Nawijanie nowej żyłki na kołowrotek

użytkownik6337
  • użytkownik6337
  • użytkownik6337
Witam. Kupiłem sobie nowy kołowrotek i żyłkę. Mój wujek - wędkarz doradził mi, żebym przed nawinięciem żyłki na kołowrotek na całą szerokość szpuli nawinął dwie warstwy filcu - ponieważ wtedy żyłka będzie się lepiej nawijać na szpulę i będzie się lepiej układała na szpuli. Czy dobrze mi doradził??? - proszę o pomoc. I druga rzecz - mianowicie, jakiego węzła użyć do nawijania żyłki na kołowrotek - samo zaciskającego się, czy może z dwóch węzłów overhand??? Pomóżcie...
użytkownik6337
użytkownik6337 (2009/01/18 13:55) 0

To jest ten węzeł z 2 overhand --> http://wedkuje.pl/news/zdjecie.php?id=15980

Ryszard Troncik
rysiek38 (2009/01/18 14:44) 0

jak masz 2 szpule to nawin nowa bez podkadu-dowiaz stara i dowin do konca a nastepnie przewin na ruga szpule calosc wtedy ta stara bedzie podkladem w odpowiedniej ilosci

użytkownik6337
użytkownik6337 (2009/01/18 17:48) 0

Nie rozumiem, czyli mam na nową szpulę nawinąć nową żyłkę i na nową żyłkę nawinąć starą i potem nawinąć je na drugą szpulę????? I jak ta stara żyłka ma być podkładem??? Sory, ale nic nie kumam :/ A co z tym filcem i z węzłami?????

Ryszard Troncik
rysiek38 (2009/01/18 18:08) 0

stara zylka bedzie wtedy zamiast tego filcu a wezly ja robie petle zaciagajaca a zylki polacz np tak jak przypony i bedzie dobrze

andrzej k.
kalmar (2009/01/18 18:55) 0

ja robię samozaciskowy :) tylko zakładam tak, aby przy zwijaniu żyłki na szpulę, żyłka szła w przeciwną stronę aniżeli wyszła przez pętlę :) - ale tłumaczenia zawsze są nieczytelne :) obejrzyj węzły w internecie i wybierz sobie :) ten węzeł ma to mniejsze znaczenie bo raczej nie zdarza się aby ze szpuli zeszło tyle żyłki by straciła ona przyczepność na niej :) pozdrawiam :)

użytkownik6337
użytkownik6337 (2009/01/18 19:02) 0

Hehe :)) Te tłumaczenie, to akurat zrozumiałem, ale czy ta żyłka skierowana w przeciwną stronę coś daje, jakieś "lepsze efekty" niż odwrotnie?????

Ryszard Troncik
rysiek38 (2009/01/18 22:11) 0

nie zrozumiales bo jak dasz w te sama to bedziesz mial ciezko zaczac nawijac- w przeciwna to znaczy zylka z petli kuz sie zaciagnie jak zaczniesz zwijac

użytkownik6337
użytkownik6337 (2009/01/18 23:01) 0

Aha, przepraszam... :/ Rzeczywiście, dziękuję za pomoc i porady. Mam nadzieję, że kołowrotek i żyłka przyjdą w tym tygodniu (mama nadzieję, ze jak najszybciej :)) Pozdrowienia i "Połamania kija" :D

andrzej k.
kalmar (2009/01/19 09:09) 0

prawa fizyki

Ryszard Troncik
rysiek38 (2009/01/19 09:11) 0

ludzie maja cos z zaby-jedni kumaja a jedni rechocza ;-))

użytkownik5494
użytkownik5494 (2009/01/19 17:47) 0

Tak to jest ten węzeł na http://wedkuje.pl/news/zdjecie.php?id=15980 ja takich używam od lat i cała rodzina wędkarzy tak robi. a co do filcu to nie mam zielonego pojęcia. Wypróbuję i może jest lepszy.
Pozdrawiam i połamania

