» » » Grupy » ★  Obserwuj★  Obserwujesz✕  Nie obserwuj

Na karpia w marcu ?


Witam, czy karp bierze w marcu byłem ostatnio nad stawem i gościu powiedział mi że z karpiem o tej porze roku to mam dać sobie spokój czy to prawda. I jeszcze 1 pytanie wiosną karpia na proteine łowić czy kukurydze czy robaki czy co ??

 


zgłoś naruszenie
#434729
wysłano: 2012/03/02 20:57
Nie jest to prawda ze w marcu karp nie bierze to zalezy od pogody i temperatury wody. Jak przez kilka dni sloneczko przyswieci to karp zacznie podplywc na plycizne i jest szansa na dobre polowy.



zgłoś naruszenie
#434981
wysłano: 2012/03/03 10:35
są połowy karpi nawet z pod lodu ja osobiscie łapałem karpie w marcu na pęczek ochotek założonych na delikatny zestaw spławikowy.Wędkowałem na dość dużej głębokości około 5 m
był to zbiornik wyrobiska glinianego tz. glinianka w miejscowości Michałowo koło Gniewkowo
kujawsko-pomorskie tam się wychowałem
Pozdrawiam i życzę dobrego wędkowania



zgłoś naruszenie
#435046
wysłano: 2012/03/03 12:22
a waszym zdaniem w marcu karpia lepiej łowić na proteine czy na robaki będę łowił na dużym zalewie na tym łowisku dużo osub karpie łapie na proteine ??



zgłoś naruszenie
#435097
wysłano: 2012/03/03 14:29


No to próbuj na proteinę, a na drugą wędkę kukurydza na zmianę z robakami.

Z kulek to polecałbym "wyraziste" smaki, jakieś śmierdziele, troszkę zanęty, no i dłuższy włos. I za daleko nie odchodź od wędek, bo brania nie będą takie jak latem :D




zgłoś naruszenie
#435472
wysłano: 2012/03/03 23:13
w marcu lepiej na jakies robale na proteine troche za wczesnie karp jeszcze nie zeruje tak jak latem czy wiosna lepszy od proteiny moze byc pellet rybny



zgłoś naruszenie

Reklama

#435496
wysłano: 2012/03/04 00:02
Zgadzam się. Ja na przedwiośniu łowię karpie na pellet Halibut 8 mm firmy Carp Zoom. Wyniki są o wiele lepsze niż stosując proteinę. 


zgłoś naruszenie
#435518
wysłano: 2012/03/04 07:35
Cześć
Peleciki bardzo dobra rzecz :-)
Dobrym pomysłem są też małe, szybko pracujące kulki zrobione np z zanęty zawodniczej CDB.
JK



zgłoś naruszenie
#435535
wysłano: 2012/03/04 08:48
O tej porze roku karp bierze :) i to odpowiedź na jedną część pytania. Złowienie karpia o tej porze roku to już inna sprawa przede wszystkim bardzo ostrożne nęcenie mało i pod kolor dna bo ryba jest teraz płochliwa. Co do przynęt odpuść sobie kulki pelety i postaw na przynęty mięsne biały,czerwony itp. Nie będzie łatwo i często zamiast karpia złowisz coś mniejszego ale trzeba być cierpliwym i nie można się poddawać .


zgłoś naruszenie
#435601
wysłano: 2012/03/04 10:45
O tej porze roku karp bierze :) i to odpowiedź na jedną część pytania. Złowienie karpia o tej porze roku to już inna sprawa przede wszystkim bardzo ostrożne nęcenie mało i pod kolor dna bo ryba jest teraz płochliwa. Co do przynęt odpuść sobie kulki pelety i postaw na przynęty mięsne biały,czerwony itp. Nie będzie łatwo i często zamiast karpia złowisz coś mniejszego ale trzeba być cierpliwym i nie można się poddawać .

