Najlepsza przynęta na leszcza

Mam pytanie do wędkarzy praktyków.Na co teraz leszcz bierze najlepiej?
Marcin  Pisarski
pisaq (2009/09/05 16:25) 0

Ja tam cały czas mam najlepsze efekty na ziarnko lub dwa ryżu wędkarskiego (chrupki wędkarskie) z trzema-czterema białymi robakami.
Swojego czasu też dobrze mi brały na pęczak, ale dawno nie próbowałem.
Jutro sprawdzę :p

użytkownik695
użytkownik695 (2009/09/05 16:40) 0

Leszcz przed nastaniem chłodów i wczesnojesiennych wichur - intensywnie żeruje gustując szczególnie w "pokarmie zwierzęcym ". Z powodzeniem na haczyk możesz więc zakładać duże czerwone robaki , kanapki składające się z kukurydzy i białych robaków, pęczki białych zakładane nawet po 5 - 6 szt a po odpowiednim zanęceniu przynęty takie jak groch , kukurydza , cieciorka , czy makaron gwiazdki . Należy podkreślić fakt iż przynęta zarzucona z myślą o leszczu nie może być zbyt mała . Stosując drobne kąski nawet w klasycznym leszczowym łowisku - zamiast omszałych , złotych "i niełatwych do złowienia "łopat " - łowił będziesz namolne płotki i zupełnie "pozbawione honoru " skarłowaciałe krąpie .Pozdrawiam .

użytkownik695
użytkownik695 (2009/09/05 17:04) 0

Ryż preparowany moczony w oleju jak i ten "produkowany " dla wędkarzy a także specjalne chrupki PUFFI firmy CUKK - z powodzeniem i dużą skutecznością łączyć można z makaronem gwiazdki i białymi robakami . Są to dobre i skuteczne przynęty wabiące wszelki białoryb . Dodatkową zaletą przynęt tego rodzaju jest pewien stopień pływalności co ma niebagatelne znaczenie podczas łowienia w zbiornikach z lekko porośniętym dnem kiedy zależy nam na wyeksponowaniu atrakcyjnej przecież przynęty .

Marcin  Pisarski
pisaq (2009/09/05 17:05) 0

Zgadza się, przynęta powinna być większa, tak aby jej rozmiar definiował jej selektywność. Na jedną pinkę można złowić ładnego leszcza - owszem, ale duże prawdopodobieństwo, że nieduża płotka bądź krąpik tudzież leszcz-żyletka dopadnie ją pierwszy ;)

użytkownik695
użytkownik695 (2009/09/05 17:09) 0

Pęczak to przynęta dobrze trzymająca się haczyka i wykazująca pewną ograniczoną ( powiedziałbym warunkową ) skuteczność .

użytkownik695
użytkownik695 (2009/09/05 17:10) 0

Otóż to .Zgadza się . Bardzo ważnym kryterium w doborze przynęt na leszcza jest jej selektywność .Pozdrawiam .

Marcin  Pisarski
pisaq (2009/09/05 17:13) 0

Chyba większość wędkarzy woli łowić duże okazy zamiast małych żyletek.
A z tym pęczakiem mógłbyś coś jaśniej?
Swojego czasu na pewnym łowisku leszcze nie chciały nic innego tylko pęczak.
I to ładne leszki, bo takie po 40-45cm

użytkownik695
użytkownik695 (2009/09/05 17:17) 0

Leszcz lubi dobrze pojeść i zasada ta odnosi się zarówno do zanęty jak i do wabika zakładanego na haczyk .Dodać należy że skuteczne nęcenie mające na celu wyeliminowanie brań drobnicy i zwabienie stada leszczy - nie musi kończyć się zakwaszeniem łowiska kilogramami poobiednich zlewek . Nęcąc w ten sposób osiągamy zwykle efekt przeciwny do oczekiwanego .

Marcin  Pisarski
pisaq (2009/09/05 17:24) 0

Jeżeli chodzi o zanętę sypką - jeżeli muszę użyć - ot używam kilku większych garści ów zanęty przesianej przez sitko i zamoczonej. Do niej wsypuję to na co mam zamiar łowić - biały, kuku, pęczak(z nim ostrożnie bo dobrze klei!)
W zasadzie można powiedzieć, że używam zanęty sypkiej jako atraktora, a nęcę tym czym łowie. Fakt, czasami trzeba poczekać aż coś podejdzie, ale jak już to "ino roz!"

użytkownik695
użytkownik695 (2009/09/05 17:30) 0

Pisaq - jeśli w dobrym leszczowym łowisku ( z którego wyborem na pewno nie masz najmniejszego problemu ) nęciłeś pęczakiem lub zanętą zawierającą duże ilości kaszy to trudno się dziwić że duże leszcze w niej zasmakowały .Myślę jednak że pęczak nie jest aż tak skuteczną przynętą i często jest przeceniany przez wędkarzy tradycjonalistów . Kasza ta zawiera duże ilości sycącego glutenu , kaloryczne węglowodany ( skrobia ) a poza tym obfituje w błonnik , który na ryby działa lekko przeczyszczająco . Często się zdarza że pęczak źle przygotowany przez wędkarza - staje się dla ryb po prostu .... niejadalny ( tak jakby kiedykolwiek był przysmakiem ryb - stworzeń bądź co bądź z formy i natury ; wybitnie wodnych ). Nieodpowiednio spreparowany pęczak jest natychmiast wypluwany przez rybę .

użytkownik695
użytkownik695 (2009/09/05 17:36) 0

Też łowiłem leszcze i leszczyki na pęczak , kukurydzę , makaron , ciasto , ziemniak , a najdziwniejszą przynętą na jaką złowiłem tę rybę - to kawałek jabłka założony na haczyk z nudów i dla żartów . Jakież było moje zdziwienie gdy po chwili od wrzucenia zestawu do wody - nastąpiło agresywne branie leszczyka długiego na 35 cm .Pisaq - a słyszałeś może o łowieniu leszczyków na kawałki cynfolii z opakowania po papierosach ?

