» » » Grupy » ★  Obserwuj★  Obserwujesz✕  Nie obserwuj

Co sądzicie o pontonie przedstawionym w linku poniżej? Zamierzam wyposażyć się w jakiś środek pływający i natknąłem się właśnie na taki. 

http://allegro.pl/rosyjski-wedkarski-ponton-czajka-mewa-rzeszow-nowy-i3011588288.html

 


zgłoś naruszenie
#609661
wysłano: 2013/02/21 20:23
Też się na niego czaiłem. W tej cenie to jedyna rozsądna propozycja gdyż robi wrażenie solidnego. Jedyny mankament to waga.


zgłoś naruszenie
#609685
wysłano: 2013/02/21 20:57
Co sądzicie o pontonie przedstawionym w linku poniżej? Zamierzam wyposażyć się w jakiś środek pływający i natknąłem się właśnie na taki. 

http://allegro.pl/rosyjski-wedkarski-ponton-czajka-mewa-rzeszow-nowy-i3011588288.html

Teoretycznie to ten ponton nie może być nawet zajerestrowany do amatorskiego połowu ryb. Bo ma tylko 2 komory a przepisy mówią o 3... Ale poza tym ten egzemplarz jest lipą, brak ławek, desek na podłogę. Nie wspominając o tak banalnej rzeczy jak trzonki do wioseł. Generalnie lepiej poczekać , dozbierać i kupić coś nowoczesnego, a nie sprzęt made in CCCP;) Ja pływam na koliberku ale to zupełnie inna półka cenowa w porównaniu do tej Czajki. Choć można pójść w tańsze Kolibri, które ogólnie mogę tylko chwalić.
P:)



zgłoś naruszenie
#610034
wysłano: 2013/02/22 19:57

Ja też bym się w coś takiego nie pchał. Lepiej wziąć sobie na raty porządny sprzęt np Pro Marine.

Ja mam tej marki Navigatora 320 i mogę łowić nawet stojąc. W tym rosyjskim średnica komór jest mała więc siedzi się niewygodnie, podłoga gumowa i ciągnie od wody nieźle gdy się pływa w chłodnych porach roku. Do tego wydatek na drążki wioseł, sklejkę bo tylko to na ławki sie nada. Prawdopodobnie to sprzęt który leżał zatalkowany w wojskowych magazynach x lat i jak termin minął albo jednostkę rozwalili poszedł do kasacji (do AMW). Nie jest powiedziane że będzie trzymał ciśnienie bo mimo talkowania guma z czasem parcieje, no i po każdym użyciu trzeba to dobrze wysuszyć. Z nowymi pontonami tego problemu nie ma.




zgłoś naruszenie
#610106
wysłano: 2013/02/22 21:38

Lepiej poszukaj łódki, bo dobry ponton jest drogi a z łódki zawsze wygodniej się wędkuje jak z pontonu, kup nawet używaną zawsze będzie lepsza jak byle, jaki ponton.

Spróbuj tak zrobić na pontonie.




zgłoś naruszenie
#610107
wysłano: 2013/02/22 21:40

Lepiej poszukaj łódki, bo dobry ponton jest drogi a z łódki zawsze wygodniej się wędkuje jak z pontonu, kup nawet używaną zawsze będzie lepsza jak byle, jaki ponton.

Spróbuj tak zrobić na pontonie.



Podgląd zdjęć na forum dostępny jest tylko dla zalogowanych użytkowników.

załóż konto lub zaloguj się


zgłoś naruszenie

Reklama

#610124
wysłano: 2013/02/22 22:02

Lepiej poszukaj łódki, bo dobry ponton jest drogi a z łódki zawsze wygodniej się wędkuje jak z pontonu, kup nawet używaną zawsze będzie lepsza jak byle, jaki ponton.

Spróbuj tak zrobić na pontonie.


Ja to mogę na swoim Kolibri tak stanąć na samej burcie:)
Pozdro!



zgłoś naruszenie
#610143
wysłano: 2013/02/22 22:46

A ty tą Kolibri masz czy tylko ja reklamujesz bo zapewniam Ciebie że ta stara łódka jest lepsza od pontonu.

 Zdjęcia, fotki, foto galerie



zgłoś naruszenie
#610166
wysłano: 2013/02/22 23:41

A ty tą Kolibri masz czy tylko ja reklamujesz bo zapewniam Ciebie że ta stara łódka jest lepsza od pontonu.