Cześć
Chciałoby się zapytać jak bardzo płochliwy jest teraz karp i czy bardziej płochliwy niż w sierpniu a może w maju jest bardziej płochliwy.
Zapewniam Cię, że łowiłem docelowo karpie w marcu przy padającym śniegu na peleciki 10mm. Natomiast Ci co poszli na łatwiznę i próbowali robali siedzieli bez brania. 
Zdecydowanie odradzam nęcenie zanętami sypkimi. Worek PVA a w nim drobny 3mm pellet zalany jakimś dobrym liquidem ale dosłownie kilka kropli czyli typowo punktowe nęcenie. Nie polecam stosowania dipów i ogólnie przesadzania z mocą i ilością zapachu. Wszystko delikatnie lecz dość wyraźnie dosmaczone. 
Jesli białe robaki to tylko na Magot Clipa. W przypadku natrętnego zerowania drobnicy proponuję natychmiastową zmianę przynęty na pelleciki lub małe szybko pracujące kulki.
JK





zgłoś naruszenie

Reklama



#435675
wysłano: 2012/03/04 11:53
W 80% zależy to od łowiska i nie zgodze się że jedynym skutecznym sposobem jest umieszczanie przynęty na włosie wiele razy wczesną wiosną łowiłem na robaki zakładane na Haczyk no i oczywiście próbowałem peletów i kulek muszę stwierdzić że włos był tylko nieznacznie skuteczniejszy co według mnie świadczy o tym że nie powinno się przekreślać przynęt mięsnych. Nie wydaje mi się również że zrezygnowanie z metody włosowej to pójście na łatwizne.


zgłoś naruszenie
#435746
wysłano: 2012/03/04 13:38
Właśnie wracam z stawu łowiłem na proteine o smaku ryby efekty zerowe następnym razem spróbuje na robale mam jeszcze jedno pytanko w sprawie robali mam je mieszać np. białe z czerwonymi czy osobno dawać czy waszym zdaniem lepiej będzie jak dam z kuku np 2 białe robale i kukurydza a kuku z dipem jak tak to jakim :D



zgłoś naruszenie
#435757
wysłano: 2012/03/04 13:52
Bardzo fajnie na rybki działają kanapeczki tzn jak najbardziej warto łączyć różne przynęty :) ja naprzyklad stosuje połączenia wiosną biały +kuku ,czerwony +biały to bardzo fajnie dziala na duże jak i na małe ryby :)


zgłoś naruszenie
#436588
wysłano: 2012/03/05 18:52
A jakiej wielkości mam używać tych peletów i i jakim smaku prosił bym o linki



zgłoś naruszenie
#436601
wysłano: 2012/03/05 19:06

zgłoś naruszenie
#436902
wysłano: 2012/03/06 08:14

Wszysko fajnie, pięknie, że robal, że kuku niby lepsze.

Ok, ale wyjaśnijmy na początek co chcemy łowić? Czy interesują nas kroczki (dla mnie takie do 3-4kg), czy może karpie?

Jeśli kroczki, to ok, robale, kukurydza, feeder, spławik itd.

Jeśli zaś naprawdę chcesz złowić karpia, takiego sensownego, to daj spokuj z robalami.

Tu zgoszę się z Januszem. Pelecik, albo szybko pracujące kulki.

Najwcześniej udało mi się złowić karpia takiego ok. 8 kg kilka lat tenu na przełomie lutego i marca w cichej zatoczce osłoniętej od wiatru i dobrze nasłonecznionej. Żeby było ciekawiej, to na połowie powierzchni był jeszcze lód, a ryby mimo to już żerowały.

Jeszcze jedno, nie spodziewaj sie brań jak w środku sezonu. Jeden karp na 2 tyg. można uznać za dobry wynik.

pozdr.




zgłoś naruszenie
#436956
wysłano: 2012/03/06 10:37


Wszysko fajnie, pięknie, że robal, że kuku niby lepsze.

Ok, ale wyjaśnijmy na początek co chcemy łowić? Czy interesują nas kroczki (dla mnie takie do 3-4kg), czy może karpie?