Marcin  Pisarski
pisaq (2009/09/05 17:53) 0

Nie, ale widziałem i praktykowałem łowienie płoci i leszczy na gofry o.O
Ja tam nie nęciłem, wtedy akurat tylko bawiłem się spławikiem.
Szczerze powiedziawszy nie uważam aby ryba zwracała uwagę na zawartość poszczególnych substancji, a raczej na smak i wielkość.
Skąd taka ryba ma wiedzieć, że to co widzi przed sobą jest smaczne, zdrowe i pożywne? :p
Pachnie ładnie? Tak! Wygląda smacznie? Jak najbardziej! To jemy! :p
Mam kilka łowisk leszczowych, gdzie nie mam problemu ze złowieniem większej sztuki, na jednym z nich padł mój dotychczasowy rekord leszcza.
Jutro wybieram się z samego rana, a raczej w nocy aby ten rekord poprawić.
Jak moja miejscówka będzie wolna to może linek się trafi ;)

użytkownik695
użytkownik695 (2009/09/05 18:47) 0

Ryba nie patrzy w tabele i bilanse zawartości składników - to prawda . Faktem jest jednak że niektóre produkty ( a wśród nich niektóre przynęty stosowane przez wędkarzy ) przechodzą przez rybi układ pokarmowy w stanie prawie niezmienionym lub są wypluwane .Na gofry też zdarzyło mi się łowić i podobnie jak ty osiągnąłem efekty w połowie płoci , leszczy , krąpi i monstrualnej wielkości uklei .

użytkownik695
użytkownik695 (2009/09/05 18:52) 0

Życzę w takim razie sukcesów . Leszcz to w końcu ryba wartościowa , godna wędkarskiego zachodu i o ile bardziej proporcjonalna niż opasłe świntuchy z łowisk specjalnych . Pozdrawiam.

Marcin Kozłewski
kozinho1978 (2009/09/05 19:54) 0

...na pewno nie na przynęty TRAPERA:)

Dawid Szczotka
dawid525 (2009/09/05 20:05) 0

witam!przewaznie na lecha zakladam 2 ziarna kukurydzy lub kanapke przy dobrym neceniu mam ladne efekty jeen lub 2 biale robaki to albo krap lub maly leszek sie czepi a lowie na odrze poz

Marcin  Pisarski
pisaq (2009/09/05 23:02) 0

No niestety na moich łowiskach leszczowych nie mogę nic złowić na kukurydzę. No chyba, że leszcz żeruje ekstremalnie i masakrycznie i przynęta na haku nie gra roli. Natomiast kanapka z ryżu wędkarskiego i robaków białych nigdy mnie nie zawiodła.
W zasadzie to ilość ryżu definiuje selektywność przynęty.
Hah, kupiłem kurcze dwie paczki "Corn puff" tutti frutti i wanilia 12mm z trapera licząc na karasia, karpika albo większego leszcza ;>
Użyję na zasadzie proteiny. Przynęta raczej popularna z powodu dostępności i niewielkiej ceny, zatem liczę, że ktoś przyzwyczaił rybki do niej...
Przy okazji, fakt, tutti frutti nie różnią się ani zapachem ani smakiem(tak tak!) od wanilii - takie siano :x

Grzegorz Kułak
grzegorzk75 (2009/09/06 08:48) 0

Na spławik, blisko trzcin łowię leszcze na kukurydzę i białe robaki. Czasem trafi się coś na czerwonego, ale zazwyczaj wieszają się nieduże okonki. Z gruntu - kombinacja robactwa wszelkiej maści ze zwykłym ryżem preparowanym ze sklepu spożywczego. Do ryżu dosypuję trochę wanilii dla aromatu.

Piotr Wójcik
hubi (2009/09/06 09:16) 0

Kiedyś na Poraju duże brały na ryż preparowany i makaron gwiazdki

Mirosław Wardach
szczepcio (2009/09/08 11:39) 0

Z tą kukurydzą to też mi się nie sprawdza na leszcza, bardziej biały robak z makaronem lub pinka z ryżem.Osobiście widziałem na Poraju jak gość wyciągnął ładnego leszcza na obrotówkę.Moje zdziwienie nie miało granic.

Przemysław Rospędowski
FanAtyk (2009/09/08 20:23) 0

Ja łowię leszcze praktycznie tylko na pinki i białe - na wszystkie inne przynęty rzadziej biorą (przynajmniej tam gdzie łowię)

Rafał  Wójtowicz
Uszaty94 (2009/09/08 20:33) 0

ja teraz łowie na pinki i białe robaki. Czasem też biorą na kukurydzę ale polecam łowienie pierwszym sposobem ;)

użytkownik16122
użytkownik16122 (2009/09/08 21:19) 0

biały pinka czerwony makaron kukurydza ochotka itd. Moim zdaniem wszystko zależy od przyzwyczajeń na danym łowisku . Powinieneś przeprowadzić mały wywiad środowiskowy z miejscowymi wędkarzami i sukces murowany .

Łukasz B.
withanight88 (2009/09/08 22:02) 0

wszystkie ryby jakie zlapalem w tym sezonie(a mozna je policzyc na palcach jednej reki) poszły na białego robaka ! w szczególnosci liny... nie licze ryb po 20 cm.

Napisz odpowiedź