Krzysztof Cybulski
Kiris (2009/01/19 19:42) 0

Podkładka z filcu, oprócz tego, ze zmniejsza ilość żyłki, którą trzeba nawinąć aby wypełnić szpulę ma przede wszystkim zapobiegać przyspieszonej utracie właściwości żyłki. Mokra żyłka zawsze trochę się rozciąga i później kurczy. Aby zapobiedz nadmiernym naprężeniom w środku zwoju używa się podkładu z filcu. Nie jest złym pomysłem stosowanie starej, grubszej żyłki jako podkład. Pozdrawiam

użytkownik6337
użytkownik6337 (2009/01/20 14:42) 0

Bo ważne jest też moim zdaniem, żeby żyłka miała trochę bardziej "miękko" na spodzie szpuli i moim zdaniem powinna się trochę lepiej układać, ale to tylko moje zdanie...

użytkownik5494
użytkownik5494 (2009/01/20 15:46) 0

Popieram Cię
Pozdrawiam i połamania

Aleksander Foryś
ekoolo (2009/01/20 18:57) 0

Kanapka nie kombinuij,bo przekombinujesz:)))Posłuchaj się starych wyjadaczy:)

Ryszard Troncik
rysiek38 (2009/01/20 20:24) 0

doradzilem ci zylke po tak nawiniesz tyle ile trzeba i bedzie dobrze ja to fakt stosuje mikki podklad ale ty mysle jeszcze nie masz na tyle wyczucia by wiedziec ile go dac pod dana zylke-ekoolo ma racje

Ryszard Troncik
rysiek38 (2009/01/20 20:26) 0

sorki za p

Krzysztof Kwiatkowski
krzkwi5 (2009/03/09 14:53) 0

HEJ NAJLEPIEJ DWA WĘZŁY I TO WTAKI SPOSÓB ŻEBY CI SIĘ NA SZPULI ZAKLESZCZYŁY I NI OBRACAŁY A FILC NO NIE WIEM JA TEGO NIE STOSUJĘ I WSZYSTKO JEST OK ,JEST TYLKO DOBRY SPOSÓB ŻEBY PO NAWINIĘCIU ŻYŁKA NIE SKRĘCAŁA SIE I PROSTO SIĘ UKŁADAŁA NA WODZIE ,MUSISZ NA KOŁOWROTEK NAWIJAC KRĘCAC KOŁOWROTKIEM NAWIJAJAC SZPULE UMIESCIŁ TAK ŻEBY SWOBODNIE SIĘ ODWIJAŁA WYPROSTOWANA ZYŁKA,SZPULA Z ŻYŁKĄ NIE MOŻE LEŻEC NA ZIEMI I TAK NAWIJAĆ NA KOŁOWROTEK BO WTEDY NA BANK BĘDZIESZ MIEĆ POSKRECANĄ ŻYŁKE
POŁAMANIA KIJA

użytkownik9527
użytkownik9527 (2009/03/09 15:39) 0

Witaj. Dorzucę kilka rad, bo i mnie kiedyś pomogły uniknąć nerwów. Po pierwsze, nawijaj żyłkę nakołowrotek w tym samym kierunku, w którym schodzi ze szpuli. Dzięki temu zmniejszysz podatność na splątania. Po drugie, wypełnij kołowrotek żyłką tak, by odległość skraju nawoju od krawędzi szpuli kołowrotka wynosiła 2 milimetry (to ułatwia schodzenie żyłki z kołowrotk, czyli dłuższe i rzuty przy większej precyzji). Po trzecie, żyłka powinna się nawijać w stanie napięcia. Praktycznie wygląda to tak, że między szpulką a kołowrotkiem umieszczasz książkę, a żyłkę przepuszczasz pomiędzy zamkniętymi okładkami.
Powodzenia!

Napisz odpowiedź