 Zdjęcia, fotki, foto galerie

Zdjęć na wodzie nie mam jak pływam ale zapewniam że nie jest to tylko reklama a doświadczenie z częstego pływania przez cały poprzedni sezon. I to zarówno po jeziorach jak i potężnej Wiśle. I gwarantuję że na takiej toruńskiej Wiśle pewniej czuję się na tym maluchu 2,8m niźli na łodzi 4,2m bo taką też kiedyś miałem okazję zasuwać w jej nurtach. A ta fota pochodzi z jeziora, bodaj maja.

Zresztą Mariuszu nie próbuj nawet porównywać starej krypy ważącej grubo ponad 100 kg ze zwinnym pontonem. Poza tym pontony nie da rady wywrócić, łodź już tak. PS. Fotki mojego koliberka:)





Podgląd zdjęć na forum dostępny jest tylko dla zalogowanych użytkowników.

załóż konto lub zaloguj się


Ten post był edytowany przez autora o godzinie: 23:44:21
zgłoś naruszenie
#610168
wysłano: 2013/02/22 23:42
I druga, przed wodowaniem, nomen omen na tym samym akwenie co na focie ze szczupłym.




Podgląd zdjęć na forum dostępny jest tylko dla zalogowanych użytkowników.

załóż konto lub zaloguj się


zgłoś naruszenie

Reklama



#610176
wysłano: 2013/02/23 00:00
Aaa i jeszcze napisz mi w czym ta krypa ma niby być lepsza dla jednego, podkreślam JEDNEGO WĘDKARZA niżli porządny ponton? Ja widzę tylko jeden plus: więcej miejsca. A resztą parametrów przegrywa z kretesem z moim pontonem gdyż jest dużo cięższa, mniej stabilna, konieczna spora przyczepka i hak do auta, jest głośna- mam na myśli każdy ruch na niej jak odkładanie skrzynki, kotwicy, wędki, ma dużo mniejszą manewrowość. Tylko proszę nie pisz o mozliwości uszkodzenia pontonu bo trzeba mieć do tego prawdziwy "talent". Obecne materiały spokojnie wytrzymują nawet bardzo szybki najazd na kamienie, nawet te obrośnięte całkowicie muszlami. Co zresztą sam przerobiłem na Wiśle, zostały jedynie lekkie podrapania.

Poza tym dowodem wyższości dobrych pontonów nad łodziami są służby wodne różnego rodzaju bardzo wielu krajów. I nie mam tu na myśli RIBów a zwykłe pontony. I np. taka ukraińska ma na standardowym wyposażeniu właśnie Kolibri KM 450 D a pływają min. po Dnieprze i Dniestrze czyli rzekach o niebo potężniejszych niż Wisła. Jakoś nie rzucają się na łodeczki podobnych gabarytów. Dlaczego? Pomyśl.



zgłoś naruszenie
#610206
wysłano: 2013/02/23 08:33

Ten typ łódki (starej krypy), na której masz to zdjęcie ma obły kształt dna i dlatego jest mało stabilna.

Ponton (dobry ponton) będzie stabilniejszy od łódki tej samej wielkości, dlatego że jest szerszy a stabilność zależy przede wszystkim od szerokości i kształtu dna a dopiero później od długości i wagi łódki lub pontonu.

Piszesz „pewniej czuję się na tym maluchu 2,8m niźli na łodzi 4,2m”, gdybyś pływał na łudzi Romana 430 zaręczam Cię że zmienił byś zdanie.

Nie neguję zalet porządnych pontonów, bo mają ich wiele i jeśli nasi producenci nie obudzą się i dalej będą produkować łódki, które nie nadają się do wędkowania to takie pontony jak twój będą bardziej popularne  i częściej kupowane.




Ten post był edytowany przez autora o godzinie: 09:04:46
Ten post był edytowany przez autora o godzinie: 09:08:52
zgłoś naruszenie
#610564
wysłano: 2013/02/23 23:45
Mariuszu wiem jak wygląda Romana bo jest to stara i jeszcze dość często spotykana konstrukcja, nie powiem że zła bo było by to kłamstwo. Zresztą sam gdzieś tu wstawiałeś jej zdjęcia. Ale gdy weźmiemy dobry ponton i łódź o podobnych gabarytach, np. Twoja łódeczka i mój pontonik, każda łajba przegrywa z dmuchańcem pod względem bezpieczeństwa i stabilności. Z bardzo prostego powodu: łódź na powierzchni "trzyma" jedynie jej objętość kadłuba a ponton dodatkowo ilość powierza zgromadzona w komorach. Poza tym pontonu praktycznie nie da rady wywrócić a łódź już tak, gdyż ma ona wyżej umiejscowiony środek ciężkości. Przynajmniej jeżeli mówimy o standardowych sprzętach wędkarskich.