Jeśli kroczki, to ok, robale, kukurydza, feeder, spławik itd.

Jeśli zaś naprawdę chcesz złowić karpia, takiego sensownego, to daj spokuj z robalami.

Tu zgoszę się z Januszem. Pelecik, albo szybko pracujące kulki.

Najwcześniej udało mi się złowić karpia takiego ok. 8 kg kilka lat tenu na przełomie lutego i marca w cichej zatoczce osłoniętej od wiatru i dobrze nasłonecznionej. Żeby było ciekawiej, to na połowie powierzchni był jeszcze lód, a ryby mimo to już żerowały.

Jeszcze jedno, nie spodziewaj sie brań jak w środku sezonu. Jeden karp na 2 tyg. można uznać za dobry wynik.

pozdr.         "  Jeśli zaś naprawdę chcesz złowić karpia, takiego sensownego, to daj spokuj z robalami. "


Tak , bo akurat te karpie łakną tylko i wyłącznie "kulek i pellecików " podanych  Jaśnie Wielmożnemu Panu na srebrnym talerzu przybranym żurawiną oraz gałązką koperku. Karp - chociaż wprowadzany do wód sztucznie , niejako na przymus a przy tym z wybitną szkodą dla środowiska : to także ryba . Nie jest karp jakby się komuś mogło zdawać : " tresowaną małpą " - mimo ,że w warunkach hodowli nabywa on odruchów warunkowych czyli poddaje się do pewnego stopnia procesowi udomowienia . ALE TO JEST RYBA ,A NIE TRESOWANY GIBON ! Dlatego nawet zwykły czerwony robaczek wykopany ze sterty kompostu - może się ( i często okazuje się  być )  dużo skuteczniejszym wabikiem aniżeli niejadalne , zawierające substancje toksyczne : "pellety " i "kulki proteinowe ". Gdzie jest napisane ,że akurat karp czy inna ryba żywi się kulkami proteinowymi ? Nigdzie ! A gdzie jest napisane ,że nawet duży karp -( notabene ,  który jest rybą powolną i ospałą - a jego szybkość to wynik bólu i stresu ) ; żywi się larwami owadów , mięczakami , skąposzczetami - które czerwony robak wiernie naśladuje ? WSZĘDZIE ! Moją najlepszą przynętą na karpia było ciasto z mąki pszennej i wody . Karpie zanęcone niewielką ilością zanęty - brały jak głupie , mimo iż wędkowałem w jeziorze naturalnym - , które  pomimo obecności tych ryb - nigdy nie powinno być zarybiane tym "gatunkiem". Nigdy i żadne wody polskie nie powinny zawierać w sobie karpia , amura , tołpygi i innych przybyszy , działających na szkodę środowiska  a także ( z  powodu niedostosowania ) ku własnemu uszczerbkowi.Nie wiem co mogło przypominać karpiowi ciasto z samej mąki ,ale dowodzi to jednoznacznie ,że efekty mogą być ( i często są )  identyczne jak przy połowie na kulki ! To co odróżnia kulki to przede wszystkim selektywność - inne ryby nie biorą już tak ochoczo - ponieważ ich zęby gardłowe nie byłyby w stanie rozetrzeć twardego pokarmu o dość dużych rozmiarach.  OSTATECZNIE JEDNAK , RZEC NALEŻY - IŻ WIARA W JAKĄŚ NAD-WARTOŚCIOWOŚĆ KULEK PROTEINOWYCH - TO TYLKO JEDEN Z PRZYKŁADÓW KATECHEZY KONCERNÓW I SUPERMARKETÓW , UCZĄCYCH JAK I NA CO WĘDKOWAĆ , BY  .... KIESZEŃ BYŁA PEŁNA . Handlowcom i producentom - WYZNAWCOM MLM - nie zależy na tym , by wędkarz zadowolony był z wędkowania ,  kieszenie jego były pełne a wody czyste i niepodmyte łajnem zapasionych 25 kg okazów obcych przybyszy .Bynajmniej !  Nie zależy im nawet na tym ,żeby te ryby były zdrowe - a jednak jest cecha , która ich łączy : TO KORZYŚĆ UZYSKIWANA,  POPRZEZ SPRZEDAŻ ZATRUTYCH CHEMIKALIAMI PRODUKTÓW I NACIĄGANIE NAIWNYCH LUDZI NA TĘ CAŁĄ PSEUDO- WĘDKARSKĄ IDEOLOGIĘ.



