Witam Interesuje mnie preparowanie rybich głów, nigdy tego nie robiłem. Może któryś z kolegów się tym zajmuje i mógłby trochę podpowiedzieć.
użytkownik8030
użytkownik8030 (2009/12/02 18:47) 0

http://www.osiol.net/lofiversion/index.php/t17265.html

użytkownik559
użytkownik559 (2009/12/02 19:16) 0

Każdy ma inny gust. Ja bym czegoś takiego nigdy nie powiesił na ścianie swojego domu. Wystarczy mi pamiątkowa fotografia i zapamiętany w głowie obraz odpływającej ryby.
Pozdrawiam.

użytkownik12960
użytkownik12960 (2009/12/02 19:47) 0

Przyznam się bez bicia,że mam w swojej pracowni 3 spreparowane szczupaki w całości i 6 szczupaczych łbów. I wcale nie jestem teraz z tego dumny. Dzieci mają okazję z bliska zobaczyć jak wygląda szczupak i mają radochę dotykając zębów. Zaniechałem tego zajęcia ponad 10 lat temu i nikomu nie zdradzę jak preparować szczupaka. Nigdy nie używałem formaliny. Nie uważam tego zajęcia za godnego naśladowania...

Marcin  Pisarski
pisaq
(2009/12/02 20:49) 0

Jakbym nie widział szczupaczego łba przygotowanego przez mojego dziadka to prawdopodobnie nigdy nie poszedłbym z ojcem na ryby, a co za tym idzie - nie zaczął wędkować.

Kolega spytał o techniki, aby dowiedzieć się jak to zrobić, nie pytał czy to wg kogoś etyczne czy nie. Sam nie zabiłbym dla samego łba, ale gdybym zjadł szczupaka, a łeb potrafił spreparować to na bank wisiałby u mnie w "pokoju wędkarskim".

użytkownik559
użytkownik559 (2009/12/02 21:57) 0

Mówcie co chcecie ale to się nie mieści w moich normach estetycznych. No za Chiny nie widzę w tym nic co by mi się podobało :):):)

użytkownik12960
użytkownik12960 (2009/12/02 22:15) 0

Pisaq, zajrzyj do mojej galerii "moje ryby ". Tam znajdziesz całego metrowca...

użytkownik5105
użytkownik5105 (2009/12/03 09:29) 0

...wydaje się, że preperowanie rybich głów to nic złego. Myśliwi całe gabinety mają obwieszone trofeami -oto przepis .Głowę ryby odciąć razem z płetwami piersiowymi , z kawałkim karku ,dokładnie czyścimy z mięsa , wycinamy płaty skrzelowe , tak przygotowaną głowę płuczemy w wodzie ,po wysuszeniu rozwieramy pysk ryby i wkładamy patyczki w pionie i poziomie , patyczki dobieramy tak jak chcemy mieć mocno rozwarty pysk..Następnie wkładamy do formaliny o stężeniu 3 do5% w formalinie głowa w zależności od wielkości przebywa od tygodnia do dwóch tygodni .Następnie wyjmujemy , wieszamy w ciepłym i suchym miejscu do całkowitego wysuszenia i gotImage Hosted by ImageShack.us
owe na deseczkę ...

użytkownik5105
użytkownik5105 (2009/12/03 09:35) 0

...wyżej głowa pstrąga niżej szczupaka ....

użytkownik5105
użytkownik5105 (2009/12/03 09:44) 0

Image Hosted by ImageShack.us
.....jak mamy pokój wędkarski czy kącik to możemy tam powiesić trofea i przy piwku z kolegami prowadzić rozmowy o przygodach wędkarskich ...

użytkownik25829
użytkownik25829 (2009/12/04 19:32) 0

no własnie. 2 lata temu złpałem szczupaka 118 cm. nie ważyłem ale około 8-9 kilo pewnie miał. chciałem sobie zrobić trofeum lecz jak obciąłem tę głowę wyskubałem wszystko mięso co sie dało to go tak zostawiłem na wysuszenie. a o patyczkach to nie wiedziałem. mam teraz szczupaczy ryj ale zamknięty. wisi nad moim łóżkiem. hehe polakierowany. super wygląda.

użytkownik12960
użytkownik12960 (2009/12/04 20:31) 0

Zapewne wygląda jak 80-letni dziadek. Zobacz jak wygląda szczupak w całości na mojej fotce...

użytkownik12960
użytkownik12960 (2009/12/04 20:36) 0

Wiesz, czemu nie jestem dumny z moich spreparowanych okazów ? Bo zabrałem im życie...

użytkownik8030
użytkownik8030 (2009/12/04 22:14) 0

Koleda tematodawca chciał zasięgnąć opinii speców. Jeśli mu pasuje wieszanie trofeów, to ja to szanuję.

użytkownik8030
użytkownik8030 (2009/12/04 22:37) 0

*kolega

użytkownik5105
użytkownik5105 (2009/12/05 08:58) 0

O.K.

