Okres ochronny leszcza.

Koledzy czy Leszcza naszą rodzimą rybę można traktować jako chwast i jak się go złowi wprowadzać zakaz wypuszczania go do wody jak to sugerują niektórzy wędkarze w okręgu PZW Zamość . Jak się mają do tego przepisy RAPR i Ochrony Przyrody. Takie informacje uzyskałem na forum PZW Zamość dotyczące zbiornika Nielisz . Odwołuję do - http://pzw.webd.pl/search.php?search_id=egosearch - w pytaniach do zarządu : temat - Czy są zmiany w limitach połowu ryb.
Jarosław Włodarczyk
brzana1 (2009/05/07 22:26)

Jak taką piękną rybę można uznawać za chwast. Znowu ktoś wymyślił jakiś durny przepis. W okręgu Kieleckim od kilku lat obowiązuje wymiar ochronny leszcza 25 cm. i my wędkarze jesteśmy z tego zadowoleni.

Przemysław Rżysko
przemo1980 (2009/05/07 22:30)

Oczywisci ze nie powinno sie traktować leszcza jako chwast i jak najbardzej jestem za wprowadzeniem wymiaru ochronnego na wszystkie wody dla tej ryby.

Kazimierz Lipiec
kazik (2009/05/08 00:15)

W Regulaminie Amatorskiego Połowu Ryb został zniesiony wymiar ochronny dla Leszcza i jeszcze do tego nie obejmuje go jaki kolwiek limit ilościowy , traktując tą rybę jako chwast co upoważnia innych wędkarzy na podobne zachowanie i wprowadzaniu nie etycznych zasad względem tej ryby.

użytkownik8382
użytkownik8382 (2009/05/08 08:21)

Żadnej ryby która nie została sprowadzona z zagranicy nie wolno tratować jako chwast. Moim zdaniem większość ludzi którzy tak uważają nie odróżniają leszcza od krąpia i myślą że leszcz karłowacieje bo est go za dużo.

użytkownik8382
użytkownik8382 (2009/05/08 08:22)

Zdarzają się zbiorniki gdzie tych ryb jest naprawdę za dużo ale na pewno są inne sposoby aby zmniejszyć ich populację niż wyrzucanie trupów w trzciny jak gdzieś napisał jeden kolega

Andrzej Matuła
fasiu (2009/05/08 10:04)

Trzeba poprostu wpuścić więcej drapieżników do zbiornika, natura zrobi swoje !!! a nie jakieś dyskusje o chwastach ! każda ryba czy to leszcz czy ukleja czy sum powinna być traktowana przez nas wędkarzy z szacunkiem niezależnie od wielkości populacji, rozmiarów, czy walorów smakowych ... itp

Jerzy Suchodolski
jurek (2009/05/08 10:44)

W Okręgu Płocko-Włocławskim leszcze nie mają wymiaru .........(jest to olbrzymi zbiornik zaporowy na rzece Wiśle , aż do tamy we Włocławku ) , i leszczy--- zwłaszcza tych średnich jest od zatrzęsienia ---mają tu wspaniałe warunki do bytowania ............więc leszcza może każdy wędkarz łowić ile zechce , nie ma bowiem limitu wagowego na tę rybę ( do rozmnażania przystępuje w 7-mym roku życia ) , więc jest ich tzw. żyletek------- bardzo dużo ..............Ku gwoli ciekawości ; LESZCZA , KRĄPIA I KARASIA SREBRZYSTEGO ------ MOŻNA ŁOWIĆ DO WOLI .............na te trzy gatunki nie ma wymiaru wagowego, ale tylko na Wiśle................zdarza się złowić , choć rzadko leszcze powyżej 5-ciu kg , i nawet większe...........wiec uważam że nie jest chwastem , natomiast tak jak ukleja jest dobrym tzw. materiałem do szkolenia się początkujących wędkarzy , i jeszcze korzysta się z nich skrzętnie na różnego rodzaju zawodach wędkarskich...........pozdrawiam wszystkich Jurek społecznik .

Gerard Trzmielewski
von_trzmielke (2009/05/09 21:25)

Chwastem można nazwać tylko obce gatunki.
Przed wielu laty uważano okonia za chwast. Teraz jest go coraz mniej i ciężko złapać okazowe egzemplarze. Obecnie ma nawet wymiar ochronny.
Pomysłodawcy uznania leszcza za chwast powinni powinni mocno się zastanowić.