Ten post był edytowany przez autora o godzinie: 10:40:00
Ten post był edytowany przez autora o godzinie: 10:47:30
Ten post był edytowany przez autora o godzinie: 10:50:52
zgłoś naruszenie

 

#436960
wysłano: 2012/03/06 10:46
Zgadzam się :)


zgłoś naruszenie
#436969
wysłano: 2012/03/06 11:18


Wszysko fajnie, pięknie, że robal, że kuku niby lepsze.

Ok, ale wyjaśnijmy na początek co chcemy łowić? Czy interesują nas kroczki (dla mnie takie do 3-4kg), czy może karpie?

Jeśli kroczki, to ok, robale, kukurydza, feeder, spławik itd.

Jeśli zaś naprawdę chcesz złowić karpia, takiego sensownego, to daj spokuj z robalami.

Tu zgoszę się z Januszem. Pelecik, albo szybko pracujące kulki.

Najwcześniej udało mi się złowić karpia takiego ok. 8 kg kilka lat tenu na przełomie lutego i marca w cichej zatoczce osłoniętej od wiatru i dobrze nasłonecznionej. Żeby było ciekawiej, to na połowie powierzchni był jeszcze lód, a ryby mimo to już żerowały.

Jeszcze jedno, nie spodziewaj sie brań jak w środku sezonu. Jeden karp na 2 tyg. można uznać za dobry wynik.

pozdr.

Kroczek ?  Uważam ,że zanim używasz danego terminu - powinieneś najpierw sprawdzić znaczenie a nawet przeczytać coś na jego temat. Zajmij się najpierw lekturą a dopiero później łowieniem. Co wiesz na temat ryby , którą wędkujesz ? Jakie są jej zwyczaje , może biologia ....? Wychodzisz z założenie ,że skoro już złowiłeś parę dużych czy średnich karpi - to znalazłeś uniwersalne remedium na tę czy inną rybę ? Czytając twe wypowiedzi odnoszę wrażenie ,że  jedyne co masz głównie na uwadze to : jakie kulki kupić , jakie dipy itp kwestie a przecież nie na tym polega znajomość ryb , poznawania zwyczajów i wypracowywani strategii. Nawet karp ( gatunek obcy i szkodliwy dla rodzimego ekosystemu  a więc : ZAKAZ I jeszcze raz ZAKAZ ZARYBIEŃ POWINIEN OBOWIĄZYWAĆ W CAŁYM KRAJU ) ;nie jest przecież marionetką zaprogramowaną na kulki  proteinowe. Kulki to ostateczność - którą stosuje się  po to , by osłabić u ryby odruchy bezwarunkowe i skłonić do brania na wędkę - bo zawierają one rozmaite substancje , które wpływają na układ nerwowy ryby ( tryptaminy , aminokwasy , a także dodatki zwiększające łaknienie i przyspieszające trawienie - o działaniu naśladującym enzymy ).




zgłoś naruszenie
#436979
wysłano: 2012/03/06 11:47



Zgadzam się :)


A ja nie  zasmieca!! filozofia dla wlasnej niespelnionei i sflustrowanej satysfakcji pisze aby sam siebie podziwiac patrzcie jaki ja jestem Egon jak cholera




zgłoś naruszenie
#436998
wysłano: 2012/03/06 12:30

Wszysko fajnie, pięknie, że robal, że kuku niby lepsze.

Ok, ale wyjaśnijmy na początek co chcemy łowić? Czy interesują nas kroczki (dla mnie takie do 3-4kg), czy może karpie?

