GDZIE SĄ RYBY....... - forum zarybienia wedkuje.pl

wedkuje

utworzono: 2010/01/24 20:30

GDZIE SĄ RYBY.......



#99153
wysłano: 2010/05/18 18:01
wedlug PZW w poszczegolnych okregach jak patrze ile ryb wpuszczaja to  na pusty haczyk powinno sie łapac :)ciagle zarybiaja i to dziesiatkami tysiecy narybku :)po 10 tys sztuk szczupaka brzany itd a realia kazdy zna hehe bylo by za pieknie zeby bylo prawdziwie


zgłoś naruszenie


#99257
wysłano: 2010/05/18 21:18
Bo te zarybienia są na papierze, a odłowy kontrolne są już faktycznie prowadzone.



zgłoś naruszenie
#99271
wysłano: 2010/05/18 21:36
Oni zarybiają sobie własne kieszenie. Kasy mają w brud a wędkarz to kura co znosi złote jajka



zgłoś naruszenie
#101286
wysłano: 2010/05/24 20:25
Witam..! A mnie dziwi tylko jedno,dlaczego zarybia się tak jakoś dziwnie w większości po tajemnie:) a poinformować wędkarzy dać znać straży,im więcej ludzi przy zarybieniach tym mniejsze sądy o przekręty! nie potrzebnych zdań! i każdy co zada takie pytanie ma rację! napisać można wiele!Pozdrawiam...



zgłoś naruszenie

Reklama

#101398
wysłano: 2010/05/25 00:08
Widzę ,że co niektóre osoby wypowiadające się w tym wątku, poniosła jakaś psychoza!!!
Jak można wypowiadać się na temat odłowów, zarybień w Gnieźnie i do tego jeszcze oczerniając ludzi, będąc mieszkańcem Pruszcza Gdańskiego.
Koledzy w mieście Gniezno obecnie objęte są dwa jeziora programem rekultywacji, jest to jezioro Jelonek, które nie jest pod opieką PZW, oraz jezioro Winiary, woda PZW. Pieniądze na rekultywację tych jezior są ze środków unijnych, które pozyskał Urząd Miasta Gniezna. W programie realizowanym na tych zbiornikach są zarówno odłowy ryb karpiowatych jak i zarybienia szczupakiem, które odbyły się na jesień 2009r oraz w maju 2010r. Tak na marginesie w rzekomą korupcję kolego Przemek238 wmieszany jest Prezydent Miasta Gniezna oraz Wydział Ochrony Środowiska. Dlatego drogi kolego uważaj co stukasz w klawiaturę.




zgłoś naruszenie
#101400
wysłano: 2010/05/25 01:01


Wiem gdzie te ryby kolego. Trafiły do sklepów rybnych. Często tam można spotkać ryby.



zgłoś naruszenie
#101448
wysłano: 2010/05/25 10:08
Widzę ,że co niektóre osoby wypowiadające się w tym wątku, poniosła jakaś psychoza!!!
Jak można wypowiadać się na temat odłowów, zarybień w Gnieźnie i do tego jeszcze oczerniając ludzi, będąc mieszkańcem Pruszcza Gdańskiego.
Koledzy w mieście Gniezno obecnie objęte są dwa jeziora programem rekultywacji, jest to jezioro Jelonek, które nie jest pod opieką PZW, oraz jezioro Winiary, woda PZW. Pieniądze na rekultywację tych jezior są ze środków unijnych, które pozyskał Urząd Miasta Gniezna. W programie realizowanym na tych zbiornikach są zarówno odłowy ryb karpiowatych jak i zarybienia szczupakiem, które odbyły się na jesień 2009r oraz w maju 2010r. Tak na marginesie w rzekomą korupcję kolego Przemek238 wmieszany jest Prezydent Miasta Gniezna oraz Wydział Ochrony Środowiska. Dlatego drogi kolego uważaj co stukasz w klawiaturę.


Widzisz, taka jest wlasnie Polska. Wszyscy wiedza wszystko najlepiej. Ktos chlapnie, nie majac zadnych dowodu, tylko tak mu sie wydaje, a bloto przylepi sie do oskarzonych na stale. Najgorsze jest to ze im glosniej krzyczysz, tym wiekszy masz poklask. 0 argumentow. Wazne zeby bylo glosno.



zgłoś naruszenie
#101491
wysłano: 2010/05/25 11:54
Witam!
Ja mam pytanko!
Gdzie mozna polowic bez karty wedkarskiej?? Sa jakies dobre miejscowki, a moze stawy prywatne???