Sylwester Rompa
swiezy (2009/05/09 22:51)

... Leszcz oczywiście nie może być nazywany chwastem . Mój największy mierzył 74 cm brunatno złoty w grzbiecie 26cm wagi nie znam bo wypuściłem . Dostarczył mi dużo wrażeń podczas holu . Naprawdę walczył a że złowiłem go przed świtem i jak zobaczyłem jego wielkie uski myślałem że to karp . Jednak był to lech ale porządny . Dziś tego łowiska na którym go złowiłem już niema . Kiedy złowię następnego nie wiem ? Ale przeraża mnie to że nasz okręg piotrkowski każe zabierać na zawodach te ryby ! Na zbiorniku Miedzna murowana mamy sporą populacje tej ryby . Przeważają rybki do 30 cm . Na zawodach jak się dobrze wstrzeli można tego sporo połowić sam złowiłem tego sporo kiedyś w jednej turze 7400 chyba . Wyniki w turze ponad 4 kg nikogo nie dziwią . Takie koło 30 i tak się rzadko trafiają . Przeważają ryby o wymiarze 17-23 i mniejsze . Wędkarze łowiący na grunt czasem łowią spore sztuki . Zbiornik wydaje się być zachwaszczony ale czy aby na pewno ? I czy masowe odłowy coś pomogą nie wiem ? Nasz drugi sztandarowy zbiornik Zalew Sulejowski . Niegdyś słynne łowisko sandacz i oczywiście leszcza . Duże odłowy tej ryby a przyczynili się do tego sami wędkarze i rybak nie zapominając o kłosownikach {"choć leszcz nie jest chodliwą rybą ,lepszy sandacz}spowodował zanik populacji tego gatunku na zalewie .Dziś łowi się 1 góra 2 sztuki . Skoro leszcz jest taki plenny i jest odporny na drapieżniki {"wysokie ciało,ukleja,płoć stanowi lepszy kąsek}Dlaczego nie łowimy sporadycznie małe sztuki? Uważam że dla leszcza powinien być wprowadzony wymiar do 30 cm 5 kg powyżej tak jak było kiedyś 10 sztuk

mariusz świderski
melon79 (2009/05/10 04:00)

terz jestem za tym zeby wrucic wymiar i okres ochronny.pozdro

użytkownik7463
użytkownik7463 (2009/05/10 08:56)

Mam wrażenie że ludzie wszędzie szukają winnego stanu wód tylko nie u siebie. Zawsze im coś przeszkadza jak nie kormoran to wydra później bóbr i czaple jak już tego nie ma to zaczynają być okonie i leszcze.

użytkownik695
użytkownik695 (2009/05/10 10:20)

Jako wędkarz mający zainteresowania przyrodnicze a także wykazując pewną dozę zdrowego rozsądku pójdę w sukurs kol JA1Kuba .Człowiek jako istota chcąca za wszelką cenę ujarzmić środowisko naturalne i chcąc sprawować nad nią wszelką kontrolę - nie dostrzega skutków swych śmiałych poczynań a za wszelkie niekorzystne zmiany zachodzące w przyrodzie obwinia zwierzęta , których zachowanie i rozwój biologiczny zaburzany jest właśnie przez niego samego . Ludzie dążący do rozwoju przemysłu , nawiedzeni technokratycznym sposobem myślenia i pędem do przejęcia całkowitej kontroli nad ekosystemem ; wszelkiego zła dopatrują się w elementarnych częściach naszej przyrody obejmującej nie tylko gatunki uznawane powszechnie za szlachetne ale i również te pozornie nic nie warte takie jak ot choćby wspomniany , nie z własnej winy karlejący leszcz , jazgarz , ciernik . Wszystkie organizmy żyjące na terenach Polski ( bo o naszym kraju tutaj mowa ) , nawet te pozornie wysoce szkodliwe - stanowią nierozerwalne ogniwa łańcucha polskiej biocenozy .

użytkownik695
użytkownik695 (2009/05/10 10:21)