Przemysław Boguszewski
Przemek238
(2010/01/06 11:19) 0

daj sobie spokój z preparowaniem łba szczupaka. Po co go zabierać i zabijać. Nie lepiej zostawić żeby się mnozył. Przecież taki szczupak jest niesmaczny. lepiej weź aparat i zrób mu zdjęcie i niech wraca w dobrej kondycji do wody

Krzysztof S
krisskowron
(2010/01/06 11:35) 0

"O gustach (również tych estetycznych) się nie dyskutuje" - to po pierwsze. Jeśli rybia głowa po sprawieniu złowionej i zabitej dla celów konsumpcyjnych ryby miałaby trafić na śmietnik - to chyba lepiej jak odpowiednio wypreparowana zawiśnie w kąciku łowcy i cieszyć będzie jego oko - to po drugie. A co na to myśliwi preparujący z dumą i pietyzmem swoje znacznie większe i poważniejsze trofea? - to po trzecie.
A po czwarte - jeśli Kolega ma dostęp do starszej literatury i piśmiennictwa wędkarskiego to np. w czasopiśmie okolicznościowym (wydanie specjalne WW) "Vademecum wędkarza - Wiosna" z 1987 r. znajduje się publikacja drobiazgowo objaśniająca preparowanie rybich głów.

Waldemar Kucharczak
waldziu12
(2010/01/13 18:27) 0

Ja nie mam nic przeciwko w końcu płacimy składki pzw zarybia więc czemu nie mam se od czasu do czasu rybki nie zabrać i se nie zjeść

użytkownik12960
użytkownik12960 (2010/01/13 18:44) 0

Napisałem co myślę o preparowaniu... Kiedyś to robiłem. teraz dzieci oglądają je w mojej pracowni wędkarskiej

Podgląd zdjęć na forum dostępny jest tylko dla zalogowanych użytkowników.

załóż konto zaloguj się

Czarny Biały
Przemas83
(2010/01/13 19:07) 0

to zdjęcie zrobiłem na urlopie w 2009 roku w Siemianach nad Jeziorakiem na żywo robi wrażenie

Podgląd zdjęć na forum dostępny jest tylko dla zalogowanych użytkowników.

załóż konto zaloguj się

użytkownik13410
użytkownik13410 (2010/01/13 19:56) 0

Szczerze mówiąc mojemu pierwszemu złowionemu w życiu szczupakowi spreparowałem głowę. Miałem wtedy chyba 10 lat, a chciałem to zrobić żeby pochwalić się przed dziadkiem. Nie był to duży egzemplarz, raptem 55 cm złowione na żywca ale wtedy jeszcze bez żadnej wiedzy o preparowaniu go zdecydowaliśmy (ja i sąsiad który oprawiał moją dużą rybę) po prostu ususzyć jego głowę. Bez formaliny, bez lakieru po wszystkim. Efekt był taki że suszył się strasznie długo, w dodatku suszyłem go w domu i strasznie śmierdziało a szczupak miał wysuszone oczy, blady kolor i niemiłosiernie śmierdział. Wywaliłem go jakieś 3 lata temu, gdy myślałem że już nie powrócę do wędkowania.
A odnośnie preparowania- jeśli miałbym zamiar spreparować rybę to chyba dałbym to do zrobienia profesjonaliście, nieumiejętnie zrobiona rybka absolutnie nie jest ozdobą. Ewentualnie zasięgnąłbym porady u jakiegoś myśliwego- dla nich preparowanie to codzienność.

A tak w ramach przestrogi przed nieumiejętnym preparowaniem:


 
zdjęcie z jakiegoś tam forum

użytkownik23635
użytkownik23635 (2010/01/13 19:59) 0

                                                                                                                               
Nie wiem czy takie coś zasługuje na powieszenie nawet w szopie.

użytkownik7463
użytkownik7463 (2010/01/13 20:09) 0

Takie coś to można by jedynie na szyi samego twórcy tego dzieła powiesić. Aby wszyscy widzieli jaki to utalentowany artysta.

użytkownik12960
użytkownik12960 (2010/01/13 20:10) 0

Po prostu ohyda... Takie jest nasze wędkarstwo.