Pozdrawiam



zgłoś naruszenie
#101491
wysłano: 2010/05/25 11:54
#101492
wysłano: 2010/05/25 11:55
Chodzi mi o gniezno i okolice:)



zgłoś naruszenie

Reklama


95-07446 WATHOSE GR46

95-07446 WATHOSE GR46 - cena opinie sklep.wedkuje.pl align

Solidne, elastyczne i lekkie. Doskonała jakość wykończenia i niewielka waga. W komplecie praktyczna saszetka. Materiał spodniobuty: 100% Nylon pokryty PVC Materiał saszetka: 100% Nylon pokry

cena: 159,00 PLN


#101628
wysłano: 2010/05/25 20:38
Chyba ryby są w wodzie ale pewny nie jestem




zgłoś naruszenie
#109674
wysłano: 2010/06/14 22:27
Oczywiście nie wszędzie mają miejsce takie negatywne zjawiska jak opisane przez kolegów, więc Ci działacze PZW, którzy prowadzą racjonalną gospodarkę zarybieniową moga się czuć skrzywdzeni faktem wrzucania wszystkich do jednego worka. Bezspornym natomiast faktem jest, że w pobliskich łowiskach administrowanych przez PZW od wielu lat są co raz gorsze wyniki połowów i opinia to podzielana jest powszechnie przez wędkarzy. Można zastanawiać się jakie są tego przyczyny, bo teoretycznie środków finansowych na zarybienie jest znacznie więcej niż kiedyś ze względu na ciągły wzrost liczebny wędkarzy, a więc i kwoty wynikającej ze składek. Uważam, że nie można oskarżać działaczy PZW o napełnianie lodówek nie mając dostatecznych dowodów, ale jeśli takie posiadamy, to należy działać w celu zapobieganiu tego typu patologicznym zjawiskom. Dobrze byłoby też, gdyby szeregowi wędkarze w kołach naciskali na to, by mogli brać udził w akcjach zarybiania jako, że "pańskie oko konia tuczy", a w tym przypadku może też spowodować poprawę stanu zarybienia.



zgłoś naruszenie
#109692
wysłano: 2010/06/14 23:09
Dobrze byłoby też, gdyby szeregowi wędkarze w kołach naciskali na to, by mogli brać udził w akcjach zarybiania jako, że "pańskie oko konia tuczy", a w tym przypadku może też spowodować poprawę stanu zarybienia.


Z drugiej strony jak znam naszą polską mentalność, to duża część z tych szeregowych wędkarzy szła by na te zarybienia z wędkami w rękach. I w ten oto sposób po kilku dniach z zarybionego zbiornika stałby się bezrybny. I podniosły by się głosy lamentu: "a gdzie są ryby?" Czyli - jak zwykle.



zgłoś naruszenie
#109712
wysłano: 2010/06/15 00:40
Z drugiej strony jak znam naszą polską mentalność, to duża część z tych szeregowych wędkarzy szła by na te zarybienia z wędkami w rękach. I w ten oto sposób po kilku dniach z zarybionego zbiornika stałby się bezrybny. I podniosły by się głosy lamentu: "a gdzie są ryby?" Czyli - jak zwykle.

Niestety Kolego Sapek przyznaję Tobie rację w 100%. Jeżeli zarybienia na danym akwenie odbywają się narybkiem np. sandacza lub szczupaka, zawsze jest larum ,że co oni w tych workach przywieźli, to za mało!!! Kiedy to urośnie? Inną sprawą są zarybienia tak nie chcianym w naszych wodach karpiem. Gdy tylko rozejdzie się wiadomość o zarybieniu, to wtedy w zapomnienie idą limity połowu i wymiar ochronny. Na jesień 2009r do zbiornika, który jest opisywany w tym temacie " GDZIE SĄ RYBY....." został wpuszczony szczupak wielkości około 35 do 40 cm w ilości 300 kg, co do ilości czy to dużo czy mało nie mi oceniać, jestem wędkarzem a nie ichtiologiem. Przy zarybieniu była spora grupa ludzi, cała akcja została opisana na kilku stronach internetowych oraz w lokalnej gazecie, i co ? Koledzy wędkarze znów zapomnieli zabrać nad wodę regulamin AMATORSKIEGO POŁOWU RYB !!! Wiem za chwilę ktoś powie, a gdzie była PSSR, a gdzie SSR? Ja zadam pytanie: gdzie TY byłeś kolego i po której stronie? czy może twoja lodówka nie zamyka się od za krótkich szczupaków? W myśl regulaminu Każdy z nas wędkarzy może i ma prawo do kontroli innego wędkującego




zgłoś naruszenie
#110142
wysłano: 2010/06/16 11:24
wedlug PZW w poszczegolnych okregach jak patrze ile ryb wpuszczaja to  na pusty haczyk powinno sie łapac :)ciagle zarybiaja i to dziesiatkami tysiecy narybku :)po 10 tys sztuk szczupaka brzany itd a realia kazdy zna hehe bylo by za pieknie zeby bylo prawdziwie