Jako wędkarz mający zainteresowania przyrodnicze a także wykazując pewną dozę zdrowego rozsądku pójdę w sukurs kol JA1Kuba .Człowiek jako istota chcąca za wszelką cenę ujarzmić środowisko naturalne i chcąc sprawować nad nią wszelką kontrolę - nie dostrzega skutków swych śmiałych poczynań a za wszelkie niekorzystne zmiany zachodzące w przyrodzie obwinia zwierzęta , których zachowanie i rozwój biologiczny zaburzany jest właśnie przez niego samego . Ludzie dążący do rozwoju przemysłu , nawiedzeni technokratycznym sposobem myślenia i pędem do przejęcia całkowitej kontroli nad ekosystemem ; wszelkiego zła dopatrują się w elementarnych częściach naszej przyrody obejmującej nie tylko gatunki uznawane powszechnie za szlachetne ale i również te pozornie nic nie warte takie jak ot choćby wspomniany , nie z własnej winy karlejący leszcz , jazgarz , ciernik . Wszystkie organizmy żyjące na terenach Polski ( bo o naszym kraju tutaj mowa ) , nawet te pozornie wysoce szkodliwe - stanowią nierozerwalne ogniwa łańcucha polskiej biocenozy .

użytkownik695
użytkownik695 (2009/05/10 10:34)

Leszcz jest pospolitym , krajowym gatunkiem i jednocześnie też nieodrodną częścią polskiego ekosystemu i naszych wód . Jak więc tę piękną i ważną pod względem przyrodniczym rybę - można uznawać za chwasta ? Jestem zbulwersowany tym absurdalnym i na szczęście lokalnym przepisem , który powinien być ostro skrytykowany i spotkać się z jednoznaczną reakcją wyższych instancji PZW . Wędkarze , szczerze namawiam was do zajęcia głosu w sprawie obrony leszcza , jednego z niemalże herbowych gatunków polskiego rybostanu . Starajmy się ignorować szalbierstwa i brednie na temat polskiej ichtiofauny - formułowane przez polskich poprawiaczy przyrody , chcących tworzyć nowy porządek nad naszymi wodami a tak naprawdę cofającymi się w swych poglądach do minionej już dawno - epoki Gierka .

użytkownik695
użytkownik695 (2009/05/10 10:45)

Leszcz karłowacieje w skutek działań dokonywanych w obrębie jego środowiska życia . Wystarczy tylko spojrzeć na apokaliptyczny stan większości naszych polskich , mętnych jezior z prawie doszczętnie przetrzebioną populacją drapieżników - aby w mig zrozumieć że winę za karłowacenie i choroby leszcza - ponoszą osoby , które doprowadziły nasze wody do takiego stanu i na domiar złego nadal mające prawo do tworzenia absurdalnych przepisów .

użytkownik695
użytkownik695 (2009/05/10 11:10)

Osobiście również jestem za przywróceniem wymiaru ochronnego 25 i limitu 10 szt.Należy pamiętać jednak że tego typu praktyki będą miały moc wtedy i tylko wtedy gdy jeziora i rzeki chronione będą przed nagminnym zanieczyszczaniem wód ,introdukcją obcych gatunków , wycinaniem tarlisk na plaże i prywatne dacze i szarańczą naszych wód - kłusownikami i pazernymi rybakami odławiającymi nasze wody " do ostatniego krąpia " . Na ostatnie z wymienionych równie pospolitych co haniebnych praktyk spotykanych nad naszymi wodami leszcz , ma bardzo małą odporność gdyż jest on rybą stadną . Będąc więc grupującą się rybą - żaden nawet największy , zdobny w złote łuski leszcz nie ma szans w spotkaniu z pazernym rybakiem czy kłusownikiem i ogromnym niewodem trzebiącym jego populację , niewielką szansę przeżycia ma także nasz nieboży leszcz w wodach dawniej żyznych i rybnych :stawach , jeziorach , odcinkach rzek ,które dziś z pobudek typowo komercyjnych zamieniane są w łowiska specjalne karpia i amura , nad których to łysym brzegiem wznoszą się prywatne dacze właściciela wody .Tak więc leszcz - niegdyś wartościowa ryba ciesząca się uznaniem jest dziś obiektem kpin i absurdalnych przepisów ukutych na korzyść wspomnianych już grupy ludzi niszczących nasze wody .

użytkownik695
użytkownik695 (2009/05/10 11:15)

Nasze wody - ewidentnie psieją a wraz z nimi do najniższego stopnia degradowane są już dzisiaj dla wielu nic nie warte lecz jakże cenne gatunki ryb takie jak leszcz .

użytkownik695
użytkownik695 (2009/05/10 13:00)

