witam wszystkich . mam pytanie może ktoś wie jaka jest woda na Wiśle w okolicach warszawy ?? z góry dziękuje i pozdrawiam 
Sebastian Skłodowski
sebavito
(2011/07/31 14:22) 0

wszystkie główki zalane,woda mętna i płyną nią różne śmieci typu patyki,trawa itp...
Nie proponuję Ci wędkowania na Wiśle w chwili obecnej...

artur  rycak
arturro006
(2011/07/31 14:28) 0

dzięki śliczne . jak mam wolne zawsze jest woda wysoka jak na złość moze nastepnym razem sie uda pozdrawiam 

Sebastian Skłodowski
sebavito
(2011/07/31 14:34) 0

ogólnie ciężka sprawa z połowem na rzecze,woda cały czas wysoka, nie wiadomo gdzie ryby szukać..a do tego nad Warszawą właśnie przetacza się burza i znowu pada...

Grzegorz Bałchan
kaban
(2011/07/31 14:54) 0

Ja czekam na "normalną" wodę już blisko miesiąc.

artur  rycak
arturro006
(2011/07/31 15:09) 0

nie wiem co się dzieje ale przez ostatnie lata ciężko o dobra pogodę jak nie powodzie to wysoki stan jak tak dalej pójdzie to o rzekach można będzie zapomnieć :( 

Jarosław Urban
minus
(2011/07/31 15:11) 0

tutaj można sprawdzać poziomy rzek w Polsce

http://www.pogodynka.pl/polska/hydro/wisla/

jarek lutek
lucus
(2011/07/31 15:25) 0

Witam wszystkich byłem wczoraj na wiśle tak około 21 zamiarem zaliczenia nocki. O godz 1 w nocy zwinełem się bo straszna lipa do tego nie przestawał padać deszcz obok dwóch gości złapało małego sumika wisła przybierała a brań zero. Teraz odczekam aż spłynie ten bród bo to nie ma sensu. Pozdrawiam wszystkich LUCUS

Tomasz K.
raindog
(2011/08/20 20:57) 0

Zrobiłem sobie dzisiaj pierwszy wypad nad Wisłę - niedaleko dorzecza Raby. W zasadzie na 100g ciężarek dało się tylko łowić przy brzegu za małym półwyspem. Każdy inny rzut sprawiał, że ciężarek szedł szybko do brzegu. W ciągu 4 godzin woda podniosła się o 0,5, choć nie padało. Co do samej wody - jeden wielki syf. Brudna i pełna różnego rodzaju "pływających zaczepów" (czyt. śmieci, gałęzi itp.), które w najlepszym wypadku powodują szybkie ugięcie szczytówki.


Cóż mogę powiedzieć? Wypad się nie udał. Będę musiał jeszcze poczekać na pierwszą rybę z rzeki, gdyż dotąd łowiłem tylko na stawach i jeziorach.