A mi się zdaje, że 10 tysięcy narybku szczupaka, brzany, to bardzo, bardzo mało, więc nie wiem jak mogłeś pomyśleć, by ta ryba czepiała się haczyka;-) Brak wyobraźni przestrzennej? Ale to domena kobiet przecież...



zgłoś naruszenie
#110165
wysłano: 2010/06/16 13:33
"Można zastanawiać się jakie są tego przyczyny, bo teoretycznie środków finansowych na zarybienie jest znacznie więcej niż kiedyś ze względu na ciągły wzrost liczebny wędkarzy, a więc i kwoty wynikającej ze składek".
Czemu wszyscy widza tylko jedna strone medalu. ?

Ze skladek jest wiecej, ale i wiecej jest wedkarzy wylawiajacych te ryby. Nie wiem jaki procent ogolnych oplat idzie na zarybianie ale nawet przy 100% (ok 200 zl / rok) to kazdy wedkarz lowiacy i zabierajacy rocznie np. 15 kg szczupakow tworzy juz deficyt.

Nie bronie tu PZW, ale miejmy swiadomosc ze kwoty na zarybianie naprawde nie sa powalajace w skali kraju (i w skali tego co rocznie zje 600 000 wedkarzy). Owszem, ryby sie wycieraja i niejako same rozmnazaja. Ale skutecznosc tego tarla na wielu wodach jest praktycznie 0. O tym tez wielu zapomina myslac ze ryby biora sie w rzekach "z niczego". Obawiam sie ze w wielu rzekach gdyby nie zarybienia juz nic by nie plywalo. O tym co dzieje sie u mnie opisywalem w innym poscie. Tarla praktycznie nie bylo od wielu wielu lat. Naturalny narybek zobaczylem w tym roku.
PS. 10 000 szt narybku to kropla w morzu. Z tego moze dorosnie do wymiaru kilkanascie ryb. A do wielkosci okazowej moze jedna. To duzo ?.



zgłoś naruszenie
#110192
wysłano: 2010/06/16 15:01
Witam wszystkich zainteresowanych.

Jako wędkarz amator - wędkujący tylko w wolnej chwili (choć ostatnio dosyć intensywnie) nie będę wypowiadał się jako znawca tematu od lat... ale jedno mnie dziwi.

W mojej okolicy jest kilka łowisk które jeszcze rok temu były łowiskami specjalnymi - za dodatkową opłatą - specjalnie zarybianymi przez PZW. Stan taki utrzymywał się przez kilka sezonów. Od tego roku PZW zmieniło łowisko specjalne na inne, a na tym starym można łowić tylko na podstawie ważnej karty oczywiście opłaconej.

Będąc ostatnio na tym już nie "specjalnym" łowisku, zauważyłem, że większość wędkarzy wraca na pusto (nie chodzi o zabieranie ryby do domu, ale bez większych brań). To mnie dziwi, że jest sezon gdzie siedzi wędkarz na wędkarzu i czasami nie ma gdzie usiąść - nagle łowisko przestaje być "specjalne" i wraz z fala wędkarzy znikają brania....

Takie moje przemyślenie. Macie coś podobnego ??



zgłoś naruszenie
#110195
wysłano: 2010/06/16 15:52
Trudno cos powiedziec o przyczynie nie znajac ani lowiska ani ryb tam plywajacych.
Sa dwie mozliwosci. Albo odlowili ryby sieciami (po cichu, zeby nikt sie nie dowiedzial) i zrezygnowali z wody jako lowiska specjalnego (oczywiscie pisze o PZW).
Albo nie musieli odlawiac a po prostu przestali zarybiac. Tak np jest na CP. Wystarczy ze nie zarybiaja z 1 miesiac a juz zaczyna robic sie pustynia teczakowa. Lowia tylko nieliczni stali bywalcy, ktorzy znaja siedliska starych ryb. A woda wyglada jak wymarla.
Jest jeszcze trzecia mozliwosc. Klusownicy wybrali ryby a PZW olalo sprawe i zrezygnowalo z OS'u.