Jeśli kroczki, to ok, robale, kukurydza, feeder, spławik itd.

Jeśli zaś naprawdę chcesz złowić karpia, takiego sensownego, to daj spokuj z robalami.

Tu zgoszę się z Januszem. Pelecik, albo szybko pracujące kulki.

Najwcześniej udało mi się złowić karpia takiego ok. 8 kg kilka lat tenu na przełomie lutego i marca w cichej zatoczce osłoniętej od wiatru i dobrze nasłonecznionej. Żeby było ciekawiej, to na połowie powierzchni był jeszcze lód, a ryby mimo to już żerowały.

Jeszcze jedno, nie spodziewaj sie brań jak w środku sezonu. Jeden karp na 2 tyg. można uznać za dobry wynik.

pozdr.         "  Jeśli zaś naprawdę chcesz złowić karpia, takiego sensownego, to daj spokuj z robalami. "


Tak , bo akurat te karpie łakną tylko i wyłącznie "kulek i pellecików " podanych  Jaśnie Wielmożnemu Panu na srebrnym talerzu przybranym żurawiną oraz gałązką koperku. Karp - chociaż wprowadzany do wód sztucznie , niejako na przymus a przy tym z wybitną szkodą dla środowiska : to także ryba . Nie jest karp jakby się komuś mogło zdawać : " tresowaną małpą " - mimo ,że w warunkach hodowli nabywa on odruchów warunkowych czyli poddaje się do pewnego stopnia procesowi udomowienia . ALE TO JEST RYBA ,A NIE TRESOWANY GIBON ! Dlatego nawet zwykły czerwony robaczek wykopany ze sterty kompostu - może się ( i często okazuje się  być )  dużo skuteczniejszym wabikiem aniżeli niejadalne , zawierające substancje toksyczne : "pellety " i "kulki proteinowe ". Gdzie jest napisane ,że akurat karp czy inna ryba żywi się kulkami proteinowymi ? Nigdzie ! A gdzie jest napisane ,że nawet duży karp -( notabene ,  który jest rybą powolną i ospałą - a jego szybkość to wynik bólu i stresu ) ; żywi się larwami owadów , mięczakami , skąposzczetami - które czerwony robak wiernie naśladuje ? WSZĘDZIE ! Moją najlepszą przynętą na karpia było ciasto z mąki pszennej i wody . Karpie zanęcone niewielką ilością zanęty - brały jak głupie , mimo iż wędkowałem w jeziorze naturalnym - , które  pomimo obecności tych ryb - nigdy nie powinno być zarybiane tym "gatunkiem". Nigdy i żadne wody polskie nie powinny zawierać w sobie karpia , amura , tołpygi i innych przybyszy , działających na szkodę środowiska  a także ( z  powodu niedostosowania ) ku własnemu uszczerbkowi.Nie wiem co mogło przypominać karpiowi ciasto z samej mąki ,ale dowodzi to jednoznacznie ,że efekty mogą być ( i często są )  identyczne jak przy połowie na kulki ! To co odróżnia kulki to przede wszystkim selektywność - inne ryby nie biorą już tak ochoczo - ponieważ ich zęby gardłowe nie byłyby w stanie rozetrzeć twardego pokarmu o dość dużych rozmiarach.  OSTATECZNIE JEDNAK , RZEC NALEŻY - IŻ WIARA W JAKĄŚ NAD-WARTOŚCIOWOŚĆ KULEK PROTEINOWYCH - TO TYLKO JEDEN Z PRZYKŁADÓW KATECHEZY KONCERNÓW I SUPERMARKETÓW , UCZĄCYCH JAK I NA CO WĘDKOWAĆ , BY  .... KIESZEŃ BYŁA PEŁNA . Handlowcom i producentom - WYZNAWCOM MLM - nie zależy na tym , by wędkarz zadowolony był z wędkowania ,  kieszenie jego były pełne a wody czyste i niepodmyte łajnem zapasionych 25 kg okazów obcych przybyszy .Bynajmniej !  Nie zależy im nawet na tym ,żeby te ryby były zdrowe - a jednak jest cecha , która ich łączy : TO KORZYŚĆ UZYSKIWANA,  POPRZEZ SPRZEDAŻ ZATRUTYCH CHEMIKALIAMI PRODUKTÓW I NACIĄGANIE NAIWNYCH LUDZI NA TĘ CAŁĄ PSEUDO- WĘDKARSKĄ IDEOLOGIĘ.

