» » » Grupy » ★  Obserwuj★  Obserwujesz✕  Nie obserwuj

Wędka węglowa - WĘDZISKA KUPIONE NA BAZARZE


utworzony: 2009/05/26 19:05

Witam . Zachęcam wędkarzy do wydania opinii na temat wędzisk kupowanych na targu czyli krótko mówiąc tzw wędek bazarowych . Chciałbym się zapytać co sądzicie o tych wędkach oraz czy używacie tego typu "wynalazków " ( skądinąd czasami całkiem mocnych i trwałych jak na produkt niewidomego pochodzenia )? Wędziska te są zbudowane najczęściej z włókna szklanego a ich wartość użytkowa jest dość zróżnicowana pomiędzy poszczególnymi modelami - są więc wśród tych wędek - kije wcale zgrabne i uzyteczne jak i również produkty zupełnie nieudane , trefne i przypominające swa budową nie narzędzie do połowu ryb lecz maszt flagowy czy dyszel od wozu i mające zawyzony ciezar wyrzutowy .Myślę że kupowanie takich wędek przypomina istną loterię , która w ostatecznym rozrachunku nie zawsze się opłaca .Osobiście mam i używam 1 takiej wędki o nazwie CORMORAN CORMAX 450 , która sprawdza się dobrze w łowieniu linów i mniejszych karpi metodą spławikową . Wielokrotnie łowiąc na ten kij wyciągałem wspomniane gatunki ryb z największych zarośli i kęp zwartej roślinności i przy odrobinie wprawy , szczęścia a także dzięki ww wędce -hol zakończył się szczęśliwym finałem . Jestem ciekawy jakie macie poglądy na temat tych wędek ?

 


zgłoś naruszenie
#25611
wysłano: 2009/05/26 20:44
Każdy łowi na co lubi i na co go... stać. Osobiście odradzam i nie żebym był jakiś nie wiadomo jak bogaty - po prostu to jest towar niewiadomego pochodzenia, często bardzo kiepskiej jakości, bez żadnej gwarancji... lepiej pooszczędzać trochę i kupić coś porządniejszego, z pewnego źródła i z możliwością bezpłatnej wymiany lub naprawy w razie awarii.


zgłoś naruszenie
#25632
wysłano: 2009/05/26 21:36
faktycznie, bazar to loteriam ale kołowrotki to odradzam.... badziew który po pewnym czasie bardziej utrudnia niż ułatwia łowienie...


zgłoś naruszenie
#25688
wysłano: 2009/05/26 23:47


Oczywiście dysponuję również sprzętem lepszej jakości i bardzo rzadko ( jeśli w ogóle ) zaopatruję się w sprzęt wędkarski na bazarach , gdzie trudno doszukiwać się produktów wysokiej klasy .


zgłoś naruszenie

Reklama

#25691
wysłano: 2009/05/26 23:53
Nie wiem jak kije - nigdy nie kupowałem na bazarach.
Odradzam natomist kołowrotki.
Trafił mi się jeden - rozsypał się po trzech miesiącach.
Od tamtej pory żadnego sprzętu z bazaru!


zgłoś naruszenie
#25692
wysłano: 2009/05/26 23:54


Lukkimido - masz rację twierdząc ze kołowrotki bazarowe , (KINGI I GoLDENY które jednak nie są ani złote ani królewskie) - są dużo gorsze niż poszczególne modele wędzisk z charakterystyczną szczytówką w kolorze fluo .Kiedyś miałem kołowrotek VIVA kupiony właśnie na bazarze , który rozleciał się po ...2 miesiącach .Jest więc dokładnie tak jak piszesz kołowrotki z bazaru to największe barachło po tej części świata .


zgłoś naruszenie
#25695
wysłano: 2009/05/26 23:58


Widocznie skośnoocy inwalidzi mają kłopot ze składaniem mechanizmu w jedną całość . Myślę że trzeba im to wybaczyć .Tak jak mówisz - kołowrotki z rynku to straszne buble ,nieprzydatne do niczego a najmniej zaś do łowienia ryb .


zgłoś naruszenie
#25755
wysłano: 2009/05/27 16:38
Witam!

