Mrożone Ukleje

Witam :)
Zwracam się z zapytaniem do osób doświadczonych. 
Chciałbym gdzieś powiedzmy w październiku czy listopadzie zapolować na drapieżnika a chciałbym łowić na trupka bo o żywca raczej trudno jeśli nie ma się własnego stawu. 
Mianowicie chodzi mi o to czy mogę przechować jakoś ukleje np złowioną teraz do września ? Tak by później nadawała się na hak. 
Ewentualnie też jeżeli ktoś może się podzielić doświadczeniem jak wtedy łowić takie okazy(sandacz, szczupak) na jaką przynętę :)
Z góry dziękuję za udzielone informacje pozdrawiam :) 
Krzysztof Kloc
ryukon1975 (2013/08/26 21:37) 0

Ukleje złowione pomiędzy połową a końcem września trzymam w zamrażarce i łowię na nie śmiało do końca grudnia a nawet i w marcu. Trzeba pilnować aby nie przeszły zanadto innymi zapachami czyli dobrze zapakować.

Michał Wójcicki
Wachta (2013/08/26 22:39) 0

Wczoraj po obiadku pojechałem posiedzieć na odnodze Warty. Nie znoszę uklei !!! ;)

użytkownik32263
użytkownik32263 (2013/08/26 22:39) 0

Dokładnie jak Krzysiu napisał:) Dobrze zapakować i szlus na samo dno zamrażarki.

Tylko pamiętaj że ryba po odmrożeniu staje się miększa więc nie wolno jej rozmrażać i znów zamrażać. Jedynie jedno mrożenie a potem od razu na rybki bo trupek za szybko spadnie z haka.

użytkownik141462
użytkownik141462 (2013/08/27 09:40) 0

ja mam chyba z przed 2 lat jeszcze ukleje karasie i słonecznicę zamrożoną i na sandacza sie nadaje dobrze. nie spada ale nie rozmrażam nigdy tylko biorę całą paczkę nad wodą i na pół zamrożone zakładam na małą kotwiczkę

Michal Jackowski
grzesiek35 (2013/08/28 08:38) 0

słonecznica nie jest pod ochroną?

Krzysztof Kloc
ryukon1975 (2013/08/28 08:44) 0

słonecznica nie jest pod ochroną?


 

 

 

Przykładowo u mnie w Okręgu nie jest.

 

piotr
hudzik (2013/08/28 08:53) 0

No właśnie ukleje robią się strasznie miękkie i wodnite , po rozmrożeniu i w zasadzie można użyć je do dalekich rzutów tylko raz jak jeszcze nie odtajały całkowicie , najgorzej jak w łowisku jest sporo raków , bo tak miękką padlinę , są w stanie obrać z mięsa do kości w godzinkę. Najlepiej  złapane ukleje  , przed mrożeniem uzbroić już w przypony z hakami , zapakować do foli śniadaniowych i nad wodą tylko odpakowywać i rzucać.

luzy luzy
luzy (2013/08/28 20:33) 0

Ja przeszywam przez całość od pyska do ogona i nic nie spada :)

Napisz odpowiedź