Cześć
To łów sobie na te czerwone robaczki na to ciasto z mąki - przecież nikt Ci nie broni.
Tylko nie wmawiaj nikomu o efektach porównywalnych do kulek proteinowych bo jest to niczym nie potwierdzona teoria a właściwie Twój wymysł.   Poza tym je często zapraszam wędkarzy łowiących na robaczki i innego rodzaju przynęty na ryby. Proszę bardzo - udowodnij mi, że jest jak mówisz i pojedź ze mną na ryby. Złów więcej i większe karpie w tym samym czasie. Ja już widziałem mądralińskich, którzy po dobie stwierdzali, że mają kiepskie miejsce ;-) mimo, że łowiliśmy na łowisku specjalnym. A przecież zawsze dostawali fory z wyborem miejsca :-) Owszem pojedyncze okazy w porywach mające do 3kg się im trafiały  z tym, że ja przez osiem godzin ( w tym samym czasie ) miałem na macie 5 ryb ważących np 28kg co przy jednym okazie 2kg jest wynikiem przytłaczającym i jasno pokazującym, że nie robaczki, ciasta z mąki czy kaszy ale kulki są tą przynętą, którą karpie bezbłędnie rozpoznają i chętniej konsumują. 
Czy Ty myślisz, że zanęty kupowane w sklepie lub nie daj Boże wykonywane z dostępnych resztek obiadowych są zdrowe dla ryb? Ja widziałem w zanętach i szkło, zmielone opakowania po ciastkach, jakieś nie wiadomego pochodzenia kawałki ala gumy do żucia, podpleśniałe orzeszki itd.
JK



zgłoś naruszenie
#437022
wysłano: 2012/03/06 13:38



Zgadzam się :)


A ja nie  zasmieca!! filozofia dla wlasnej niespelnionei i sflustrowanej satysfakcji pisze aby sam siebie podziwiac patrzcie jaki ja jestem Egon jak cholera


"Egon " ?????To dość rzadkie imię męskie.Można pozazdrościć ." A ja nie zasmieca " !!Wlasnej niespelnionej sflustrowanej podziwiac . Wybacz,ale  nie potrafię tego przeczytać.



zgłoś naruszenie
#437023
wysłano: 2012/03/06 13:38



Koniec - nie wracam już do tej tematyki.



Podgląd zdjęć na forum dostępny jest tylko dla zalogowanych użytkowników.

załóż konto lub zaloguj się


Ten post był edytowany przez autora o godzinie: 13:40:20
zgłoś naruszenie
#437029
wysłano: 2012/03/06 13:57
ja cały czas łowię na kulki proteinowe i daje to dobre efekty, moim zdaniem w marcu najlepiej się wybrać na karpia w ciepły dzień



zgłoś naruszenie
#437064
wysłano: 2012/03/06 15:08
Każdy woli co innego ;P
Jeden piwo drugi flache ;D
Wszystko zależy od okoliczności i od ryby na którą sie nastawiamy :D



zgłoś naruszenie
#437094
wysłano: 2012/03/06 16:01
mnie ucieszy nawet 3kg osobnik bo w całym poprzednim sezonie złapałem tylko kilka 0,7-1,5kg :(( cały sezon łowiłem na białe robaki z kuku i na czerwone robaki te 1kg brały mi na 2 białe i kuku :D w całym sezonie złapałem około 5 okazów :((



zgłoś naruszenie

 

1234&helip; ostatnia

strona główna forum


Google