Kupiłem kiedyś z 5 lat temu pickerka 3m na "górniaku" za 60pln, do tej pory na niego łowię. Mogę nawet stwierdzić że jest to najłowniejsza wędeczka gruntowa jaką mam, wyciągałem na nie wszystko od małych płotek, do 5kg karpia. Wędka pomimo wielu wypraw na rybki wygląda jak nowa. Czasami się trafii...


zgłoś naruszenie
#25785
wysłano: 2009/05/27 19:01


Kilka lat temu, na samym początku mojej przygody z wędkarstwem dostałem kij z targu. Był to jakiś "Kormoran" i pomimo tego iż wyglądał przeokropnie to musze przyznac ze wspominam go bardzo miło. Nie odstawał wytrzymałością od wędek mojego ojca i brata, które były kupione w normalnym sklepie i teraz, gdy po przerwie wróciłem do wędkarstwa zacząłem sezon właśnie na nim. Myślę, że jeżeli uważnie przyjrzymy się wędce to nie ma zagrożenia.


zgłoś naruszenie
#25801
wysłano: 2009/05/27 19:49
I tu zgadzam się z kolegą sam kiedyś kupiłem bata i dwie teleskopówki byłem z nich z zadowolony do pewnego czasu.Po jednym sezonie zaczeły szwankować kołowrotki,kiedyś weszłem do sklepu wędkarskiego i otworzyły mi się oczy,bo za naprawdę niewielką dopłatą dostałem kołowrotek który służy mi już kilka lat,od tego czasu kupuję sprzęt nawet nie średniej klasy ale z gwarancją,pozdrawiam.


zgłoś naruszenie
#25828
wysłano: 2009/05/27 20:56
ja kupuje na allegro. Jak narazie problemu z "tanszym " sprzetem niemam. Dopoki sie nie przekonam ze tanszy sprzet to jakis bubel nie zaczne kupowac sprzetu z wyzszej półki. Niewazne czym łowisz , ważne jak łowisz. Kiedys łapali na bambusowe kije i prymitywne kolowrotki i wyciagali na nie niewiarygodne okazy a co niektorzy myśla ze jak maja wedke z kreciolem za 4 stówki to niewiadomo jaka ona dobra jest.


zgłoś naruszenie
#25846
wysłano: 2009/05/27 22:42


Kol Czermin - jak zauważyłeś - ja również posiadam wędkę "typu " Cormoran , z której o dziwo jestem zadowolony pomimo jej toporności i zawyżonej masy wyrzutowej . Wędką ta sprawdziła się przy połowie mniejszych karpi , linów i karasi wyciąganych z grążelowych łanów przy których raczej nie odważyłbym się stosować finezyjnej węglóweczki za 400 zł i więcej .Mam również kupioną lata temu i będącą już na "emeryturze "wędkę DAIWA 2,18 DŁ- sztywną jak piorun i na tyle mocną że złowiłem na nią niegdyś kilka ryb godnych mej uwagi . Pozdrawiam.


zgłoś naruszenie
#25854
wysłano: 2009/05/27 22:58
zdziwił byś się ile te węglóweczki mogą wytrzymać!.
nie cena,nie materiał ale cw. decyduje o finezyjności wędeczki.
i wcale nie musi być wędeczka sztywna jak piorun(?),żeby wyjąć przy jej pomocy okazy godne Twojej uwagi.
poydr


zgłoś naruszenie
#25860
wysłano: 2009/05/27 23:02


Kol withanight88 - masz dużo racji w swym stwierdzeniu pisząc o dawnych latach i metodach w owych czasach stosowanych.Należy zauważyć że przecież dawniej w wędkarskiej " politechnice "prym wiódł bambus tudzież leszczyna a mimo to wędkarze często zdani na własną inwencję i pomysłowość - niejednokrotnie łowili ryby o których nawet się nam nie śniło .Właśnie łowili ryby - bo ryb było w bród i na efekty można było liczyć mając sprzęt najgorszy z możliwych . Starsi i doświadczeni wędkarze stosowali więc wędki bambusowe ( które nie wiedzieć jakim cudem wytrzymywały forsowny hol dużego karpia czy nawet suma ) natomiast dziatwa i młodzież ratowała się leszczynówką z byle jaki kordonkiem i haczykiem .dopiero później przyszłą era wędek z włókna szklanego , które dziś przez wielu wędkarzy uważane są za pewnego rodzaju przeżytek .Wracając do tematu - należy pamiętać że to wędkarz nie wędka ryby łowi zaś drogi sprzęt nie jest żadnym wyznacznikiem umiejętności . Innymi słowy - drogi sprzęt ( jeśli kogoś stać jest na jego kupno) to miły dodatek do wędkarstwa usprawniający i podwyższający komfort łowienia lecz nie nadający nikomu statusu wędkarza .


