezwolenie może być wydane na wniosek, który zawiera:
1) imię, nazwisko i adres albo nazwę i siedzibę wnioskodawcy;
2) cel wykonania wnioskowanych czynności;
3) opis czynności, na którą może być wydane zezwolenie;
4) nazwę gatunku lub gatunków w języku łacińskim i polskim, jeżeli polska nazwa istnieje;
5) liczbę lub ilość osobników, których dotyczy wniosek;
6) sposób, miejsce i czas wykonania czynności;
7) wskazanie podmiotu, który będzie uśmiercał zwierzęta.

Ryszard Troncik
rysiek38 (2009/01/06 20:04)

tylko ta biedna wydra je by przezyc a czlowiek zabija niekoniecznie z koniecznosci-przegonic ja?zgoda ale nie zabijac-moim zdaniem czlowiek powinien korzystac z natury ale w stopniu umiarkowanym

Łukasz Rowiński
agawa-ogrody (2009/01/19 09:02)

Witam wszystkich i prosze odczepcie sie od wydry , nawet cała rodzina wydr zyjaca na sredniej wielkosci zbiorniku nierobi takich szkod jak miesiarz.
Pewnie sami zauważyliscie , że niektórzy Bezrobotni( raczej nierobotni) i emeryci sa nad woda codziennie i zabieraja praktycznie wszystko, Jak rybka bierze to sedzą praktycznie od świtu do zmieszchu- przeliczcie ile oni wynoszą z łowiska a wtedy dopiero porównajcie do ( szkodliwosci wydry).
Co innego wydra w stawac chodowlanych tam ma ułatwione zadanie łowieckie z powodu zageszczenia. Panowie spowrotem do szoły bo z ekologi pała (mam nadzieje że z niewiedzy chieliście dokopac zierzakowi a nie dlatego , że )

Gerard Trzmielewski
von_trzmielke (2009/01/19 10:06)

Jedyne co możemy zrobić to zmienić miejsce. Jesteśmy na jej terenie a nie ona na naszym. Ale nie koniecznie jest to wydra. Może być norka. Możne je odróżnić:
Wydra jest ciemnobrązowa i ma jasne podbrzusze.
Norka europejska jest ciemnoszara (prawie czarna) na górnej i dolnej szczęce ma białą plamkę (norka amerykańska ma białą plamkę tylko na dolnej szczęce).
Zarówno wydra jak i norka zmienia miejsca żerowania (wędkarze też tak powinni robić).
Jeśli pojawiają się te zwierzaki - to świadczy, że przyroda powraca do pierwotnego stanu (nie dotyczy norki amerykańskiej - obcy gatunek) z czego piwinniśmy się cieszyć.
Ryb wystarczy dla wędkarzy i dla wydry.
Jedynie obce gatunki powinno się eliminować.
To moje zdanie.
Na ten temat przydałaby się opinia ichtiologa.

użytkownik2494
użytkownik2494 (2009/01/19 15:05)

Drogi Łukaszu niewiem czy zauważyłeś że dyskusja dotyczy "Wydry na stawie"a nie tej występujacej w naturalnym środowisku czyli jak mniemam na większości zbiorników wodnych.Spójrz jednak na ten problem ze strony właściciela stawu-kilkaset złotych kosztuje narybek zależy co i kto chce mieć ale średnio tak wychodzi do tego min.3-4 lata czekania i dbania o rybki aby móc sobie połowić rybki w granicach 1-2kg i wpada ci 'rodzinka wydr" jak je nazwałeś i co czekasz bo jak pojedzą to pójdą?szczerze mówiąc wątpie.Pozdrawiam.

Marcin Rochalski
rochan_ (2009/01/19 20:25)

Nie jestem pewien ale w przypadku kiedy prowadzisz gospodarstwo stawowe możesz ubiegać się o licencje na odstrzał

Przemysław Boguszewski
Przemek238 (2009/03/05 19:53)

Ja się niezgadzam z Tobą. Mam staw 110 x65 in od miesiąca wyżera mi ryvy. Tam miałem amury ok 4 -5 kg oraz duże karpie okonie sandacze i inne. Jak byś mial taki staw i tak by Ci żarłato byś zmienił zdane .Postaw się na moim miejscu

Adam Dałek
adamoso123 (2010/05/17 19:33)

Ja mam także jakieś zwierzę na stawie ale podejrzewam że to jest ta kuna wodna bo jest bardzo mała ale wyciąga pożądne ryby. Ale są + i - miałem plagę karasi a teraz jak jakiś weźmie to ma min. 30 cm :D  A minusy to że nie widzę amurów.

użytkownik38976
użytkownik38976 (2010/05/17 21:00)

Miałem wydry na stawach ,pozbyłem sie ich w ciągu tygodnia. Na allegro kup pastucha elektrycznego na wydry, pułapki na żywą wydrę, petardy hukowe a jeśli masz możliwości ,to średniego,głośnego psa na długiej lince przesuwnej w wygodnej budzie. Nie zabijaj nie wykładaj trutek. Są też specjalne bezprzewodowe alarmy z detektorem ruchu. Tak jak wspomniałem ,poradziłem sobie z nimi w tydzień. Stawy 1,5 ha lustra wody.

Cezary Prokop
cezaryp45 (2010/05/25 20:50)

mój staw ma około 1800 m2. W tamtym roku na groblach czesto widziałem łuski i głowy martwych ryb. Sum, amur, szczupak i inne. Naradzili mi, że to wydra. Byłem prawie załamany. Tak sie sklada, ze obok mego stawu płynie mały strumyk, który dopływa do lasu. Wszystko wskazywało,ze to wydra. Staw obchodzilem kilkanascie razy w tygodniu. Nie znalazlem zadnych sladów. Jeden mi poradzil, ze wydra ma krotkie łapki i po trawie nie pojdzie, bo szybko sie zmeczy. Jedynie moze przejsc tylko ciekiem. Okolo 100 m za stawem wzdłóz cieku postawilismy siatkę, tzw. drygawicę. I wyobrazcie sobie, że po 3 tygodniach gad wlazl mi w ta siatke. Wzialem wiec szpadel i potraktowalem ją z góry w łeb, oczywiscie zakopalem. Narazie mam spokój. Siatka stoi dalej, a tych zielonych, żółtych, czy granatowych mam w dupie. Pozdrawiam. Wazne, że rybki rosną :)

użytkownik38976
użytkownik38976 (2010/05/25 23:44)

No, masz sie czym chwalic. Pajac.

krzysztof piotr piekarski
jaazz7 (2010/05/25 23:55)

Możesz oczywiście mieć bardzo kolorową jak to napisałeś d...ę,ale czy zaszpadlowanie tego ssaka dało Ci jakąś satysfakcję?Skoro czekałeś na nią 3 tygodnie to Mogłeś a tak zwanym międzyczasie pomyśleć o innym rozwiązaniu.Zgadzam się z postem wyżej,jesteś skończonym błaznem

Dodaj wątek na forum