Osobiście również jestem za przywróceniem wymiaru ochronnego 25 i limitu 10 szt.Należy pamiętać jednak że tego typu praktyki będą miały moc wtedy i tylko wtedy gdy jeziora i rzeki chronione będą przed nagminnym zanieczyszczaniem wód ,introdukcją obcych gatunków , wycinaniem tarlisk na plaże i prywatne dacze i szarańczą naszych wód - kłusownikami i pazernymi rybakami odławiającymi nasze wody " do ostatniego krąpia " . Na ostatnie z wymienionych równie pospolitych co haniebnych praktyk spotykanych nad naszymi wodami leszcz , ma bardzo małą odporność gdyż jest on rybą stadną . Będąc więc grupującą się rybą - żaden nawet największy , zdobny w złote łuski leszcz nie ma szans w spotkaniu z pazernym rybakiem czy kłusownikiem i ogromnym niewodem trzebiącym jego populację , niewielką szansę przeżycia ma także nasz nieboży leszcz w wodach dawniej żyznych i rybnych :stawach , jeziorach , odcinkach rzek , dziś z pobudek typowo komercyjnych zamienianych w karpiowe łowiska specjalne, nad których to łysym , wykarczowanym brzegiem wznoszą się prywatne dacze właściciela wody .Tak więc leszcz - niegdyś wartościowa ryba ciesząca się uznaniem jest dziś obiektem kpin i absurdalnych przepisów ukutych na korzyść wspomnianych już grupy ludzi niszczących nasze wody .

Mariusz P
MP (2009/07/22 20:55)

oczywiscie ze nie mozna traktować leszcza jako chwast ponieważ w regulaminie niema nic takiego napisane. Fakt ze zostal zniesiony limit wymiarowy i wagowy ale ze chwast?

użytkownik3378
użytkownik3378 (2009/07/22 21:16)

na przełomie dziewiętnastego i dwudziestego wieku leszcz był o wiele droższy od karpia z uwagi na bardzo smaczne mięso . w porównaniu do karpia to niebo i ziemia ,dlatego tez jak czytam o wyrzucaniu leszczy w krzaki to nóż mi siew kieszeni sam otwiera.

użytkownik695
użytkownik695 (2009/07/23 00:58)

ZGADZAM SIĘ Z TOBĄ MANIEK W ZUPEŁNOŚCI .MNIE NIE TYLKO NÓŻ SIĘ OTWIERA ALE I DO RĘKI SAMA WPADA SIEKIERA .... BRAWO - BARDZO PODOBA MI SIĘ TWOJE PODEJŚCIE DO WĘDKARSTWA . POZDRAWIAM .

Norbert Stolarczyk
Norbert Stolarczyk (2009/07/23 18:52)

O wybacz kolego Zrakdęw lecz zbyt młody jesteś by cokolwiek o tej epoce móc powiedzieć pragnę zapewnić Ciebie że za Gierka to chociaż ryby w rzekach były i z moim tatą co sobota na nockę chodziliśmy i zawsze jak nie płocie to węgorz, lin nigdy z pustymi rękoma nie wracaliśmy, obecnie te rzeki o których mówię to płynące smrudki wiec o jakiej epoce Ty mówisz?

użytkownik8030
użytkownik8030 (2009/07/23 19:42)

Pamiętam, że z powodu chwastów była tu kiedyś niezła zadyma. Ale się wypowiem. Jest taki termin jak "przeleszczenie" - kto tego zjawiska nie zna i nie widział jego objawów, niech nie odnosi się do mej wypowiedzi. Problem polega na tym, że ludzie świadomie, albo też nieświadomie, doprowadzają często do nadmiernego przyrostu liczebnego różnych gatunków. Takie sytuacje są niebezpieczne. Obojętnie kto mi powie że nie mam racji, ten nie ma zielonego pojęcia czym grozi zbyt duża populacja różnych gatunków. Ztego powodu, że ja wiem jak to wygląda w praktyce, śmiem twierdzić, że bywaja sytuacje, że ryba staje się chwastem. No i trzeba wtedy drastycznych metod, by sytuację naprostować.

Norbert Stolarczyk
Norbert Stolarczyk (2009/07/23 20:24)

Tak to prawda co powiedział Mirek sytuacja podobna jest na Zalewie Domaniowskim jeśli chodzi o leszcza a nawet sandacza mówiłem już o tym na jednym z postów Jest to według mnie bezmyślna gospodarka wód a później porządną rybę nazywa się chwastem.

Sumik Karłowaty
SumikDestroyer (2009/07/23 20:51)

Ghostmir w 100% się z tobą zgadzam. Wyrobisko Zielona (opis na moim profilu) właśnie jest "przeleszczona" przynęta nie zdąży na dno opaść a tu już wisi leszczyk 20cm...

Dodaj wątek na forum