zgłoś naruszenie
#110640
wysłano: 2010/06/17 16:18
ryby są tylko nie chcą brać.. zależy też od pogody


zgłoś naruszenie
#111384
wysłano: 2010/06/19 18:45
Witam serdecznie!!!Nie no zarybiaja,zarybiaja szkoda tylko ze wlasne stawy prywatne albo znajomych!!!Sam osobiscie widzialem jak w zeszlym roku mieli zarybic staw,ryby byly w beczce ok.150litrowej.ponoc tam bylo 80 kilo karpia i lina po czym podszedl chlopak 19 lat podniosl beczke z przyczepki i ok. 40metrow zaniosl nad brzeg i wylal zawartosc do stawu jak dla mnie to byla paranoja malolat podniosl beczke ok.160kilo!!! To jest to ich zarybianie wlasnie!!!POZDRO WIELKIE!!!!!!!


zgłoś naruszenie
#113507
wysłano: 2010/06/24 23:12
zobaczcie co się dzieje. Zarybień nie ma wcale i ludzie jadą do Swecji. Ja też planuje za rok może 2 . Tutaj nie ma ryb. Kartę wykupuje tylko dlatego zeby w spokoju popijać sobie piwko i się nie oglądać W Polsce zarybia się głównie karpiem, amurem bo tania ryba. Po co wogle wpuszcza się narybek. 3/4 z tego zginie. Powinno wpuszczać się podchowane ryby. Żal patrzeć na Polskie wody.



zgłoś naruszenie
#113554
wysłano: 2010/06/25 09:01
dla mnie zarybianie karpiem czy amurem bardzo odpowiada \sporym kroczkiem\ bo lubie na zasiadce obserwowac jak idzie w gore bombka  zgadzam sie z jednyn ze po takim zarybieniu powinien byc zakaz polowu nawet 10 dni az ta ryba sie zaklimatyzuje 


zgłoś naruszenie
#113563
wysłano: 2010/06/25 09:26

dla mnie zarybianie karpiem czy amurem bardzo odpowiada \sporym kroczkiem\ bo lubie na zasiadce obserwowac jak idzie w gore bombka  zgadzam sie z jednyn ze po takim zarybieniu powinien byc zakaz polowu nawet 10 dni az ta ryba sie zaklimatyzuje 


A co przy innych rybach bombka idzie w dół :-) ???

Ps. Amur i karp to gatunki "obce" i powinien być zakaz zarybiania tymi szkodnikami wód otwartych (w przypadku amura zresztą taki zakaz jest). Wbijcie sobie to wreszcie do głowy.




zgłoś naruszenie
#113596
wysłano: 2010/06/25 12:11



A co przy innych rybach bombka idzie w dół :-) ???

Ps. Amur i karp to gatunki "obce" i powinien być zakaz zarybiania tymi szkodnikami wód otwartych (w przypadku amura zresztą taki zakaz jest). Wbijcie sobie to wreszcie do głowy. Od razu widać kiedy odzywa się wędkarz , nie konsument prywatnych bajorek zapełnoianych po brzegi - KARPIEM , AMUREM , BUFFALO CZARNYM , PSTRĄGIEM TĘCZOWYM I CZYM  TAM JESZCZE CO UDAŁO SIĘ PRZYWIEŹĆ DO POLSKI. W 100 % zgadzam się z Ko, GBH .




zgłoś naruszenie
#113598
wysłano: 2010/06/25 12:20


Witam Kolegę pawelz . Uważam że Twoja wypowiedź  w wątku "GDZIE SĄ RYBY " stanowi rozwiązanie problemu z którym borykam się już od dawna . Łowię bowiem na tzw łowiskach "GOSPODARZY JEZIOR " , które niegdyś będąc bardzo rybne i atrakcyjne pod względem wędkarskim - dzisiaj " z niewiadomych względów " niemalże  wydają się być martwe i wyrybione . Pozdrawiam .


zgłoś naruszenie
#113602
wysłano: 2010/06/25 12:37


Oto obraz ( olej na płótnie ) pt "RYBAK Z SIECIĄ " . Myślę że tak powinien wyglądać nowy symbol PZW :) HE HE .


Podgl?d zdjęć na forum tylko
dla zalogowanych użytkowników.

załóż konto lub zaloguj się

zgłoś naruszenie






strona główna forum


Google