Poza tym skoro sam produkujesz łodzie masz w tym interes aby je promować, vide Twój projekt Armady 250. A ja jestem zwykłym użytkownikiem, który buli za pływanie a nie zarabia na tym. Więc kto jest bardziej obiektywną osobą? Wybacz ale mi nie wmówisz że łódź jest lepsza od pontonu dla zwykłego, przeciętnego wędkarza. Oczywiście w rozsądnej cenie jak na polskie warunki.

Pozdrawiam



zgłoś naruszenie
#610894
wysłano: 2013/02/24 17:46

Jest cos takiego jak zauroczenie (zachwycenie, zakochanie się w kimś czy po prostu czymś) taki stan trwa około 1,5 roku i tym czasie nikt i nic, żadne logiczne argumenty nie dotrą do zakochanego.

Myślę, że i Ty jesteś zauroczony swoim pontonem, ale po około 3 sezonach wędkarskich zaczniesz dostrzegać wady pontonu i niewykluczone, że za jakieś 5 lat zamienisz go na porządna łódkę.

Jeśli chodzi o produkcję łódek to tak naprawdę zrezygnowałem z niej w 2009 roku jeszcze do zeszłego roku robiłem Armadę 250, obecnie zajmuję się tylko remontami i nietypowymi projektami, naprawiam wszystko, co jest zrobione z laminatu, lub da się skleić i wzmocnić żywicą i matą, ale nie tylko.

Już pisałem, że tak jak i dobra łódka i ponton maja swoje zalety i wady porównam to do przyczepy kempingowej i tej samej wielkości namiotu, przyczepą nie wszędzie wiedziesz a namiot nie wszędzie postawisz. Ja jednak wiem, że przyczepa jest wygodniejsza od namiotu to samo jest z pontonem i łódką tej samej długości i szerokości i podobnym kształcie dna.

Jeszcze jeden argument: Dobrze zrobiona łódka jest kilkakrotnie trwalsza od dobrego pontonu.




zgłoś naruszenie
#611470
wysłano: 2013/02/25 19:55
Mariuszu miałem kiedyś bardzo fajną małą łódeczkę Nortona, chyba 1,2 na 2,5m, na której przeżyłem nawet biały szkwał. Ale odkąd zacząłem pływać po Wiśle obiektywnie stwierdziłem że ponton jest dużo bezpieczniejszy. A to dla mnie liczy się najbardziej i dla większości również, taką przynajmniej mam  nadzieję. Choć różnie z tym bywa. Poza tym kwestie logistyczne. Nawet małą łódkę trzeba przewozić na dachu lub przyczepce, nie pisząc o większej bo tu konieczna jest przyczepka a to dodatkowy wydatek. A ponton wrzucam do bagażnika czy tylnie siedzenie. Zresztą mała łódka, jakiejklowiek firmy czy konstrukcji by nie była, na rzekę czy duże jeziora jest do bani. Dlaczego już nie chce mi się któryś raz pisać. Co innego naprawdę duża, porządna łódź, dla mnie minimum 5 metrówka. I jak będę mieć ciut więcej kasy to faktycznie kupię "twardokadłubowca" ;) Ale nie widzę obecnie nic sensownego bez zainwestowania co najmniej dwudziestu tysięcy na nowy sprzęt. Piszę o całościowych kosztach (łódź, przyczepka, silnik). A tu piszemy o sprzęcie dostępnym dla przeciętnego potrfela. I tym czynnikiem głównie się kieruj w swoich poradach bo wiedzę posiadasz.

PS. Wady pontonu oczywiście dostrzegam. Nie powiem, ciut wkurza mnie to rozkładanie/składanie czy większe opory na wodzie i wietrze. Ale dla mnie samotnego spinningisty jest o niebo lepszym rozwiązaniem niżli łódka. A takich wędkarzy jest dużo więcej niż tych bogatszych, których stać na łódź +5 m i dużą spalinę.

PS. II Wybacz ale nawet nie porównuj pontonu do namiotu a łódki do przyczepy. Bo przy małych rozmiarach łódeczka odstaje strasznie ze stabilnością i bezpieczeństwem. Zresztą nie tylko tym...

Pozdrawiam



zgłoś naruszenie
#611680
wysłano: 2013/02/26 13:13

Brak słów do zauroczonego nie dotrą żadne argumenty.