zgłoś naruszenie

 

#25862
wysłano: 2009/05/27 23:07


Nie piszę że wędka - ma być sztywna jak piorun ! Wypowiedziałem się tylko o mojej starej "jak swiat " wędeczce DAIWA ,lata temu kupionej na bazarze . Ach Spines 21 - żebyś kiedyś zrozumiał jakąkolwiek wypowiedź.. Jeśli zaś chodzi o wędki węglowe - to doskonale znam i używam wędzisk węglowych na co dzień dlatego też nikt mi nie musi niczego wyjaśniać w tej kwestii.


zgłoś naruszenie
#25863
wysłano: 2009/05/27 23:11


Oczywiście warto przeczytać rady starszego kol po kiju . Zapewniam cię jednak że znam i używam węglówek . Swego czasu sporo takze czytałem na temat w grafitowych .


zgłoś naruszenie
#25865
wysłano: 2009/05/27 23:12


Kol Endriut - jak zauważyłeś - ja również posiadam wędkę "typu " Cormoran , z której o dziwo jestem zadowolony pomimo jej toporności i zawyżonej masy wyrzutowej . Wędką ta sprawdziła się przy połowie mniejszych karpi , linów i karasi wyciąganych z grążelowych łanów przy których raczej nie odważyłbym się stosować finezyjnej węglóweczki za 400 zł i więcej .Mam również kupioną lata temu i będącą już na "emeryturze "wędkę DAIWA 2,18 DŁ- sztywną jak piorun i na tyle mocną że złowiłem na nią niegdyś kilka ryb godnych mej uwagi . Pozdrawia


zgłoś naruszenie
#25868
wysłano: 2009/05/27 23:14
można łowić w grążelowych łanach na węglóweczkę za 400 zł.?



zgłoś naruszenie
#25869
wysłano: 2009/05/27 23:14


Kol Spines 21 - zamieniam się w słuch . Jakie węglówki polecasz a które bez wahania odradziłbyś wędkarzom chcącym doskonalić sprzęt i technikę łowienia ?Pzdr .


zgłoś naruszenie
#25870
wysłano: 2009/05/27 23:16


Zależy od rodzaju łowiska , wielkości łowionych ryb , stosowanych zestawów , warunków panujących na łowisku i... preferencji samego wędkarza.


zgłoś naruszenie
#25872
wysłano: 2009/05/27 23:23
i masz odpowiedz na pytanie o węglówki.o wędki.



zgłoś naruszenie
#25874
wysłano: 2009/05/27 23:26
te niewiadomego pochodzenia to rożnie bywa choć mam jedna wędkę i nie narzekam a co do kołowrotków to można kupić ostatnio widziałem kołowrotek kongera 5łożysk i jedno oporowe za 35zł tak jak oglądałem to kołowrotek dość solidny i w rozsądniej cenie jak na moją kieszeń


zgłoś naruszenie
#25875
wysłano: 2009/05/27 23:38


...a ja kupuję wędki i inny sprzęt (cokolwiek)w sklepie gdzie jest kasa fiskalna, bo Państwo też musi coś z tego mieć.za niewiele większe pieniądze mam dostęp do serwisu ,reklamacji itd. kij węglowy ze średniej półki daje mi komfort jakiego nie da mi dwa albo i trzy razy cięższy cham z bazaru. na kołowrotek mam pięć lat gwarancji i to mnie cieszy.subiektywnie stwierdzam że bazar to nieporozumienie totalne.


zgłoś naruszenie

 

1234&helip; ostatnia

strona główna forum


Google