Jeszcze raz powtarzam, że dobra łódka to znaczy dobrze zaprojektowana do celów wędkarskich i dobrze wykonana jest lepsza od tej samej wielkości (długości i szerokości) dobrego pontonu i w podobnej cenie. Oczywiście ponton można złożyć i schować do bagażnika a łódka powinna mieć przyczepkę, ponton chowamy do komórki a nawet domu, łódka musi mieć parking lub garaż

 

i to jest właśnie ta przewaga pontonu nad łódką.




zgłoś naruszenie
#611932
wysłano: 2013/02/26 21:21

Brak słów do zauroczonego nie dotrą żadne argumenty.

Jeszcze raz powtarzam, że dobra łódka to znaczy dobrze zaprojektowana do celów wędkarskich i dobrze wykonana jest lepsza od tej samej wielkości (długości i szerokości) dobrego pontonu i w podobnej cenie. Oczywiście ponton można złożyć i schować do bagażnika a łódka powinna mieć przyczepkę, ponton chowamy do komórki a nawet domu, łódka musi mieć parking lub garaż

 

i to jest właśnie ta przewaga pontonu nad łódką.


Zaczęło się od zapytania o cececepowski ponton a skończyło się na udowadnianiu wyższości jajka od kury.

Niezależnie jak dobrze zaprojektowana łódka nie jest i nigdy nie będzie lepsza od tej samej wielkości ( długości i szerokości) pontonu. Żeby porównać jakieś rzeczy nie wystarczy postawić ich obok siebie i powiedzieć "ta rzecz jest lepsza od tej. Należy jeszcze dodać w czym jest lepsza. Żeby cokolwiek było lepsze od czegokolwiek to musi być lepsze pod jakimś względem. Nie porównał kolega żadnych cech czy parametrów a jedynie wyraził opinię, że "łódka jest lepsza". Chyba, że czegoś nie rozumiem... łódka jest lepsza bo powinna mieć przyczepkę  a ponton można chować do bagażnika? Co ma piernik do wiatraka?

Reasumując: Porównując ponton i łódkę, oba pływadła załóżmy w długości 360cm otrzymujemy:
Łódka jest cięższa, mniej stabilna, dużo trudniejsza do zwodowania, niemożliwa do zwodowania na niektórych akwenach, dużo bardziej kłopotliwa w transporcie, droższa, dużo bardziej kłopotliwa w wodowaniu w pojedynkę, mniej bezpieczna niż ponton... .

Czy kolega podważy lub zaprzeczy tym argumentom? Nie sądzę.

Prawda natomiast jest taka, że nie powinno się porównywać łódki do pontonu bo tam gdzie jedno ma wady tam drugie ma zalety i odwrotnie. W pewnych sytuacjach ponton jest znacznie lepszy a w niektórych łódka. Przed zakupem należy rozważyć gdzie będziemy pływać, z kim będziemy pływać oraz inne aspekty związane z transportem, wodowaniem etc. Wtedy z pewnością wybierzemy sprzęt odpowiedni dla siebie.

W temacie wątku dodam od siebie, że również darowałbym sobie ten rosyjski wynalazek bo do najlepszych nie należy. Chyba, że wypady na ryby byłyby bardzo sporadyczne. Wtedy można i z materaca łowić ;-) Pozdrawiam




zgłoś naruszenie

 

#611955
wysłano: 2013/02/26 21:45

Brak słów do zauroczonego nie dotrą żadne argumenty.

Jeszcze raz powtarzam, że dobra łódka to znaczy dobrze zaprojektowana do celów wędkarskich i dobrze wykonana jest lepsza od tej samej wielkości (długości i szerokości) dobrego pontonu i w podobnej cenie. Oczywiście ponton można złożyć i schować do bagażnika a łódka powinna mieć przyczepkę, ponton chowamy do komórki a nawet domu, łódka musi mieć parking lub garaż

 

i to jest właśnie ta przewaga pontonu nad łódką.


Zaczęło się od zapytania o cececepowski ponton a skończyło się na udowadnianiu wyższości jajka od kury.

Niezależnie jak dobrze zaprojektowana łódka nie jest i nigdy nie będzie lepsza od tej samej wielkości ( długości i szerokości) pontonu. Żeby porównać jakieś rzeczy nie wystarczy postawić ich obok siebie i powiedzieć "ta rzecz jest lepsza od tej. Należy jeszcze dodać w czym jest lepsza. Żeby cokolwiek było lepsze od czegokolwiek to musi być lepsze pod jakimś względem. Nie porównał kolega żadnych cech czy parametrów a jedynie wyraził opinię, że "łódka jest lepsza". Chyba, że czegoś nie rozumiem... łódka jest lepsza bo powinna mieć przyczepkę  a ponton można chować do bagażnika? Co ma piernik do wiatraka?

Reasumując: Porównując ponton i łódkę, oba pływadła załóżmy w długości 360cm otrzymujemy:
Łódka jest cięższa, mniej stabilna, dużo trudniejsza do zwodowania, niemożliwa do zwodowania na niektórych akwenach, dużo bardziej kłopotliwa w transporcie, droższa, dużo bardziej kłopotliwa w wodowaniu w pojedynkę, mniej bezpieczna niż ponton... .

Czy kolega podważy lub zaprzeczy tym argumentom? Nie sądzę.

Prawda natomiast jest taka, że nie powinno się porównywać łódki do pontonu bo tam gdzie jedno ma wady tam drugie ma zalety i odwrotnie. W pewnych sytuacjach ponton jest znacznie lepszy a w niektórych łódka. Przed zakupem należy rozważyć gdzie będziemy pływać, z kim będziemy pływać oraz inne aspekty związane z transportem, wodowaniem etc. Wtedy z pewnością wybierzemy sprzęt odpowiedni dla siebie.

W temacie wątku dodam od siebie, że również darowałbym sobie ten rosyjski wynalazek bo do najlepszych nie należy. Chyba, że wypady na ryby byłyby bardzo sporadyczne. Wtedy można i z materaca łowić ;-) Pozdrawiam


Jacku bardzo podoba mi się Twoje podejście. I sam prezentuję podobne. Natomiast Mariusz jako konstruktor i producent broni łodzi jak Jasnej Góry. Choć nie podaje konkretnych argumentów i dlatego jest tu taka polemika. A te przy niewielkich rozmiarach pływadeł promują pontony. Choć rzeczywiście obie konstrukcje mają pewne wady gdyż nie ma sprzętu idealnego w stosunkowo niewielkiej cenie.



zgłoś naruszenie
#611962
wysłano: 2013/02/26 21:48

Brak słów do zauroczonego nie dotrą żadne argumenty.

Jeszcze raz powtarzam, że dobra łódka to znaczy dobrze zaprojektowana do celów wędkarskich i dobrze wykonana jest lepsza od tej samej wielkości (długości i szerokości) dobrego pontonu i w podobnej cenie. Oczywiście ponton można złożyć i schować do bagażnika a łódka powinna mieć przyczepkę, ponton chowamy do komórki a nawet domu, łódka musi mieć parking lub garaż

 

i to jest właśnie ta przewaga pontonu nad łódką.


Mariuszu napisz mi proszę co to oznacza:" dobra łódka to znaczy dobrze zaprojektowana do celów wędkarskich i dobrze wykonana..." Bo jakoś do tej pory na argumenty to nie rozmawiasz tylko uparcie trzymasz się swojego zdania, sądzę iż mylnego.
Pozdrawiam



zgłoś naruszenie
#612080
wysłano: 2013/02/27 08:08

Dyskusja staje się jałowa, niech każdy sam zadecyduje, co jest lepsze.

Jeden lubi ogórki, drugi ogrodnika córki.

Tyko co jest łódką a co pontonem?




zgłoś naruszenie
#667944
wysłano: 2013/07/22 15:45

PONTON :)!!!




zgłoś naruszenie
#667977
wysłano: 2013/07/22 19:02
Czterech moich kolegów miało łódki. Nie mogli z nich korzystać kiedy chcieli bo żaden z nich nie miał przyczepy a tylko dwóch posiadało auta o większej skrzyni gdzie te łódki wchodziły i można je było na łowisko zawieźć. Jeden z tych kolegów wpadł na pomysł by wozić łódź w maju nad wodę a zabierać w grudniu (przed mrozami). Niestety w grę wchodził tylko jeden akwen a tu chciałoby się skoczyć gdzie indziej, gdzie akurat ryby biorą. Suma summarum sprzedali swoje łodzie i pływają na dwóch Kolibri i dwóch Promarine. Piąty z kolegów też sprzedał łódkę ale na razie pływa ze mną i jak zapewnia za rok kupuje Promarinka. A co oprócz łowienia ryb można robić fajnego i "pożytecznego" na pontonie to już każdy niech sobie dopowie ;) ............................


zgłoś naruszenie

 

strona główna forum


Google